Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. ciotki,moge klnac? juz spac nie pojde,bo mi adrenalizna skoczyla.wrrrrrrrr [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=48926[/URL] i ja glupia,stara,napisalam coś,a mialam nie....wtyd mi teraz:)
  2. wypchany pies,dziecko spiace pod sciana.....slicznie,slicznie.
  3. tak,wszyscy go kochaja i beda za nim bardzo tesknic :diabloti:
  4. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/16881eea7cd3cc09.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/2/16881eea7cd3cc09.jpg[/IMG][/URL] zobacz Ola,a tu wiecznie spragniony pieszczot chce na rece.Oj,chyba rozpusciłysmy chłopaka w schronie ;) Jemu sie wydaje,ze jest najwazniejszy :) i to chyba prawda. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e33064465f5ab859.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/2/e33064465f5ab859.jpg[/IMG][/URL] A tu pokazowy numer-wtulam sie w twoje kolana,kochana pani...:)
  5. "Dobrze, że ona do mnie trafiła bo pewnie większośc znanych mi osób (oprócz tych zwariowanych z dogo) nie miałaby cierpliwości byc łagodnym i nie reagowac na sioo i koo na kanapach. :evil_lol: " oj,masz racje AnkaG,przyznaje,ze jestes aniołem cierpliwosci :) Dobranoc Celinko :bluepaw:
  6. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a9322f91c159ec17.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/2/a9322f91c159ec17.jpg[/IMG][/URL] a na ostatniej focie pokazuje nam jezyk!
  7. Rudzia jest bardzo specyficznym psem. Przypuszczam,ze w kazdym innym schronisku zostałaby dawno uśpiona i zapomniana. Utrzymala swoje prawo do zycia,a my zrobmy wszystko,co w naszej mocy,aby to zycie nie oznaczało dozywocia w schronie. Nie wiemy,dlaczego nie widzi,dlaczego ma lekko porazone łapki.Moze,gdy byla jeszcze w domu,przechodziła ciezka chorobe? Moze jakis uraz? Wiemy tylko,ze sunia nigdy nie opuszczała mieszkania,przez całe swoje zycie.Nigdy nie wychodziła na dwor. Jej pan nie byl złym czlowiekiem,byl chory i nie potrafił sie właściwie zajmowac swoimi psami.Gdy poszedl do szpitala,jego trzy sunie wyladowały w schronisku-PONka Delma (juz w cudownym domu u Magdziaka),druga sunia-bardzo chora na nowotwor no i Rudzia. Rudzia,ktora sprawiala wrazenie nie psa,ale dzikiego zwierzatka,ktore zyło w swoim świecie. O ile Delma ze swoim cudownym charakterem szybko przylgneła do opiekunow w schronisku,o tyle Rudka pograzyla sie w rozpaczy i chciala zniknac.Tak bylo przez pol roku-kazde wziecie malej suczki na smycz,konczylo sie jej dzika walka-przegryzala kazda smycz,wiła sie,gryzła na oslep.Bylo to przerazajace widowisko,bo powodowane cierpieniem biednego zwierzecia.Jedyna istota,ktorej Rudzia ufał byla Delma.To za swoja duza "siostra" nauczyla sie opuszczac boks i wychodzic na dwor. ale nadal odgradzała sie od ludzi murem nieufnosci.Kazdy dotyk okupowala ogromnym stresem,cala sie wzdrygała i uciekala w panice. Powoli,powoli zaczela byc widoczna zmiana w jej zachowaniu.Rudzia czekala na wyjscie,przestala protestowac w zakladaniu smyczy,ale nadal chodzenie na niej bylo dla niej dramatem. Wolontariuszka (nasza Wiewiora1 :loveu: ) w koncu sie zdenerwowała i... psine wzieła na rece.Mała nie ugryzla,nie panikowała,tylko potulnie pozwoliła sie wyniesc na dwor.Od tamtej pory Rudzia stwierdzila,ze ludzie nie sa tacy straszni i odpuscila wszelkie "gryzace" zachowania ;stala sie ulubienica wolontariuszy,przyznaje,ze przede wszystkim moja :) Okazało sie,ze uwielbia byc na rekach,mozna ja czesac,kapac,bardzo przywiazuje sie do ludzi,swoich znajomych wita szczekaniem i merdaniem ogona.W małym, rudym ciałku sa ogromne pokłady emocji.Przezwyciezyła strach, ogromne ograniczenia,zeby ponownie zaprzyjaznic sie z ludzmi. Co wiecej-nauczyla sie chodzic na smyczy! :multi: :multi: :multi: kocha dreptac po dworzu,jest ciekawska i....niestety,ale jej pasja jest tarzanie sie w kocich kupkach :diabloti: Rudzia ma spore ograniczenia fizyczne;porusza sie niezbornie,do tego nie widzi,teoretycznie bez szans na adopcje,ale...jezeli nie sprobujemy,to sie nigdy o tym nie przekonamy.Ma bardzo rozny charakter od innej niewidomej suni z Sopotu-od Kluski,bo Klucha to pewna siebie,swietnie radzaca sobie psica.A Rudzia-chucherko,motylek,panikara. Ale powiem Wam-jedno merdniecie ogonkiem u Rudzi to znacznie wiecej niz spontaniczne powitanie innego,zdrowego psa. Rudka jest zaszczepiona,wysterylizowana. w schronisku od ponad dwoch lat.Swietnie dogaduje sie z innymi psami,kocha koty :) jest niestety chudzinka-ma miske tylko dla siebie,zjada wszystko,nie marudzi,ale stres robi swoje i Rudka ciagle chudziaczek. na fotkach wyglada,jakby miala "białe" oczy,ale w rzeczywistosci ma piekne,miodowe slepki.
  8. Anka i Celinka,pieski,ktore trafiaja pod Wasza opieke,maja swoich psich aniołow strozow.
  9. Ciotki,ja mysle,ze trzeba zrobic tak;szukamy intensywnie domu,ale jezeli dalej,przez te 2 miesiace Kluska nie znajdzie domu w Polsce,to poprosimy Tundre o zajecie sie nasz "grubinią".Fundacja,ktora przejela Ciapka sprawdzila sie swietnie,sa łatwi w kontakcie. Co ciotki na to?
  10. cos cudownego!Ale te roborowskiego to podobno dziksze od syryjskich?
  11. Crazik,tu juz sie tak rodzinnie porobiło,ze znamy nawet TZow ,OZki,dzieci,chomiki,swinki,koty,konie wiec sie nie krepuj :) Teos chyba sie nie pogniewa? usciski dla szetlanda!
  12. __________________ [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/signaturepics/sigpic24476_2.gif[/IMG] moja ulubiona fotka specjalnie dla nowej jamniolki! jest wyjatkowo ładna sunia,zgrabna,sliczna i pieszczocha.Ciagle usiłuje zrozumiec,jak mozna bylo ja oddac?
  13. Śliczny koziołek! Crazik,widze,ze spora część Twojej duszy tęskni za własnym pieskiem,ale rozsadek podopowiada inaczej.Wobec tego ,co powiesz na swinke morska? tez "w potrzebie" i jest kroliczek w schronie :(
  14. Najswiezsze fotki naszego ulubienca :loveu: troche okrojone,ocenzurowane,ale i tak widac,na ktorych fotkach tulony,na ktorych daje buziaczki.:loveu: Widzicie,jak porasta ladna sierscia? i jaki usmiechniety? Jego opiekunowie musza o niego bardzo dbac-widac,ze jest z nimi szczesliwy.Przyznam,ze jestem odrobinke zazdrosna :oops: Tyle na podsycenie Waszej ciekawosci,Kasia25 wstawi fotki.
  15. Wczoraj wszyscy w schronisku pytali o Szczezuja,mowilam,ze dobrze,ze był w sklepie (jakos mnie to wzrusza,ze w koncu,po raz pierwszy w swoim zyciu byl w sklepie zoologicznym,poniewaz,gdy byl mlodym i wolnym psem,jeszcze takich duzych sklepow dla psow nie bylo),wykapany i ze ma bardzo mila pania. :loveu: usciski dla Szczezuja!
  16. bedzie dobrze Celinko-zobacz,Tina taka po przejsciach i starsza sunia,a sterylke i operacje zniosła dobrze.Dobra opieka i wszystko bedzie OK.
