Jump to content
Dogomania

NESTOR.NOTABILIS

Members
  • Posts

    1533
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NESTOR.NOTABILIS

  1. Faktycznie. Macie rację dziewczyny. Jakość, szybkość i sprawność funkcjonowania obecnego DOGO jest niestety żenująca. Aż nie chce się zaglądać, żeby nie stracić części dnia na napisanie kilku zdań. :puppydog:
  2. [quote name='What May NN']Piesy zadowolone z prezentów świątecznych i zabawy sylwestrowej?[/QUOTE] [CENTER]Noooo maaaaaassszzzzzz ...... Co do sztuki :lol: :lol: :lol:[/CENTER] [CENTER]Moje pasibrzuchy jeszcze "żyją" świętami i zabawą [URL="http://img684.imageshack.us/i/dziewczyny.jpg/"][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7893/dziewczyny.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
  3. [CENTER][FONT=Comic Sans MS][I][B]Kolejny Stary Rok mija lecz nasze marzenia zostają[/B][/I][/FONT] [I][FONT=Comic Sans MS][B]Niech one wszystkie Nadal Wam się spełniają[/B][/FONT][/I] [FONT=Comic Sans MS][I][B]Nowy Rok to - zwykło się często mawiać - [/B][/I][/FONT] [I][FONT=Comic Sans MS][B]dobra okazja do tego, aby się zmienić. [/B][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][B]Ja jednak życzę Wam, abyście nadal pozostali sobą. [/B][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][B]Nie pozwólcie zniszczyć w sobie tego, co Was wyróżnia w szarym tłumie codzienności. [/B][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][B]A z Nowym Rokiem niech los Wam sprzyja w każdej dziedzinie i na każdym kroku[/B][/FONT][/I][/CENTER] [CENTER][URL="http://img707.imageshack.us/i/nowyrok.gif/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8161/nowyrok.gif[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][FONT=Comic Sans MS][I][B]Szampańskiej zabawy i mocnej głowy[/B][/I][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][I][B]na tę jedyną noc w roku oraz wszelkiej pomyślności w Nowym 2010 Roku[/B][/I][/FONT][/CENTER] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [CENTER][FONT=Comic Sans MS][I][B]życzy[/B][/I][/FONT][/CENTER] [CENTER][I][FONT=Comic Sans MS][B]Brygada N N[/B][/FONT][/I][/CENTER]
  4. [SIZE=2][COLOR=black][B]Jak to jest zostawić męża z kotkiem....[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][COLOR=black](Uwaga! Pisownia oryginalna bez cenzury.)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Posiadam. Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe kocię. Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to bez przerwy za mną i trzeszczy - a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia, zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć jakąś rzecz, która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się zdrowo do czasu, aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż, reszta to nie mój problem. Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie, wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako że to zawsze lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki nie nastręcza mi to wiele problemów.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj - niezamykania łazienki, gdyż w niej znajduje się urządzenie zwane potocznie kuwetą, do którego kot robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i może spokojnie pomyśleć. Mnie jednak uczono całe życie zamykać te cholerne drzwi do łazienki za sobą, więc zamykam a żona mi stale trzeszczała, że kot tam nie może wejść i „myśleć”. Ja jestem stary i się nie nauczę, poza tym mieszkam tu dłużej niż ten kot, sam dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wyp.......lać więc. I postawiłem na swoim. Od jakiegoś czasu kot chodzi do toalety razem ze mną. Jak nie ma małżonki to musi zazwyczaj czyhać na mnie albo miauczeć coby przypomnieć, że trzeba mu łazienkę otworzyć, bo jak jest żona to ona ma już w "biosie" zaprogramowane : ja wychodzę i zamykam, ona idzie i otwiera, żeby kot mógł wejść - taka technologia po prostu. Czasem kot skacze na klamkę, ale ma jeszcze zbyt małą wyporność i zwisa na niej bezradnie. Jednak jak moja żona będzie nadal go tak karmić - to w szybkim tempie będzie za każdym razem klamkę upier....lał - a wtedy wiadomo : wąż.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Dobrze więc, uporządkuję: żona - delegacja. Ja - praca. Wracam, wchodzę do domu, kot przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to zamknąłem za sobą. Ok kotku, mnie się też chce. Idziemy razem - ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo żona będzie za trzy dni - więc spokojnie wywietrzę) a kotek swoje w kuwetce. Ja przez okienko spoglądam - jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer, na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie. Kot skończył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wodę, a ten mały skur......el jak nie śmignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla. Zakręciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdążył miauknąć. No ja pier.....lę. Nie, ni chu..a - to niemożliwe jest. Przecież nawet taki mały kot jest kur...a za duży, żeby przejść tym syfonem. Ale słyszę tylko pizdut - oż kur...a, no to nie mogło mi się zdawać - coś ciężkiego poszło w pion. Kur..a, wszyscy święci w trójcy jedyny Boże, ukazali mi się przed oczami. Kot kur...a popłynął wprost w odmęty prawego dopływu królowej polskich rzek.