Jump to content
Dogomania

Gosia_i_Luka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_i_Luka

  1. Kujon to ktoś kto nie ma wrześni. :p :eviltong: :diabloti:
  2. Ja mam [url=http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3562.jpg]taką[/url] saszetkę i generalnie jestem zadowolona. Tzn. na tyle, że nie szukam innej. ;) Jakoś nie mogę znaleźć w niej nic takiego, na co ja mogłabym narzekać jako użytkownik... Jestem właśnie po dniu ślubów :cool3: - raz w miesiącu odbywają się w Pałacu śluby cywilne. Wszystko idzie taśmowo, nie ma klimatu, nie ma romantyzmu :shake: - dzisiaj np. od 11.00 do 18.00 odbywa się 27 ślubów. :cool1: Pożytek taki, że nasz kurator zwolnił nas ciut wcześniej i właśnie wybywam z białą na dłuższy spacerek. :multi: A po powrocie - nauka... Chociaż muszę przyznać, że odkryłam w sobie odrobinę naukowca i potrafię nad tą statystyką siedzieć do 2 w nocy bez zmęczenia, jak mnie jakieś zadanko szczególnie zafrasuje. :p A że frasuje mnie sporo zadanek, od paru dni nie dosypiam. ;)
  3. Chętnie bym pokazała, ale laptop wyjechał na urlop, a mój komputer od jakiegoś czasu wypiął się na aparat i nie chce go wogóle odczytać. :shake:
  4. Witam, komu biszkopta z mascarpone? :cool3: :loveu: Uff, mam teraz w domu nowego psa. :cool3: Też mały, biały, też reaguje na "Luka", ale... krótkowłosy. :evil_lol: Jednym słowem - ostrzygłam Lukra.:cool1: I wreszcie mam PSA, a nie bezkształtną kulę śnieżną - ma łapy, pysk, oczy, a nawet uszy! :crazyeye: :loveu: Tylko jakiś taki jeszcze mniejszy się zrobił. :p Ale co najważniejsze - wreszcie widać obrożę! :evil_lol: Ludwik w uniformie piękny i jakiś taki anielski poblask Was otacza. :lol: OK, wracam do statystyki... :placz: Wczoraj siedziałam do 2 w nocy... Ale przynajmniej przy nauce nie myślę o wszelkich innych rzeczach o których, gdybym tylko na to pozwoliła, myślałabym 24h na dobę. :roll: Na dodatek dziś kończę 4 dniowy urlopik i już jutro do pracy. :placz: A jeszcze muszę się zebrać i posprzątać, bo jutro wraca moja familia...
  5. [quote name='niedzwiedzica'] Nie spotkałam jedynie Gosi i Luki :-(ale liczę na ich przyjazd do Poznania w listopadzie . [/quote] Nas niestety nie było w sobotę. :( A co z Poznaniem jeszcze nie wiem, bo planuję też seminarium w Warszawie, też w listopadzie... Zobaczymy.
