-
Posts
32793 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andzia69
-
Zostały juz tylko 3 maluchy - jeden wpadł pod samochód:-( Poprosiłam,zeby jak się da złapac maluchy i wsadzic gdziekolwiek - do szopy, stodoły, zeby zaden już nie wpadł pod samochód. Dziewczyna prosiła o tabletki na odrobaczenie, bo mówi,że maluchy mają wielkie brzuszki. No i zdjęcia!!! Bo bez nich nawet ogłoszen nie da się zrobic:-(
-
Lunka z Radomia-zasiedziała się w DT... zostaje u mnie na zawsze.
andzia69 replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
żeby ich szlag trafił:angryy::angryy::angryy: co za sk..nstwo - biorą psiaka, a potem won na beton bo maluch fajniejszy!!!! Ja bym im wogóle zabroniła trzymać psy - bo i ten maluch wyrośnie i znowu go na beton wsadzą!!!! -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
andzia69 replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Popatrzcie - Asta to pomniejszona wersja psiaka sugarr:loveu: [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/8703/razemfr2.jpg[/IMG] -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
andzia69 replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Dowiedzcie sie proszę o tego/ta dalmatynczyka!!! Pani z okolic Biełegostoku chciała wziac dalmasię z tamtego schroniska, ale schronisko robi sobie licytację na sukę:angryy: więc jesli to byłby młody psiak, lubiacy dzieci to moze udałoby sie sunię do tych ludzi jakos wepchnąć... tylko zdjęcie by się przydało -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
andzia69 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
napewno Sonieczka nie ma domku, aktóre bulwki - kurdę, ja juz się pogubiłam;) -
gem - wyślij mi proszę twój nr tel. na pw to ja im jutro wyślę sms,żeby się wreszcie skontaktowały jeśli im zależy
-
mrowa - zacznij od końca i tak z parę stron...ja też już nie opanowuję tego, a wolontariuszki nie zawsze piszą, które są, a których już nie ma. Ale myslę,że te z ostatnich stron są jak najbardziej potrzebujące, a resztę będziemy odgrzebywać;) majaa - muszę napisać do tamiczek albo Ani, bo gucio się chyba poddała po nieudanej adopcji astki
-
a i odpowiedziałam,ze osoba z tego drugiego nr tel miała zadzwonić i umówić się na zdjęcia to odpowiedziała mi,że nie mają tego nr tel - do gema domyślam się!
-
a ja znowu dostałam sms ale z heya: czy cos sie zmieniło w sprawie piesków dziś ktoś miał przyjechać z dogo i miał zrobić zdjęcia ale nikogo nie było
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
andzia69 replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
oj - przecież jeszcze 3 maluszki są bez domków!!! A poza tym...mało maluszków na dogo?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Saddam - Pit który miał umrzec- Ma Kochający DOM!!!!!!
andzia69 replied to Apbt_sól's topic in Już w nowym domu
Kostek - ja już cisznę mrówę i cisnę:evil_lol::evil_lol::evil_lol: na wątek ją wysłałam - skoro ma taką dobrą rękę (znalazła juz domek dla Gucia z Krakowa!!!) to niech działa dalej! -
Saddam - Pit który miał umrzec- Ma Kochający DOM!!!!!!
andzia69 replied to Apbt_sól's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img322.imageshack.us/img322/3959/obraz153xh6.jpg[/IMG][/quote] tak to się moja Torcia też rozwala(ino nie ma czego wietrzyć:evil_lol:) - najgorzej,że się rozwala na mojej połówce,a mój tz ma caaałą połówkę do spania.A na dodatek z drugiej strony łeb mi kladzie mój onek. I czasem to czuję się, jakbym to ja się położyła na ich łóżku, nie na moim! -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
andzia69 replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
sugarr - myślę,że nic im nie będzie. A jak suka wychodzi na dwór a maluchy nie szczepione to co - też ma się załatwiać w domu? To chodzi o kontakty z psami latającymi luzem, bezpańskimi. A sunia jest już od jakiegoś czasu u p. Adama i jak na razie żadnych niepokojących objawów nie miała. Więc chora na jakąś wirusówkę nie jest. Nie martw się na zapas bo osiwiejesz:eviltong: A mam do ciebie jeszcze jedną prośbę - dzwoniła do mnie dzisiaj Ola (wzięła od nas ze schronu sunieczkę, która niestety nie przeżyła nosówki). Ma trochę karmy, troszkę zamrożonej wołowinki i czegoś tam jeszcze. Czy mogłabyś do niej zadzwonić, umówić się jakoś i wziąć tą karmę od niej - tobie się przyda na pewno, a Ola jest dalej roztrzęsiona po stracie Gafy i raczej nie myśli o nowym psiaku. Jesli chcesz podam ci tel. na pw -
A do mnie pisała osoba z tel, który podałam gemowi 886795952 i pisze: byłam u tego pana od piesków nie sa odrobaczone ani szczepione ten pan kupuje im mleko i chleb ale juz nie ma ich za co karmić i najgorsze tam nie ma ogrodzenia i psy wychodza na ulice ten pan dzis sie wsciekl i kazal mi je zabierac do siebie jak sie nimi tak interesuje nikt nie ma aparatu wydaje mi się,że to jest jakaś młoda dziewczyna z sąsiedztwa, której się żal tych psiaków zrobiło. A gościa to bym normalnie:mad::mad::mad:
-
[quote name='ansie']Oczywiście ze jest :) Tylko małe urwanie głowy. Mamy kolejną mamusię- Czekoladka ma prześliczne cztery maluszki -dwie kolejne czekoladki i dwa czarnuszki :loveu: :multi:[/quote] ożesz ty, zostałam babcią:multi::multi::multi: w moim wieku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a co do maluszków Izis - to ja widzę tylko nie tylko same czekoladki(2) i dwa białe - jest i pręguś, 2 jakies niby brązowe, i chyba 1 niby czarnego - a więc do wyboru do koloru!!!!!
-
gem - uważam,że psy niczemu nie są winne i trzeba podjechać, zobaczyc, zrobic zdjęcia i ew. dac trochę karmy. Tyle jesteśmy w stanie zrobic - prawda? Miejsca nie ma,zeby zabrac maluszki, ale myslę,że jakby się ogłosiło,ze mixy po labku to moze jakis chętny się znajdzie... Ja nie dam podjechać, siedzę w pracy do późna, a z rana muszę tego przywiezionego rottka nakarmić> nie wiem, kiedy dziewczyny będą mogły po niego przyjechać i chyba muszę z nim do weta jechać. Karmę w razie co mogę kupic Trzeba zadzwonić do dziewczyny i umówic się z nia. Do tego tozu nie potrzeba.Więc jesli mogę cię prosić o podjechanie tam to proszę.
-
Sniezynka Amstaffcia-NIE MA SIATKÓWKI w oczkach-ale ma WSPANIALY DOM
andzia69 replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
biedna malutka - jakie to straszne przezycie ze schronu do domku i znowu do schronu:-(:-(:-( a pogratulować takich znajomych:angryy: -
choroba...nie pamiętam...ale ona moze inaczej się nazywać, bo z tego co pamiętam to była jej przyrodnią siostrą... w sumie nieważne, trzeba zobaczyć maluchy, bo pisała,że jeden ma cos z łapką i pomóc w miarę możliwości ona napisała,że oni nie mają jedzenia dla nich! toż k..a jego mać, na sterylkę też nie mają i tak sobie suka będzie rodzic, rodzić do usranej śmierci. Po cholerę brać psa jak się nie ma co jeśc?????????????