Jump to content
Dogomania

Asiaczek

Members
  • Posts

    63826
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Asiaczek

  1. No, Agabass, masz gotową fotkę i podpis do konkursu zdjecie miesiąca! pzdr.
  2. Ha! No to nikt tego nie rozwikła. Trzeba po prostu wybrać się na Łotwę i samemu przekonać się, jak to jest z tymi ich championatami. akurta moje baski oprócz Polskiego, maja tez i inne championaty. A więc może warto spróbować w tym roku...? A kto podpisał się pod tą informacją? pzdr.
  3. No pieknie! Wreszcie to, co baski lubią najbardziej: leniuchowanie i słońce... Pzdr.
  4. Napisałam wcześniej, że jest układowy , a i obrażalski.... To sedzia z Węgier i wydaje mi się, że allrounder... Pzdr.
  5. No i gdzie te obiecane fotencje? pzdr.
  6. Pewnie, że trzymamy! Pzdr.
  7. Profilaktycznie, przygotuj i lampę i poduszkę. Jak suce będzie za gorąco, to sama będzie odsuwała się od źródła ciepła. I wtedy jedno z tych źródełek wyłączysz lub odsuniesz dalej... Moje suki rodziły z kotami; ale są do siebie przyzwyczajone. Ostatnio Felka rodziła w "asyście" swojego męża. Co prawda nie pozwalała zbyt blisko zbliżyc się Wazirkowi do kojca, ale on tez za mocno nie był zaciekawiony. Na poczatku porodu, ja mu powiedziałam, zeby się położył i on z pozycji łóżka obserwował,co się dzieje. Na poczatku był mocno zaciekawiony, ale potem rzeczywiście poszedł spać... Przez pierwszych kilka dni lepiej ich wzajemne kontakty (suka - pies; pies - maluchy) miec pod kontrolą. Obecnie Wazirek pieknie bawi się z maluszkami, a Felka jest szczęśliwa, że nie musi się nimi tyle co poprzednio zajmowac.:lol: Pzdr.
  8. Co do poduszki elektrycznej - moje suki i kotki nie bardzo chcą leżeć na poduszce elektrycznej. Tak więc to urządzenie traktuje jakopomoc przy porodzie, ale głównie z myslą o szczeniakach. W pokoju rodzącej i tak powinno byc dosyc ciepło, aby nie było duzego szoku termicznego dla maluszków. Możesz miec jeszcze gdzieś koło siebie - miskę z woda dla suki. Co do daty urodzenia - ja jako datę porodu wzięłabym ten dzień, w którym poród się zakończył. Bo chyba przepisów doty. tego problemu nie ma... Pzdr.
  9. Ewuniu, kuruj Dakarka!!! Musimy się spotkać! Przeciez rogaliczki na Ciebie będa czekały...:oops: Pzdr.
  10. Aaaa, i jeszcze jedno. Ja ZAWSZE mam przy kojcu kartkę papieru + długopis. Po to, aby zaznaczyc, kiedy zaczął się poród, czy łożysko wyszło, czy suka je zjadła, opisac szczeniaki (umaszczenie, płeć) no i zaznaczyć, kiedy poszły pierwsze skurcze, kiedy były skurcze po I i nastepnym mauszku. To może okazać się pomocne, gdyby z porodem poszło coś nie tak. Wtedy wiemy np. kiedy były ostatnie skurcze, jak zachowuje się suka... Może komuś przydadzą się moje uwagi... pzdr.
  11. Jeeee, ale mordeczki ciekawskie... Co do mnie, to ja nie miałam kupnej porodówki. Po prostu metalowa, duża klatka, wyscielona od spodu folią, potem gazety, ręczniki i prześcieradła. I do kazdego z mauszków miałam przygotowany nieduzy reczniczek, aby go dobrze chwycić tuż po porodzie i aby nie było problemów z jego utrzymaniem sie u mnie w ręce. Ręczniczek słuzył jednoczesnie do wytarcia maluszka. Gdy mauch juz byl w miarę wytarty - reczniczek wędrował do reklamówki na "śmietki". A do suczki przykładalam prwie suchutkiego i baaaardoz głooodnego maluszka... Oprócz tego wyposażenia, z zasady miewam poduszke elektryczną. Piszę, z zasady, bo przy ostatnim miocie nie miałam. Po prostu stare już się zuzyły,a nowych nigdzie nie mogłam kupic... Moze juz nie produkują takich rzeczy? A do czego poduszka? Ano, gdy suka jest zajęta drugim i nastepnymi maluszkami, to te juz urodzone leżą sobie grzecznie (najedzone!) na poduszce elektrycznej, przykryte pieluszką. A więc mają i cieplo i ciemno i sucho... a i suczka jest spokojniejsza, gdy nie słyszy gadania maluchów; może skupić się na porodzie. pzdr.
