Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Dzięki mag.dzie podrzucilismy trochę karmy dla Lordzika:). Już zdecydowanie lepiej wygląda, niż wtedy, gdy go widzialam pierwszy raz. Lord jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, bardzo się cieszy, jak ktoś wejdzie na teren działki, gdzie przebywa. I chyba on nie jest taki stary, bo ogromnie ruchliwy, mag.da nie mogła mu z tego powodu zrobić dobrej fotki. Za płotem toczy sie życie, jest stado psów, a po drugiej stronie on samiutki , tez by chciał mieć juz swój dom i swojego człowieka . Dobrze by było, gdyby mógł trafic do domu z pieskiem, bo on byłby jego przewodnikiem.
  2. Ze Slichowic jest Kashdog, napisz do niej.
  3. Czy ktos z Buska mógłby pomóc? W Lesie Winiarskim, kilka km za Buskiem koczują w lesie 2 wyrzucone psiaki, niewielkie, postury jamnika . Znajomy, który prowadzi tam okresowe prace geodezyjne karmi je , ale psiaki sa b. nieufne, nie zbliżaja sie do człowieka. [URL=http://img825.imageshack.us/i/016ga.jpg/][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/2596/016ga.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img535.imageshack.us/i/017wo.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/3572/017wo.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Znajomego znają, to podchodzą bliżej, ale jak ja podeszłam uciekły do lasu, potem pokazały sie ,ale z dużej odległości. Ten czarny jest odważniejszy, beżowy bardzo wystraszony. Znajomy bedzie tam jeździł jeszcze tydzień, może dwa, co będzie z nimi później :(, zginą śmiercią głodową . Aby je złapać trzeba by je oswajać, częste dojeżdżanie specjalnie z Kielc nie jest możliwe. Ja tam byłam, bo zabrałam benię tez tam wyrzuconą, jest juz w hotelu w Warszawie i dzisiaj miała sterylke. To ta sunia. [URL="http://img687.imageshack.us/i/44224501.jpg/"][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9270/44224501.jpg[/IMG][/URL] Czy mogłybyście jakos spróbowac oswoic te psiaki, na tyle ,żeby dały się złapać? Może można by je zabrać do przytuliska w Busku?
  4. Oby wszystko było dobrze. Bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu, Misia juz niedługo będzie gotowa do adopcji.
  5. Dostałysmy karmę od Basi1868, mozan by troche podrzucic dla Lorda, tylko transportu brak:shake:.
  6. No właśnie, to zagłosujmy wszystkie na 92! Choć prawdę mówiąc najbardziej podoba mi się 71, ale cóż :eviltong:.
  7. A skąd jest ta niepełnosprawna osoba? Bo już kiedyś niepełnosprawna dziewczyna , chyba ze Skarżyska albo Starachowic pytała o Puszka. Ale żywiołowy Puszek absolutnie nie nadwał się dla takiej osoby, myślę, że młody labek jeszcze bardziej. Gdyby to jeszce był dom z ogrodem, ale w tamtym przypadku był to blok, zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Może komus się wydaje,że jak labek, to będzie się sprawdzał w takiej roi, ale nie maja pojęcia,że to muszą być specjalnie szkolone psy.
  8. Szkoda psiaka, ale zostaje tylko go dokarmiać , ogłaszac i szukać domu, chyba,że ktos ma jakis pomysł na dt dla niego:roll:. Andzia69, na której str są Twoje zdjęcia, bo nie mam cieprliwości czytać całego wątku.
  9. [URL="http://ekartki.net.pl/1124_ekartka_w_dniu_slubu_17.html"][IMG]http://ekartki.net.pl/kartki/32/small/1124s.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=indigo][B]Najlepsze życzenia w dla naszych Kochanych Dogomaniaczek , Ani i Małgosi, dla których jest to jeden z najwazniejszych dni w życiu. Wszystkiego najlepszego, abyście były szczęśliwe i aby Wasi TZ podzielali Waszą pasję.:Rose::buzi:[/B][/COLOR]
  10. [COLOR=blue][B]Emilia, wielkie dzięki!!!:iloveyou::modla:[/B][/COLOR] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [COLOR=black]Oby to wszystko pomogło Oskarkowi:p. Biedaczek , oprócz tego złamania jeszcze problem z pazurem. Nie wiedziałam ,że on jest pęknięty , myślałm,że tylko między palcami ma sączącą sie ranę. On nigdy nie pozwolił obejrzec tej łapy , wyrywał sie uciekał. [/COLOR] Ale jak ostatnio z tego powodu miał temperaturę, wzywałam przeciez weta do niego i nic nie powiedział,że to pazur pękniety. Dał tylko antybiotyk i kazał moczyc łąpe w riwanolu i jakos mu przeszło. Długo moczyłam mu ta łapę, ale tylko na siłę wsatwiałam ja do słoika, ale nie dał sobie dokłądnie obejrzeć między palcami. Zupełnie zapomniałam powiedziec o tym wetowi, jak skłądał łapę. Nie wiem, czy by sie do wszystko dało na raz zrobić, bo to przeceiż złamanie, kastracja, no jeszce trzeba by usuwac pazur.
