Jump to content
Dogomania

_Aga_

Members
  • Posts

    15313
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Aga_

  1. No właśnie nie wiem.. Znajoma mówiła, że psiak na spacerach powarkuje na inne psy.. Ale nic nie mówiła, żeby się rzucał, tylko powarkuje.. Wszystkie telefony, oprócz dwóch były od ludzi, którzy już mają jednego psiaka.. Żeby tylko dobrze wybrać.. I może inny psiak jeszcze by znalazł domek??
  2. Miałam kolejny telefon.. Pani z Salwatora.. Domek jednorodzinny, dziecko i piesek beagle - ponoć słodki i jak dziecko rozrywkowy :) ------------------------------------- I kolejny - pani chce pieska dla mamy, która jest na rencie.. Ważne, żeby psiak był zdrowy.. Obiecałam być w kontakcie..
  3. Czy Boluś był tydzień temu w DzP?? Bo jedna pani z Krakowa pytała mnie o skatowanego psiaka z ogłoszenia sprzed tygodnia..
  4. No i doradźcie teraz co wybrać :eviltong: Najlepszy byłby chyba domek bez piesków?? Pani jest emerytką, młodą - jak to powiedziała :) Jest w domu cały czas i piesek miałby towarzystwo..
  5. Miałam już 3 telefony z DzP :kciuki: Jeden dom to dom bez psiaków, na Ruczaju.. Nie znam Krakowa, nawet nie wiem, gdzie to jest.. Drugi dom - nie dopytałam gdzie, ale państwo mają jamnisia długowłosego?? nie wiem, czy dobrze zrozumiałam.. i też są zdecydowani..
  6. To był telefon z DzP p. Haniu :) Dzwoniła pani z Krakowa, z Karmelickiej.. :kciuki: Powiem znajomej, żeby mnie dziś z jamnisiem odwiedziła - zobaczymy, jak reaguje na moje psiurki...
  7. [quote name='Morgan:-)']Aga - ja spadam do Krakowa. Daj mi znać co zadecydowałaś. Powtarzam - wtorek niepewny, weekend na 100%, więc jaki problem z przekazaniem psa, którego no i tak tam nie chcą w dniu dzisiejszym??? I po co nam ten dodatkowy transport, jeżeli transport jest? Kwestia odebrania psiaka od tej kobiety.[/quote] Ty w weekend możesz, ale ja nie mogę, Morgan.. O to mi chodziło :roll: Pojechałabyś sama?? Miałam właśnie telefon od miłej pani - pani jest zdecydowana, miała dwa psy, jeden zdechł, drugi jest stary i chory :) No i tu problem, bo jamniś powarkuje na inne psy na spacerze.. Nie wiem, jak by się w domu zachowywał :roll: Spróbuję się umówić ze znajomą i jak najszybciej przetestować reakcję jamnisia na kolegę..
  8. Na wszelki wypadek napisałam w temacie, że potrzebujemy transportu..
  9. [quote name='Morgan:-)']Agnieszka. Możemy tam podjechać w sobotę/niedzielę, bo do Kraka pojadę dopiero chyba w czwartek, a w międzyczasie mam tam kilka promocji które muszę skontrolować, więc jeżeli masz ochotę się ze mną powłóczyć trochę po hipermarketach ( i galeriach :-)) to możemy śmiało jechać.[/quote] A w sobotę czy niedzielę jechałabyś specjalnie z psiakiem, czy musisz na te promocje?? Teraz znowu nie wiem, co robić... :roll: Psiak trafi do mnie w poniedziałek.. Znajoma mówiła, że nie jest agresywny do innych psów, ale czasem powarkuje.. Obawiam się, że z moim Czarkiem się może nie dogadać, a Romek będzie podwójnie zestresowany :roll: Nie mówiąc o męzu, który jeszcze nic nie wie, ale jedną noc by pewnie przetrawił, ale kilka dni już raczej nie.. Cholerka i co teraz?? Jeśli nikt chętny, albo z własnym transportem się nie zgłosi po psiaka, to pasowałoby najpóźniej we wtorek zawieźć go do Krakowa czy też do nowego domu.. :roll: Ja urlopu nie dostanę, L4 z dnia na dzień też nie wykombinuję.. :placz:
  10. Dziękuję pani Haniu i mar.gajko :) Dzięki dziewczyny za podnoszenie :) Morgan - w sobotę jadę do rodziców, a w niedzielę jestem w komisji wyborczej :roll: Pytanie, czy dałabyś radę sama w czwartek psa zawieźć?? Bo ja urlopu nie dostanę, musiałabym kombinować L4 :roll:
  11. Jutro ogłoszenie.. Trzymajcie kciuki za sensowne telefony.. :roll:
  12. [quote name='anula1959']Nie czytałam całego wątku :oops: , zbieramy na hotelik dla szczotka? Ile kosztuje doba? Po 10-tym chętnie dołożę.[/quote] Dzięki Anula :loveu: Nie wiem dokładnie ile doba kosztuje :oops: Spytam..
