Jump to content
Dogomania

Agnieszka76

Members
  • Posts

    740
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka76

  1. Psiaczka nazwaliśmy Pascal. To jest wg ludzi u których był pudel miniaturka, wg mnie- chłopczyna ma coś w sobie raczej z pudla średniego - przy 3 miesiącach waży chyba z 4 kilo. Ma nieobcięty ogon (i bardzo dobrze! :D ). Poza tym wyglada jak pudel, najważniejsze, ze nie uczula Irka (czyli Gosia- bzdury z białą "hypolalergiczną" sierścią). Jest tak madry i kochany i postanowilismy, ze nie powielimy ŻADNEGO BŁĘDU, który zrobiliśmy przy Pusi, a więc - psiak ma juz zamówiony u grawera identyfikator z numerem naszego telefonu, jak dojdzie do siebie po 2 szczepionce, to zaczynamy go szkolić metodą klikera. Myślimy też o zaczipowaniu Pascala. Poza tym koniec z głaskaniem go przez tłumy obcych ludzi- chcę, by był jednak mniej ufny niz Pusia. Oczywiscie zaczynamy go też socjalizowac z pieskami, bo jak wróci Pusianek, to musi się miedzy nimi ułożyć! A oto Pascal: [URL=http://imageshack.us][img]http://img425.imageshack.us/img425/9214/0510102138430iw.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img425.imageshack.us/img425/9761/0510111525508uq.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img402.imageshack.us/img402/3092/0510111527046jy.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img437.imageshack.us/img437/1680/0510111525336dp.jpg[/img][/URL]
  2. Witajcie! Nie wiem, od czego zacząć- po pierwsze- Irek nie ma na małego alergii- spędził z nim 24 h i jest ok, wiec juz chyba bedzie ok Nad piesiem trzebabedzie popracować- mały ma 3 miesiące, przeszedł juz jakiąś szczepionkę, ale tylko na nosówkę i zapalenie watroby- poprzedni właściciele polecieli po najmniejszej linii oporu. Jutro jedziemy do weta, dziś nie chcieliśmy malucha stresować. Ma oczki w niewesołym stanie (dobrze, że w tej kwestii mam doswiadczenie). Miał tak zaropiałe ślipka, że musiałm mu ropkę rozmaczać jakieś 5 minut, nie chciała sie usunąć. Chyba od urodzenia nikt mu nie czyscił oczek... Poza tym jest z nim wszystko ok, jest zakurzony, ale nie chcę go póki co kąpać. Mały mieszkał chyba z jakimś okropnym facetem, co go bił, bo jest nerwowy- na mnie reaguje dobrze, ale na Irka nie bardzo. Poza tym jak sie wykona jakis nerowy ruch, to zaraz ucieka. Coś musiało być w jego przeszłosci nie tak. Załapał juz sikanie na gazetę (jest wogóle bardzo bystry) i ja chciałam go pochwalić, jak zrobił we własciwe miejsce- ale on mysłał, ze chce go zrobic chyba, bo uciekł przerazony do łazienki, jak sie zbliżyłam. Reszte w nastepnym poscie, bo mnie wyloguje!
  3. Ja nawet nie wiem, czy ten pies jest zdrowy, czy chory- ale co tam, jak chory, to go wyleczymy, ani skąd on jest. Jutro zdam ze wszystkiego relację.
  4. O, z wrażenia to już "orty" robię, jaki wstyd...
  5. Wiecie co..zaraz padnę chyba. Dzwonił Irek, przed chwilką, jest pies do wzięcia, już nie taki mały, ponoć pudel czarny- ale to raczej kundelek pudlopodobny...jacyś znajomy spytali, czy chcemy, to no pewnie, ze chcemy! Oby był przyjazny dla innych psów, bo jak Pusai wróci to przecież muszą sie zaprzyjaźnić..nie mogę, ale sprawy sie czasem szybko toczą, mam mieszane uczucia, ale jak wszytsko się uda (tzn piesio Irka nie uczuli etc..) to może w przyszłości będzie jak u Kusturicy- tylko, ze tam był "Czarny kot- biały kot" a u nas bedzie - "Czarny pies, biały pies"! Byłam dzis w Zduńskiej woli, tam też jest schronisko- sprawdzamy, no bo Pusia moze byc wszędzie, nawet patrzyłam, czy nie ma jakiegoś pudlopodobnego, ale nie było, przyjeżdzam do domu, a tu taka niespodzianka... Przepraszam za ten haos, sama juz nie wiem, co pisze! No to trzymajcie kciuki....
