Jump to content
Dogomania

Asiaczek

Members
  • Posts

    63826
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Asiaczek

  1. Asiaczek

    Basenji

    A dlaczego nie słychac Baskomaniaka?! Chyba poszedł się odprężać... Jednak ta godzina 2 w nocy, to chyba przesada... Pzdr.
  2. Matagi, cieszę się, bo zawszec to jeszcze jedna międzynarodówka więcej i to blisko W-wy. A Kielce rzeczywiście teren mają b. dobry. Duży parking, dojazd OK, no i te hale... Teraz, jak wiem o Waszych (białostockich) staraniach o międzynarodówkę, będę trzymała kciuki za Was. Głowa do góry, jutro tez jest dzien i słońce jeszcze nieraz zaświeci. Naprawdę. Lovely day. Pzdr.
  3. No, i o to mi chodziło. Właśnie o te "drobnostki", o których nie wszyscy wiedzą, bo i skąd? Ja pamiętam Grudziądz i opóźnienie o 1,5 godziny BIS-a. Cudo! I zmianę sędziego BIS-a Juniorów. Nie pamiętam nazwiska tej sędziny, ale zupełnie nie radziła sobie z naprawde dużą stawką juniorów. Wszystkie juniory znalazły się na ringu, z tą różnicą, że pierwsze z nich pokazały się w pełnym biegu, a połowa z nich juz niestety nie. Dlaczego? Bo nie miały gdzie sie poruszać. Sędzinie to zupełnie nie przeszkadzało. A ja czułam się jak naprawdę niepotrzebne, nawet nie piąte, lecz szóste koło u wozu i załowaliśmy, że wogóle zostaliśmy. Żenada i koszmar. To tyle mojego, natomiast mój TZ wspomina b. ciepło tę wystawę, bo można było podjechac samochodem pod sam ring. Przy chłodnej i wietrznej pogodzie, to rzeczywiście rzecz nie do pogardzenia. Albo np. wystawa krajowa na stadionie (nie pamiętan, gdzie to było; wybaczcie), gdzie były tylko 2 kabiny WC, bez żadnego dodatkowego wyposażenia w postaci ręczników papierowych, mydłą, papieru toaletowego. I za to ustrojstwo kazano nam płacić 1 zł. Gdy tak stałam w kolejce do tego przybytku, zaczęłam głośno komentować ilość kibelków, parę kobiet mnie poparło. A na dodatek, gdy ktoś z wychodzących podważył zasadność płacenia złotówki za "taki b...", to była woda na mój młyn. Głośno powiedziałam, że nie zapłacę... i tak zrobiłam. To był po prostu koszmar. Resztę wspomnień zostawiam na później. Pzdr.
  4. Mataqi. Ja naprawde widziałam te starania, widziałam zabieganie i zaaferowanie Przewodniczącej O/Legionowo Zosi Tosiakowej, ale mimo wszystko nie przekonała mnie ta wystawa. Jeszcze sporo pracy i - przede wszystkim - finansów trzeba mieć i włożyc w przygotowanie dobrej klubówki. Dla mnie koszmarem było to, że miejsca na rozłożenie się z klatką z psami było tak mało. Obok nas "duże i włochate" psiaki, no, ciężko było. No i BIS, jakos tak robiony bez zycia, bez ikry. I nie mam tu na mysli fanfar, muzyki i śpiewów. Po prostu - jakoś tak bezpłciowo. Pamiętaj, to moje zdanie. Co do Łodzi, to rzucał się w oczy bałagan organizacyjny. Ja pamiętam klubówki organizowane przez Łódź, na których bywałam, gdy miałam sznaucery olbrzymy. I oto, co moge powiedzieć: dla Łodzi czas stanął w miejscu. Na klubówce w 2003 r. czułam "deja vu". Po prostu. Dlatego optowałam za Lublinem, bo nigdy tam nie byłam i może jak raz byłoby OK? A tak a propos: Kielce, ze swoim wspaniałym terenem w postaci hal targowych, byłyby doskonałym miejscem na klubowe wystawy.I cieszę się, że w 2006 r. Kielce mają swoją Międzynarodówkę. Na pewno tam pojadę. Pzdr.
