erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Sunia z 6 szczeniaczkami zamarzają na śniegu koło Kielc! Błagamy o pomoc!
erka replied to erka's topic in Już w nowym domu
Divia_gg podrzuciła dzisiaj pani Kazi 50 zł na psiaki z konta naszych psiaków, dzięki:). Rozmawiałam z panią Kazią, szczeniorek wczoraj niewyraźny doszedł do siebie, ale gorzej z sunią. Jest dziwnie rozdęta, pani Kazia zauważyła też kropelkę krwi koło budy , trochę też pokasłuje. Tak biedaczka była przemarznięta,że teraz wogóle nie chce wyjść na dwór , za nic. Pani Kazia chciała ja troszkę wyprowadzić na siusiu, ale ucieka do budy bidulek. Absolutnie nie dlatego,,że jakis dzikusek, przeciwnie , przemiła, kontaktowa sunieczka, ale może boi sie,żeby jej nie zostawić na tym zimnie, albo źle sie czuje. Karmiona była najgorszą karmą z lidla prze z ta kobiete, bo przywiozła jej resztki. Sunia i szczeniorki puszczają okrutne bąki.:evil_lol: Najmniejszy ze szczeniorków siedzi w budce i szczeka pociesznie:lol:. Bardzo prosimy o wsparcie dla rodzinki, na utrzymanie w hotelu, a chyba tez koniecznie trzeba bedzie zabrać sunię do weta. Jutro też będzie potrzebna pomoc , trzeba będzie zawieźć psiaki od p.Kazi pod schronisko na godz. 11-11.30, gdzie ma odebrać je Asior. Może mozna by tez tak zrobić , żeby podwieźć je od p.Kazi na E-7, wtedy kiedy Asior już wyjedzie ze schroniska i bedzie wracać do Krakowa, to nie jest daleko, z 5-7 min jazdy. Niestety p.Kazia ma starego, rozwalonego w tej chwili rzęcha i nie da rady podjechac, nawet ten kawałek. Czy może ktos pomóc? -
Podnoszę sunieczki! Małe ,śliczne , udało sie im przeżyć w kielckiej mordowni, wiele ludzi jest zbulwersowanych tym, co tam sie działo, ale nie chcą pomóc nawet najmniejszym, niekłopotliwym, pieskom:(.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Pies, młody, ale nie ogłaszłabym szczegółów,żeby ktos sie nie podszył pod właściciela. Właściciel chyba niezbyt dobry, skoro psa nie pilnował , ale on niestety bardzo tęskni. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[B]Na os.Świetokrzyskim znaleziono wczoraj późnym wieczorem zziębniętego yorka![/B] [B]Zawiadomcie znajomych z tego osiedla, może coś będą wiedzieć.[/B] [B]Zanim odnajdzie sie włąściciel, nie ma go gdzie przetrzymać! Czy ktos mógłby przechowac yorka![/B] -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Może przyda się historia Albinki, którą zebrałam teraz na jej wątku. [INDENT][CENTER][SIZE=2][COLOR=black][B]9 grudzień 2010[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]Niedługo minie rok, kiedy toczyliśmy dramatyczną walkę o życie Albinki, walkę zwycięską .[/SIZE] [SIZE=2]Przypomnę w skrócie historię Albinki, która jednak nie znalazła szczęśliwego zakończenia.[/SIZE] [SIZE=2]Nie znamy dokładnie wcześniejszych losów Albinki, ale z tego co wiemy dzieliła bezdomność z bezdomnym człowiekiem, kiedy on zmarł, została sama na działkach, gdzie oboje koczowali, stamtąd ją zabraliśmy.[/SIZE] [SIZE=2]W styczniu sunia miała przeprowadzony zabieg sterylizacji, niestety w czasie operacji nastąpił krwotok, skutkiem czego doszło do zatoru w rdzeniu kręgowym. Konieczna była następna operacja ratująca życie, Albinka miała przeprowadzane dwie transfuzje krwi, była bliska śmierci:-(.[/SIZE] [SIZE=2]Życie udało się uratować, lecz cały tył ciała został sparaliżowany.[/SIZE] [SIZE=2]Nie mogłyśmy sie wtedy poddać...Albinka była taka dzielna, postanowiłyśmy dalej walczyć o jej powrót do sprawności.[/SIZE] [SIZE=2]Konieczna była konsultacja u neurologa, przewiozłyśmy sunię z Kielc do Katowic, tam też później została w domu tymczasowym u Jaagi.