  11. Ja nie znam adresu, to Ulv wydawała sunie i ma umowę, napisz do niej, bo nie wiem, czy tu zagląda często.
  12. Z tych dwóch szczeniaczków , których zdjęcia wsatwiła ewelnka_m jest chętna na 100% na beżową sunię dziewczyna z Rudy Śląskiej. O tego chłopczyka tez były telefony, ale jeszcze miała rozmawiac z chetnymi osoba opiekująca się szczeniorkami. Jutro miałam zawozic Gucia do Poznania, ale ze wzgledu na tą burzową pogodę przesunełam to na wtorek. Nie wiem, jak ja się z nim rozstanę:(. Nie można mieć tak długo tymczasów.
  13. Emilia2280, na razie Jaaga będzie mu podawała Cortaflex Canin, bardzo dobry, zostało trochę z Albinki,ale potem trzeba bedzie dokupić. Elka_Ka, dzięki:loveu: , zaraz wyślę Ci nr konta.
  14. Dzisiaj byłam u Iry, oczywiście na łańcuchu, jak zwykle ją spuściłam i jakis makabryczny smród sie roznosił, zajrzałam do budy, a tam leżał krecik juz w rozkładzie. I wtedy zobaczyłam,że ta jej buda wogóle nie ma podłogi, tylko jakś nędzna górna część jest położona bezpośrednio na węglu i ta biedulka lezy na tym:-(. Wczesniej byla tam jakś brudna szmata, więc tego nie widziałam. Tak bardzo mi szkoda tej suni, ona jest naprawde w makabrycznych warunkach, a na razie nie ma jak jej pomóc. Bardzo prosze o ogłoszenia dla niej, może ktos sie zlituje. A ta yorkowata sunieczka śliczna, najlepiej by było, gdyby mogła tam zostać. Przeceiz to takie maleństwo, chyba można sobie poradzic z takim maluszkiem i dzieckiem.
  15. Dołączam sie do prośby o ogłoszenia:lol:. Myślę,ze to info o kłopotach z zachowaniem czystości i nietolerancji suk mozna podać już w rozmowie telefonicznej, nie umieszczałabym tego w ogłoszeniu.
  16. Niunia już chyba wyczesana przez p.Beatę, bo sierść o wiele lepiej wygląda:). Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na sterylkę, jeszcze trochę brakuje. I chyba na tym wątku nie dziękowałam jkp, jak na razie chyba jedynej sponsorce Misi, dzięki której mozna ja było zabrać z tej wsi i umieścic w hotelu.:Rose:
  17. Jakis urodzaj na labki, bo dzisiaj ktoś chciał uśpic roczną rodowodową podobno sunię. Na szczęście ewab udało się znaleźć chętnych na nią:). Oskarek dzisiaj nie najlepiej sie czuje , zaglądnijcie na jego wątek, bo jak na razie straszna cisza tam i żadnej pomocy.
  18. Trzymam mocno kciuki za Oskarka, tak bym chciała, żeby wyzdrowiał, żeby chociaż trochę mógł pożyć wśród przyjaznych mu ludzi, w lepszych warunkach, niż miał do tej pory.
  19. Ocelot obiecała,że pójdzie z obstawą.
  20. Założyłam Oskarkowi wątek, prosze podnoście:). [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190426-Złamana-łapa-nie-może-byc-wyrokiem-pomóż-Oskarowi-ON-kowi-z-Kielc?p=15143069#post15143069[/URL]
  21. Dodam tylko,ze weci wykonujący operację bardzo chwalili Oskara, byli zachwyceni jego zachowaniem i pewnie juz nie dziwili sie ,że chcemy go ratować:).
