Ja ten syropek pamiętam z dzieciństwa. Był nie do zdobycia. A Mama katowała nas syropkiem PINI, którego nikt nie chciał kupowac w aptekach... Stąd biorę Tussipect...
Pzdr.
Jeeeeee, ja kcem taka pieknom torbem!!! Nawet zapłacę! Chcem , chcem, chcem...
To gdzie mam się po nia zgłosic i ile przygotowac kaski?:evil_lol:
Uwielbiam takie bawełniane torby!
Pzdr.
Anecioreczek - ale miałaś przygodę! Nonono... Ale Atosek to rozrabiaka...
Dobrze, że skonczyło sie krótkim przeziębieniem u Ciebie i dobrym samopoczuciem u Atoska. A Korunia - mądra sucz!:loveu:
pzdr.
No, super!!! Piękne dzięki za tak miłą niespodziankę!!! Od razu mi lepiej.:lol:
I musze powiedziec, że Precelek zdecydowanie lepiej smakuje dynamicznie i na ostro, niz z tymi dziurami...;)
Pzdr.
[B]Matagi [/B]- mnie tez juz łóżko jakoś nie zachęca, bo ..."kręgosłup" mnie boli, jak za długo leżę...
Tak więc kuruj się szybciutko. Piwko poczeka, śledzie też.
Do zobaczenia.
pzdr.
Adres mailowy jest na ich stronie:
[url]www.uchl.lx[/url]
A adres pocztowy to:
UNION CYNOLOGIQUE SAINT HUBERT
BOITE POSTALE 69
L-4901 BASCHARAGE
LUXEMBOURG
Pzdr.
[quote name='bonita'][B][I]Witaj Asiaczku[/I][/B]:multi:
[B][I]Czy już choroba poszła precz[/I][/B]:cool3:
[B][I]Pozdrowionka[/I][/B][/quote]
Jeszcze nie do końca, ale ja juz próbuje troche posiedzieć przy kompie. Zaległości mam tyle, że chyba nie powinnam iść spać wogóle przez najblizszych kilka dni...
Pzdr.
Juz ich pewnie nie poznacie, ale jeszcze trochę cierpliwości...
A co do chorowania, to po prostu zrobiło się nieco cieplej i wszelkie zarazy pokazały różki...:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
Pzdr.