-
Posts
337 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinia_w
-
Hehe, mojego kulka nie da się dobudzić rano, albo późnym wieczorem. Wtedy zaspany książę jest obrażony, że ktoś go śmie wyrywać ze snu i każe mu wychodzić, zaspany daje się ubrać w szelki i maszeruje na spacer obrażony (ale zaraz mu przechodzi). Natomiast zawsze jak jest mokro i bardzo zimno i nie ma szans na zabawę śniegiem, to znajduje pierwszy kawałek czegoś, co pod śniegiem jest trawnikiem, załatwia się i w te pędy do domu. Ale jak pada, jest mokro, albo bardzo późno i na dodatek okropnie, to mi też się nie chce łazić i na rękę mi wtedy takie ekspresowe spacerki.
-
Nie musi być usypiania :) Mój kulek miał wyrywane zęby na głupim jasiu.
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
kinia_w replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Safi była na spacerku z moim psiakiem :) Szkoda, że mnie nie było :( Ale ja to sobie odrobię ;) Ten nietoperek jest przecudny, zaraz mi się przypomina, jak mój kulek był takim małym szczeniaczkiem. -
Ja najpierw gotuję mięsko (całe piersi kurczaka, albo udka, albo podudzia (zależy, co akurat jest na tapecie)), potem wyjmuję je i w tym rosole gotuję ryż z warzywami. Mięsko w tym czasie obieram i rozdrabniam na mniejsze kawałki, potem wyjmuję warzywa i je tnę na małe kawałki, następnie wszystko mieszam (jak uda mi się nie przypalić ryżu ;) to jest razem z tym całym rosołkiem), zostawiam na chwilę (to wztstko trochę tężeje, robi się coś a'la galaretka), potem wrzucam do paru pojemniczków, jeden zostawiam w lodówce, resztę mrożę. I z 1 kg mięcha mam porcję na 1-2 tygodni (w zależności od apetytu mojej bestyjki).
-
Mój piesu miał wyciskane gruczoły za darmo. Ale ja w ogóle mam świetnych wetów, biorą tylko za leki, szczepienia, specyfiki, które się u nich kupuje, albo za poważne zabiegi.
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
kinia_w replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Ale ja od razu mówię, że pierwszy Safinkowy spacer jest z moim psem i go sobie nie dam odebrać :) -
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
kinia_w replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
[quote name='basiulka22tychy']:) maleństwo juz śpi :) jest przecudowna , mała z niej paskuda strasznie ciekawska ale jest okej , zjadla kolacje i spi :) jutro wkleje fotki pozdrawiam... :)[/quote] Śpi, bo latała godzinę po pokojach i śmigała za piłką, albo usiłowała zbić swoje odbicie w lustrze (na przemian z zalizaniem go na śmierć). Paskuda - żeby nie powiedzieć, że pożarła mojemu psu pół miski ;) zabrała mu kość wapienną ;) a na dodatek na jego zaczepki odpowiada tak samo, czyli machaniem łapkami i udawaniem, że jest groźna. Tak dobrze jej to wyszło, że Muszkietero się zestresował i musiał iść spać do drugiego pokoju. Ale słodzizna z niej nieziemska :) -
Mój piesu po operacji spał przez cały wieczór, noc i następnego dnia był trochę zdechły. A potem wszystko normalnie (tylko jeszcze schudł :D:D:D ale potem nadrobił ).
