Jamniorki tak jak zapewne większość najchętniej nie wychylało by nosa na zewnątrz . Największy problem mamy z Guciem ostatnio wyszedł z domu stanął na ziemi( pewnie było przy gruncie -20 ) tylne nóżki odmówiły władzy i się przewrócił trzeba było go szybko do domu zabierać.Bazylek od tygodnia leczony jest na niedoczynność tarczycy .Amik po kuracji nowej generacji lekiem czuje się bardzo dobrze wrócił mu apetyt .Pozdrawiamy wszystkich cieplutko w te mrozne dni :loveu: