powiem tak-mimo,ze pies był nakrecony maksymalnie na piłke i skoncentrowany,to nie zdecydowałysmy sie na to,zeby przy nas opiekun psa,puscił go luzem.Jest w schronie strój dla pozoranta,ale czy ktos mu zapozoruje,to wątpie .A tylko to byloby najbardziej miarodajne.
Zawsze moge pokazać mu rekaw i zobaczyc,czy zna.Pracownicy wspominaja jako bardzo ciezkie zadanie,zapoznanie z tym psem i przenosiny do drugiego boksu.Nie cofał sie,wręcz przeciwnie.Ale w swoim mniemaniu walczyl o zycie,wiec moze niemiarodajne.
Swojego opiekuna za to uwielbia bezgranicznie.
Na pewno bedzie strózował i ostrzegał,czy bedzie atakowal i gryzł-to musialabym sprawdzic.