  5. Jakie wrednie? Wszystko dla przyjemności! Nie kręć:))) Daj znać, jak wybierzesz jakąś wystawę, OK? Miło byłoby się spotkać. Duże pzdr. dla Was i Fingala od rodzinki.
  6. Basenji, muszę powiedzieć, że ta chwila albo juz nadeszła, albo nadejdzie lada moment. To, co było 2-3 lata temu w baskach, a to, co się teraz dzieje, to niebo a ziemia (odsyłam do artykułu w ASKO: "Z wizytą w hodowli "Asiaczek"; jest tam parę słów na ten temat). Ludzie po prostu już wiedzą co to za rasa (oczywiście, nie wszyscy) i jaka jest jej specyfika. Pzdr.
  7. Tak, taką cenę znam. Ale są hodowle, w których znajduja się b.utytułowane psiaki i tam cena jest zdecydowanie wyższa. Ale 800-1000 Euro to "normalna" cena za baska z przyzwoitej hodowli. Pzdr.
  8. Oj, to dobrze, że byłaś obecna na V grupie! Bardzo nam miło, że naszą grupę potraktowałaś jako coś ciekawego:))) Pzdr.
  9. Ja Ci pomogę, ale nie dzisiaj. Za dużo pisania, a jutro trzeba, niestety, zarabiać na te moje baski. I od razu uprzedzam, będę odpowiadała partiami (chyba). Pzdr.
  10. Basenji, cena nie ma aż tak zdecydowanego wpływu na populację danej rasy. Częstokroć jest to moda na konkretną rasę. Weź np. yorki lub nagie chińskie grzywacze. Jest ich od... "zarąbania". A cena nie jest aż tak wysoka, jak to było z 10 lat temu (za yorka) lub za "grzywkę" sprzed 3-4 lat. Lub np. goldeny... Są też rasy, które mają swoje "5 minut", a potem zapada cisza. Przykład - cocker spaniele, dogi niemieckie. A są też takie rasy, które za chińskiego boga nie mogą się przebić do "pierwszej dziesiątki", np. xolo, shiba, pies faraona i wiele innych. A więc moda... Pzdr.
  11. Dzięki Basenji za "rozszerzoną wykładnię" Twojej opinii. Zgadzam się, że to my-wystawcy powinniśmy zainicjować dyskusję. Może niech każdy dorzuci kwiatek, czy np. zgadza się z pozytywnymi opiniami nt. konkretnych wystaw. Pzdr.
  12. Z tego, co mi wiadomo, egzaminy sędziowskie odbywają się w W-wie. Pzdr.
  13. Alez Basenji, jedno nie wyklucza drugiego. Nawet prezentowanie dla przyjemności nie wyklucza nerwów. Tego typu przeżycia sa nie do przewidzenia i nie do wykluczenia. Zawsze może się trafić jakiś układowy sędzia lub jakiś układ. I tym sposobem kółko się zamknęło. A więc obojętne jest, czy wystawiamy, bo chcemy "coś" zdobyć, czy tylko dla przyjemności pokazania niezłego psiaka. Zawsze trzeba się liczyć z tym, że coś w tej machinie zazgrzyta. A poza tym, Basenji oficjalnie na forum publicum oświadcza, że będzie jeździł z Fingalem na wystawy!!! HURA, HRA, HURA. :D dało się. Teraz juz nie możesz cofnąć tych słów, które zostały przeczytane przez MILIONY.. Nie mogę teraz pożegnać się z Tobą tradycyjnie, tzn. "Pzdr.", napiszę: Serdeczności.
  14. Jednak przyznaj, że wyglądało to dość strasznie, kiedy psy kąsają siebie a jeden nawet właścicielkę, która przewraca się na ring i prawie mdleje. Do tego organizator, który nie może doprosić się o przyjście weterynarza :-? Faktycznie, wyglądało to nieciekawie. A co do weterynarza, to dosyc długo to trwało, zanim pojawił się na miejscu zdarzenia. Ale to akurat świadczy o nieprawidłowej organizacji wystawy. I dlatego byłam przeciw ponownej organizacji wystawy klubowej V grupy w Legionowie. Poza tym wystawa - jak dla mnie - była jakaś taka bez wyrazu. Ale żeby była jasność, była też przeciwko Łodzi. Dopingowałam Lublin, ale przepadł :cry: Pzdr.
  15. Asiaczek