[/SIZE] [SIZE=2]Nastąpił długi okres leczenia i rehabilitacji, bardzo uciążliwy dla Albinki i jej opiekunów. Leczenie było nie tylko długie, ale i bardzo kosztowne.[/SIZE] [SIZE=2]Było możliwe dzięki olbrzymiemu wysiłkowi i pomocy, przede wszystkim finansowej , wielu ludzi. Bez niej nie udźwignęłybyśmy wydatków na kilka tys. zł. Albinka była nawet konsultowana w klinice w Brnie u dr Beranka, tam też miała robiony rezonans magnetyczny.[/SIZE] [SIZE=2]W wyniku leczenia i rehabilitacji sunia odzyskała sprawność na tyle, że mogła chodzić, pozostał tylko przykurcz i lekki niedowład, szczególnie jednej tylnej łapki. Lekarze w Brnie potwierdzili, że stan Albinki jest stabilny, nie będzie ulegał pogorszeniu, lekka niesprawność jednak pozostanie na skutek trwałego uszkodzenia nerwu.[/SIZE] [SIZE=2]Przy okazji wielu prześwietleń suni stwierdzo również obecność śrutu w jej ciele , czyli ktoś jeszcze do niej strzelał, gdy była bezdomna![/SIZE] [SIZE=2]Albinka w dt u mamy Jaagi odzyskała formę, może nie jest, czyli tak sprawna , jak całkiem zdrowy pies, ale szalała po ogrodzie, jak reszta stada , a kiedyś nawet zdołała podkopać się pod płotem i pójśc na wycieczkę do pobliskiego parku:lol: . Niestety w listopadzie, właśnie podczas takich szaleństw w ogrodzie, ścięła sobie, prawdopodobnie na szkle, część dwóch paluszków w tej łapce, którą trochę powłóczy . Rana jest dosyć trudna do zagojenia , bo miejsce ciagle narażone na urazy. Tak wyglądała.[/SIZE] [URL="http://img152.imageshack.us/i/dsc08415.jpg/"][SIZE=2][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8035/dsc08415.jpg[/IMG][/SIZE][/URL] [URL="http://img139.imageshack.us/i/dsc08416n.jpg/"][SIZE=2][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/5606/dsc08416n.jpg[/IMG][/SIZE][/URL] [SIZE=2]W tej chwili rana jest juz troche zagojona, ale trzeba uważać, bandażować łapkę przed wychodzeniem na dwór. Wet. nawet założył lekki gips , ale trzeba było go zdjąć, bo jednak rana ślimaczyła się pod nim. [/SIZE] [SIZE=2]Odkąd tylko stan Albinki sie ustabilizował, rozpoczęłysmy poszukiwania domu dla niej. Niestety mimo bardzo wielu ogłoszeń, odzew by był praktycznie zerowy, co prawda była jedna zainteresowana osoba, ale zrezygnowała z adopcji.[/SIZE] [SIZE=2]Jesteśmy zrozpaczone, kończą sie fundusze na dalsze utrzymanie jej w dt, leczenie łapki.[/SIZE] [SIZE=2]Nie udało się znaleźć domu dla niej przez wiele miesięcy, czy jest nadzieja,że uda się teraz, kiedy jej sytuację pogorszyła jeszcze rana łapki:-( ?[/SIZE] [SIZE=2]Co bedzie dalej z Albinką, przecież nie może do końca życia tkwić w domu tymczasowym:shake:.[/SIZE] [SIZE=2]Czy ma jeszcze szanse na dom, czy znajdzie ludzi, którzy pokochają ją bezwarunkowo, mimo jej niepełnosprawności?[/SIZE] [SIZE=2]Albinka tyle już w życiu wycierpiała, czyżby to wszystko miało pójść na marne?[/SIZE] [SIZE=2]Szukamy dla niej domu z ogrodem, gdzie nie musiałaby chodzić po schodach, bo jednak jest to problem dla niej.[/SIZE] [SIZE=2]Albinka nie wymaga w tej chwili żadnego leczenia, ani rehabilitacji, porusza się w miarę sprawnie. Jedyny problem w tej chwili to ta rana po ściętych paluszkach, w tej chwili juz prawie zagojona, ale trzeba uważać, aby jej nie obcierała, ma zakładany bucik na nogę.[/SIZE] [SIZE=2]Albinka jest cudowną sunią , o wspaniałym charakterze, delikatną, subtelną , o dużym uroku, którym ujmuje wszystkich, którzy ją poznają. Bardzo lubi dzieci, dogaduje sie b.dobrze z inymi psami i kotami.