  17. a do iwlajn panie wysylały? studiuje w Trojmiescie i na pewno obraca sie w kregu osob najmujacych mieszkanie. Jakos nie chce mi sie wierzyc,ze nikt nie wtrzymal-wiecie,studenci z takimi babciami-koszmarkami potrafia mieszkac i zyc ;)
  18. no własnie,jego pełne,"katalogowe",oficjalne imie to "Bajka-ON".I sorki,ale tego nic nie zmieni.
  19. Oczywiscie o mnie to sie Neris nie zmartwiła :eviltong:
  20. tak,zeby bylo jasne,to on jest Bajka-ON fotki z czerwca 2008 roku
  21. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/38b07c2b61aebe37.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/28/38b07c2b61aebe37.jpg[/IMG][/URL]
  22. Bajek jest takim schroniskowym,starszym już grubaskiem,ktory nigdy nie był adoptowany,nigdy nikomu sie nie spodobal,na tyle,aby go zabrali do swojego domu.Lata mijały...teraz juz dwunasty chyba sie zaczyna,lata spedzone oczywiscie w schronisku.Trafil,gdy mial 6 miesiecy i byl rozhisteryzowana ruda kulka.Jego opiekunowie,starzy ludzie,zbierali psy.Potem nie potrafili sie nimi zajać,dac jeść :( Piesek nie jest do adopcji,watek załozylam,w przypływie entuzjazmu,ze "nie takie znajdowaly dom".Bajek jest zbyt klopotliwy,ma alergie,jest stary-wiec pewnie niejedno ma juz "popsute w srodku".Jak to stare psy.Nie jestem w stanie wziac za niego odpowiedzialnosci finasowej po adopcji,wiec nieuczciwe byloby proponowanie go komukolwiek.Psa starego,klopotliwego,z długim schroniskowym stażem. Ale,jak juz watek jest,to niech bedzie. Aktualne fotki,z lata 2008 str 42 ,ladny był . Jest "dziczkiem",od 11 lat w schronisku,nie potrafi chodzic na smyczy,to piesek,ktorego swiatem bylby ogrodek,a z czasem ,moze by podbił ludzka reke do glaskania :( ................................................ ta fotka przedstawia bajka w czerwcu 2008 Sierpien 2009.... Najnowsze fotki sa na stronie 65,z lata 2009 10 lat temu Bajka-ON (bo to jest chłopiec) miał pół roku życia za sobą, dom ,pana i inne psy do towarzystwa. Jego pan nie potrafił zając się swoimi zwierzętami, zbierał je, a potem lądowały w schronisku. Tak też stało się z Bajką. Wszystkie psy, które przyszły razem z nim znalazły prędzej lub później dom. Bajka został. Nietrudno się domyślić, dlaczego tak się stało. Bajka prezentował się jak pies "nieadopcyjny", "dzikus", szczekał zaciekle, nie miał w sobie słodyczy, był wystraszony, uciekał od ludzi a założenie smyczy traktował jako zamach na swoje życie. Nie przyciągnął wobec tego niczyjej uwagi. A lata mijały. Parę tygodni temu wzięłam Bajkę do czesania i zrobiło mi się głupio, że ten pies spędził cale życie w schronie, bez ani jednej próby adopcji. Nie jest złym psem. Jest grubaskiem o pięknym kolorze sierści, delikatnym w kontakcie z człowiekiem. Płochliwy, ale człowiek cierpliwy i wyrozumiały wydobędzie jego prawdziwą psią naturę, która została stworzona do współpracy z człowiekiem. Jednak nie oczekujmy cudów; są rzeczy, których nie da się nadrobić w tydzień. Nie oczekujmy, że pies, który wylądował w schronisku jako szczeniak, nagle w domu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stanie się otwarty, będzie podwal łapę, pięknie bawił się z dziećmi i aportował na komendę. Bajka dobrze dogaduje z innymi psami (w końcu to cale jego życie), nie jest psem agresywnym, dominującym. Jest przede wszystkim biednym, małym nieszczęśliwym kundelkiem, którego tak naprawdę nigdy nikt nie kochał. Nieszczęśliwy, samotny, schroniskowy pies. Może się uda znaleźć mu dom, a przynajmniej warto dać mu szanse. Szukamy jej poprzez to ogłoszenie! Tyle razy już nam się udało, tyle psów znalazło dzięki nim wspaniałe domy. Niech Bajce też się uda!
×
×
  • Create New...