  6. Ano, zawody rozpoczęły się jakoś po 8.00 (zerówka), a ja na dodatek startowałam jako druga, więc widzów praktycznie nie było. Nasz występ opisałam na "Airedale_i_inne" - zainteresowanych zapraszam. :)
  7. Hihi, nam do 5 czy 6 miejsca daleko, bo wylądowałyśmy na 12-ym ( z oceną bardzo dobrą). :evil_lol: Aczkolwiek jestem zadowolona, bo gdyby nie pozostawanie na 0 pkt (biała+mokra trawa to zdecydowanie złe połączenie a ja nie zaryzykowałam i nie zostawiłam jej w siadzie - a trzeba było :mad: ) - z pozostałych ćwiczeń mamy: 9,5 za socjal (niewielki niepokój, Lewkowicz to jednak wielki chłop, moja kruszyna się skonfundowała jak się nad nią pochylił :p ); 8,5 za chodzenie przy nodze na smyczy (nie jestem z chodzenia zadowolona, Lukier potrafi pójść o wieeele lepiej :angryy: ); 8 za przywołanie do nogi (i tu jak zwykle konflikt Lewkowicz kontra regulamin :roll: - zostawiłam Lukę w siadzie /w reg. widnieje WARUJ LUB SIAD/, a sędzia uznał, że przywołanie musi być z warowania :roll: ); maksymalne 10 za skok przez przeszkodę i 10 za zmiany pozycji. Także jak na duet Lewkowicz i Inki nie jest wg mnie źle. A wiem, że zostawanie Luka mogła zrobić na maksa, flądra jedna. :razz: Tyle z nią to ćwiczę...... Ciekawa jestem opinii zach, jak nasz występ wyglądał z boku... Nie wiem, czy ktoś filmował. Inki powiedziała, że praca bardzo fajna, pies bardzo fajny i ogólnie OK - zapewne wszystkim tak mówiła, za to ją lubię. :lol: Ale pochwaliła nas również Zosia Mrzewińska, więc myślę, że oprócz tego pozostawania nie było tragicznie. Chociaż z moim podejściem maksymalnie na luzie pewnie nawet gdyby biała zwiała mi z ringu byłabym zadowolona. Muszę do tego tak podchodzić, bo gdybym miała się jeszcze dołować zawodami chybabym zwariowała. :roll: Ludwik ma przeboskie chodzonko i nie słuchajcie zach, jak będzie na niego narzekać! A Mistrza Polski jeszcze zdobędzie i to nie raz! :cool3: Lokaty w zerówce, jak już napisała Wind, zgarnęło AKI. Podobała mi się szczególnie, jakżeby inaczej, Birma. Tylko po oczach da się poznać, że to nie 100% malina. ;) A chodzenie Gutka - miodzio!:loveu: Bardzo chciałam zostać do końca i obejrzeć Ertka, ale niestety mój osobisty pies przemókł i musiałam wracać.:roll: Koniecznie trzeba pochwalić zach i resztę organizatorów - BRAWO!!!!! Wszystko na czas, sprawnie, bez przedłużajacych się przerw. Dla KAŻDEGO upominki i oprócz karty oceny - dyplomik. :-) Organizacja naprawdę na szóstkę! Dzięki! Poza tym chciałam pozdrowić Jurę, z którą bardzo miło spędziłam dziś czas! :multi: Niestety żałuję, że właściwie nawet dwóch słów nie zamieniłam z Flaire zajętą pełnieniem funkcji tłumacza. :-( Pogoda przez całą zerówkę była boska (oprócz mokrej trawy :angryy: ) - świeciło nawet słońce!! Wczesnym popołudniem jednak nastąpił zwrot o 180 stopni i wszystkich doszczętnie zmoczyła wielka ulewa. Po obiadku zmyłam się więc z białasem, bo zaczynała przypominać obraz nędzy i rozpaczy (plus wzrok: zabierz mnie stąd, do cholery!). Oczywiście nie byłabym sobą , gdybym nie wsiadła w zły autobus, więc w drodze powrotnej wylądowałyśmy z Lukrem pod gdańskim ZOO. :angryy: Myślałam, że dostanę szału. Po stu milionach przesiadek dotarłyśmy w końcu do domu, doszczętnie, ale to doszczętnie przemoczone! Lukier po powrocie postanowiła rozładować stres i przez 15 minut szalała z piłką, po czym padła tak jak stała. :cool3: A ja zabieram się za statystykę, bo już 4 września mam poprawkę. :roll:
  8. Aktualnie zawody są moim najmniejszym zmartwieniem... Ale kciukie zawsze się przydadzą! ps. mam nadzieję, że zach mówiła o nas dobrze. :)
  9. Ooo, na dodatek właśnie się dowiedziałam, że "Ring, na których będą się odbywały zawody znajduje się obok ringu honorowego w centralnej części wystawy." - liczyłam na to, że będzie gdzieś na uboczu, jak w Krakowie...:roll: Już widzę ćwiczącą białą w tym tłumie.... :roll:
  10. Pogoda do d..., szaro buro i pada, na rowerze w drodze powrotnej z pracy zmokłam jak kura... Na dodatek dziś jeden z gorszych dni w moim życiu, całkiem mi się posypało... O zawodach wogóle nie myślę, a już o tym, że to MP - wcale a wcale. W przeciwnym razie nie byłabym w stanie kroku tam postawić. O poziomie jaki będziemy z białą reprezentowały boję się myśleć - ona nieprzygotowana, ja rozsypana... Ech... Fuka - trzymaj się i przyjeżdżaj! Zach - też się trzymaj z organizacją tego wszystkiego, jeszcze tylko 3 dni. Jestem pewna, że wszystko pójdzie super!