[/SIZE] [SIZE=2][COLOR=green][B]Bardzo prosimy, pomóżcie Albince znaleźc dom![/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=green][B]Niech ten wysiłek włożony w ratowanie suni i jej cierpienia nie będa daremne[/B][/COLOR].[/SIZE] [SIZE=2]Nie chcemy nawet dopuszczać myśli o jakichś rozwiązaniach ostatecznych, ale naprawdę nie wiemy, co bedzie dalej, Albinka jest juz rok w dt, nie stać nas na utrzymywanie jej w nieskonczoność.[/SIZE] [SIZE=2]Mamy cały czas nadzieję, że stanie się cud i ktoś pokocha Albinkę:lol:.[/SIZE] [SIZE=2]Ale póki co, potrzebujemy jeszcze Waszego wsparcia finansowego na utrzymanie suni, leczenie rany, opatrunki, jak równiez pomocy w jej ogłaszaniu.[/SIZE][/CENTER] [/INDENT] -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Basia1968 chce założyc wydarzenie dla Albinki na FB. ale , jak pisze: "Założę wydarzenie na Facebooku tylko musi mnie osoba wspomóc bezpośrednio z wątku, aby odpowiadać na pytania i ewentualnie podawać numer konta do wpłat." Czy ktos tam zarejestrowany mógłby pomóc Basi? Ewab, czy ŚTOZ mógłby nadal użyczyć konta dla Albinki?:) A macie może konto na Allegro,żeby jej zrobić allegro cegiełkowe? -
Pomóż uratowanym z kieleckich Dymin! 10 psiaków u P.Wandy czeka!!!
erka replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosimy o pomoc dla tych psiaków! -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Andzia69, a o jakim psiaczku mówisz? Dzisiaj odezwała sie ta pani zainteresowana Dymkiem, przyjedzie po niego w niedzielę:). Tak,że proszę, juz go nie ogłaszajcie :). -
Sunia z 6 szczeniaczkami zamarzają na śniegu koło Kielc! Błagamy o pomoc!
erka replied to erka's topic in Już w nowym domu
Asior zabiera całą rodzinkę w sobotę do Krakowa do hotelu!:multi: Wielkie dzięki!:loveu::loveu::loveu: Dusje, to w takim razie bardzo proszę przekaż te pieniądze Asior na hotel:). Bardzo Ci dziękujemy za pomoc:loveu:. Ja zapłacę pani Kazi za jedzenie dla psiurków na te dni. -
[CENTER][SIZE=2][COLOR=black][B]9 grudzień 2010[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]Niedługo minie rok, kiedy toczyliśmy dramatyczną walkę o życie Albinki, walkę zwycięską .[/SIZE] [SIZE=2]Przypomnę w skrócie historię Albinki, która jednak nie znalazła szczęśliwego zakończenia.[/SIZE] [SIZE=2]Nie znamy dokładnie wcześniejszych losów Albinki, ale z tego co wiemy dzieliła bezdomność z bezdomnym człowiekiem, kiedy on zmarł, została sama na działkach, gdzie oboje koczowali, stamtąd ją zabraliśmy.[/SIZE] [SIZE=2]W styczniu sunia miała przeprowadzony zabieg sterylizacji, niestety w czasie operacji nastąpił krwotok, skutkiem czego doszło do zatoru w rdzeniu kręgowym. Konieczna była następna operacja ratująca życie, Albinka miała przeprowadzane dwie transfuzje krwi, była bliska śmierci:-(.[/SIZE] [SIZE=2]Życie udało się uratować, lecz cały tył ciała został sparaliżowany.[/SIZE] [SIZE=2]Nie mogłyśmy sie wtedy poddać...Albinka była taka dzielna, postanowiłyśmy dalej walczyć o jej powrót do sprawności.[/SIZE] [SIZE=2]Konieczna była konsultacja u neurologa, przewiozłyśmy sunię z Kielc do Katowic, tam też później została w domu tymczasowym u Jaagi.[/SIZE] [SIZE=2]Nastąpił długi okres leczenia i rehabilitacji, bardzo uciążliwy dla Albinki i jej opiekunów. Leczenie było nie tylko długie, ale i bardzo kosztowne.[/SIZE] [SIZE=2]Było możliwe dzięki olbrzymiemu wysiłkowi i pomocy, przede wszystkim finansowej , wielu ludzi. Bez niej nie udźwignęłybyśmy wydatków na kilka tys. zł. Albinka była nawet konsultowana w klinice w Brnie u dr Beranka, tam też miała robiony rezonans magnetyczny.