Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Przeklejam ze szczeniakowego. Najważniejsza wiadomość dnia, przynajmniej dla mnie, Czoko pojechała do domu do Warszawy!!!:multi::multi::multi: Nie cieszyłam się tym razem wcześniej, bo znowu mogło się w ostatniej chwili coś wydarzyć:cool3:. Niesamowita cisza w domu, az dzwoni w uszach, Pusio smutny, szukał Czoko, jak przyjechałam bez niej. Chyba jeden szczeniak w domu to zupełnie do wytrzymania:eviltong:. A Czoko tak biedna rozpaczała, jak ja wsadzałam do kontenerka. Szkoda mi było bidulki, taka sie zrobiła przylepna ostatnio, dzisiaj w nocy spała na poduszce obok mojej głowy przytulona, a ja rano bach ją do klatki:-(. Jeszcze nie kontaktowałam sie z panią Czoko, zadzwonie jutro. Cos podobnego, taki ancymonek, a w nowym miejscu cała odwaga prysła:evil_lol:. Czyli tylko jeszcze Pusio został z całej gromadki:).
  2. A to psiak zgarniety z rowu dzisiaj przez Ginn, gdzie leżał juz zupełnie bez sił, zagłodzony i przemarznięty szkielecik. Nawet jeszcze nie wiadomo, czy to pies, czy sunia, bo nie chciałyśmy na siłe wyciagac z budy do zdjęcia. [URL=http://img43.imageshack.us/i/p1010300u.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9924/p1010300u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img146.imageshack.us/i/p1010301v.jpg/][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/6406/p1010301v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img831.imageshack.us/i/p1010303v.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/6349/p1010303v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img220.imageshack.us/i/p1010304q.jpg/][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6235/p1010304q.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  3. To Lenka , jedziemy do hotelu:). Bidulek po zabiegu i dobie spędzonej w lecznicowej klatce troszkę wystraszony. [URL=http://img15.imageshack.us/i/p1010292wp.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/268/p1010292wp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img101.imageshack.us/i/p1010291g.jpg/][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/192/p1010291g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A tu juz Lenka w hotelu, niepewnie na razie rozpoznaje teren. [URL=http://img408.imageshack.us/i/p1010295av.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6074/p1010295av.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img195.imageshack.us/i/p1010296ku.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9013/p1010296ku.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img29.imageshack.us/i/p1010297gy.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/4593/p1010297gy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img810.imageshack.us/i/p1010299y.jpg/][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/3500/p1010299y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Elizo, jak bedziesz w sobotę w hotelu, to prosze zrób jeszcze jakies fotki Lence, bo pewnie wtedy bedzie w lepszej formie i weselsza:).
  4. Zuzka2, jeżeli by był jakiś super domek poza Kielcami, to też mógłby być, byle nie za daleko:). Ta kobieta chyba dzwoniła, ale Pusio nie bedzie taki całkiem malutki, jakby chciała, poleciłam jej ze schroniska maluszki te zbrane ze śmietnika, bo bedą chyba mniejsze. Inna sprawa, to nie podobała mi się dla Pusia, chciała szczeniaka, a pyta, czy w schronisku sa wysterylizowane:cool3:.
  5. Ze zmianą tytułu musimy zaczekać na Anashara :). Super,ze mała sie rozkręca i , że zaprzyjaźniła się z rezydentką , bo o to najbardziej sie obawiałam:). Fotki z kotem świetne:evil_lol:.
  6. Zupełnie nie mają pojecia:cool3:. Ja przy dwóch szczeniakach przez cały dzień tylko chodziłam i sprzatałam, sprzątnełam siku ,umyłam ręce , wracam , następne siku, umyłam ręce , a tu kupa, umyłam ręce , a to następna kupka i tak przez cały dzień:diabloti:. I jeszcze trzeba miec oczy cały czas dookoła głowy ,bo jak spuścic z oczu na moment, to zaraz jakieś szatańskie pomysły i trzeba wyrywać z pysków rózne fanty:evil_lol:. Jak jeszcze jest małe dziecko, to juz zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Wogóle sie dziwię ludziom,ze chcą adoptowac szczeniaki i przez to wszystko przechodzic, zamiast wziąc dorosłego psiaka, z którym sto razy mniej pracy. No i najważniejsza wiadomość dnia, przynajmniej dla mnie, Czoko pojechała do domu do Warszawy!!!:multi::multi::multi: Nie cieszyłam się tym razem wcześniej, bo znowu mogło się w ostatniej chwili coś wydarzyć:cool3:. Niesamowita cisza w domu, az dzwoni w uszach:eviltong:, Pusio smutny, szukał Czoko, jak przyjechałam bez niej. Chyba jeden szczeniak w domu to zupełnie do wytrzymania:evil_lol:. A Czoko tak biedna rozpaczała, jak ja wsadzałam do kontenerka. Szkoda mi było bidulki, taka sie zrobiła przylepna ostatnio, dzisiaj w nocy spała na poduszce obok mojej głowy przytulona, a ja rano pach ją do klatki:-(. Czoko pojechała razem z Agatką od Agnieszki i sunieczką ze schroniska, ktora była chora na mocznicę, ale całe szczęście juz jest dobrze i znalazła domek, gdzie bedzie mogła całkiem odzyskać zdrowie.
  7. Anashar, najważniejsze,że zwierzaki dotarły na miejsce:). Ja denerwowałam się, nie tyle ze wzgledu na siebie, tylko ludzi od Domi z Domaszowic, którzy trwali w pogotowiu kilka godz. i w nocy musieli ja przywieźć . Ale cieszę sie bardzo,ze Domi już jest bezpieczna i w domku, nie marznie, no i kiciuśka młoda, która pewnie nie przezyłaby tych mrozów, bo juz jest bardzo przeziębiona, a w dodatku okazało sie ,ze to kociczka i w rujce, czyli kilka bezdomnych kociaków na wiosnę będzie mniej:). Udało mi się w końcu znaleźć transport do Celin i zawieźlismy ze znajomym Lenkę. Miałam ja odbierać po południu, ale dzwonili z lecznicy,zeby zabrać jak najwcześniej,bo już nie może wytrzymać w tej klatce i płacze strasznie. Bardzo fajna sunieczka, tylko chudzinka straszna, na zdjęciach wygladała lepiej, ale to tylko przez brzuszek. Trochę była wystraszona, ale grzecznie jechała. W hotelu u Ginn na razie poszła do mieszkania, musi troszkę wydobrzeć po zabiegu. Mam nadzieję,ze nie zje żadnego kota:). Mam parę fotek, zaraz wstawię. Jutro też chyba pojadę na to wysypisko śmieci pod Opocznem po tego małego kudłatego zabiedzonego psiaka. A co to za lecznica na Berberysowej, wiecie czyja? Co do tak chwalonej Acany, kiedys kupiłam na próbę,to moje psy nie chciały nawet spojrzeć , ale to tez może zależy jaki rodzaj.
  8. A dlaczego go dajesz na szczeniaki:roll:. Chcą sie go pozbyc? Jest też do wydania 8 tyg. labrador z papierami chyba, ale to jeszcze do wyjasnienia.
  9. Dzięki Anka za wieści:). Super ,że z dziećmi ma dobry kontakt. Ona nie była w mieszkaniu, to wszystkiego musi sie nauczyć, czystości również. Na razie , to wogóle jeszcze pewnie odreagowuje stres, więc rózne wpadki mogą jej się zdarzać.
  10. Na taki mróz wyrzucić szczeniaki na śmietnik, już kompletnie bez sumienia:mad:. Czoko jedzie jutro do Warszawy, mam nadzieję, że do jutra nic sie nie zmieni:cool3:. Andziu, daj jakies fotki tych szczeniorków, to może będe propoponować, jak ktos zadzwoni o Czoko. Dzwoniła dzisiaj kobieta ze Skarżyska, ale trójka małych dzieci, więc odradziłam jej wogóle małego szczeniaczka. Był tez tel z Katowic, ale też 3-latka i taka sobie kobieta, ale gdyby te bidulki ze Starachowc trafiły do Jaagi, to lepsze to,niż las .
  11. Dziękuję Anasharowi za dowiezienie suni:lol:. Anka, to czekamy na wieści o Domi:). Na tych fotkach wygląda na dużego i poważnego psa.
  12. Niestety nie jestem zmotoryzowana, jutro rano,żeby zawieźc do schroniska Czoko, która jedzie do Warszawy, pojade taxi, ale do Celin taksówką z suką nie pojadę.
  13. [B]Czy ktos może pomóc jutro w transporcie Leny po sterylce z Koziej do Celin k.Bodzentyna ok. godz.15 ?[/B]
  14. [quote name='Mani2000']wróćmy do tematu Albinki jak sie czuje?[/QUOTE] Albinka czuje sie dobrze, gorzej z domem dla niej , bo nic nie widać na horyzoncie.:(
  15. Czarnuszek Gucio juz jest w domku w Zabrzu:).
  16. Domi i kicia wyjechały wczoraj do Krakowa o 2 w nocy. Lenę z Mniowa po sterylce aborcyjnej chcą zostawić weci do jutra w lecznicy. Tak,ze na jutro jest potrzebny ten transport do Celin, po południu.