  22. Zadzwoniłam po pomoc, zawieźliśmy Oskara do weta, rtg wykazał złamanie z wieloma przemieszczonymi odłamkami. Konieczna operacja, byc może z wstawianiem płytki, a później kolejna, aby ja usunąc . Tak wyglądała ta łapka. [URL="http://img820.imageshack.us/i/100802oskarapa1.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8714/100802oskarapa1.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] A to jej właściciel [URL="http://img121.imageshack.us/i/100802oskar.jpg/"][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/4614/100802oskar.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img97.imageshack.us/i/100802oskar3.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/6721/100802oskar3.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/100802oskar4.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/8484/100802oskar4.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img213.imageshack.us/i/100802oskar5.jpg/"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6994/100802oskar5.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Moglismy mysleć o ratowaniu łapy Oskara tylko dzieki temu, że Jaaga zaproponowała mu dt po operacji. Wet w Kielcach stwierdził,że skoro pies ma jechac po zabiegu do Katowic, to lepiej by było, gdyby tam juz go operowano, z uwagi na prawdopodobną reoperację, lepiej,żeby to robiła ta sama osoba. Konsultowalismy sie z wetem w Katowicach, który miał przeprowadzac operację . On był sceptycznie nastawiony, z uwagi na wiek psa, trudności ze zrastaniem kości ,jego problemy ze stawami, no i to,ze pies jest właściwie bezdomny , brak domowych warunków do rekonwalescencji po zabiegu. To była bardzo trudna decyzja, czy mimo wszystko zaryzykować , dac mu szansę, a co, jeżeli pies sie nacierpi , a łapa sie nie zrośnie , a obciązone stawy w pozostałych nie wytrzymają, a co bedzie z nim później, czy znajdzie sie dom dla niego:shake:. A z drugiej strony to spojrzenie tego dobrego, kochanego psiaka, oczekujace pomocy .... długo biłam sie z myślami . Ewab pomogła mi podjąc decyzję , daliśmy mu szansę. Bardzo dziękuję TZ-owi ewab, z którym wiozłam Oskarka do Chorzowa:loveu:. A przede wszystkim Jaadze i jej TZ-owi,że zdecydowali sie go przyjąc i zaopiekowac sie nim po operacji.:loveu::loveu:. [B][COLOR=blue]Bardzo prosimy o wsparcie dla Oskarka:modla::modla:, sami nie udźwigniemy tego finansowo, mamy zbyt duzo psów w tej chwili pod opieką.[/COLOR][/B] [SIZE=3][B][COLOR=darkorchid]Rozliczenie 08.2010-1.01.2014: [/COLOR][/B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/190426-Ostatnia-operacja-Oskara!-Bardzo-prosimy-o-wsparcie-finansowe!?p=15157306#post15157306[/URL] [/SIZE][B][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]2014 rok [/COLOR][/B] [B]Wpłaty: [/B]30 zł - Radek /dekl. styczeń/ 30 zł - Radek/dekl.luty/ 10 zł - Radek 150 zł - od Skarpety im.Talcott 30 zł - Radek /dekl.marzec/ 241 zł - devoner / bazarek z fantami Jaagi/ 30 zł - Radek /dekl.kwiecień/ 30 zł - Radek /dekl.maj/ 30 zł - Radek /dekl.czerwiec/ Razem:[B]581 zł [/B] [B]Wydatki: [/B]216 zł - karma Royal Hepatic 12 kg /luty/ 141 zł - badanie Oskara 206 zł - karma Hepatic 350 zł - eutanazja i utylizacja:( Razem: [B]913 zł [/B] [B][COLOR=#000000]Saldo: 521-913 = [/COLOR][COLOR=#ff0000]- 332 zł [/COLOR][/B][COLOR=royalblue] Badania wykazały,że po operacji ma problemy z watrobą. Dlatego, mimo tego,że nawet ma apetyt i je , to chudnie, ma brzydką sierść.[/COLOR] [COLOR=royalblue]Konieczna jest teraz specjalistyczna karma na schorzenia wątroby. Wątrobę trzeba koniecznie podleczyć, bo czeka Oskarka kolejny zabieg, prawdopodobnie usuniecia 2 palców, bo tam jest zadawniona infekcja.[/COLOR] [COLOR=royalblue]Ale chyba jednak równiez coś nie jest w porządku z nerkami, bo bardzo dużo pije, dużo siusia. Konieczna dalsza diagnoza.[/COLOR] [COLOR=purple]A oto wynik dzisiejszej/13.09/ wizyty u weta,cytuję Jaagę:[/COLOR] [COLOR=purple]Właśnie wróciliśmy z Tychów. Takiego finału nikt nie spodziewalby się. [/COLOR] [COLOR=purple]Oskar nie chodzi na łapę, bo jest postrzelony i między kośćmi palców ma śrut. Pewnie postrzelił go leśniczy, za którego cieczkującą suką biegał. Zresztą chyba przy niej zaliczył również to złamanie z odłamkami, przez które ma gwoździowaną nogę. [/COLOR] [COLOR=purple]Srut powoduje taki stan zapalny i podobno jego umiejscowienie musi sprawiać mu ogromny ból przy każdej próbie postawienia nogi.[/COLOR] [COLOR=purple]Oskara chyba dobrze byłoby prześwietlić całego, bo może ma śrut jeszcze gdzieś.[/COLOR] [COLOR=purple]Do tego ma skrajnie źle funkcjonującą wątrobę, obniżony mocznik i kreatyninę, z wątroby z kolei ma łojotokowe zapalenie skóry i zapalenie mieszków włosowych. Samo nie przejdzie. Stąd wygląd jego skóry i sierści. Musi dostawać odzywczy preparat na skórę i włosy. Picie i sikanie tez są z wątroby przy tak niskim moczniku.[/COLOR] [COLOR=purple]Mogę go wykapac, ale w Nizoralu lub specjalistycznym leczniczym szamponie. [/COLOR] [COLOR=purple]Operować trzeba go szybko, ale musi upłynać min. 4 tyg. na diecie wątrobowej, zeby przeżył narkozę. Potem dalej musi ją jeść. Po zakończeniu leczenia wątroby ma przejść na dietę dla psów z wrażliwym przewodem pokarmowym, żeby ułatwić pracę wątrobie i nie obciażać przewodu pokarmowego.[/COLOR] [COLOR=indigo][B]6.10.2010 Dzisiaj odbyła sie operacja wyjęcia śrutu z łapki![/B][/COLOR] [COLOR=#4b0082]Oskara dalej bolą łapy, konieczna była dalsza diagnostyka i to jej wynik:[/COLOR] [COLOR=#4b0082]relacja Jaagi z 14.10.10[/COLOR] "Oskar wczesniej nie był prześwietlany ze względu na jego wielkość i... już istniejący spory dług. Nie da się inaczej odkryć śrutu. Coraz gorzej chodził. Miał prawie 40 stopni gorączki. Erka podejrzewała, że to zapalenie stawów, bo podobno miewał już takie objawy wcześniej. Pani doktor dotknęła jego łap i stwierdziła, że są bardzo gorące, czyli jest w nich stan zapalny. Chciała zrobić RTG, żeby porównać zmiany zwyrodnieniowe w obu przednich łapach. No i wtedy wyszło, że cierpi z powodu śrutu. W konsekwencji został wczoraj prześwietlony w 4 częściach. Od nosa do ogona. W przedniej lewej łapie, na którą kuleje ma śrut i co gorsza kolejny, w okolicy miednicy. Do tego ma coś w żołądku. Okrągłe, za duże na śrut i nie tak kontrastujące. Wygląda, jakby zalegały mu tam kamienie czy jakies inne ciała obce. Miał pobrany wymaz z ropiejacych zmian wkoło pazura. Oprócz tego ma sączące się rany pod przednią, śrutową łapą i przy wargach. Ma całkowicie zwyrodniałe kręgi. P. doktor neurolog uznała, że zostawienie go bez silnych środków przeciwzapalnych w takim stanie jest niehumanitarne, bo odczuwa ciągły ból. Ma zrobiony komplet badań z krwi. Wątroba jest w o wiele lepszym stanie, mimo drugiej narkozy. Dietę i leki wątrobowe musi cały czas jeść nadal. Z badania krwi wyszła wysoka ilość leukocytów i jeszcze czegoś, co wskazuje na silna infekcje bakteryjną. Ze względu na wątrobę właśnie nie dostanie antybiotyku "w ślepo", tylko musimy czekać tydzień na antybiogram z wymazu. W jego przypadku musi to być silny antybiotyk. Podobno organizmy róznie reagują na śrut. Niektóre zwierzęta zyją z nim całe życie bez szczególnej reakcji organizmu, Oskar jest przypadkiem skranej nietolerancji ołowiu, który ciągle go truje i wywołuje stany zapalne. Do tego ma wadę oka dotykającą właśnie owczarki niemieckie. Oko tez mu ropiało, ale wyszło, że tu jest inna przyczyna. Ma miąższowe zapalenie rogówki. Wygląda to mniej więcej, jak krwiak na rogówce. Stan zapalny objął i białko oka, które zamiast białe jest krwiście czerwone. Oskar powinien