Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. asher

    Frontline

    [quote name='Flaire']I jeszcze: może warto na niej wypróbować preparaty w spreju. One są o wiele trudniejsze do stosowania na dużym, kudłatym psie niż spot-ony, ale na niektórych psach podobno lepiej działają.[/quote] Najpierw spróbuję obroży, bo boje się że przy gabarytach Sabiny to mi się zrobi "kciuk tenisisty" :wink:
  2. [quote name='kasiara']I jeszcze doradził aby przestawic sie na Royala bo lepszy podobno :-?[/quote] Eukanuba i Royal sa porównywalne jakościowo, jeśli więc Twojemu psu służy Eukanuba, a stać cię na nią, to nie zmieniaj. Nie ma karmy uniwersalnej, która służy każemu psu bez wyjątku. Mojej na przykład Royal nie służył. Bardzo możliwe, że twój weterynarz rozprowadza Royal i dlatego poleca tę karme :wink: Moi weterynarze też ją polecają :wink:
  3. asher

    Frontline

    Nie próbowałam... Próbowałam Kiltixu - na Bugajskim, kilka lat temu... Do doopy była :evil: Działała tylko w połączeniu z kropelkami, ale nie wiem jakimi, bo mi wtedy wet nie powiedział, czym zakrapla... Ale chyba masz racje - spróbuję. Może na suczy zadziała Preventic (zwłaszcza, że to chyba coś innego, niż Kiltix?)... Bo teraz to już naprawdę lekkiej paranoi dostaję :roll: Kupuje się ja u weterynarza, czy w sklepach tez jest?
  4. asher

    Frontline

    A ja chyba wpadnę w depresję. NA MOJĄ SABINĘ (a raczej na czychające na nią kleszcze) NIC NIE DZIAŁA!!! Próbowałyśmy jż Advantixu, Frontline'u, Expotu... Teraz jest zakroplona Expotem i efekt jest taki, że łapie więcej kleszczy, niż niczym niezabezpieczony Bugajski!!! Nic tych paskudztw nie odstrasza. Wbijają się i mają się dobrze... :wallbash: Nie mam pojęcia co robić, jedyne, co mi przychodzi do głowy, to nie wychodzić z suką na spacery :-? Na dodatek przeżyłam horror z powodu "śląskich" kleszczy. One sa zupełnie inne, niż "warszawskie" - ze cztery razy mniejsze! Nawet opite trudno jest na psie wymacać, a wyciągnięcie ich w całości jest praktycznie niemożliwe :x
  5. Ja karmię suchym od kilku miesięcy. Najpierw było gotowane, potem BARF, niestety sucz siągle miała problemy żoładkowe, więc - choc sie przed tym broniłam - wreszcie przeszłam na chrupki. Na pierwszy ogień poszedł Royal dla seniorów dużych ras - PORAŻKA, z pięknej poBARFowej sierści nic nie zostało, oczy ropiały, sucz sie ciągle intensywnie drapała. Następna była Acana Lamb&Rice - w sumie ok, sierśc sie poprawiła, ale trochę mnie kupki martwiły - częste i dośc jasne, jakby w diecie było za mało mięsa... Teraz jemy Bento-Kronen Lamb&Rice dla duzych ras. Za wczesnie, żeby cos powiedziec, ale mam nadzieję, że tez będzie ok. Kupki martwia mnie nadal, ale to chyba pobarfowe zboczenie :wink: Duzym plusem jest to, ze na suchej karmie wreszcie się żołądek psicy uspokoił, no i że wciaga chrupki z apetytem, co wczesniej, przy innych dietach, było sprawą dysusyjną :wink: Nie wiem jeszcze na jaką karmę się zdecyduję, a możliwe, że bede, tak jak do tej pory, stosowała płodozmian :wink: ale na pewno zostanę przy suchej karmie. Ta dieta Sabinie słuzy najlepiej.
  6. Ja sobie kiedyś podliczalam - wyszło, że żywienie BARFem 38 kilogramów Bugajskiego kosztuje miesięcznie niespełna 100 zł. Podstawa jest drób i podroby, ale piecho dostaje tez czerwone mięso, ryby, warzywa, itd, itp. Boogie ma sie świetnie, wygląda super: koszmarna sierśc poprawiła mu się po ok. miesiącu i tak już została :D , ma więcej energii, apetyt dopisuje, zero problemów z trawieniem, które wczesniej, na gotowanym przytrafiały się dość często... Jesteśmy zadowoleni i gorąco polecamy :multi:
  7. [quote name='Agnes']strach sie bac...naszczescie u nas to tylko zaksronce jesli juz...[/quote] No niestety, zmije też są :-? W ubiegłym roku uratowałam taka jedną, która się topiła we wkopanej w ziemię studni... :-? To chyba była żmija, bo była jasno szara z czarnymi znaczeniami, no i nie umiała za dobrze pływać... Miotała się w wodzie jak wściekła, a jak podsunęłam jej patyka, to go.. zaatakowała :o I syczła tak potwornie, że bałam się, że będe miec koszmary senne :-? Na szczęście potem od razu zwiała, a pies od początku trzymał sie z dala... Ale nie raz zdarzyło się mojej Sabinie polowac na różne pełzacze - zwłaszcza w okolicach tego jeziorka, które są obok ciebie Agnes. Mam nadzieję, że to jednak były zaskrońce... :roll:
  8. Kasia, tak sobie myślę... :hmmmm: Może moją mamę eksmitowac do twojej kawalerki, a ty ze zwierzyńcem przeniesiesz się do mnie :wink:
  9. asher