  6. Dzięki Gosia za odpowiedź! Karka - dokładnie, też o tym myślimy! Znalazłam nawet taka pudliczkę w schronisku, ale najprawdopodobniej jest ona w ciązy - a my nie możemy sobie pozwolić na szczeniaki..zwłaszcza na kilka na raz. Ale wiecie co- ponoć było b. duzo chętnych na tą bidulę. Ludzie jednak maja dobre serca
  7. Ani Wy mnie, ani ja was nigdy nie zostawiłam. Mam pytanie - napisałam to na "Pusia zagineła"...powoli mysłimy o psie- bo juz nie dajemy rady sami w domu...ale nie o kupieniu , tylko o przygarnieciu bidulka jakiegoś. Tak postanowilismy. Tylko, ze jesteśmy ograniczeni - wiadmomo- alergia...wiem, ze nie uczulają- biszonki, pudle, shih-tzu, mastify tybetańskie (ale to kolos, 80 kg, nie dla nas...). A jakie jeszcze są "hypolaergiczne"? No bo może znajdę takiego w schronisku, lub jakiegoś "miksa", którego nikt nie zechcę i nasze zycie znowu pojaśnieje...a na Pusię i tak zawsze będziemy czekać i będziemy jej ciągle szukać. Ale przeciez fajnie, jak w domku są dwa psiaki, prawda?
  8. Wpadłam się przywitać. Czytałam Wasze posty, ale nie byłam w stanie nic odpisac. Życie toczy się jednak dalej, a ja sie od Waszego towrzystwa mile uzależniłam od stycznia... Piszecie o zdjęciach- ja nie mogę jezcze oglądać Pusinych- mam cały jej album- normalnych, nie cyfrowych niestety- ale cieszę sie, że je mam, bo na pewno kiedyś będę je oglądać z prawdziwą przyjemnością.
  9. Irek nie ma alergii na pudle i biszony- na 100%. Podobno wogóle białe psy mniej uczulaja. No trudno, tak musiało być widocznie. ja codziennie po prostu chodze po róznych stronac, bo moze gdzie znajdę na nich Pusie, wiecie, jak to bywa.....
  10. Nic z tego nie bedzie. Sunia jest najprawdopodobniej w ciąży- tak na powiedzieli w schronisku. Irek nie chce ryzykować takiej sytuacji, w sumie go rozumiem...co potem ze szczeniakami- kundelkami... Pozytywne jest to, ze b. dużo osób jest nią zainteresowanych. Jesli będzie w schronisku już po urodzeniu małych, to na 100% ja weźmiemy. Kurcze, smutno mi, ale nie dam rady sama opiekowac sie sunią i szczeniakami, i nie moge do niczego zmuszać mojego męża....
  11. Iruś się zgodził, jesli to maleństwo jest jeszcze w schronisku to dzis po nią jedziemy
  12. Wiecie, to nie jest tak że ja odpuściłam Pusię, ale to zdjęcie tej biednej Pudliczki mnie jakoś tak męczy ... czekam aż Irek wróci z dyżuru, ciekawe, co na to powie...moze da sie przekonac..