  17. Niestety, przeczucie mnie nie myliło:(.
  18. Z Anasharem jedzie do Krakowa nasz kielecki kotek, ale będą w Krakowie bardzo późno, w środku nocy, dlatego nie będzie możliwości go odebrać, Czy ktos mógłby go od Anashara zawieźc rano do Wieliczki do lecznicy/za zwrotem kosztów/, bo on nie bedzie mógł? Kotek dzikusek, nie wolno otwierać transporterka.
  19. Oj , to będzie ciężko.
  20. Linssi, juz naprawdę miałam tak zrobić i poprosić Cię o zabranie Domi, tylko szkoda mi było tej suni, bo już kilka dni wczesniej może być w domu, a tu takie mrozy. No i ta kicia z wielkim trudem złapana, bo zupełny dzikusek i nie było by co z nią zrobić, tylko wypuścić . Czyli muszę trwać w oczekiwaniu na Anashara, ktory jeszcze nie wyjechał z Wa-wy:mad:.
  21. Linssi, dzięki:), jezeli nikt nie bedzie mógł wcześniej, to chyba przetrzymają sunie w lecznicy te kilka godz. Anashar jeszcze chyba nie wyjechał z Wa-wy, gdybym wiedziała, że tak to będzie, nie liczyłabym na niego, tylko ten pan od Domi sam by ja zawiózł do Krakowa.
  22. O tego kotka dzwonił pan z Krakowa. Ma dwa samojedy, podobno łagodne, do kotów również. Najpierw zadzwonił wstępnie, jeszcze miał ustalac z rodziną, za godz. zadzwonił,ze wszyscy są zgodni i chcą adoptowac kotka, ponieważ pan bardzo miły, brzmiał wiarygodnie, powiedziałam ,że ok. , będziemy szukać transportu. Za pól godz. zadzwonił jeszcze raz , podając dokładne dane i adres, tu juz sie troszkę zdziwiłam, bo już wcześniej powiedziałam,ze jak znajde transport, to sie bedę z nim kontaktować. Ale , jak zadzwonił za kolejne pół godz.,pytając , czy już cos wiem na temat transportu, to nie tylko się zdenerwowałam, ale zaczęłam mieć jakies podejrzenia i powiedziałam panu, że jednak musimy zrobic wizyte i sprawdzić , jak te samojedy będą reagowac na kicia. Niby sie zgodził, ale troszke był zdegustowany. Szukam więc kogos w Krakowie, kto by tam podszedł z kotem, oczywiście, jeżeli sie pan nie rozmysli.
  23. [B]Nie mam nikogo, kto by mógł jutro ok. godz.14 , może trochę później odebrać sunię z lecznicy na Koziej i zawieźć do Celin do hotelu.[/B] Ja juz mam dzisiaj dosyć. Do Krakowa ma jechać z Anasharem Domi i taki biedny mały kotek z parkingu, który był bez żadnego schronienia . Poczatkowo Anashar miał byc w Kielcach późnym popołudniem, potem ok.19-20, a teraz jeszcze nie wyjechał z Warszawy i nie wiadomo, kiedy wyjedzie. Ludzie od Domi czekaja od kilku godz. w Domaszowicach, kiedy maja przywieźc sunie do Kielc, tak samo od kotka. Wykonałam juz kilkadziesiat telefonów, bo najpierw ustałałam odbiór kota ok. 22, a teraz w środku nocy, to juz nie ma mowy. Nie mogę również znaleźć nikogo , kto by jutro rano zawiózł go do lecznicy w Wieliczce, bo Anashar nie może. W przerwach zbieram kupy co godz. i wycieram z dywanów i chodników siki co 5 min., bo oczywiście potwory juz nie siedzą w moim pokoju i nie robią na gazety, tylka latają po całości i sikają , gdzie popadnie. :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
  24. Tak Kar0la, troszke podobny, oby sie tylko nie zasiedział u mnie, tak jak Gucio:cool3:. Na razie jest juz miesiąc:cool1:.
  25. Do mnie też dzwoniła pani z Kij poszukująca małego, ale juz dorosłego psa/samca/, pytała o naszego Dymka , który już ma dom.
×
×
  • Create New...