Mogło tak byc.
Sunia jest maluśka,pewnie za młodu byla pieszczoszka i ludziom z rąk nie schodziła.
Ma szczescie w nieszczesciu,ze panie z biura schroniska wziely sobie za punkt honoru opieke nad Paris.Ta szczupła dziewczyna,ktora poznalas Akucha,jest dla malenkiej bardzo dobra.