Dzięki, Anielica, że pytasz o Kapryska!! :mdrmed:
Doszedł juz zupełnie do siebie po parwo i miewa się zupełnie dobrze. Bierze tylko leki na wzmocnienie serduszka, bo troche już zmęczone, ale tak poza tym, to pies - marzenie.:wolfie:
O zabiegu na kręgosłup juz nie myślę - chyba nie dla Kaprysa taka zabawa z racji wieku i kondycji... Mógłby tego po prostu nie przeżyć. Ale póki można mu pomóc, aby miał dach nad głową, pełną miskę i ręce do głaskania - będzie to miał!