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Lecę kur....a na dół do piwnicy, choć może powinienem od razu do schroniska, zanim wróci moja żona - nie ma wafla, znajdę jakiegoś małego czarnego skur.....la z białą krawatką, nie było jej kilka dni, może się nie połapie. Ale ****, najpierw do piwnicy - zbiegam po schodach, słucham - coś drapie w rurze, pion, kawałek płaskiej rury - miauczy. Jest, kur...a, żyje i nie poleciał do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie to ch...j, przynajmniej będę miał jego "truchło" i powiem, że kojfnął z przyczyn naturalnych albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecież mi baba nie uwierzy za chu....a trefla, że kot sam wpadł do kibla. Ale na razie drapie i żyje.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Znalazłem taki wziernik, gdzie można zaglądnąć do tej rury i wołam. Kici, kici! Ni chu...a, nie przyjdzie. Wołam, wołam, a ten kur...a głąb zamiast przyjść do mnie to kur...a chce iść tam skąd przyszedł, czyli do góry w pion. Ja go wołam, a on do góry drapie. I udrapie, udrapie kilkanaście centymetrów i zjazd w dół. No poje.....ło i mnie, że tu stoję i jego (kota). Tak przez pół godziny. Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem żarciem i ni chu...a, uparł się i nic tylko rurą do góry z powrotem do kibla. Za daleko, żeby włożyć rękę, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda - "fight fire with fire" - ogień zwalczaj ogniem.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Zatkałem tę rurę przy wzierniku deszczułkami, których używam na podpałkę do kominka, żeby kot nie popłynął już nigdzie dalej i z buta na górę do kibla - geberit i woda w dół - "bomba w górę". I bieg do piwnicy. Po drodze słyszę jak się przewala po rurach - podziałało. Wbiegam do piwnicy i kur...a koniec świata. Nie ma moich deszczułek - no może z jedna, cała prowizoryczna tama poszła w ch...j i kota też nie słychać już. Ja pier...lę. Kur...a, gdzie ta rura teraz idzie - coś mi świtnęło, że kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrów - może nie wszystko stracone i gdzieś się zwierzak zatrzymał po drodze.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Biegnę na ulicę, jest studzienka - mam nadzieję, że to od mojego domu. Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery - najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl! Auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny - poszło, aż zakurzyło. Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie. Smród jak cholera, ale złażę tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. Kur...a, mam w aucie, chu..wa, ale może starczy. Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije - przywykłem po chwili. Zaglądam i jest, oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pier....lę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi, a na dodatek ktoś mi zwali tę pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic. Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki, tak by mi nie wpadł głębiej. Zużyłem wszystkie taśmy samoprzylepne, plastry, żeby nie wpadł do głównej nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury, ale słyszę tylko miauczenie i nic nie widzę. Poszedł gdzieś w pi...du. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się w tę otwartą studzienkę nie wpier.....lił, bo na ulicy ciemno. Sąsiad, kur....a, ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno jak próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc, a teraz ch...j złamany stoi i się dopytuje. Co mam mu kur.....a powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację? Idźżesz w ch....j pacanie.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i pozatykał sobie też wszystkie otwory, bo na początku osiedla była awaria i wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach - a ten baran się przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za swoje.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Wracając do kota - bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe, więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę. Papierosik i czekam pod studzienką, bo nuż mu się zmieni i wyjdzie dobrowolnie. Kur....a, drugi sąsiad przyszedł - po pięciu minutach następny odmyka wieko, teoria samospełniającej się przepowiedni działa. Kur....a, ludzie to są barany. Idę do domu, obie wanny pełne, ognia : spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma chu...a, to go musi wygonić albo utopić.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy, a tego skur.....la dalej nie wylało z kąpielą. Kur....a mać, urwało się wszystko w piz....u i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki - w ch.....j - jak się to gdzieś przytka, to będę miał przeje.....ne. Znowu do domu po drugi pogrzebacz, bo trzeba zamknąć ten pier.......ny dekiel. Wchodzę - a ten skur....el kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja pier.....lę! Jak on kur.....a wyszedł?! Którędy? Ano kur....a wziernikiem w piwnicy - zostawiłem otwarty. Ja kur.....a stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli. Zaje.....ę. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. Kur....a mać. Przynajmniej kuleje.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black][B]Straty:[/B] zaje......ne łazienki, w obu przelała się woda z wanien, zaje.....na piwnica, bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na piwnicę. Pościel w sypialni do wyje.....nia, brezent z reklamą firmy - poszedł w ch....j, latarka - w ch......j, pogrzebacz w ch......j. Afera na ulicy jak ch......j.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black][B]-----------------------------------------------------[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=2][/SIZE][/B] [SIZE=2][COLOR=black] [B]LIST :[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][COLOR=black]Ministerstwo Zdrowia dopuściło do stosowania szczepionkę przeciwko świńskiej grypie. Niewielkie skutki uboczne występujące na skórze podobno mają minąć, na razie ważniejsze jest bezpieczeństwo i zdrowie obywateli.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][COLOR=black]Skutki uboczne obrazuje załącznik :[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][URL=http://img20.imageshack.us/i/image003uk.jpg/][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/896/image003uk.jpg[/IMG][/URL] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][B]-----------------------------------------------------------------------------[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2][B]ZEZNANIE :[/B][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=2][/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] wyskoczyła mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] - Czym się tak martwisz ?[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial] - A, bo życie jest do d...py. Dom się wali, żona brzydka, [/FONT][FONT=Arial]auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa.[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2] - Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Merc E Class, a w skrzynce na[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]Jak już [/FONT][FONT=Arial]doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2] zrobiła i wrócił się do lasu . [/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]W tym samym miejscu spotkał żabkę i [/FONT][FONT=Arial]mówi:[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2] - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za Twe dobre serce ?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] - Nigdy nie kochałam się z nikim...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] - Rozumiem. Ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ?[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial] - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej [/FONT][FONT=Arial]zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial] przemienić się najwyżej [/FONT][FONT=Arial]w[/FONT][FONT=Arial] 12-13 letnią dziewczynkę.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Arial] - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to [/FONT][FONT=Arial]przeszkadzać.[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2] - ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Roman Polański[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][B][SIZE=2]-------------------------------------------------------------------------------------[/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][SIZE=2][/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][SIZE=2]ABRAMEK[/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Arial][B][SIZE=2][/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak postępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie została już ani jedna żydowska szkoła, w której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w katolickiej. Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w szkole. Tate po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka: -Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór cnót. Co oni z Tobą zrobili? -Rozumiesz Tate, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i powiedział: "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem". I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]--------------------------------------------------------------------------------[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta: - A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie? - Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do św. Piotra. - Ale to jest św. Antoni, babciu! - No żesz kur...a mać! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w du...ę poszło się jeb....ć[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]------------------------------------------------------------------------------[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT]
  5. Święta, święta i po świętach. Dawno nie było nic na wesoło. To może dzisiaj troszkę kawałów.
