-
Posts
30597 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
223
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
agat21 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Pewnie błąkał się biedaczyna -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
agat21 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, będziesz wiedzieć, że to już i Biduś odejdzie spokojnie przy Tobie znaznawszy miłości i troski. A teraz fajnie, że lek zadziałał i poczuł się lepiej. -
Niedawno pojawiła się w sprzedaży książka wspaniałej Doroty Sumińskiej pod tytułem "Skąd przyszedł kot", która może być wspaniałym prezentem dla dzieci, ale i dorośli kociarze chętnie ją przeczytają. Tak pisze o niej wydawca: Od dzikiego nubijskiego łowcy do mruczącego przyjaciela na twojej kanapie… Jak zaczęła się przyjaźń człowieka z kotem? Dorota Sumińska, znana popularyzatorka wiedzy o zwierzętach, zaprasza młodszych i tych nieco starszych czytelników na wyjątkową wyprawę przez tysiące lat wspólnej historii ludzi i kotów. Towarzysząc kotce Sisi i jej potomkom, wędruje od dzikiej Nubii, przez starożytny Egipt, gdzie koty były czczone niczym bóstwa, i cesarskie Chiny, aż po pachnący przyprawami Cypr i resztę Europy. Odkrywa, jak na przestrzeni wieków koty stały się pełnoprawnymi członkami naszych rodzin. Książka pełna jest przyrodniczych ciekawostek i faktów, które pozwalają lepiej zrozumieć, jak wiele łączy ludzi z tymi tajemniczymi zwierzętami. Sumińska dawne rytuały, niezwykłe zachowania kotów i rolę, jaką odgrywały w różnych kulturach. Wyjaśnia, dlaczego mruczą, czemu nadal polują i co sprawia, że mimo swojej nieprzewidywalnej natury potrafią obdarzyć nas zaufaniem. To lektura idealna dla dzieci ciekawych świata, ich rodziców, a także wszystkich miłośników kotów. Mądra i inspirująca, pozwala spojrzeć na świat kocimi oczami
-
Zgadzam się z bou. Mojej suni chorej na raka kości dałam tyle jeszcze normalnego i spokojnego życia, ile się dało. Nie chciałam jej męczyć żadną chemią. To leczenie byłoby dla mnie, a nie dla niej. Jej życie zamieniłoby się w udrękę i wydłużyło może o parę miesięcy. Po wielu latach od tej decyzji wiem, że dziś postąpiłabym tak samo.