erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Misia, bo tak ma na imię mamuśka jest teraz po sterylce u naszej znajomej, tej która opiekowała się maluchami. Syn zmarłego właściciela, chociaż nie opiekuje sie sunią i tylko przyjeżdża do tego domu co kilka dni, to jednak nie chciał jej oddać. Ale z pewnością jej tam nie zostawimy. Takie śliczne maleństwo zostawione było samo w jakichs śmieciach pod schodami i gdyby nie znajoma, któa karmiła sunię i jej maluchy, to nie wiem, co by z nimi było. Bo nawet wody nie miał kto im dac. Sunia najwyżej wróci tam na troche , a potem zginie, bo przecież może zginąć piesek , zostawiony sam , bez opieki:cool3:. POnieważ znajoma jutro wyjeżdża na cały dzień, postanowiła zaprowadzić Misię do jej starego domu, bo trochę boi się zostawić ją ze swoją sunią, bo tamta jest bardzo zazdrosna. Misia owszem ucieszyła się ,jak zobaczyła stare śmieci, więc znajoma poszła do domu, a gdzies za pół godziny usłyszała przed bramą szczekanie.. .oczywiście Misia wróciła:eviltong:. Jeżeli będziecie ją ogłaszać , to bardzo prosze nie pisać o jej prawdziwej historii, tylko,że została np. znaleziona gdzies pod Kielcami.:cool1: -
GoskaGoska, ja już pisałam ,że nie mam zaufania do tych firm i nawet jeżeliby świadczyli takie usługi, to bym nie wysłała tak psa. Saga86, jutro postaram się dowiedziec czegoś o Arii i odpiszę , szkoda ,że tak daleko.
-
Wstrzymajmy się ze zmianą tytułu do soboty. Nie podpisaliśmy jeszcze umowy adopcyjnej, państwo w sobotę podejmą ostateczną decyzję. Przez te kilka dni chcą zobaczyć jak ułożą się stosunki Pumy z ich jamniczką. Na razie było wszystko ok, rezydentka tylko troche zazdrosna o względy państwa. Ale widzę,że oni troche się o nią boją. Puma zobaczyła przez ogrodzenie kolegę ON-ka i zaczęłą się przed nim popisywać , biegała , jak szalona po ogródku, kręciła kółka, zaczepiała jamniczkę do zabawy , jak to duży pies, trochę może niezbyt delikatnie, jamnisia troszkę sie wystraszyła. Ale mam nadzieję ,że wszystko sie ułoży. Chociaż państwo nie maja zbyt dużego doświadczenia z psami, jamnisia , to ich pierwszy pies i to co mnie troszkę zaniepokoiło, to pan domu obawia się dużych psów, kiedys pogryzł go ON-ek, widać to było w takim podejściu z rezerwą do Pumy. Ale już w piątek wraca z sanatorium córka państwa, to ona bardzo chciała Pumę, myślę,że sie nią odpowiednio zajmie. A Puma to wspaniała sunia, pełna energii, ale posłuszna, zrównoważona,mądra i piękna:lol:.
-
A gdzież to łamałyście taki piękny zakazik:evil_lol:? Co do zdjęć , to czekamy z niecierpliwością na dorrick, bo przydałyby się ładne fotki Fruzi do ogłoszeń:p. Elwira dowiedziała się, że znowu sąsiedzi działkowi szykują atak na nasze psiaki:angryy:. Powiadomili podobno San-Epid i inne odpowiednie słuzby,że jakoby z powodu naszych psów jest plaga szczurów:diabloti::mad:. A prawdą jest ,że to z powodu sąsiedztwa baru, szczury atakuja naszą działkę. Raptem są tam cztery psiaki, codziennie sprzątane, nie zostawia sie żadnych resztek jedzenia. Ale wiadomo,że psy zawsze będą przeszkadzały:mad:.
-
Dzięki ewelinko_m:loveu:, a o imionach proszę zdecydujecie, mnie się spodobała Olina i Olo:razz:. Beata adamczyk ,trudno będzie pomóc temu psu, jak nie wiadomo co jest:shake:. On obciąża chociaz toche ta łapę? Bo jeżeli to byłby problem stawów, to mogłabym Ci wysłac preparat z glukozaminą na stawy, ale jak mu podawać, jak to trzeba by robić systematycznie codziennie:roll:. A jeżeli stłuczenie, a może złamanie, to i tak nic nie zrobisz, jak on nie da do siebie podejść:shake:. Ten małpiszon Tola, która mimo wielu prób nie dał się złapać na sterylke, a ostanio pogryzła nawet Irkę , teraz dostała cieczkę:diabloti:. Makabra, jakies psy sie schodzą, podaję jej hormony na przerwanie, kolejne koszty....