  6. [B]Nas już ogarnęła magia Świąt ..... [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/B] [URL]http://lps.myfacelol.com/v103/?m=movies%2fholiday%2fSanta.swf&b=http%3a%2f%2fels.assets.myfacelol.com%2fassets%2f&df1=userimg%2f34%2f1fad52dc-1216-4cb0-9a53-82f6effc7083-9366916.png&df2=userimg%2f34%2f1fad52dc-1216-4cb0-9a53-82f6effc7083-9366460.png&df3=userimg%2f34%2f1fad52dc-1216-4cb0-9a53-82f6effc7083-9368745.png&df4=userimg%2f34%2f1fad52dc-1216-4cb0-9a53-82f6effc7083-9367666.png[/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG]
  7. [B][I][U][COLOR=#810081][URL]http://www.gratka.pl/zyczenia/?token=775bfc7983811bc604475f0d618[/URL][/COLOR][/U][/I][/B] [B][I]WESOLUTKICH !!!!!!!!!!!![/I][/B]
  8. Izis - cała przyjemność po mojej stronie.
  9. P.S. Czy wiecie dlaczego Św. Mikołaj zawsze jest taki uśmiechnięty :cool3:? Otóż dlatego, że wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki .... :razz::eviltong: Pa Kochani - wesołych Świąt !!!
  10. [CENTER][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]Z okazji Świąt Bożego Narodzenia[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]wielu głębokich i radosnych przeżyć,[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]wewnętrznego spokoju, wytrwałości i radości[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]oraz Bożego błogosławieństwa dla Was, dla Waszych rodzin oraz dla Waszych Braci Mniejszych[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]w każdym dniu nadchodzącego 2010 Roku[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]życzy[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=darkgreen]hodowla Nestor Notabilis[/COLOR][/FONT][/I] [URL="http://img135.imageshack.us/i/carteneige004aq9.gif/"][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6207/carteneige004aq9.gif[/IMG][/URL][/CENTER]
  11. [quote name='What May NN']To ja Wam wyjawię pewną naszą tajemnicę.. Poison od jakiegoś czasu trochę mnie nie pokoi - zabiera moją torebkę się i z nią przechadza w tą i spowrotem:):) A jaki jest z siebie dumny:) Co Wy na to??[/QUOTE] Czyżbym "na własnej piersi" wychowała damskiego fetysza??? BRAWO ! W takim razie po Nowym Roku mamcia prześle Poisonkowi kilka fajnych kiecek...
  12. Hej Mam nadzieję, że moja nieobecność nikomu zbytnio nie doskwiera. Niestety, do odwołania nie jestem w stanie udzielać się w jakiejkolwiek formie. Dopadła mnie tak straszna angina, że ledwo na codzień funkcjonuję. Mam nadzieję, że pojawię się za jakiś czas i wtedy będę nadrabiała forumowe zaległości w czytaniu. Tymczasem to wszystko, na co mogę zebrać siły.
  13. [quote name='brazowa1'] Będę w schronie na początku przyszłego tygodnia. [/QUOTE] Dobrze. Zrób mu więc jakieś zdjęcia i prześlij je do mnie. Spróbuj wyprowadzić go z kojca i oceń zachowanie.
  14. Wiesz, bullmastiff należy do grupy II FCI, która jest najliczniejszą spośród grup, hehe. Znawcy więc się nie spodziewaj. To tak w formie żartu. A po co konkretnie ma tam ktoś podjechać? Co konkretnie miałby zobaczyć? Jego zachowanie? Jego wygląd? Nie za bardzo rozumiem, przepraszam. Wydaje mi się, że nie trzeba znawcy aby zobaczyć, że jest spanikowany i przerażony sytuacją. Jak pisałam powyżej - wygląda na młodego. Co potwierdziłaś. Jest jak najbardziej bullmastiffem, czy jak kto woli psem w typie bullmastiffa. Piszesz, że nie ma widocznych objawów klinicznych. Typowe dla bullmastiffa jest to, że pies jest w rozpaczy w związku z zaistniałą dla niego sytuacją. Jego stan zapewne zacznie się pogarszać, gdyż zacznie się pogrążać w apatii. Nie dziś, nie jutro ale im dłużej będzie tu siedział i im zimniej będzie na dworze - tym mocniej i szybciej. Czy jest agresywny - na pierwszy rzut oka moim zdaniem nie. Jest przerażony i ma pierwsze symptomy choroby sierocej. Co jeszcze Cię interesuje?
  15. Apropos zdjęć - też by się przydały. Ciężko dysponować tylko filmem. Ja np. nawet nie umiem przesłać go dalej. Z innych for to jest forum Molosy "coś tam" (używanie tej nazwy tutaj jest zabronione...). Jest tam sporo miłośników rasy bullmastiff. Zamieść tam ten temat, napisz, może ktoś pomoże, przygarnie, znajdzie dom. Wiem, że było już tam kilka akcji szukania domu dla bullmastiffów, którym natychmiast znaleziono nowe domy. Wprawdzie tamte miały wielki atut w postaci rodowodów, ale ten też - jakby nie było - jest "bullmastiffem". A takie zasługują na niemniejszą pomoc. Ja chętnie puszczę informacje o tym psie do znajomych zaraz jak tylko podasz mi w/w przeze mnie interesujące mnie informacje. Ten pies wydaje się być dość młody. Zawsze takiemu łatwiej...
  16. Brazowa1, przykro mi ale nie mam w tamtych rejonach nikogo, kto miałby czas i mógły się tym zająć. Ale widzę, że Ty jesteś miejscowa więc nie powinno Ci to przysporzyć najmniejszych kłopotów aby zdobyć następujące informacje : 1. czy pies jest zdrowy? 2. jeśli jest chory to co mu jest? 3. w jakim jest orientacyjnie wieku? 4. jaki jest jego stan psychiczny? 5. jakie jest jego zachowanie wobec obcych oraz wobec zwierząt? 6. czy dysponujesz transportem czy też ktoś miałby po niego sam przyjechać? 7. jakie są warunki adopcji? 8. i wogóle im więcej informacji tym lepiej Rozumiem, że pies zostanie wydany zdrowy i wykastrowany. Rozumiem też, że skoro do tej pory szuka domu tzn., że nie ma rodowodu. Myślę, że sprawa tego psa jest o tyle pilna, że zbliża się zima i ma on dość małe szanse na jej przeżycie. Zwłaszcza w tak zasra....m kojcu. Ze zdjęcia wnioskuję, że pies jest w szoku spowodowanym miejscem i sytuacją w jakiej się znajduje. To może spowodować u niego apatię, desperację i w ostateczności doprowadzić do śmierci. Czy możesz się tym zająć i zdobyć wyczerpujące informacje?
  17. Ależ właśnie nie usuwaj. Tylko podaj więcej info, bo jak narazie to nie wiadomo o co Ci chodzi w związku z tym psem, poza tym, że pies jest w potrzebie. Nie podałaś nawet info, w jakim mieście pies się obecnie znajduje. A film i Twoja bardzo lakoniczna wzmianka nic nie wnoszą i nic z nim nie wynika. Jeśli zamieszczasz jakieś info to bądź "wyczerpująca" w temacie, bo nie każdy jest w stanie domyślić się o co dokładnie Ci chodzi. A pomóc pomożemy chętnie - tylko najpierw chcielibyśmy wiedzieć komu pomagamy i na czym ta pomoc ma polegać lub czego od nas oczekujesz...