  13. [quote name='romenka']Jest założona skarpeta na AFN?[/quote] Nie.. Ale mar.gajko obiecała pomoc, więc najprawdopodobniej, jeśli psiak trafi do hotelu, najlepiej będzie pewnie wpłacać na jej konto.. Zobaczymy, jak się sprawa rozwinie - jeśli będzie trzeba zapłacić za hotel, porozmawiam z mar.gajko jak to zrobić..
  14. [quote name='AniaB']moja deklaracja finansowa nadal aktualna.. ale to kropla naprawde.. starczy na 3 doby tylko:shake:[/quote] Ja zapłacę za dwie, to już pięć - dużo ;) Uprosiłam panią - pies zostanie u niej do poniedziałku. W pon. wezmę go do siebie, a we wtorek mam nadzieję Morgan zawiezie go do hoteliku :) Choć ciągle mam nadzieję, że ogłoszenie w DzP zadziała...
  15. [quote name='AniaB']hmm a ten azyl to chyba nie najlepszy u Was, co.. chyba że myle go ze schroniskiem..[/quote] U nas jest tylko azyl.. Ja i Morgan nie mamy do niego wstępu, bo "dezorganizujemy pracę, wypisujemy paszkwile i przez nas mają już 3.cią kontrolę w tym roku" (i oby jak najwięcej :evil_lol: )
  16. [quote name='AniaB']kurcze, aga, nie umiem pomóc inaczej jak zdecydujesz, ze trzeba dac psiaka do hotelu w krakowie, to ja jeszcze raz deklaruję te 50 zł (wiem, ze to niewiele, ale na początek chociaż) co miesiąc po 25. tym niestety samochodu jak na razie nie mam , mogłabym wiec okazjonalnie podłączac sie do mar.gajkoi luizy (oczywiscie jak sie uda, i jak bedą mieć miejsce..) no ale to wszystko mało:placz: :placz:[/quote] Ania - to i tak dużo - dziękuję :Rose: Uproszę znajomą o przetrzymanie psiaka, przynajmniej do poniedziałku. Liczę na ogłoszenie w gazecie.. po cichu... Jeśli nie będzie domku - we wtorek Morgan zawiezie psiaka do hotelu koło Krakowa.. Wtedy będziemy potrzebować funduszy.. Za dwie doby, przynajmniej na razie mogę zapłacić. To strasznie mało, ale może ktoś dorzuci parę groszy.. A teraz uciekam do pracy, będę późnym wieczorem..
  17. Aniu - nie ma tymczasu.. To w azylu tyle biorą, jak chcesz psiaka zostawić.. Nie wiem, czy dokładnie 200 zł, tak mówiła znajoma.. Ale, że biorą to słyszałam.. osobiście, że tak powiem rozmowę z kierownikiem... Ja też psiaka nie wezmę - mam dwa psy, jeden agresor.. Dałabym może radę, gdybym w weekend w domu była - ale akurat tak się "cudownie" składa, że w sobotę jedziemy do rodziców, a w niedzielę jestem w komisji wyborczej.. Mąż się nie zgadza zająć trzema psami :shake: Mogę jedynie prosić znajomą, żeby psiaka dłużej przetrzymała, ale czy jej mąż się zgodzi - nie wiem...
  18. [quote name='romenka']Agnieszka przyjdę z pracy i obiecuje że ruszę głowa.Pomogę ci prosić o pomoc dla pieska.Narazie jednak trzymaj się.W tej chwili już muszę wychodzić do pracy.Ty zapytaj się koniecznie tej pani co i jak zamnierza w związku z pieskiem.[/quote] Ja też się muszę zbierać.. Mam dziś wizytę u lekarza, potem do pracy, po pracy szkolenie.. Pewnie będę dopiero późnym wieczorem...