-
E tam :) Piesu był w tym tylko w domu, na dwór miał ściągane :) Za to oprócz pierwszej nocy, kiedy dobrał się trochę do rany i zrobiły się wybroczyny (a ja wpadłam w histerię, że rana się rozwaliła), do rany nie dobrał się ani razu :)
-
Ale to było mówione dla Muszkietera - psa rasy malutkiej. Zapomnałam o tym dodać, przepraszam:)
-
Ja mu uszyłam ubranko pooperacyjne z kawałka bawełny. Prostokąt, długość: od szyi, aż do zakrycia rany, szarokość - tak, żeby objęło cały brzuchol i jeszcze kawałek :). W odpowiednich miejscach wycięłam proste linie - dziury na nogi :) po bokach przyszyłam tasiemki (dwa razy za krótkie), chyba z 3, czy 4 pary (bo ubranka miał dwa, to już nie pamiętam, gdzie ile), żeby się to dobrze trzymało i żeby Muszki nie miał możliwości ściągnięcia. Do rany psisko się nie dobierało za bardzo, nie miał szans. I wygodniejsze to było niż kołnierz, który potrafił sobie ściągnąć, pieskowi nie przeszkadzało, tylko śmiesznie wyglądał :) Ale są większe nieszczęścia, niż śmieszny pies przez tydzień :)
-
Julitko, wszystko będzie dobrze :) Muszysko też był cięty i nie było żadnych problemów. Spałam z nim na materacu na podłodze, a on dwa dni po operacji zapomniał, że miał cięty brzuchol. Rozrabiał jak zawsze i stał się jeszcze większym pieszczochem :)
-
Jak gadałam z wetem o proporcjach, to (o ile dobrze pamiętam): 5% masy ciała - tyle ma być mięska. Objętościowo tyle samo ryżu, a warzyw wedle upodobania. U mnie wychodzi ich zawsze dużo, bo Mucha dałby się pokroić za marchewkę :)
-
Ja w sobotę uszyłam nowe ubranko Muszkieterkowi. Tamte ortalionowe były już trochę za małe. Namęczyłam się okropnie, bo wszystko z podwójnego polaru, który najpierw trzeba było zszyć, a potem łączyć ze sobą 4 warstwy materiału :) Jak dorwę aparat i ubranego psa, to wrzucę fotki :)
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
kinia_w replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Pamiętam, pamiętam :D:D:D Teraz Muszki będzie nauczycielem. Pierwsze, czego nauczy małą, to jak włazić na kolana i prosić o pieszczoty ;) Co do imion: bardzo mi się podoba Beza i Balbina. Ale spokojnie, poradzimy sobie z wyborem imienia :) -
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
kinia_w replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
Basiek, wyluzuj. Pojedziemy po suńkę, to wracając się wymyśli :) Czekamy już na 3 grudnia :) -
Muszkietor stał się grubasem :D:D:D Przytył całe 15 deko w ciągu 3 tygodni, boczki mu się zaokrągliły. Wetka mówi, że robi zapasy na zimę :)
-
strach się Was bać :P
-
Ubranka,gumeczki,kokardki,spineczki-czyli Yorkowa rewia mody
kinia_w replied to nikusia's topic in Yorkshire terrier
Mój piesu nie nosi kokardek, obróżek z kamieniami, bucików, itd. W zimie nosi ubranie i tyle mu wystarczy :) Kokardek nie trawi (jak każdy porządny mężczyzna). Raz na kilka miesięcy jest obcinany i z włosami nie ma żadnego problemu. -
A Muszkieteroza niezmiennie 2500 :) Czy ma apetyt, czy nie, przed kastracją, po kastracji, zawsze tyle samo :)
-
Muszkietero też się dobierał do miśków - i do niczego więcej. To o niczym nie świadczy. Piesu nie uważał żadnych innych obiektów za atrakcyjne, nawet suczki z cieczką go nie ruszały ;) A potem został wykastrowany (ze względów zdrowotnych) i nawet miśków już nie kocha.
-
Ja sobie bardzo chwalę :) Ale to pewnie zależy od psa. Dla mojego pimpka 5-m wystarczy nawet na to, żeby się z psiakami pobawić i pobiegać trochę, malucha można nawet wybiegać na smyczy, z czego korzystam :)
-
Mój piernik najpierw śmigał we wdzianku (piżamie, jak to określali złośliwi ;) ), który mu uszyłam z szalika, a potem, jak się zrobiło zimniej, to biegał w kombinezonie kupnym, takim szeleszczącym, ocieplanym. Tylko że na początku wcale w nim nie chciał chodzić, nie zrobił ani kroku, a jak już się poruszył, to z łaską i dalej stał jak słup soli. Przełamał się, jak podeszła do niego znajoma i zaczęła się z nim bawić - wtedy się okazało, że można zapomnieć o ubranku i szaleć na śniegu :) I tak już mu zostało. Ważne też jest, żeby ubranko było dobrze dobrze, żeby nie było za małe, bo wtedy psiak się po prostu nie ma jak ruszyć, bo go wszystko ciągnie, no i nie za wielkie, bo się utopi w nim, a chodzić nie będzie umiał :)
-
Uważaj, żeby psiak się nie przejadł :evilbat:
-
A ja chciałam tylko dodać, że psiaki są boskie. Żałuję tylko, że nie wyrobiłam się, żeby odwiedzić niedzielną wystawę, a taki miałam zamiar.