  18. Albo dzwoń pod numer telefonu komórkowego : 0607-602-617
  19. Brazowa1 ale i co w związku z tym??? Analizując Twoją wypowiedź w zasadzie nie wiadomo czy potrzebujesz opinii czy jest to pies w typie bullmastiffa, czy szukasz dla niego domu a może zbierasz datki?! A może chcesz się pochwalić? Określ się o co Ci konkretnie chodzi i napisz coś więcej, bo tak póki co to "ni w pięć ni w dziesięć"... W razie czego pisz do mnie na adres mailowy : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  20. Zobaczcie co robi psom rządza pieniądza i sławy ich hodowców :placz: [CENTER][URL=http://img17.imageshack.us/i/6844o.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6030/6844o.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Ten pies ma zaledwie 3 lata. Został sprzedany do Turcji zapewne w celu podniesienia chorego ego jego hodowcy, który najwyraźniej miał cholerne "parcie na szkło". Chciał się wykazać, nie wiem tylko czym. Łatwo przecież sprawdzić jakie podejście i jaką mentalność wobec zwierząt mają poszczególne kraje. Mówi o tym choćby ich religia, przekonania, poziom Kynologii, wygląd hodowli, kojców, kraju, etc. Uważam, że absolutnie nie trzeba tam być aby wiedzieć. Takie informacje są przecież przekazywane "pocztą pantoflową" chociażby. Matką tego psa jest Joandre Dream. Ojcem Samogyvari Vitez URANO :mad: Brak mi słów, ręce opadają. Nigdy nie pogodzę się z faktem, że takie ludzkie miernoty zajmują się hodowlą czegokolwiek. Pies jest do kupienia, gdyby ktoś chciał go uratować.
  21. A to zdjęcie mówi samo za siebie i najlepiej wyjaśnia dlaczego nie należy imprezować przed wystawą :lol: :lol: :lol: :lol: [CENTER][URL=http://img35.imageshack.us/i/tangopoznanno.jpg/][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/7459/tangopoznanno.jpg[/IMG][/URL] :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: [/CENTER]
  22. To jeszcze troszkę nas z Poznania : [CENTER] [URL=http://img20.imageshack.us/i/pakoitango.jpg/][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1476/pakoitango.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img20.imageshack.us/i/pakoitango2.jpg/][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/4180/pakoitango2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img20.imageshack.us/i/zbiorowkano.jpg/][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3240/zbiorowkano.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  23. Blue, muszę sprostować :p. Na tych zdjęciach Kira nie miała 2 tygodni. 2-tygodniowe szczenię najczęściej jest jeszcze ślepe lub dopiero otwiera oczy, ewentualnie jest świeżo po otwarciu oczek (najczęściej tylko jednego) i takie maleństwo jeszcze nie umie samodzielnie jeść. 2 tygodnie to troszkę zbyt wcześnie na wprowadzanie pierwszych stałych posiłków dla szczeniąt, gdyż najczęściej ma to negatywny wpływ na układ trawienny. Pierwsze próby samodzielnego jedzenia wprowadzam w swojej hodowli od 2,5 do 3 tygodni życia. I wierz mi, że te kilka dni między 2. tygodniem a 2,5 tygodnia ma bardzo duże znaczenie. Przy czym szczenięta cały czas ssą jeszcze matkę. Na pierwszym zdjęciu Kira mogła mieć ze 3 tygodnie, może skończone 2,5. Z całą pewnością były to pierwsze próby samodzielnego jedzenia, gdyż widać wyraźnie że Kira ssie jedzenie zamiast go jeść. Na drugim zdjęciu widać, że jest już większa i bardziej samodzielna. Widać także, że już pewniej stoi przy misce oraz je zamiast ssać jedzenie. Samo jedzenie jest już bardziej treściwe i ma gęstszą konsystencję. Także na tym drugim zdjęciu mogła mieć ze 3,5 - 4 tygodnie. Szczeniaczek obok to piesek, nie suczka. Niestety, za mało widzę u niego na tym zdjęciu szczegółów abym mogła z precyzją napisać jego imię.
  24. Kalfas, od lewej są : mąż Kropki, Iwan, Kropka - Pako, ja, Tango - What May i Poison
  25. [quote name='mariola12144']Póki co , cieszmy się tym zdjęciem . BARDZO FAJNE !!! Gratuluję uczestnikom.[/QUOTE] Oj tak. Zwłaszcza, że Ty to się jeszcze naczekasz zanim pokończysz te swoje "budowy" :lol:
×
×
  • Create New...