unikac silnego słońca, musi dostawać specjalne krople, które trzeba przygotować w aptece i sterydowe krople. Wada pogłębia się. Podobno niektóre psy z tą wadą noszą specjalne okulary. Robione krople będą tańsze, bo gotowe kosztują ponoć ok. 170 zł za maleńką buteleczke. W przychodni spędziliśmy wczoraj z Oskarem 4 godziny i ma przebadane dosłownie wszystko. Na pocieszenie dodam, że ma zdrowe uszy i prostatę. Czyli cos ma w porządku. Waży 36 kg, czyli jak na onka chyba nieźle. No i na koniec kwestia finansowa. Do zapłaty za wczorajsze badania i wizytę jest 386 zł. Nawet nie miała tyle pieniędzy, bo jechalismy na rutynowe badanie wątroby i oglądnięcie łap. Wylożyłam ze swoich 200 zł, a resztę trzeba zaplacić za tydzień, jak pojedziemy po wyniki wymazu, na antybiotyk i kontrolę. Oczywiście ta następna wizyta też będzie kosztowała, do tego trzecia, najbardziej skomplikowana operacja i jesteśmy z Erką w kropce. Bo Oskar i tak jedzie na długach, a tej sytuacji absolutnie nie wiemy, co robić w kwestii finansowej. Zostawienie go w takim stanie jest okrucieństwem, ale nikt sam nie jest w stanie ponieść takich kosztów. Na wątku są osoby, które mu pomagają, ale to są naprawdę spore wydatki. " [SIZE=2][COLOR=plum]5.01.2011 - Oskarek był dzisiaj na konsultacji u specjalisty dermatologa w Ustroniu. Okazuje się, że przyczyną nawracających ran na łapach jest alergia, w połączeniu z trwałym uszkodzeniem wątroby. Do konca życia musi być na specjalistycznej diecie. Przy operacji wyjęcia gwoździa i śrutu z łapy, która jeszcze go czeka, musi mieć bardzo lekką narkozę, z uwagi na stan wątroby. [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]16.03.2011 - odbyła się operacja wyjęcia śruby ze złamanej łapy i śrutu ze stopy. Oskarek czuje sie dobrze, lekkie dolegliwości ze strony wątroby, która z pewnością ucierpiała po kolejnej narkozie, ale cały czas dostaje leki .[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]Lekarz sugerował,żeby jednak amputować Oskarkowi jeden palec, tam gdzie jest ta nie gojąca się rana, ale zobaczymy za jakiś czas, bo w tej chwili, to i tak jest to niemożliwe . [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]Cały czas musi być na diecie wątrobowej, oprócz tego potrzebne leki na wątrobę i tą ranę łapy.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=royalblue]20.06.11 - podejrzenie tocznia, czyli choroby z rodzaju autoimmunoagresywnych, stąd zmiany na skórze- nadżerki, ostatnio pojawiły się tez przy oczach, bardzo bolesne. Wyniki wątrobowe sie polepszyły, ale trzeba usunąc palec, gdzie zmiany sa tak zawansowane,ze sprawiają ogromny ból.[/COLOR][/SIZE]
  23. Oskar , kilka lat temu przybłąkał się na teren hurtowni znajdującej sie w sąsiedztwie schroniska. Podzielił los bardzo wielu wyrzucanych tam psów. Nikt tam specjalnie nie przejmował się psami, które się tam przewijały, czasami rzucili kanapkę, przyniesli kości z kurczaka. Poniewaz pracowałam niedaleko, karmiłam te biedaki, znajdowałam im domy. Chciałam równiez szukac domu dla Oskara, ale właściciel terenu powiedział,że niech tam zostanie. Miał postawic budę , karmic go. Oczywiście były to tylko obietnice. Budę musiałam przywieźć ja, bo Oskarek nie mieścił sie do bud, które zresztą też ja wcześniej postawiłam dla mniejszych psów. Przez kilka lat opiekowałam sie nim, karmiłam , leczyłam. To fotki Oskarka sprzed 3 lat. [URL="http://img710.imageshack.us/i/080704fruziaioskar.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6882/080704fruziaioskar.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img833.imageshack.us/i/080704fruziaioskar2.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1346/080704fruziaioskar2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img251.imageshack.us/i/080704fruziaoskarmurzyn.