Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. [quote name='ksara']Może jesteś przewrażliwiona na tym punkcie? Są ludzie i ludziska,więc nigdy nie wiesz koło kogo siedzisz np.w poczekalni. Vet jak i personel lecznicy nie dzielą na rasowe i nie, każdy jest tam traktowany tak samo.[/quote] Do tego ostatniego zdania w żadnym wypadku nie mogę się "przyczepić", a co do ludzi w poczekalni - masz rację, może akurat na takich natrafiłam ;-)
  2. [quote name='ksara']Lecznica jest całkowicie normalna,nie żadna ekskluzywna i dla "śmietanki", ceny w normie,przychodzą i rasowe i kundelki, nikt nie dzieli tam na arystokrację i nie. [/quote] Ksaro, ponieważ m.in. ja o tym pisałam, to od razu mówię, że takie było moje wrażenie - może nienajlepsze, jednak samego weta oceniam b.wysoko, a na temat cen się nie wypowiadałam. Moją kotką "dachówką" lekarz zaopiekował się z pewnością tak samo, jak opiekowałby się "arystokratką". To, co mnie zabolało, to były głupie uśmieszki niektórych osób w poczekalni, ale może trafiłam akurat na taki dzień. A o tym, że na to, co pisze prasa należy brać poprawkę, wiem nie od dziś...
  3. [quote name='ARKA'] A metoda malego ciecia-chyba ucza w bydgoskim schronisku. Takze inni weci moga sie nauczyc.[/quote] No tak, ale czy chcą? Zresztą, do tego na pewno trzeba mieć dobrą rękę, a nie każdy ją ma.
  4. [quote name='ARKA'][quote name='MonikaP']A ja podpiszę się pod postem Kaluni i dodam, że [b]wbrew pozorom nie każdy wet zawsze jest przeciw rozmnażaniu zwierząt niehodowlanych,[/b] tak, jak nie każdy ginekolog czy położna jest za środkami antykoncepcyjnymi, mimo, że mogą być świetni w swoim fachu. [b]Być może opisywany weterynarz nie ma przekonania do słuszności stwierdzenia, że pies z rodowodem różni się od psa "rasowego" bez [/b]rodowodu i tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jego fachowością.[/quote] Wiesz zrozumiala bym to gdyby ten wet nie stykal sie z problemem bezdomnosci zwierzat, na codzien, nie pracowal dla schroniska. Przeciez doskonale zna MECHANIZM-skad biora sie bezdomne zwierzeta. I jestem wsiekla kiedy pomysle,ze jakies sliczne kotki, i to w niedlugim czasie moze nastapic, dzieki niemu, w kolejnym pokoleniu, trafiaja wlasnie do schroniska. A jakos wyjatkowo duzo psow, rasowopodobnych, trafia wlasnie do poznanskiego schroniska-dlaczego? Przeciez on odpowiedzialnosci nie ponosi za to, ze z tych rasowopodobnych urodza sie wadliwe zwierzeta-prawda? :evil:[/quote] ARKO, ja to wszystko wiem :-(. Ale zrozum, dla osób, które się z nim stykają, to bardzo trudne do "przetrawienia" - z jednej strony dobry lekarz (chyba tylko on i jeszcze jeden wet robią w P-niu sterylki metodą małego cięcia), ceniony przez pacjentów (a raczej przez opiekunów pacjentów), a z drugiej strony biuro matrymonialne, takie nieciekawe etycznie...
  5. A ja podpiszę się pod postem Kaluni i dodam, że wbrew pozorom nie każdy wet zawsze jest przeciw rozmnażaniu zwierząt niehodowlanych, tak, jak nie każdy ginekolog czy położna jest za środkami antykoncepcyjnymi, mimo, że mogą być świetni w swoim fachu. Być może opisywany weterynarz nie ma przekonania do słuszności stwierdzenia, że pies z rodowodem różni się od psa "rasowego" bez rodowodu i tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jego fachowością.
  6. [quote name='PIKA'][b]MonikaP[/b] media, mediami, ale teksty na stronie kliniki sa jednoznaczne :-?[/quote] Tak, wiem niestety :-(...
  7. Słuchajcie, mnie się takie praktyki również nie podobają, jednak bierzcie poprawkę na to, że media niesamowicie przeinaczają fakty. Byłam świadkiem rozmowy z schronisku - na jej podstawie miał być napisany artykuł - to, co powstało, o mało nie przyprawiło mnie o apopleksję - tyle miało wspólnego z tym, co rzeczywiście usłyszała w schronisku dziennikarka.
  8. [quote name='Gucio']nie chodzilo mi o skurw tylko o skur..czysyna ;-)[/quote] O cokolwiek Ci chodziło, pamiętaj, że piszesz o konkretnym człowieku i że internet nie jest AŻ tak anonimowy, żeby można było bezkarnie obrażać innych. A weterynarze też czytują Dogomanię i mogą nie mieć poczucia humoru.
  9. [quote name='Gucio']www.mypet.com.pl asher post wyzej... zatlukla bym takie skur**yna :evil:[/quote] Gucio, proszę, przywołaj się sama do porządku. To, co propaguje ten wet NIE JEST w porządku, ale on sam jako lekarz jest świetnym fachowcem i wydaje mi się, że wyrażenia takie, jak to powyżej są nie na miejscu.
  10. Cóż, że klinika wręcz snobistyczna, nie przeczę - byłam tam raz, z kotem i czułam się niemal winna, że to nie jakiś utytułowany rasowiec, tylko "zwykły" buras. Komentarze (ze strony osób czekających ze zwierzętami), jakie tam słyszałam, też dały mi do myślenia... Wyszłam stamtąd mocno zdegustowana, ale jedyna z tego pociecha, że może "zwykłe" pieski czy kotki do tamtejszego biura matrymonialnego nie trafiają...