  13. Witajcie. Pisze tu, bo do topiku Pusi to nie pasuje. Na stronie schroniska w Łodzi, na która zaglądam codziennie , jest biała pudliczka. Dwuletnia. Zgubiła sie chyab włascicielom, tak piszą. I ja sie tak zastanawiam, boprzecież jak ten właściciel by sie znalazl, to ja ja oddam. A moze to bedzie tak, ze wtedy Pusia sie znajdzie...sama nie wie, biję sie myslami, ale ta sunia ma taki smutny pysio, a u nas byłoby jej naprawde dobrze- czekac nawet , ze właściciel sie odnajdzie...... [url]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/zwierzeta.php?zid=267[/url]
  14. Nawet jak boli to trudno..dzięki Sonya, na pewno masz rację! Postaram sie umieścić na str głównej dgm ogłoszenie o Pusi
  15. No staramy sie, żeby móc przemierzać kilometry szukajac jej..bo mimo tych innych spraw ciągle jej szukamy. To nasza wina, trzeba było nauczyć ja, ze nie wolno wybiegać z domu, poćwiczyć...tylko nigdy jej sie to nie zarzało, nigdy. szkoda, ze w Łodzi nie chipują psów...ale mzoe robią to w W-wie...jak sie znajdzie, to pojedziemy ja zachipowac...
  16. Wszytsko co zrobiłąm jest na topicu Pusia zagineła. Powiedzcie, ile dac - nie wiem, jak to określić- nagrody? Okupu? Pytałam o tym na ww topicu. Generalnie jest coraz gorzej........
  17. Słuchajcie, co godzine robie obchód, Irek pojechał na rynki, media i schronisko zawiadomione, pomaga mi Nikka z dgm- dostałąm do niej komóre..ale juz nie mogę, zaczynam się totalnie rozwalać..nie spaliśmy cała noc, bo psy wracaja noca,a tu nic
  18. Słuchajcie, stało sie coś strasznego- Pusia zgineła. Wybiegła z domu jak wnosili nam sprzet , wystraszyła sie,mój mąż zorientował sie po kilku minutach , szukamy jej od 2 h i nigdzie jej nie ma,zaraz idziemy rozwiesić ogłoszenia....Co jeszcze robic? Ona nie jest zarejestrowana nigdzie, bo nie ma rodowodu
  19. U nas telewior jest też używany bardzo bardzo sporadycznie...generalnie nie lubię nieczego, co masowe i popularne, wiec i Sopot został juz dawno wyłączony... Fajnie Alutka, ze masz ogródek- piesie mogą sobie hasać do woli... My właśnie idziemy na ostatni spacerek- o ile zwolkę młodą, bo padła po popołudniowej zabawie na polku
  20. Ha, Alultka- u nas był i upał i wiatr...jesieni jeszcze nie czuć. Oglądamy z Pusią trochę Sopot- Pankowiec na dyżurze niestety... Wczoraj Sopot był super, tyle wspomnień... A dziś kicha, że się płakać chce. Zaraz chyba to wyłączymy w diabły. :evilbat:
  21. Dzieki Alutka za dobre chęci! Aparat moze weźmiemy na raty! Zaraz jak spłacimy lodówke :wink: A wtedy.....ojej, ile to będzie zdjęć Pusi :D
  22. Kochani, moze też karmcie acana- (to a propos oczek). Moja Pusia juz z tym problemu wogóle nie ma! A zapalenie spojówek jest częstym powodem wycieku. Tomek, jai lek ci przepisała wetka? Nasza dostała coś na D,,,- też miaął zapalenie spojówek- ale nie pamiętam nazwy, sprawdzę w domu..... Ja bym też bardzo chciała aparat cyfromy, ale jako młode małżeństwo mielismy niestety inne priorytetowe potrzeby......a ja bym tyle forecek robiła i wklejała.. :(
  23. To juz przerabiałam... póki co z wielu względów pozostaniwmy przy jednej Pusi... :( Choc właściwie buźka uśmiechnięta :D bo Pusia to nasze kochane słoneczko! Gosia, nie martw się, że nie oglądasz- nasi przegrywają! :( Ale sie uśmiałam z tej hodowli pit- bullów w garażu :lol:
  24. Dzięki, dzięki :drinking: Pewnie tak, im jestem starsza, tym szybciej czas leci.... A Pusia za miesiąc bez 2 dni skończy rok. Muszę ja spytać, co by chciałą na urodziny :BIG: :tort:
×
×
  • Create New...