  11. [quote name='Wind'][B]zach,[/B] Wiesz, ze jestem na full zajeta, ale te zdjecia z Rosji :loveu: Rany, marzenie! Zycze Ci z calego serca, abyscie powtorzyli Wasz cudny wystep w Sopocie! Wyobrazam sobie, ze "na zywo" wyglada to jeszcze bardziej imponujaca niz na fotach :cool3: MOco bede za Was sciskac kciuki, choc wiadomo ze me serce jest rowniez przy Zawodnikach z AKI! Nie mniej po rowno podziele dobre fluidy! :loveu: W.[/quote] A za Gosię to już nikt nie chce trzymać? :shake:
  12. [quote name='zachraniarka']Wstępna lista Pucharu PT: 1. MATYLDA z Kryształowej Wyroczni, buldog francuski, wł. K. Zyzun 2. CLEO Asperados, owczarek francuski briard, wł. J. Ostrogórski 3. DOGGER Kudłate Serce, owczarek francuski briard, wł. M. Litwinowicz 4. POLLY, border collie, wł. D. Kotowska 5. Heartland BAJKA, border collie, wł. E. Łukasik 6. Never Never Land FCI CATCH THE SUN, border collie, wł. A. Garbacka 7. SAGAN Gasko Prim, hovawart, wł. P. Osiński 8. COCA Bricasta, owczarek francuski briard, wł. M. Świtek 9. ORCHIDEA ORANGE Eudaimon, owczarek belgijski malinois, wł. M. Kowalska [B]10. GULDEN z Dobrego Towarzystwa, tibetan terrier, wł. Anna Jasińska[/B][/quote] Do PT. :-)
  13. Heh, my z Lukrem właśnie na te mistrzostwa się zgłosiłyśmy.:cool1: Także proszę zarezerwować na niedzielę kciuki, żeby biała poszła choć przyzwoicie. :-) Stawka jest zabójcza, także oprócz zabawy nie mamy czego tam szukać... A najgorsze jest to, że ja w pracy chodzę na obcasach, 8 godzin bez przerwy, i moja lewa stopa zaczyna się bardzo konkretnie buntować - rozważam prześwietlenie... :-( Mam nadzieję, że do niedzieli się nie pogorszy... :shake: Mało czasu było na treningi, baaardzo mało. Zaraz idziemy na ostatni - a potem 4 dni absolutnego-nic-nie-robienia. Niech się nakręci dziewucha na pracę. :cool3: Cockerek - aż mnie ściska z zazdrości jak czytam o tym weselu! :p Zwłaszcza że moja imprezowa perspektywa jest żadna do 10 września.:roll: Co najwyżej do jakiegoś pubu wyskakuję, ale zwykle po 20 minutach zasypiam na siedząco. :p
  14. White Angel - witamy! Jak widać, właściciele bolończyków już od dłuższego czasu się łączą - właśnie w tym wątku. :cool3: ;) Osobiście bardzo bym nie chciała, aby bolończyki się w Polsce rozpowszechniły. :roll: Nigdy nie wychodzi to rasie na dobre...