  12. A może rasa PUMI? Narodowa węgierska rasa, posłuszna jak mało która... Na wystawach łażą gdzie chca, nie zaczepiaja nikogo i naprawde sa uważna na kazde skinienie właściciela. Ja jestem nimi zauroczona... Naprawde! pzder.
  13. Słuchajcie, te numerki, które widnieją w prawym górnym rogu, to numer zgłoszenia, a nie numer startowy! Numerki startowe pewnie odbierzemy przed sędziowaniem w Sekretariacie lub na ringu... Pzdr.
  14. Ojojoj, a nie można jakoś poobcinać te wystajace "rzeczy"? Lub jakoś z 2 ludków zrobić 1? Pzdr.
  15. No i cóż w tym złego? Jak psiak w dobrej kondycji, to rzeba go pokazywac i konczyc Championat... pzdr.
  16. [B]Debe[/B] - dopiero teraz mam chlunię wolna i piszę ... DZIEKI!!! :buzi:Za jedno i za drugie. Reszta - mailem. Pzdr.
  17. [quote name='Czoko'] Co to znaczy ppłd? Widać za długo czekałam na telefon...ale pierwsze koty za płoty... Pozdrawiam Ewa[/quote] Ppłd. = po południu. Tak ok. 17:00...? Po 17:00...? [quote name='Basenji']a FOTKI KOLEGI DOSTAŁAŚ? zDRÓWKO:loveu:[/quote] Dostałam, ale nawet nie mam czasu ich otworzyć. Jestem w trakcie szykowania dla siebie (no, i dla Was też) niespodziewajki... Może już w najbliższych dniach się okaże, co to jest... [quote name='warg2003warg']Przykro Asiaczku my mieszkamy trochę za daleko , ale , ale coś się szykuje. Mój TZ dodatkową robotę załatwia w stolicy, a moja siostra urodziła par dni temu swojego pierworodnego ( no i miłość się między nami przypomniała).Więc na razie nic z socjalizacji maluchów. Może kiedyś zaglądnę. A propo pączków mnie się przypomniały przepyszne rogale poznańskie. Trzy pudła do domu przywiozłam tych smakołyków. dodatek do światówki.[/quote] Wiem, że mieszkasz daleko... Szkoda. Chętnie bym z Tobą pogadała dłużej, bo te nasze pogaduszki wystawowe to - jak dla mnie - trochę krótkawe są... Pzdr.
  18. Sobotę mam już wypełnioną... Ale niedziela ppłd. - jak najbardziej. Pzdr.
  19. No to nad czym się zastanawiasz? Sędzia pasuje? Finanse są? Psiaki w kondycji? Pzdr.
  20. Ja? Czy inna Asia...? Bo jeżeli chodzi o mnie, to raczej nie... Poniewaz mizianka bobasków nie wypaliły, to nadrobię prace domowe i inne takie... Ale może Ty wpadniesz do mnie w niedzielę po wystawie, co? [B]Donya[/B] nie mawiamiam, bo Ty daleko mieszkasz... Pzdr.
  21. A ja mam wolne 2 miejsca w busie (lub 1 dla osoby z duzym psem). Czy ktoś może jest chętny? Pzdr.
  22. Nooo, rzeczywiście przygotowania ida pełna parą! BRAWO!! Dla nas, w takim razie, pozostaje już tylko czekać cierpliwie i trzymać kciuki.:lol: Pzdr.
  23. Słuchajcie, jest mi autentycznie przykro. Prosiłam Was wczoraj o zgłaszanie się na mizianie i socjalizowanie bobasków i... nikt się nie zgłosił ani na sobotę ani na niedzielę... Trudno. Jak nikt nie chce, to będę musiała sama socjalizowac maluszki... Przykro mi... Pzdr.
  24. Ha! Rzeczywiście dobry sposób, ale ani moje sztucery ani baski nie potrafią się obrażac... Pzdr.
  25. Będzie dobrze! Myślę, że sobie obie poradzicie. Ale jeżeli masz wątpliwości, to może lepiej mieć pod ręką telefon do dyżurnego połoznika, co? Przyjaciele - cudna rzecz, ale... lekarz to lekarz. Jak myślisz? pzdr.
×
×
  • Create New...