Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. hihihi,fajnie ja opisujesz,to chyba jakas inteligentna bestia byla,co?:lol:
  2. taaaaaaa,kto da swoje psinki do poniańczenia? Akuszka pierwsza?
  3. oleńko,piszesz,jakbys miala do czynienia :cool3: z takim,co sie darł.
  4. a jakby ja za to ochrzanic? ze sobie nie zyczysz? Kurcze,nooo.Ona na pewno przestanie,ale bez przesady! ma 14 lat! To ani dla niej ani dla pozostałych zdrowo nie jest.
  5. Pani Gabi ja sie Ciebie boje...te miesiste szczeki :-o ta zadusic moze....
  6. Ona nie ma zadnych manier.Pulapki zastawiac nie bede.Tylko sprowokuje sytuacje.A jak chwyci w te paszcze zarcie,to taki opierdziel dostanie,ze na drugi raz sie zastanowi.Bo ja rozumie-raz czy dwa,to nawet zabawne jest.Ale ona juz czyha,kiedy ja sie odwroce i chamsko kradnie.Sledzila mnie ostatnio!
  7. Pani Gabryjella ma racje.Tez czytalam te opracowania.Pani Joanna moze dzis obudzic sie bez glowy. a tak na serio,to moja suka zaczela krasc po chamsku jedzenie ze stołu i jutro zastanawiam na nia pułapke,dosyc tego!
  8. [quote name='akucha']A nie może miec dwóch?[/quote] nie moze miec dwoch...ale wybrala rodowodowego,slodkiego,drogiego szczeniaka,zamiast jamnika skulonego z zimna w kacie schroniskowej klatki.A taka byla czula na niedole psow :shake:
  9. Kolezanka zawsze sie wzrusza pieskami u nas w schronisku.Czasem pomaga.Potrafi sie popłakac nad losem starego jamniczka w schronie.Ale...dowiedziałam sie,ze wlasnie czeka na odbior rodowodowego jamniczka za kupe kasy.Pokazywalam jamniczki Celinki,ze takie cuda "z odzysku",obiecalam,ze znajdziemy jamniczka w potrzebie,zeby juz po schronach sie nie tułal,a zimno idzie.Nie-bo z takim na wystawe nie pojdzie :( ,a ona chce raz pojsc... Pytanie,co,gdy okaze sie,ze piesek bedzie srednio ładny....i dostanie kiepskie oceny.... Smutne to bardzo,bo to dom,gdzie o psa beda dbac,wydawalo mi sie,ze ona pokocha ktoregos od nas."Jakbym mogla,to bym wszystkie wziela" okazało sie pustym frazesem.A miłość do zwierzat okazala sie dotyczyc tylko tych rodowodowych. :shake::shake::shake:
  10. Sliczne jamniczki,a najpiekniejsze,ze one wszystkie uratowane.Celinka zamiast kupic sobie slicznego jamniczka z hodowli,pomogla nie mniej cudownej Dumeczce.Tego sie nie da przecenic...nawet na ten temat mialam dzis burzliwa dyskusje z kolezanka....:shake:
  11. a jak postepy w nauce spokojnego mijania innych psow? czy on bez smyczy tez jest taki sam?
  12. W sierpniu, w piekny letni dzien umarl pan Kapselka i rozpieszczonego,delikatnego pieseczka spotkala rzecz najgorsza. Schronisko. Sasiad,na stale mieszkajacy w Niemczech,odprowadzil pieska. Do ogromnego stresu,bo nagle zabraklo pana,ktory byl opoka i decydowal o całym dotychczasowym zyciu,doszedł stres schroniskowy. Pierwsze wyjscie z Kapselkiem na spacer i mialam na smyczy dygoczaca kupke strachu.Ktora nawet nie mogla sie załatwic,taka byla spieta. Tego psa wyroznia przeogromny smutek.On nigdy sie nie cieszy.Smutne,puste oczy,smutny pyszczek. Kapselek bardzo przywiazuje sie do ludzi,wystarczy raz okazac mu serce i zainteresowanie,a juz odpreza sie i pamieta,ze to byl ten fajny czlowiek,ktory z nim spedzil chwilke czasu. Potrzebuje domu i rodzinnego ciepła na TERAZ!!!! Nie do rodzin z małymi dziecmi-piesek ma zszargane nerwy i rozbiegane dzieci,nie beda rozumiały,ze Kapsio potrzebuje spokoju,nie zabawy. Piesek wymaga tylko lagodnego traktowania.Na poczatku trzeba mu dac tylko spokoj...ciepły kąt i poczekac,az sam zdecyduje,ze jest znowu gotowy,by zostac czyims psem. Niewymagajacy,czysty,spokojny,mało szczeka.Wykastrowany. Ma zaledwie 3 latka.
  13. Wacek zostanie dowieziony do kazdego miejsca w kraju. Jego atutem jest wielkosc-jest kocurem gigantem. Czy moze ktos moglby nas wesprzec allegro? Bardzo prosze.
  14. a co jest najpiekniejsze w tej adopcji-i co coraz czesciej sie zdarza? Ze jej pani sama do nas przyjechala,wlasnie po Fionke. A kicio grubcio.Ło matko :crazyeye:
  15. Brawo za nielatanie po całym chodniku :) Czesto psy maja takie tendencje...raczej trudno oczekiwac,ze dwa samce beda hasac sobie razem i sie bawic,noooo Pozdrawiam Was.
  16. Hektor to jeden z najmilszych psow w schronisku.czeka po cichutku.Wiekszosc ludzi odwiedzajacych schronisko,w ogole nie wie,ze tam sa psy :( od razu ida dalej.