  15. Sara, masz pw. :)
  16. Stawka jest miodzio - będzie co pooglądać! :multi:
  17. A ja jestem po 3 godzinach z maliną. :cool3: Ozdobiła mnie "paroma" zadrapaniami i rozwaloną wargą (nie wspominając nawet o połamanych paznokciach :p ) ale było super. :loveu: I, słuchajcie, chyba udało mi się ją trochę zmęczyć! :crazyeye: :multi: Pomimo uszkodzeń ciała nadal tkwię w decyzji o malinie :loveu: . Cynia jest bardzo fajna i niesamowicie się tuli :lol: . Nie byłaby jednak belgiem, gdyby nie postanowiła w pewnym momencie mnie sprawdzić i tak jak bez problemu oddaje zabawki na "puść" tak raz "zacięła się" na rozwalonej piłce tenisowej i patrząc mi bezczelnie w oczy uparcie nie oddawała. No i postałyśmy tak sobie bez ruchu z 10 minut trzymając obie te piłeczkowe zwłoki :evil_lol: - ja też jestem uparta. ;) W końcu ku mojej satysfakcji powoli zaczęła zwalniać chwyt i w końcu ustąpiła - więcej już nie próbowała kombinować. :cool3: Po jakichś 2 godz. szaleństwa z piłkami i ćwiczonka pospacerowałyśmy jeszcze po alejkach, obejrzałyśmy z każdej strony fontannę która bardzo zainteresowała malinę (zawsze mnie śmieszy takie szczere psie zdziwienie:lol: ) połaziłyśmy po ławkach, kamieniach w rzeczce i wszelkich parkowych schodach (belg musi wleźć na wszystko) i poskakałyśmy przez żywopłoty (ale ciiiii :cool3: ). Co tu dużo mówić - :loveu: Poza tym wysłałam wreszcie zgłoszenie na obi do Sopotu - co ma być to będzie.:roll: Totalny spontan. :evil_lol: Ale jeszcze nie jestem pewna czy uda mi się być w sobotę... A strażacy byli boscy. [IMG]http://www.belgi.com.pl/images/smiles/706.gif[/IMG] ;) Część z nich przyjechała Waszym, zach, fordzikiem, ciekawe jak się tam pomieścili... chyba że poupychali się w klatkach. :evil_lol: Jutro mam wolne. :multi: Idę spać, bo padam, a koniecznie muszę odespać. No i postanowiłam w ten dzień jak najwięcej czasu poświęcić Lukrowi - może też się wybierzemy do parku.:multi: Ciekawe jaka będzie pogoda, bo właśnie wróciłam z ostatniego spaceru z białą i było ZIMNO!!:crazyeye: Autentycznie zimno! :cool3:
  18. Uuu, słodki nowy szczeniak! :loveu: :loveu: :loveu: Flaire - Lotka przepyszna w tej panierce. :cool3: :loveu: Leon ją tam nieźle obraca. :evil_lol: A ja jutro bawię się po pracy w petsitter - będę zabawiała Cynię, maliniaczkę przez parę godzin. :loveu: Zach - nie masz może ochoty wpaść z szorstkim do parku oliwskiego? Będę tam z Cynią od 17.00. Jakby co daj mi znać SMSem, ok? Swoją drogą jutro u mnie w pracy będzie impreza - odznaczanie strażaków. :cool3: No a mój białas na naszych super hiper krótkich i rzadkich treningach daje z siebie wszystko. Wogóle od 3 tyg. nie używam żarcia - wszystko na piłkę, a dynamikę ma naprawdę fajniutką. Zobaczymy co będzie na zawodach sopockich, hihi. Generalnie podchodzę do tego na wielkim luzie. Na szczęście zawsze będę miała doskonałe wytłumaczenie - że się za mało przygotowałyśmy. :evil_lol: A teraz wogóle mam problem, bo będziemy z Lukrem przez 2 tyg. miały wolną chatę i niestety ona będzie musiała siedzieć sama codziennie po 8 godzin.:-( Nigdy na tak długo nie zostawała. :shake: Chyba że wezmę ją jako żywy eksponat, w końcu to muzeum sztuki współczesnej. :evil_lol: Z tym że trzeba jakąś fajną teorię stworzyć, że to np. "metafora alegorycznego i transcendentalnego dialogu pomiędzy św. Franciszkiem a jego braćmi mniejszymi" czy cuś w tym stylu. :evil_lol: Poza tym zgrałam wreszcie na komputer fotki z Gdyni, z krajówki - mam parę erdli, postaram się pokazać Wam je jutro późnym wieczorem, bo teraz idę spać co by mieć siły na tych strażaków i malinę. :evil_lol:
  19. Goya - GRATULACJE!! Od początku wiedziałam, że zaszalejecie na ringach! :cool3: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: wojbol - na początek polecam lekturę tegoż topiku. :cool3:
  20. [B]Ali - gratulacje!![/B] Ja mam ostatnio taki kocioł i deficyt czasu, że poszukałam tylko informacji, jak poszło Derysiowi, ale jeśli jeszcze jakieś inne dogomaniackie psiury odniosły w tym czasie sukces wystawowy, to oczywiście też baaaardzo gratuluję! :multi:
  21. slodka-madzia - a zastanowiłaś się może nad tym, czy jesteś w stanie poświęcić czas na wychowanie i socjalizację psiaka? Jak na razie martwisz się tylko o pielęgnację. A jeśli jego całe życie ma upływać tylko i wyłącznie na jeżdżeniu z Tobą po sesjach i umilaniu Ci wieczorów w apartamentach nie sądzę, aby było to szczęśliwe życie. Pies Ci zgnuśnieje, straci radość i energię. Maltańczyk jak każda inna rasa wymaga zajęcia fizycznego i psychicznego! Nie twierdzę, że każdy właściciel maltana musi go szkolić czy uprawiać psie sporty (chociaż na własnym przykładzie wiem, że jest to wieeelka frajda, a mam bolończyka). Ale czas, jaki trzeba poświęcić choćby na naukę podstawowych komend, na utrwalanie ich w różnych sytuacjach i miejscach wcale nie jest mały! Wychowanie szczeniaka to jest na początku praca niemal na pół etatu! Warto przemyśleć decyzję właśnie teraz, a nie w momencie, gdy okaże się, że nie możesz psa zabrać na zagraniczną sesję, a rodzice będą pracować, pracować, pracować. Pies to pies - nowy członek rodziny, nowa "osoba" w domu. Z doświadczenia wiem, że pies praktycznie zawsze przewraca życie do góry nogami. Czy Twoje życie nie jest już przypadkiem wystarczająco "przewrócone"? ;) Czy na pewno jest w nim miejsce dla psa? I czy jest to miejscówka na kilkanaście lat? Cockerku - a skąd Ci przyszło do głowy, że nie lubię ozdóbek? :-o To, że się nimi mało interesuję wcale nie oznacza, że ich nie lubię. :cool3: Zachwycają mnie po prostu piękne psy i nieważne czy to jest maltańczyk czy chart czy owczarek. :loveu:
  22. Nas raczej niet. :(
  23. Sara - mamy tak samo. :evil_lol: Ja też jestem raczej niedotykalska, a Lukier doskonale do mnie w tym względzie pasuje, bo też nie przepada za czułościami. Chociaż muszę przyznać, że ostatnio pewna malina (Cynia) rozczuliła mnie na całego - kucnęłam, a ona władowała mi się na kolana i przycisnęła czubek głowy pod moją brodę. :loveu: No po prostu wymiękłam.:lol: Pisałaś o czułych miejscach Figi - dokładnie te miejsca są takie same praktycznie u każdego psa - i jeszcze dodałabym do tego kąciki warg (bok pyska). Większość psów bardzo lubi, gdy się je właśnie tam dotyka. Moją Lukę można kupić właśnie drapaniem po zadku :evil_lol: lubieżnica jedna. :evil_lol: Poza tym białas uwielbia, naprawdę uwielbia drapanie po brzuchu - ale tu już musi drapać ktoś zaufany. Lubi też kontakt ciałem - tzn. nie dotyk, nie mizianie czy drapanie, ale np. ułożenie się tak, żeby nasze plecy się stykały, albo kładzie mi głowę na udzie leżąc obok na kanapie lub pysk na mojej stopie, gdy śpi pod biurkiem. :cool3: Ale jakbym miała się przejmować każdym uchyleniem się białej od mojego dotyku, nie wychodziłabym z depresji. :evil_lol: Ona zdecyodwanie preferuje moją rękę w roli wyrzutni piłki czy podajnika ze smakolami. :evil_lol: Ale mi to wogóle nie przeszkadza - nigdy nie chciałam kanapowca.
  24. Ala, w razie czego mogę Ci nasz pożyczyć. :)
  25. [quote name='Cockerek']Tu juz w trakcie oceny wdzięczyła się do pana sędziego :lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/1553/5gs4.jpg[/IMG][/URL] [/quote] Jest przepiękna, super zrobiona! :loveu: :loveu: :loveu: Cockerku, gratuluję Nelci, jestem w niej zakochana. :loveu:
×
×
  • Create New...