-
Mary Jane Mynia Z Kundelka Odeszla Za Teczowy Most
erka replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co się stało:crazyeye:? Trzymam mocno kciuki za Marylaska i mocno wierzę,że będzie jeszcze szczęśliwa w swoim domu:p. -
A jak udało mi się już dołożyć te zdjęcia i chciałam usunąć nastepny post, to okazało się,że nie można tego zrobić:diabloti:. Czekam jeszcze na propozycję imion ewelinki_m i Sagi86:razz:, a one juz wiedzą dlaczego:eviltong:.
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Jagienka42, bardzo Ci dziękujemy za pomoc w przechowaniu Lili:loveu::loveu:. Bo aż trudno uwierzyć, ale ta ślicznotka jakoś nie ma szczęścia, tak długo już czeka na dom. Gdyby w czasie jej pobytu u Ciebie zgłosił sie ktos chętny, to można go skierować do Ciebie,gdyby ewentualnie chciał zobaczyć sunię? -
No nie, przez chyba 40 min wstawiałam 3 zdjęcia pieska i wogóle ich nie ma:mad:.
-
Kika22, u suniek z lasu wszystko ok:loveu:. Jeszcze raz podziekuj bardzo bratu:modla:. Więcej info na ich wątku:razz:. A plakaciki przez Was rozwieszane przyniosły na razie rezultat w postaci chętnej osoby do wolontariatu:lol:, z czego tez bardzo się cieszymy. Jest też pani zainteresowana Tutti i Frutti, ale to z ogłoszeń w necie. Prosiłam ewelinkę_m,żeby jej wysłała więcej zdjęć suń, zobaczymy. U Warty vel Pumy też dobre wieści, ale szczegóły jutro:razz:. Ale żeby nie było za dobrze, wstawiam zdjęcia dwóch nowych psiaków w wielkiej potrzebie. Juz o nich wcześniej pisałam, sa to psiaki mocno trunkowego ciecia, który mieszkał z nimi w takiej małej budce bez prądu, a żywił tym , co znalazł na śmietniku, podejrzewam,że sam żywił sie tak samo. Jakis czas zabrano go do szpitala, a teraz dowiedziałysmy się ,że zmarł. Psiaki zostały na ulicy, koczuja przy tej budzie,bez schronienia, czasami podrzucą im coś do jedzenia ludzie z sasiedniego bloku. Znajoma poszłą tam zrobić im zdjęcia, pies jest bardzo przyjacielski, sunia z początku trochę nieufna, ale myślę ,że szybko dało by się to przełamać. Nie wiemy , czy ona czasami nie jest w ciąży:roll:. Proponowałyśmy kiedys temu cieciowi,że ja wysterylizujemy, ale sie nie zgodził. Oba psiaki są podobno młode, ale muszę sie tam wybrać i zobaczyć. Sunia [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8041/080713suniazokrzei1un6.jpg[/IMG][/URL] Pies [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/2246/080713pieszokrzei1xd8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/3599/080713pieszokrzei11vu0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7015/080713pieszokrzei21fe7.jpg[/IMG][/URL] Dziewczyny, wymyślać imiona:eviltong:!
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Znając jakośc usług naszych firm kurierskich czy poczty, jednak bałabym sie wysyłać szczeniaczka za ich pośrednictwem, nawet jeżeli takie usługi świadczą. Jeżeli byście przez ten czas ogłaszały Lli, to bardzo prosze podajcie do kontaktu mój nr 609 890 204, bo sugarr będzie za granicą. Jeżeli chodzi o mame szczeniorków, to w tej chwili jest u naszej znajomej, która ja wysterylizowała , no i ma ja tam oddać z powrotem:cool3:. Ale tam sunia jest dalej w opuszczonym domu, a właściwie koło niego i rzadko ktos przyejżdzą ,żeby ja karmic. Ale taka sunia pozostawiona bez opieki może przecież gdzies pójść i po prostu zginąć, prawda?:razz: Trzeba jej tylko trochę zmienić historię w opisach do ogłoszeń,żeby ktos jej nie rozpoznał gdzieś na Allegro:cool1:. -
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Myślę,że Lili trzeba dalej ogłaszać. Jeżeli ktoś byłby chętny w tym tygodniu, kiedy sugarr nie będzie , mógłby zobaczyc sunię w tym nowym Dt, albo zaczekać do powrotu sugarr. -
Piękna z niej suka!:lol: I w dodatku taka mądra i miła! Przeciez taka sunia nie może wrócić na wiochę, gdzie się błąkała, na zmarnowanie:placz:. [COLOR=purple][B]Prosimy bardzo o pomoc dla Warty-Pumy!:modla:[/B][/COLOR] [COLOR=purple][B]Pomoc potrzebna w szukaniu domu lub chociaz DT, a jeżeli to się nie uda, to mogłybyśmy ją dać na trochę do hoteliku, ale kasy na to brak!:shake:[/B][/COLOR]
-
Kielce - Suka ze stacji benznowej -wreszcie w NOWYM DOMKU!!!!
