Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Zabinka zostala sama,bo Łysek oszedl do domu.Dostala dzis na pocieche puszke,zaczynam naprawde ja lubic,wlasnie za te wredote wypisana na pyszczku i za spojrzenie ropuszki.
  2. od bardzo dawna jest juz tylko z Czartkiem.Spi w budynku,moze nie jest tam ciepło,ale ma geste futro i zawsze podscielone szmatki.Na pewno nie marznie.Je dwa razy dziennie,nie gloduje.Gdyby starcil apetyt lub cos mu dolegalo,zostanie to zauwazone przez pracownikow. Ma fatalnie,bo jest tyle lat w schronie,za krata.Ale wiem,ze ma podstawy,ktorych psy z schronisk-molochow nie maja.Tamte nie maja nawet imienia :(
  3. [quote name='fona']brazowa, bo my juz mamy na trzecia sterylke kaske prawie :) tzn. zadeklarowana juz, wiec moge nawet zalozyc i wyslac i czwartego dawaj od razu kota ale nie obiecuje, ze pociagne dla wszystkich 130... ;)[/quote] wiem,Fona,wiem,ze dla tych wszystkich to nie.ale nie masz pojecia,jak sie ciesze z tych trzech :) Millarca do srody na urlopie,rozmawiałysmy dzis i bedzie to (na razie bezimienna) kotka z kwarantanny,mlodziutka,buro-biala.Sympatyczna.Imie nadamy i zrobimy fotke oczywiscie. czwartego tez wytypujemy :) i ile tylko jeszcze zechcesz :)
  4. Łysek poszedl dzis do domu.Nie widzialam tych pan,ale tak sobie mysle,ze jezeli ktos wybiera Lyska,to musi byc dobrym człowiekiem :)
  5. a my witamy nowa Dogomaniaczke :) Dzis mozna powiedziec,ze Misia ma swoje urodziny.Pierwszy dzien,od poczatku do konca nowy dzien,w nowym domu :)
  6. Garsc wspomnien. Watek Murki (podobnie zreszta jak Rudej od Kasi25),to byl....przypadek. W schronisku pani prezes TOZu poprosila o przejrzenie zdjec z schroniskowego aparatu i wykasowanie.Przejrzalam,bylo tam pare zdjec w wiekszosci sprzed dobrych kilku miesięcy ,zrobionych reka wiewiory. Bylo tam TO zdjecie,gdzie Chmurka byla taka nieralna.Niemalze uslyszalam,jak mi nad uchem grzmia slowa wiewiory: "Wpierw najstarsze! wpierw te co sa najdluzej!" Bez wiary zrobilam watek. Szybko pojawila sie na nim Deedee,ale to bylo zbyt piekne,zeby prawdziwe,jak uslyszalam o alergii TZta to juz w ogole...Ludzie pozbywaja sie z psow z powodu alergii,a nie specjalnie odczulaja i montuja filtry,zeby psa miec. Potem Deedee pojawila sie w schronisku,zeby Murke zobaczyc na zywo.Ja ich tez na zywo zobaczylam i moje pierwsze skojarzenie (Deedee wybacz,bo mi glupio:oops: i wstyd) "Barbie bedzie chciala Yorka,a facet owczarka". Ale nie,stali usmiechnieci przy boksie dwoch nieszczesc-Sułka i Murki :) Potem juz bylo z gorki.odwiedziny,sparwdzanie,czy Murka nie uczula TZta,operacja. Deedee jednoczesnie wrastala w schroniskowy wolontariat i stala sie nieodłacznym "elementem" niedzieli,gdy z garnkiem domowego jedzenia idzie na potajemne rozmowy do boksu Sułka.O czym rozmawiaja-nie wiem. Murka w schronie miala wzrok wyrazajacy tylko wielki smutek i rezygnacje. Jak tylko trafila do domu Deedee,byla juz tylko wiecznie zdziwiona :lol: jakby nie mogla uwierzyc,ze to wszystko jej .Chyba zawsze bede ja widziec,jak lezy sobie na łozku,na ciepłym kocyku i z ogromnym zdziwieniem obserwuje pieski,ktore przychodziły do Deedee na kapiel, przed podroza zycia do nowego domu.Chmurka zawsze byla bardzo uprzejma dla schroniskowcow. Ktos napisal,ze dla niego to najpiekniejsza adopcja na Dogo,bo widzial allegro Chmurki i pomyslal wtedy;"coz za beznadziejny przypadek".A potem patrzyl na zdjecia Chmurki w nowym domu i ze zdjec patrzyla ładna suczka ! Nigdy nie zapomne Chmurki i ciepłe wspomnienie o niej na zawsze bedzie w moim sercu.
