Dziękujemy za pozdrowienia :) Największym problemem są łapki Amika. Dzisiaj 4 wet zakładał mu wenflon, i nic z tego. Każdy mówi to samo. Wszyscy mają ponad 30 lat praktyki i załamują ręce. Już przy pobieraniu krwi były kłopoty. W ogóle nie widać ani nie czuć mu żył. To nie jest związane z chorobą, jak był zdrowy i robiliśmy mu badanie krwi był ten sam problem ale wtedy nikt nie myślał o wenflonie. Rureczka od wenflonu wygląda jak harmonijka. Pozostają tylko kroplówki podskórne.
Dzisiaj Amik leży, nie ma w ogóle apetytu, ale podczas jazdy samochodem szczekał, i zjadł kilka ciasteczek.