[/SIZE] [SIZE=2]W wyniku leczenia i rehabilitacji sunia odzyskała sprawność na tyle, że mogła chodzić, pozostał tylko przykurcz i lekki niedowład, szczególnie jednej tylnej łapki. Lekarze w Brnie potwierdzili, że stan Albinki jest stabilny, nie będzie ulegał pogorszeniu, lekka niesprawność jednak pozostanie na skutek trwałego uszkodzenia nerwu.[/SIZE] [SIZE=2]Przy okazji wielu prześwietleń suni stwierdzo również obecność śrutu w jej ciele , czyli ktoś jeszcze do niej strzelał, gdy była bezdomna![/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]Albinka w dt u mamy Jaagi odzyskała formę, może nie jest, czyli tak sprawna , jak całkiem zdrowy pies, ale szalała po ogrodzie, jak reszta stada , a kiedyś nawet zdołała podkopać się pod płotem i pójśc na wycieczkę do pobliskiego parku:lol: . Niestety w listopadzie, właśnie podczas takich szaleństw w ogrodzie, ścięła sobie, prawdopodobnie na szkle, część dwóch paluszków w tej łapce, którą trochę powłóczy . Rana jest dosyć trudna do zagojenia , bo miejsce ciagle narażone na urazy. Tak wyglądała.[/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][URL="http://img152.imageshack.us/i/dsc08415.jpg/"][SIZE=2][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8035/dsc08415.jpg[/IMG][/SIZE][/URL][SIZE=2] [/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][URL="http://img139.imageshack.us/i/dsc08416n.jpg/"][SIZE=2][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/5606/dsc08416n.jpg[/IMG][/SIZE][/URL][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]W tej chwili rana jest juz troche zagojona, ale trzeba uważać, bandażować łapkę przed wychodzeniem na dwór. Wet. nawet założył lekki gips , ale trzeba było go zdjąć, bo jednak rana ślimaczyła się pod nim. [/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]Odkąd tylko stan Albinki sie ustabilizował, rozpoczęłysmy poszukiwania domu dla niej. Niestety mimo bardzo wielu ogłoszeń, odzew by był praktycznie zerowy, co prawda była jedna zainteresowana osoba, ale zrezygnowała z adopcji.[/SIZE] [SIZE=2]Jesteśmy zrozpaczone, kończą sie fundusze na dalsze utrzymanie jej w dt, leczenie łapki.[/SIZE] [SIZE=2]Nie udało się znaleźć domu dla niej przez wiele miesięcy, czy jest nadzieja,że uda się teraz, kiedy jej sytuację pogorszyła jeszcze rana łapki:-( ?[/SIZE] [SIZE=2]Co bedzie dalej z Albinką, przecież nie może do końca życia tkwić w domu tymczasowym:shake:.[/SIZE] [SIZE=2]Czy ma jeszcze szanse na dom, czy znajdzie ludzi, którzy pokochają ją bezwarunkowo, mimo jej niepełnosprawności?[/SIZE] [SIZE=2]Albinka tyle już w życiu wycierpiała, czyżby to wszystko miało pójść na marne?[/SIZE] [SIZE=2]Szukamy dla niej domu z ogrodem, gdzie nie musiałaby chodzić po schodach, bo jednak jest to problem dla niej.[/SIZE] [SIZE=2]Albinka nie wymaga w tej chwili żadnego leczenia, ani rehabilitacji, porusza się w miarę sprawnie. Jedyny problem w tej chwili to ta rana po ściętych paluszkach, w tej chwili juz prawie zagojona, ale trzeba uważać, aby jej nie obcierała, ma zakładany bucik na nogę.[/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]Albinka jest cudowną sunią , o wspaniałym charakterze, delikatną, subtelną , o dużym uroku, którym ujmuje wszystkich, którzy ją poznają. Bardzo lubi dzieci, dogaduje sie b.dobrze z inymi psami i kotami.[/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2][COLOR=green][B]Bardzo prosimy, pomóżcie Albince znaleźc dom![/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=green][B]Niech ten wysiłek włożony w ratowanie suni i jej cierpienia nie będa daremne[/B][/COLOR].