erka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Prosiłyśmy karusiap z Krakowa, która była u tego pana na wizycie przedadopcyjnej o to,żeby odwiedziła Lotoskę. Ale miała to zrobić gdzieś po dwóch tygodniach,żeby dać trochę czasu właścicielom i suni:razz:. -
Ewelinko, chyba chciałaś zapytać o zdjęcia Tinki, tak? Oczywiście widziałam i czytałam list. Aż się wzruszyłam:p. Po tym, co przeszła nalezy jej sie taki dom:lol:. Jeszcze mam przed oczami to, jak wygrzebywałyśmy ja ze szczeniorami z tej szczeliny i jak się zaciekle broniła . Pani pisze,że do dzisiaj boi się starszych mężczyzn i szczeka na nich. To pozostałośc po "miłych" starszych panach z domu starców, którzy rzucali w nia butelkami:mad: i przeganiali ją, a ona w takich warunkach rodziła tam szczeniaki. No, ale już wszystko, co złe poza nią i już jest szczęśliwa:loveu:.
-
Eliza-sk, przyjemnego wypoczynku:loveu:. Też mamy nadzieję,że ludziska powracją z wakacji i wreszcie sie coś ruszy:lol:. Co do nadawania imion, to prosze sie tu ze mnie nie nabijac:razz:. No cóż musze przyznać,że rzeczywiście brakuje mi w tym polotu:cool3:, nie to co pani Ania, w końcu artystyczna dusza:eviltong:.
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
To trzymamy kciuki, ale gdyby było coś nie tak, to domek tymczasowy dla Lili na ten tydzień czeka:lol:. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
erka replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Fionek - przytulanka, cudny jest , no jaki pojętny i mądry:p. Życzymy Wam udanych wakacji:loveu:! -
Izo, bardzo dziękujemy za wieści o Puchatce:loveu: i życzymy udanych wakacji:lol:. A czy Fionek też będzie spływał:razz:?
-
Andziu69, moja znajoma też go dzisiaj szukała i nie było, a przecież przez kilka dni stamtąd nie odchodził :shake:. Nie znacie nikgo na Ślichowicach, coby zobaczył tego drugiego jamniczka czarnego pod Leclerkiem? Saga86, znowu sie pojawiła na Świetokrzyskim ta para, pies i kudłata sunia z wielką raną na boku. Pani Lena wcześniej do Ciebie nie dzwoniła , bo zniknęły na kilka dni. Trzeba by koniecznie tą sunie złapać i zabrać do weta, przecież w taki upał tam pewnie sie już wdała jakas infekcja w tą ranę:-(. A jeszcze od kilku dni w tym miejscu, gdzie łapałyśmy Pepe, błąka sie podobno malusieńka suczynka kudłata, beżowa. Jakbys mogła zobaczyć, może by sie dała złapać:roll:. Dzisiaj przywiozłam malutka Fruzię z tej hurtowni do pani Ani. Wcześniej zabrałam ja na szczepienie i spędziłam upojne 1,5 godz. w poczekalni w tym upale, bo były jakies dwa koty z wypadku. Potem czekałyśmy u pani Ani na dwie kobiety, które odpowiedziały na ogłoszenie w Anonsach i miały przyjść oglądać psaiki. Czekałysmy ponad godzinę , nie przyszły i nawet nie przedzwoniły, że nie będą:mad:. W końcu poszłyśmy zainstalować Fruzię na działce. Oczywiście wszędzie musiałam ją nosić na rękach, bo na smyczy nie pójdzie:cool3:. Ale okazało się,że Mila z Kajką ja tak napadały, a Mora cały czas się darła, tak że malutka się przeraziła i nie było mowy o zostawieniu jej tam, bo takie maleństwo mogłoby gdzies się przecisnąć i uciec. I oczywiście wylądowała u p.Ani w mieszkaniu. Będę jej musiała kupić szeleczki i trzeba ją uczyć na smyczce. Nie wiem, może jak trochę sie poczuje pewniej, to będzie ja można dać na działkę, tylko trzeba by tam dłużej posiedziec ,żeby się sunie zapoznały. Mila chciała się bawić, ale ona jest dużo większa od Fruzi i trochę zbyt natarczywa w tej zabawie:cool3:. Dzisiaj też siedziały cały dzień u pani Ani sunieczki z lasu. I teraz wieczorem pojechały z bratem kiki22, któremu bardzo serdecznie dziekujemy:loveu::loveu:, do Warszawy. A jutro rano pojadą pod Warszawę do DT:lol:.
-
Nie wiem, co to za urodzaj na jamniki!!:angryy: Czarny jamniczek błaka się od jakiegoś czasu na Ślichowicach koło Leclerka, ewidentnie wyrzucony:mad:. Następny jamniczkowaty , tylko długowłosy jest w tym hoteliku i czeka na dom już ponad miesiąc, ktos z rodziny tej właścicielki go znalazł. Przemiły psiaczek, bardzo lgnie do ludzi, taka przylepa. Tego na Sadach znajoma dzisiaj poszła szukać , ale go nie zastała, jeszce pójdzie później.