  17. W schronisku uczestniczylam w rozmowie miedzy starsza pania z TOZu,a policjantem.Pani tłumaczyla,ze schronisko nie przygotowane do odłowu i przechowywania gryzoni i w tym wypadku trzeba prosic ZOO.Potem zbulwersowana opowiadala mi o tym zdarzeniu-kosztaniczki i kot,2 tygodnie siedziały same w mieszkaniu,bo ich opiekunowie zostali zaaresztowani.Cud,ze przezyły i nie pozjadały sie nawzajem.Bardzo martwiła sie,jakie byly losy kota. Pare dni potem,kolezanka zaczela mi opowiadac,jak odławiala w pocie czola dzikie koszatniczki...To były te same i ten sam kot. Kopiuje z "miau": [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=66364&highlight=wac%B3aw[/URL] "Czerwiec, telefon do zoo, dzwonila policjantka z pobliskiej komendy - przyjedzcie zabrac kota i koszatniczki do schroniska, dyrektor oliwskiego zoo jest rowniez dyrektorem schroniska w Kokoszkach. My jednak wiemy jaki los czeka koty w schronisku, szybko zadecydowalysmy - kot zostanie u nas, na dziale dydaktycznym, koszatniczki rowniez. Ale trzeba bylo jechac po zwierzeta do mieszkania pary narkomanow, ktorych aresztowala policja na okres trzech miesiecy. Trudno opowiedziec co zastalysmy na miejscu, szczerze wspolczuje ludziom, ktorych dotknelo uzaleznienie. Okazalo sie, ze kot i gryzonie sa tam same od dwoch tygodni!!! Po wizycie w tym mieszkaniu dlugo bralam prysznic, a wszystkie ubrania pralam kilka razy, TO BYL KOSZMAR ludzi i zwierzat. Wacek mial u nas byc do wrzesnia, potem dalsze decyzje, szukanie nowego domu lub powrot do dawnych wlascicieli. No i okazlo sie: SZUKAMY NOWEGO DOMU DLA KOTA WACKA!!! Cos o Wacku: jego poprzednia wlascicielka dbala o kota, o ile nie byla akurat w ciagu narkotykowym, mial szelki, umial chodzic na smyczy, wychodzil na spacery. U nas zostal wykastrowany i stwierdzil, ze spacery wcale nie sa takie fajne. Wacek nie jest "po prostu" kotem, wydaje sie patrzyc gdzies strasznie daleko, w przeszlosc a moze przyszlosc. Dostojny, a zarazem lubiacy zabawe, piorkiem, pileczka, myszka. Ten kot potrzebuje domu i jednego ukochanego pana, gdy przebywal z jedna osoba byl przymilny, mruczal i prosil o czulosci. W towarzystwie wielu ludzi chetnie z kazdym sie pobawi, ale sympatii nie okazuje nikomu. Niestety potrafi pokazac, ze cos mu sie niepodoba. Szukamy mu domu u milosnika kotow lub u osoby o duzym szacunku do zwierzat. Jaki bedzie - tego nie wie nikt, procz Wacka, kazdy z nas zna metamorfozy:) Nie ukrywam, ze jak to zwykle bywa z adopjcami, czym szybciej znajdzie dom tym lepiej." [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/9484/waclaw1yu9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/6071/waclaw2tq7.jpg[/IMG][/URL]
  18. powiedz jej do słuchu ode mnie!Jak jeszcze raz zachowa sie nieprzyzwoicie!Ze mi wstyd tu za nia
  19. O matko...To Ty i tak odporna jestes.Strzelajacy do zwierzat facet na TWOIM TERENIE!!! I ten kot...:-( a swoja droga-wg mnie naciaganie ludzi na koszty u weta,to jeden z najwazniejszych powodow dla ktorych ludzie unikaja zajecia sie obcym zwierzeciem po wypadku.Bo zwyczajnie boja sie tego rachunku...
  20. ojjj,przykro mi.Ona teraz pewnie sie odgrywa...za odganianie jej kiedys przez inne psy.Mam nadzieje,kiedy poczuje sie bezpieczna na 100%, to odpusci.Szkoda mi tylko Kropki i Zahira,w koncu sa u siebie...
  21. Widzialam dzis to małe.Bylo obzarte,pekate,rozespane i wygrzewało bebzolek na termoforze. Pokazywalo brzuszek do miziania i widac,ze jest ulubienica pracownikow w firmie.Grzeczne,niegryzace ,przytulne.([SIZE=1]Millarca twierdzi,ze to tylko faza przejsciowa i w ciagu dalszych dwoch miesiecy jej spokoj i słodycz,pojda precz)[/SIZE] Kazdy chcialby miec takiego kotka.
  22. Przesłodkie stworzenie.Dzieciak jeszcze. Jak on cierpi.Nawet nie chce jesc groszkow za krata,ma tylko jedno pragnienie-zabierz mnie stad!
  23. To duzy pies,ludzie za granica szukaja mniejszych pieskow.Dino to duzy i płochliwy pies,z takimi najcięzej.
  24. mi sie najbardziej podobało,jak bulwa odbila sie od sciny i upadła na podłoge.
  25. Berkowa towarzyszka,Sunka,bardzo chora....jakies straszliwe zapalenie krtani. :shake: W niedziele jeszcze sie z nia bawilam,a dzis Sunka jak umarlaczek. Podobno zaczelo sie w srode.Sunia zawsze taka zwariowana,skaczaca,az przykro ja bylo zobaczyc zgaszona,smutna,z metnymi i przygaszonymi oczyma.Ale dobrze,ze chociaz chciala byc glaskana i przytulała sie.Biedna mała. Berek czuje sie dobrze-apetyt,humor mu dopisuje.
×
×
  • Create New...