    Basenji

    No, dobra, piszę: basenji to super psiaki! Starczy? Pzdr.
  16. Ale teraz już znasz ten link i wiesz, gdzie nalezy szukać odprężenia. No to miłego odprężania. Pzdr.
  17. Asiaczek

    Basenji

    Baskomaniak, bo jak się pisze o 2 w nocy, to naprawdę trudno o wenę:))) Nawet dla wyjatkowego "nocnego marka." Ciekawe, czy następnego dnia, tzn. dzisiaj, jesteś przytomny? I o której wstaniesz? Daj znać. Pzdr.
  18. Hm, to mi się podoba, ale to pociągnęłoby za dużo zmian za sobą:)) Począwszy od zmiany tytułu: nie wystawa psów rasowych, ale sędziów... Itp. Szkoda, ale to nie przejdzie:)) :D Pzdr.
  19. Czyli tu by się zgadzało, że na krajówkach węgierskich. Ale to tylko nasze przypuszczenia. Jeszcze nie mam odp. z Węgier. Pzdr.
  20. Johny, Twoje tłumaczenia są trochę niedokładne, ale zaraz to wyprostujemy. Otóż: BIS - oznacza Best in Show, show: raczej wystawa, niz pokaz. Jest BIS np. Par Hodowlanych, Grup. Juniorów itp. Ale najważniejsze to wybór najpiękniejszego psa wystawy, czyli właśnie Best in Show. Zajęcie punktowanego miejsca w BIS-ie to marzenie każdego z nas-wystawców. BOG - Best of Group (Najlepszy w Grupie). Według podziału FCI jest 10 grup. I z 10 najpiękniejszych psów (po jednym przedstawicielu każdej grupy) wybierany jest właśnie BIS. BOB - Best of Breed (Zwycięzca Rasy). Ten tytuł zdobywa tylko jeden pies w każdej rasie, który następnie startuje w konkurencji BOG, a potem (przy sprzyjaących wiatrach) w BIS. Mł.Ch. (Młodzieżowy Champion) + oznaczenie kraju, który ten certyfikat wystawił, tzn. np. Mł.Ch.PL, Mł.Ch.Hun (Hun=Hungary=Węgry). Ale nie uzywajcie tłumaczenia "Młodziezowy Champion Młodych Psów", to nie jest poprawne. Ten tytuł poprawnie brzmi: Młodzieżowy Champion Polski. Kategorie wiekowe - w każdym katalogu wystawowym znajdziesz wymienione i opisane kategorie wiekowe. Łącznie z kategoriami, specjalnie utworzonymi dla owczarków niemieckich (jest kilka różnic). Wstążeczki, ich kolor i zasady stosowania/przyznawania - tez sa opisane w katalogach. W razie pytań - pytajcie. Zawsze ktoś na forum Wam odpowie. Pzdr.
  21. Tej krwi to tak wiele nie było, ale zdenerwowania, emocji negatywnej i stressu było na pewno bardzo dużo. Juz nie mówiąc o tym, że każda z osób wystawiających swojego pupila (trzy osoby; jedna to moja koleżanka z sekcji) liczyła na coś więcej, niż ugryziony zadek psa, prawda? Pzdr. A co p. sędzina na takie zachowanie? Bo ja nie widziałam reakcji. Napiszcie.