  19. Ja wiem, że tu na dogo jest wiele psiaków w potrzebie.. Nie każdemu można pomóc.. Ale znając moje praktycznie żadne możliwości - doradźcie mi, co zrobić, żeby w piatek nie płakać po psiaku?? :sadCyber: O to tylko proszę - o radę.
  20. W Tarnowie też nie ma ludzi z dogomanii.. Pisałam do znajomych, prosiłam, żeby rozsyłali maile do swoich znajomych - zero odzewu.. Jedynie pan z W-wy, który z naszego schronu brał psiaka odpisał, nie dając jednak wielkich nadziei.. O Warszawie pisaliśmy wcześniej, bo była chętna pani z Sopotu. W-wa miała być przystankiem. Pani była, ale się zbyła..
  21. [quote name='romenka']Agnieszka nie złość się.Tu na dogo jest mnustwo cierpiących i potrzebujących pomocy zwierząt.My jesteśmy tylko ludźmi i niestety nie raz nie ma możliwości by pomóc chodź bardz tego chcemy![/quote] Wiem, romenko.. Tylko że czytam inne wątki - najczęściej reakcja jest natychmiastowa - łańcuszek osób pomagających i udaje się psiaka uratować, znaleźć dom tymczasowy, fundusze na hotelik.. A w moich wątkach głucha cisza, choćbym nie wiem, jak rozpaczliwie błagała o pomoc... A ja już nie wiem, co mam robić.. Mam ograniczone możliwości - nie ma schroniska, które by przyjęło i w którym mogłabym psiaka codziennie odwiedzać i szukać mu w międzyczasie domu, nie ma hoteliku w pobliżu, w którym jeszcze lepiej byłoby psiakowi.. Żadna lokalna gazeta nie chce moich ogłoszeń zamieszczać. Mam dwa psy - jeden agresor, z jamnikiem się nie dogada, a ja nie mam siły na kolejne wojny, a drugi schorowany i trzeba się nim jak dzieckiem zajmować, może przez to, że jest niewidomy i czuje się niepewnie, najchętniej siedzi obok mnie, a ja go muszę głaskać, inaczej skuczy.. I co ja mam zrobić??
  22. Hotelik jest najbliższy koło Krakowa. Funduszy praktycznie zero :shake: Mogłabym za dobę, dwie zapłacić.. Tyle, że ciężko byłoby mi psiaka doglądać, pilotowć sprawę ewentualnej adopcji, będąc w Tarnowie i nie mając praktycznie możliwości dojazdu do tego hoteliku...
  23. Nie ma schroniska. Jest azyl. Pisałam już wcześniej - przyjmą psa, ale trzeba zapłacić 200 zł na utrzymanie. Do tego azylu ja i jeszcze jedna dziewczyna (jako jedyne działające w Tarnowie) nie mamy wstępu, przynajmniej na razie. Znalazła go znajoma, ulitowała się, bo pies był przemarznięty, zagłodzony. Ale ona nie może go zatrzymać. Mąż jej dał czas do piątku. Nie wiem, jak to zrobi.. Pewnie go wyprowadzi na spacer i zostawi..
  24. Myślałam, że chociaż ktoś podniesie :sadCyber:
  25. Dlaczego tak jest, że tylko ludzkie okrucieństwo wzbudza falę reakcji?? Dlaczego pies, czy kot musi być zmaltretowany, żeby wzbudzić współczucie i chęć pomocy?? Dlaczego nikt nie pomyśli, że ten pies, który na razie ma dobrze, za parę dni wyląduje na ulicy i być może umrze z głodu, zamarznie, wpadnie pod samochód, ktoś go kopnie, odpędzi.. O tym nikt nie pomyśli, bo na razie ten pies jest ładny i na razie ma ciepły kąt.. Do piątku.. Przepraszam, ale jak widzę "wielkie" zainteresowanie moimi wątkami, to płakać mi się chce... Ja tylko próbuję pomóc temu psu, zanim będzie za późno.. Może niedługo założę jamnikowi nowy wątek - może znajdę go na ulicy potrąconego przez samochód... Może wtedy będzie można pomóc?? :sadCyber:
×
×
  • Create New...