  7. Szuwar,nie,nie! to ta mała-biala nosi,zabieraj czym predzej obroze! kaerjot,ja skutki tego szarpniecia do tej pory w karku odczuwam.Przyznam,ze mnie zaskoczyl.Zwykle psy hamuja na rzuconym aporcie,a nie gnaja jeszcze 5 metrow za nim.
  8. [quote name='kaerjot']A co Ty za brednie wypisujesz?[/quote] Prawde pisze :)
  9. Miszka czekaaaaaa,ile mozna czekac???
  10. tyle zachodu,trudno,bede lysa. Suczka troche ochłoneła,odpuscila.Nadal jakos jej nie ufam,bo z histerykami trzeba ostroznie,ale juz zdecydowanie lepiej :)
  11. walentynkowy nastroj prysl dzieki opowiesci kaerjot.Az tutaj poczulam:p Alaska ma nowa towarzyszke,ktora mi sie bardzo nie podoba.Jeszcze spokojna,ale bedzie niedobra,do tego ciezko adopcyjna,wiec trudno sie jej bedzie z boksu pozbyc. Hektor,jak to Hektor,zyje spacerami.
  12. nooo,jakby byla madra,to by postawila na swoim,a ona w koncu dolaczyla,tak z marszu.Tylko jej dobrze kierunek nadac.
  13. Mial dzis piekna lekcje :) przyszla Deedee i jej TZ.Gromit nauczyl sie,ze niektorzy faceci tez sa OK i czestuja groszkami,jak tylko poniucha sie ich reke.A zeby poniuchac reke,to trzeba sie przemoc i bardzo blisko podejsc.Na koniec Gromit wrecz opieral sie lapami o obcego czlowieka :) :) :) ciagle sie czegos nowego uczy.
  14. Mieci byscie nie poznali-wielka,tłusta baba.
  15. wiecie co jest najgorsze???? mamy trzecia" rotke".Ta trzecia jest tez z dlugim ogonem i zdecydowanie najmniej rotkowata.Fajny ma charakter.
  16. ja tez uwielbiam Marsy. Dolar ma rane na lapie.Dolar to kacyk z boksu Dino,Marsa i Balbiny,wszystkimi rzadzil i wszystko musialo sie dziac wedlug jego regul.Nooo,to sie przeliczyl.Pol roku chlopaki znosiły rzady Dolara,az w koncu sie odegrały.Podobno pogonil Dolara Dino,ale Mars sie dołaczył. Dolar wyladowal na antybiotyku,zabrany na leczenie,a chlopaki maja bez niego wakacje. dzielny Mars
  17. a co to sie dzialo na glosowaniu miedzy ast a koci swiat? niezorientowana jestem :oops:
  18. o cholera kasiu,hehhehehehehe,sam kwiat młodziezy.
  19. tak,na tym zdjeciu to moze byc on :(
  20. wlasnie,Isabel,to Twoja intuicja.Gdy ta pani zadzwonila,ze Kropke na miau znalazła,od razu pomyslalam o Tobie:)
  21. Mucha tarzajaca sie-poezja.Szcześciara.
  22. Isabel,usuwaj banerek Kropki :) z swojego podpisu kopiuje z forum miau: "Kochani!!! Przepraszam za lakoniczną wiadomość, ale to emocje... Wczoraj znalazłam wiadomość w necie o Kropusi. Narada rodzinna i decyzja zapadła - Kropusia została członkiem naszej rodziny. Wybrałyśmy się z moją mamą z kontenerkiem wiklinowym do przewożenia kotów. HA HA HA... Tylko, że był mały problem, no może nie taki mały, bo wielkości Kropusi. Nasz malutki spaślaczek nie zmieścił się do środka. Dzięki uprzejmości Pani Wioli pożyczyłyśmy ze schroniska większy. W tej chwili Kropusia słodko śpi (jeszcze) w kontenerku - zjadła całą miseczkę jedzonka. Pozdrawiam Wszystkich, jutro zdam relację jak minęła noc. Aaaa... Zapomniałam napisać, że Kropusia ma u nas dożywocie, DS!!!!!! Oby jak najdłużej była z nami!!! " coz,ja nie jestem znawca kotow i razem z kolezanka usilowałysmy poczatkowo upchnac kotke do malutkiego transportera wlascicielki.Przy piatej,nieudolnej probie kotka sie nam wyrwala,ugryzla mnie leciutko w palec,nie czyniac zadnej dziury w moim ciele.Gdy opowiadalam to Millarce powiedzial,ze ta kotka jest aniołem.W koncu zrobilysmy to co powinnysmy od samego poczatku-poszlysmy po opiekuna kotow,ktroy w ciagu kilku sekund podal nam kota zapakowanego w transporter,hehhehehe. a rodzina Kropki jest cudowna.Wymarzona.
×
×
  • Create New...