  11. Tak czy owak pies wygląda teraz bardziej jak shar-pei niż chow-chow... :roll: :wink:
  12. Już wiem! On jest ogolony, ale widać bardzo króciutkie włoski (taki meszek) - są b. ciemne - właśnie brunatne, a nie - rude. Czyli włos od nasady jest ciemny.
  13. [quote name='SH']OK :) Nie mam zastrzeżeń do określenia umaszczenia tego konkretnego psiaka. Chodziło mi raczej o to, że nie ma brązowych/brunatnych chow'ów :P One są po prostu rude/czerwone. Jeśli natomiast chodzi o cynamonowe chow'ki to oczywiście zgadzam się z opinią hodowcy :D Sądziłam jednak, że to końcówka włosa w jakimś "nierudym" kolorze decyduje o takim określeniu tego typu umaszczenia :roll:[/quote] Wiesz, jego futro było tak skołtunione, że trudno powiedzieć, gdzie było brunatne, a gdzie rude - dla mnie wyglądał, jakby miał włos ciemny na całej jego długości. Pani "hodowczyni" mówiła, że takie chow-chow się zdarzają.
  14. [quote name='SH']U chow chow nie występuje brązowe (czekoladowe, wątrobiane - z brązowym nosem) umaszczenie! Czy "cynamonowy" to nie jest przypadkiem rudy włos z błękitną końcówką?[/quote] SH, rozmawiałam na ten temat z panią, która te psy od lat hoduje! On ma (miał ;-) ) futro bardzo ciemne, brunatne (chociaż co by z tego wyszło po kąpieli to inna sprawa), a gdzieniegdzie miał rude przebłyski. Pani określiła to jako umaszczenie cynamonowe i powiedziała, że ma takiego psa w swojej hodowli.
  15. Bardzo Wam dziękuję :-). Od razu "prostuję" - nie mam psa tej rasy, ale w schronisku, w którym robię zdjęcia jest pies tej rasy, na razie na kwarantannie. Trafił tam w tak opłakanym stanie (m.in. z chorymi powiekami), że musiał zostać [b]ogolony[/b]. Jestem na tropie właściciela - nie wiem, czy pies mógł się zagubić, czy też został porzucony :-(. On ma (jak jest owłosiony, rzecz jasna ;-) ) ciekawe umaszczenie, tzw. cynamonowe (brąz przetykany rudym).
  16. JUż dostałam, odpisałam! Dziękuję :-)
  17. [quote name='dyziolek']Może to ja coś pokręciłam :oops: jestem tu całkiem nowa.... ale wysłałam wiadomość na adres, który mi podałaś - mam nadzieję, że tym razem się udało![/quote] Nie, na pewno nie pokręciłaś, bo inne wiadomości też mi poginęły. Zanim mail przyjdzie na wp też pewnie przyjdzie mi poczekać, bo ta poczta jest baardzo "szybka" - napiszę, gdy go dostanę :-).
  18. [quote name='dyziolek']MonikoP - wysłałam Ci wiadomość.[/quote] A niech to, nie mam jej :-(. Czy możesz jeszcze raz, na [email][email protected][/email]? Ostatnio prywatne wiadomości do mnie nie dochodzą :-(.
  19. Bardzo proszę o informacje, jakie schorzenia są typowe dla tej rasy? Czy należa do nich choroby powiek?
  20. [quote name='dyziolek']W schronisku pracuje inny wet No to o co tu chodzi?[/quote] Oj, przepraszam, odniosłam się od innego postu nie cytując go. DrDąbrowski przyjmuje na Zbąszyńskiej, natomiast nie jest już wetem schroniskowym - na jego miejscu pracuje inny lekarz.
  21. [quote name='dyziolek']A czy coś ktoś wie na temat nowej lecznicy Juszczaka? Podobno ma być /lub już jest/ na ul.Bułgarskiej?[/quote] Tak,już jest, tzn. mam nadzieję, że już jest czynna! Wybieram się tam jutro. Lecznica znajduje się nad sklepem ZOO, po lewej stronie jadąc w stronę ul.Grunwaldzkiej. Tel. 867 50 97, czynna pn.-pt. od 12 do 19 i soboty od 10 do 14. W schronisku pracuje inny wet - całkiem oficjalnie ;-).
  22. [quote name='Gucio']za male to na macice :lol: ;-)[/quote] Guciu, nieciężarna macica JEST mała 8)
  23. No właśnie...martwi mnie tylko to, że jej zachowanie czasem wygląda niebezpiecznie...tak, jakby rzeczywiście miała złe zamiary...a koty, zwłaszcza jeden, który jest "wychodzący", całkiem zgłupiały - ten, który wychodzi, potrafi gonić wielkiego psa po całej ulicy, nastroszony jak szczotka, a tu w domu, przy tej chudzinie - nie wie, co robić.... :o A ja się czasem zżymam - bo ta sunia to taka "pokraczka" (jak wiesz :wink: ), po schodach wchodzi z trudem, biegać nie może, a jak usłyszy kota, to jakby jej 9 lat ubyło!
  24. Voc ;-), to nie do końca tak - etapu "ona taka biedna" właściwie nie było, bo byłam od początku świadoma, czym to się może skończyć. Mam wrażenie, że Śrubka jest zazdrosna, bo ciekawe, że gdy rano drzwi od naszej sypialni są zamknięte, to siedzą pod nimi zgodnie psy i koty, a krzywo zaczynają na siebie patrzeć dopiero, gdy ja się pojawiam.
  25. Dziękuję! Chętnie zadałabym tu jeszcze jedno pytanie, ale kwalifikuje się ono do następnego wątku...
×
×
  • Create New...