  22. Na pewno słyszałaś, że są wystawcy ( w tym rwóniez mogą być i sędziowie), którzy jeżdżą "za innymi sedziami". Bo tak łatwiej, pewniej itp. A więc sytuacja nie do wykluczenia. Ale odrębne pytanie, czy tak powinno być? Na ile sędziowie są odporni na znajomych, przyjaciół itp. ? To też są ludzie wraz ze swoimi ułomnościami (żeby była jasność, ja ich nie rozgrzeszam). Mówi się, że sedzia na ringu to Najwyższy, Nietykalny. Nawet protesty nie pomagają, jak się sedzia uprze. A więc... walka z wiatrakami. Werdykty sędziowskie sa niepodważalne, protesty - tylko pro forma. A więc co nam zostaje? Wiara, że Oni sa uczciwie w tym, co robią. A to trochę mało. Te Wasze toasty były więc bardzo a propos. Pzdr.
  23. Ależ styl tez jest wazny. Tym bardziej, że od p.T. Borkowskiego mozna wymagać naprawde poważnego podejścia do tematu, równiez pod katem stylu. Ale, prawdą jest, że styl nie jest najwazniejszy. Zawsze najwazniejsza jest treść, prawda? Jak dla mnie, początek dosyc mocny, ale potem - coraz mniej sił i inwencji, wszystko na wystawach zaczyna wyglądać cacy i różowo i w tym stylu kończy się artykuł. Zamiar OK. Ale problemy z zakończeniem (prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy :D :D :D ). Czekam na Wasze opinie o wymienionych wystawach, Wasze uwagi i spostrzeżenia. Pzdr.
  24. Na pewno na początku te wszystkie skróty, tytuły, regulaminy moga byc dla Ciebie mało zrozumiałe. To normalne. Najłatwiej przyswaja się taka wiedzę (zresztą każdą wiedzę) poprzez doświadczenie. A więc kupuj psiaka, jedź z nim na wystawe pierwszą, potem drugą... Jeżeli Wam się spodoba, ta cała "tajemnicza" wiedza kynologiczna sama wejdzie do głowy. Naprawdę. A jeszcze jak się dogadacie z Maniutem, to ho, ho, ho... Trzymam kciuki za przyszłe psie "zakupy", za ich rozwój i... wystawy. Do zobaczenia na ringach. Pzdr.
  25. Wywołałam temat, no i bardzo dobrze. Widac, że czasopismo PIES jest czytane i to przez sporą liczbę osób z naszego forum. Ale z żalem muszę przyznać, że Wasze opinie są b.delikatne i wyważone, takie "w kolorach majtkowych". Spodziewałam się o wiele mocniejszej reakcji i komentarzy in plus i in minus. To jasne. Toż ten artykuł, to włożenie kija w mrowisko i na dodatek porządne zamajtanie tym kijem. Aż się prosi o naprawdę rzetelną recenzję. Ciekawe, czy takowa będzie w następnym numerze PSA? A może jakaś polemika z organizatorami "wezwanymi do tablicy"? Podoba mi się krótka, ale rzeczowa odp. Basenji. I nie chodzi tu zaraz o hard core, ale o rzetelne przeczytanie i skupienie się na meritum. Co nam-wystawcom da ten artykuł? Czy wogóle coś da? Ja w każdym bądź razie jestem pełna podziwu dla p. T. Borkowskiego za napisanie tego artykułu. To jak poruszenie wierzchołka góry lodowej, ale - jak na razie - tylko poruszenie, jeszcze bez lawiny/skutków... Czekam na dalsze Wasze opinie. Ale spróbujcie coś konkretniej napisać o artykule, o tych problemach w nim poruszanych. Wszak spotykamy się z nimi na prawie kazdej wystawie. Zainicjujcie prawdziwą dyskusję. Czekam. Pzdr.
×
×
  • Create New...