[/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2]Nie chcemy nawet dopuszczać myśli o jakichś rozwiązaniach ostatecznych, ale naprawdę nie wiemy, co bedzie dalej, Albinka jest juz rok w dt, nie stać nas na utrzymywanie jej w nieskonczoność.[/SIZE] [SIZE=2]Mamy cały czas nadzieję, że stanie się cud i ktoś pokocha Albinkę:lol:.[/SIZE] [SIZE=2]Ale póki co, potrzebujemy jeszcze Waszego wsparcia finansowego na utrzymanie suni, leczenie rany, opatrunki, jak równiez pomocy w jej ogłaszaniu.[/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE]
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
erka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Dla nas to super postępy:), ale dla zwykłego potencjalnego domku, Górka i tak byłaby dużym wyzwaniem. Czy znajdzie się ktoś, kto by miał dużo cierpliwości i miłości dla Góreczki? -
Sunia z 6 szczeniaczkami zamarzają na śniegu koło Kielc! Błagamy o pomoc!
erka replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dusje, mam już na widoku opcję dt lub hotelu, tak,że proszę juz nie szukaj:lol:. Jak będę wiedziała dokładnie, dam znać. -
Sunia z 6 szczeniaczkami zamarzają na śniegu koło Kielc! Błagamy o pomoc!
erka replied to erka's topic in Już w nowym domu
Rodzinka juz zabezpieczona i śpi,jak zabita:). Pani Kazia nie mogła pozwolić, żeby szczeniorki były w budzie i musiały wychodzic na śnieg, więc zatargała budę do nieużywanego garażu, pozagradzała, żeby maluchy sie nie rozłaziły, na zewnatrz rozłożyła słomę, żeby nie wychodziły z budy prosto na beton. Jak wsadziła kluski do budy, to mamuśka zaraz sie za nimi wpakowała i usnęły wszystkie momentalnie:). Pani Kazia jeszcze sie tam kręciła i opatulała budę, a sunieczka leżała z zamknietymi oczami i waliła w nią ogonkiem:). Nareszcie , po raz pierwszy od urodzenia usnęły we względnym ciepełku:). Niestety jeden szczeniorek jest bardzo marniutki, zobaczymy jutro, jak sie zagrzeje:(. Tak, jak wcześniej pisałam, psiaki nie mogą zostać tam długo. Pani Kazia,żeby wypuszczać sunię z garażu na spacer, musi zamykać gdzieś swoje psy, to bardzo kłopotliwe. Gdyby miała jeszcze jakis kojec, to byłby mniejszy problem, psiaki mogły by nawet tam zostać dłużej. Divia_gg, czy dałabys radę jutro podjchać do pani Kazi i zostawic kasę na jedzenie dla psiaków. Pani Kazia ma trochę suchej karmy, ale w zimie ona zawsze psom gotuje ciepłe posiłki. -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Watek szczeniorków zamarzających w Sitkówce. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197950-Sunia-z-6-szczeniaczkami-zamarzają-na-śniegu-koło-Kielc!-Błagamy-o-pomoc!?p=15897550#post15897550[/URL] -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na wątek tych bidulków z Sitkówki. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197950-Sunia-z-6-szczeniaczkami-zamarzają-na-śniegu-koło-Kielc!-Błagamy-o-pomoc!?p=15897550#post15897550[/URL] [INDENT] [CENTER] [/CENTER] [/INDENT] -
Oczywiście chętnych do pomocy , jak zwykle w bród:cool3:. Dziekuję bardzo, transport załatwiłam. A zainteresowanych losem rodzinki zapraszam na ich wątek, co by tu dłużej nie zaśmiecać. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197950-Sunia-z-6-szczeniaczkami-zamarzają-na-śniegu-koło-Kielc!-Błagamy-o-pomoc!?p=15897550#post15897550[/URL]
-
