prosze o rady jak opabować tego urwisa.:evil_lol:
Noc raczej należała do takich co oka nie można zmróżyć, no bo wrzeszczało toto tak, ze nie pozostało nic innego jak zabrać pod kołderkę, a potem całą noc chodziło toto po mnie, ciągnęło za włosy, podryzało. Czy takie maluch to śpią w nocy?????
Do łóżka nie nalała, ale czujność miałam wzmożoną!:mad: