-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kostek
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Kostek replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
nie chce burzyc waszej idylli ale ja sie jeszcze nigdy nie spotkalam z gmina ktora zasponsorowala hotelik...albo sponsoruja leczenie albo placa schronisku za przyjecie psa i maja dalej z glowy... -
mam problem z rozpoznaniem czy nie ma juz z nami Fultonka czy Frantiska :( [img]http://img134.imageshack.us/img134/607/dscn04501.jpg[/img] [img]http://img256.imageshack.us/img256/6994/dscn04511.jpg[/img] bazarek dla maluchow [url]http://www.dogomania.pl/threads/174514-Stylizacja-paznokci-dla-rodzinki-spod-balkonu[/url]
-
to nie dostalas wypiski? ja w warszawie spotykam sie z zupelnie inna praktyka w sprawie szczepien lekarze raczej nie szczepia jesli nie ma zagrozenia chorobami...tu na dogo jest watek o weterynarzach moze tam ktos Ci powie wiecej nt tego i innych lekarzy, ja wyciagajac wnioski z tego co piszesz raczej bym tam nie chodzila
-
brygida diagnoza byla do przewidzenia nie ma sie czym smucic-teraz najwazniejsze jest to ze Jurasek ma Ciebie, zobacz sama jak on sie przy Tobie zmienil to jest wazne a nie to co ma tam gdzies w srodku:) jesli wet wiedzial ze pies ma czerniaka i mimo to chcial szczepic ja bym zmienila...szczepienie p.chorobom zakaznym psu w tym wieku i z chorobami do niczego nie jest potrzebne i jak pisalam juz jest przeciwwskazaniem...wet raczej powinien skupic sie na witaminach uzupenianiu diety itd...a mowil na co daje Ci rimadyl?i ze po nim moga byc wymioty?
-
czy duramune czy inna ja bym nie szczepila, Jurasek jest teraz w domu wiec po co go w tym momencie szczepic...wg moich wetow nowotwor jest jak najbardziej przeciwwskazaniem do szczepienia bo to jest ingerencja w organizm mozesz tez o tym poczytac w internecie jakie bywaja sytuacje z przeciwwskazaniami
-
maluszek ktory odszedl to piesek wieczorkiem dostane fotek zeby nie bylo pomylki z imieniem:( wisimy weterynarzowi 40zl dzisiaj zrobilam przelew za reszte hoteliku 300zl, hotelik mamy oplacony do 2 grudnia, niestety przez chorobe maluchow ich oddawanie nam sie troszke przeciagnie w czasie wiec zaczynam juz zbierac pieniazki na kolejny miesiac:( moze ma ktos jakis pomysl na bazarek?
-
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
na ta chwile bez zmian-czekamy na piatek -
a jak ja zlapano? wielkie gratulacje!jestescie wielkie
-
[quote name='Icei']PILNIE poszukuję domu dla 2 cudownych suczek w typie Husky (obie po rodzicach rasowych ale bez papierów). [/QUOTE] tego w nawiasie....
-
mowisz o tej co wchodzila na posesje?
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja jakos nigdy nie mam problemu wszystko jedno z jakiego numeru dzwonie -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gonia jak juz ci emocje opadna to poczytaj sobie swoje posty a propos wykrzyknikow a widocznych w internecie krzykow...i nie mow mi nic o kulturze skoro sama jestes z nia na bakier to sa moje ostatnie slowa skierowane w tym temacie w twoja strone bo nie warto zebym tracila czas a teraz do reszty czytajacych to forum gdyby ktos zadzwonil do fundacji(ktora decyduje o psie i to nie ulega zadnej watpliwosci) wczesniej i zapytal co i jak nie byloby problemu-mnie interesowalo tylko to co powiedzial wet podczas wizyty uslyszalam"nie usypiamy" znajac moja wetke wiedzialam co znacza te slowa, moim bledem bylo to ze zadalam tylko jedno pytanie bo nad reszta sie nie skupialam wiedzialam ze fundacja nie odda psa byle komu wiec o co mialam pytac?o to czy ladyiga nie przerobi Mocka na sajgonki chyba;), gdyby zadzwonil ktos innny pewnie zadalby ich wiecej bo bylby "z zewnatrz" no ale wszyscy sie bronili, dlaczego?nie mam pojecia i m.in dlatego szlag mnie trafil jak tu sie jakies gromy posypaly,bo byly pretensje nawolywania do autora tematu a nikt nie raczyl sam ruszyc reka po telefon dla mnie to ze jakas osoba zaklada watek nie rowna sie temu ze ma go codziennie prowadzic i ma jakies tam obowiazki wydaje mi sie ze czasami niektorzy nie potrafia oddzielic swiata rzeczywistego od wirtualnego i dlatego tez czesto na watkach sa spiecia....ot po prostu nie dla kazdego dogo to miejsce ktore kilka razy dziennie trzeba odwiedzic Ladyiga po tym co napisaliscie doszlam do wniosku ze bez sensu bedzie aby ja dzwonila do pani doktor u ktorej Mozart byl ostatnio, wysylam wam nr na pw zadzwoncie powiedzcie ze jestescie domkiem tymczasowym Mozarta bedzicie mieli informacje z pierwszje reki, mysle o czym sami na pewno tez wiecie ze tel do fundacji tez powinien sie odbyc-podziwiam was naprawde za to ze wzieliscie Mozarta i za to ze mimo tylu niedomowien(ktorych byc nie powinno) macie jeszcze nadal sile na pomoc -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiem ci tak... wsadz sobie swoje krzyki gleboko!i moze zacznij brac jakies prochy bo widze ze swiata poza internetem nie widzisz i dalej nie docieraja do ciebie podstawowe rzeczy -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wydaje mi sie ze Ty po prostu nie potrafisz zrozumiec ze jak ktos ma setki psow na glowie to nie bedzie lecial z przyklaskiem do Ciebie i o wszystkim Cie informowal na watku wez pod uwage ze watek nie zostal zalozony z nicku fundacyjnego a z nicku prywatnej osoby Mozart jest pod opieka fundacji-gdybys wykonala jeden krotki telefon nie byloby zadnego problemu ale skoro sama go stworzylas.... dla mnie naprawde EOT bo az mi czasu szkoda na ta dyskusje