Zakładam psiakom osobny wątek, bo apel o pomoc na wątkach kieleckich pozostał bez echa:shake:. Błagamy o pomoc dla suni z 6 szczeniakami, które zamarzają w podkieleckiej Stkówce -Nowiny!:placz: Nie wiem, jak one przeżyły do tej pory, na śniegu, pod kawałkiem deski z rozwalonej wersalki, troche dokarmiane tylko przez jedną kobietę. DuDziaczek była tam wczoraj zrobic fotki, to jej relacja: "Byłam u suni ze szczeniakami z nowin... tragedia :placz::placz::placz: zresztą zaraz wstawię zdjęcia... Byłam na mijescu i spotkałam się z panią, która te psiaki dokarmia... Sunia błąkała sie tam juz jakiś czas, i wcześniej miała juz miot szczeniąt (2 umarły z dwoma nie wiadomo co się stało). W tej chwili mała ma (z tego co się doliczyłam) 6 szczeniąt w wieku (według mnie) około 4\4,5 tyg. Sczeniorki są przyjazne i niestety zaczynają się już rozłazić... spoza norki :-( Sunia tez jest przyjazna, wiadomo, że nie pała miłością jak sie jej tak wtyka paluchy, ale dała dzieci wyciągnąć a jak wyszła do nas z norki to nadstawiała się na mizianie :lol:. Suczka jest mała i krótkowłosa... naprawdę nie wiem jak ta rodzinka przetrwała te mrozy, ale po niedzieli maja być kolejne większe a teraz mama maluchów juz tak nie upilnuje jak wcześniej.. :-( Rozmawiałam z pania, zgłaszała to do gminy jutro ma do niej oddzwonić urzednik, ale druga pani pojdzi osobiście do niego i spyta po raz kolejny (ma do mnie zadzwonić, po rozmowie) Panie boja sie, że wezmą rodzinkę i poprostu je uspią... :placz: To gdzie mieszkają.. to kawałek starego łózka dzięki czemu nie pada im tam śnieg i trochę zgniłego siana... jestem umówiona z paniami na jutro i planuje przywieść słomę.... tylko nie mam skąd załatwić... macie kogos kto posiada? Zastanawiałam się tez nad tymi wkładami do materacy co sprawdzają sie teraz w schronisku ale muszę spytać dziewczyn. aha maluchą już wyrastają zębole i próbują się dobierać do jedzenia mamuśki... ale mama je stanowczo odgania". [INDENT][IMG]http://images45.fotosik.pl/449/7c4c2b72b81266f1.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/448/fd3bc00844fdc096.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/448/2792d71f2ec9ee37.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/428/b6d685370fe12719.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/442/b6f39a3849b16661.jpg[/IMG] [/INDENT][INDENT]Dzisiaj znalazłam na razie rozwiązanie bardzo , bardzo tymczasowe . Uprosiłam panią, która mieszka tam w miarę niedaleko,żeby wzięła je choć na troche do budy na podwórko, lepsze to niz bez żadnego schronienia na śniegu. Innych warunków pani ta nie może zaproponować, bo ma kilka przygarnietych psów, w tym b.agresywną w stosunku do innych psów suke i kilka kotów. [LEFT]Sama jest b.schorowana, mieszka w ciężkich warunkach, bez wody bieżącej, Bedzie i tak miała wielki kłopot,żeby jakos te psy pooddzielać . Dzwoniłam również do gminy Sitkówka-Nowiny z pytaniem, co zamierzaja zrobic z tym problemem, pan odpowiedział,że nawet mieli naradę w tej sprawie. ale niewiele moga zrobić, poza umieszceniem apelu o pomoc na str intern. Nie maja funduszy,zeby zawieźć do jakiegos schroniska. Zapytałam, czy w takim razie bedą partycypowac w kosztach, jezeli znajdę dla nich dt. Oczywiście to tez nie jest możliwe, nawet przez organizację, bo musieli by wcześniej miec podpisana umowę, albo teraz organizacja musiałaby sie do nich zwrócic , a oni podjąć odpwiednia uchwałę. Powiedziałm,że oczywiście, ale póki co to niech zrobią zrzutkę wśród urzędników gminnych, bo my tez , aby ratowac te psiaki , bedziemy skłądac sie z własnych pieniędzy.[/LEFT] [LEFT][B]Na razie potrzebny jest na cito transport,żeby móc rodzinke przewieźć[/B]. Nie wiem, czy DuDziaczek da dzisiaj radę, bo ona wie , gdzie to jest. Jeżeli nie, to czy ktos inny by mógł? [/LEFT] [/INDENT][COLOR=red][B]To rozwiązanie jest naprawde tylko na chwilę , dlatego bardzo prosimy o pomoc znalezieniu innego dt, hotelu, oczywiście wiadomo, bedzie również potrzebna pomoc finansowa.