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/7813/080704fruziaoskarmurzyn.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/080704oskarifruzia.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/1359/080704oskarifruzia.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img37.imageshack.us/i/080701oskarifruzia.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/6295/080701oskarifruzia.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Na zdjęciach Oskar ze swoja przyjaciółką Fruzią . Opiekował się nią , tak jak wieloma innymi psiakami, nawet koty wyjadały mu z miski. Ma cudowny charakter, jest spokojny, zrównoważony, bardzo łagodny, taki dobry, poczciwy pies. Nie jest już młody, nie wiem ile dokładnie ma lat, ale sądzę,że minimum osiem. Ma problemy ze stawami, podawałam mu leki . Ostatnio miał poważną infekcję z powodu jątrzącej sie rany miedzy palcami, wysoką gorączkę. Oczywiście nikt tam tego nie zauważył. Nie było mnie trzy dni, jak wróciłam musiałam wzywac lekarza, bo niestety nie dał sie zawieźc do weta, dostał serię zastrzyków antybiotyku . Przez długi czas ta łapę musiałam leczyć. Niestety , nie mogłam juz dłużej opiekowac sie Oskarkiem, w tym tygodniu kończyłam juz pracę w tamtym miejscu. Dojeżdżanie codzienne ze wzgledu na dużą odległość od mojego domu raczej nie było możliwe. Cały czas martwiłam sie , co z nim bedzie , szukałam osób, które mogły by pomóc. Ale okazało się, że Oskar przysporzył mi jeszcze większych zmartwień. Tydzień temu , jak przyszłam go karmić, zobaczyłam,ze ma złamaną łapę, wisiała mu bezwładnie:placz:. Ktos mi wcześniej mówił,że widział go ze sforą psów latających za sunia z cieczką. Nie wiem, czy potrącił go samochód, czy ktos zdzielił go jakims drągiem. Byłam zrozpaczona , przecież nawet po włożeniu łapy w gips on nie mógłby tam zostać zupełnie bez opieki . Na hotel juz nas nie stać, mamy tyle psów w hotelach, płatnych dt. A nawet, gdyby go tam umieścic , to jaka jest szansa,ze ktoś weźmie starego ON-ka.:shake: Mamy w dt psy młode ,które miesiącami czekają na domy. Następnego dnia wyjeżdżałam do Warszawy zawozic sunie do hotelu, na moja prośbę ewab wezwała weta do Oskarka, dał mu zastrzyk p. bólowy i powiedził, ze złamanie z przemieszczeniem kości podudzia, konieczna operacja . Ponieważ na terenie hurtowni znowu pojawiła się terierka z cieczką, która przychodzi sie pożywiać z miski Oskarka / ma właściciela:diabloti:/ , a Oskar chciał biec za nia , ewab przywiązała go smyczą do budy. Następnego dnia, jak ewab pojechała do niego, smycz była przegryziona , a Oskara nie było:mad:. Nie było go całą niedzielę i dopiero w poniedziałek po 15 zobaczyłam go, jak leciał za stadem psów, a właściwie przeczołgał sie tuz przed samochodem na ruchliwej drodze, z jedna tylną łąpą dyndającą, a drugą schorowaną, ledwo utrzymującą jego ciężar po 3 dniowej gonitwie po lesie:angryy: .
  24. *Gajowa*, dzięki za info o Tosce:). To całe szczęście, że zabrałyśmy ją z tej wsi i , że zdążyłąś ją wysterylizować, bo to by była masakra, 8 szczeniaków:shake:. Bardzo dziekuję Ci za opiekę nad Toscą:loveu:, a pewnie łatwo nie jest, bo słyszałam,ze dalej panikuje na smyczy. Czekam na info od E.DEREK odnośnie kosztów zabiegu i nr konta, to przeleję należność.
  25. Wczoraj z tego wszystkiego zapomniałam podziekować Jaadze i jej TZ-owi, bo przecież to dzięki nim Oskarek żyje. :):) Ja bym sobie mogłą podejmować decyzje o operacji łapy, ale gdyby nie było gdzie go przechowac po zabiegu, to nie wiem , co by było. Jaaga, wielkie dzięki, również dla męża, który przywiózł Oskarka po operacji i też opiekuje się naszymi zwierzakami:modla::iloveyou::loveu:. Obiecujemy więcej nic Wam nie podrzucać, przynajmniej jak nic wcześniej nie pójdzie do adopcji:eviltong:,
×
×
  • Create New...