[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]POMÓŻCIE URATOWAĆ TĄ DZIELNĄ SUNIECZKĘ I JEJ DZIECI!!![/B][/COLOR] [COLOR=blue]11.12.10 Asior zabrała psią rodzinkę do Krakowa do hotelu, bardzo prosimy o pomoc finansową w jej utrzymaniu.[/COLOR] [COLOR=#0000ff]Nr konta do wpłat:[/COLOR] [COLOR=#0000ff] [INDENT]na konto KTOZ-u [/INDENT][/COLOR] [INDENT][COLOR=#0000ff]numer konta bankowego:[/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]80 1500 1487 1214 8000 9036 0000[/B][/COLOR] [B][COLOR=#0000ff]Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]31-019 Kraków[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]ul. Floriańska 53 [/COLOR][/B] [/INDENT]z dopiskiem: "sunia ze szczeniakami z Kielc"
-
[quote name='dusje']Wstawianie fotek mamusi z dziecmi niewiele da :shake: chyba ze ma na celu ruszenie czyjegos sumienia........ [/QUOTE] Dokładnie tak, wstawiłam je tu tylko dlatego,że na wątku kieleckim apel o pomoc dla nich pozostał bez echa. Tu więcej ludzi zagląda, a kilka osób deklarowało, że zabrali by sukę ze szczeniakami do siebie, co prawda okazało się później, że to były tylko takie bajania. Co do konkretów, to znalazłam na razie rozwiązanie bardzo , bardzo tymczasowe . Uprosiłam panią, która mieszka tam w miarę niedaleko,żeby wzięła je choć na troche do budy na podwórko, lepsze to niz bez żadnego schronienia na śniegu. Innych warunków pani ta nie może zaproponować, bo ma kilka przygarnietych psów, w tym b.agresywną w stosunku do innych psów suke i kilka kotów. Sama jest b.schorowana, mieszka w ciężkich warunkach, bez wody bieżącej, Bedzie i tak miała wielki kłopot,żeby jakos te psy pooddzielać . Dzwoniłam również do gminy Sitkówka-Nowiny z pytaniem, co zamierzaja zrobic z tym problemem, pan odpowiedział,że nawet mieli naradę w tej sprawie. ale niewiele moga zrobić, poza umieszceniem apelu o pomoc na str intern. Nie maja funduszy,zeby zawieźć do jakiegos schroniska. Zapytałam, czy w takim razie bedą partycypowac w kosztach, jezeli znajdę dla nich dt. Oczywiście to tez nie jest możliwe, nawet przez organizację, bo musieli by wcześniej miec podpisana umowę, albo teraz organizacja musiałaby sie do nich zwrócic , a oni podjąć odpwiednia uchwałę. Powiedziałm,że oczywiście, ale póki co to niech zrobią zrzutkę wśród urzędników gminnych, bo my tez , aby ratowac te psiaki , bedziemy skłądac sie z własnych pieniędzy. [B]Na razie potrzebny jest na cito transport,żeby móc rodzinke przewieźć[/B]. Nie wiem, czy DuDziaczek da dzisiaj radę, bo ona wie , gdzie to jest. Jeżeli nie, to czy ktos inny by mógł?
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/449/7c4c2b72b81266f1.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/448/fd3bc00844fdc096.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/448/2792d71f2ec9ee37.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/428/b6d685370fe12719.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/442/b6f39a3849b16661.jpg[/IMG]
-
Szejla, to jest wątek, który Weronia założyła psiakom zabranym z kieleckiej mordowni, jest tam też czekoladowa sunia, o która pytałaś-Kawka. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197920-Pomóż-uratowanym-z-kieleckich-Dymin!-10-psiaków-u-P.Wandy-czeka!!!?p=15895885[/URL] Psiaki bardzo potrzebuja pomocy.
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Podnoszę szczylki! -
Nawet nie skomentuję.