    zakoceni.pl

    Mam info w sprawie kotecków - one nie sa u państwa Wypychów, tylko u jednej Pani Kociary w Falenicy :wink: I ponoć jest już po nie kolejka chętnych :multi: Jak ktoś chce, to moge na priw podesłac numer telefonu tej pani. U państwa Wypychów są za to inne 4 kocie maluszki - takie dachowce, białe w pręgowane łatki. Wczoraj pojechały do lecznicy, bo są słabiutkie, nie wiadomo, czy nie chore :(
  10. Ekhm, ekhm... Doddy, czy ty przypadkiem nie szukałaś dla siebie ONka? :wink: Glizda (reaguje juz na imię? 8) ) jest ciudna, a apartamentu to pozazdrościć :wink: :kciuki: za to, żeby się rana dobrze goiła, żeby sunia szybciutko doszła do siebie i za dobry domek :kciuki: Dziewczyny dajcie znać, czy się SE odezwał???
  11. asher

    zakoceni.pl

    [quote name='adda']Kruszeje :lol:[/quote] Włóż w marynatę, będą wytworne pikle :evilbat:
  12. asher

    zakoceni.pl

    :smhair2: A po co to coś leży w spiżarni? :o I co to jest? Żmija??? :o
  13. asher

    zakoceni.pl

    O mamo, wampir :o [img]http://manu.dogomania.pl/emot/zwial.gif[/img]
  14. [quote name='malawaszka']napiszcie jakiś superancki wypasiony artykuł do MP - ja mogę im go podrzucić - może udałoby się na kwieniowy numer załapać; no i zdjęcia[/quote] Dziołszki, ja nie pisze na forum wszystkiego, ale artykuł w czerwcowym numerze Mojego Psa już jest załatwiony :wink: Póki co ma sie ukazac ogłoszenie na stronie internetowej. [b]Deszczowa[/b], napisałas do naczelnej? Ja na razie do Doroty nie dzwonię, bo mnie goni z tekstem :oops: :wink: Ale będe w redakcji jutro, najpóźniej w piątek, to obgadam sprawę dokładnie :wink:
  15. Oj, jakie łapecki słodkie :angel:
  16. :angel: :angel: :angel: Niech cioica Doddy szybciutko pisze co i jak!!! :) No i :kciuki: za ciocie (a może mame? ;) ) Katcherine :)
  17. asher

    zakoceni.pl

    [quote name='Poświata']Czy ja dobrze rozumiem??? Będziesz u tych trojaczków, których zdjęcie wstawiłam???[/quote] Dobrze rozumiesz, jestem na jutro umówiona z panem Wypychem, ale w zupełnie innej sprawie :wink: Kotecki odbębnię przy okazji :D jak się umawiałam, to nawet nie wiedziałam, że one tam są :lol: [quote name='Poświata']Boszeee, wymiziaj je ode mnie i wypytaj pani o wszystko, wszyściutko. Chetnie poszłabym z Tobą, ale jutro popołudnie mam strasznie zawalone, łącznie z kontrolą u weta, bo już obaj kichają :( :roll:[/quote] Beatko, jadę tam przed południem, wiec serdecznie zapraszam 8) A o coś konkretnie mam wypytać? Czy tylko ogólnie? :wink:
  18. asher

    zakoceni.pl

    Buuuu, te małe znajdki takie cudne, a ja nie mogę mieć kotecka :cry: Tyle mojego, że je jutro wymiziam i wycałuję. Moge też wymiziać je i wycałować w waszym imieniu, chcecie? :D
  19. [quote name='Marka']Eura, kochana, to nie są spory - to się nazywa konsylium 8) Ja też się bardzo cieszę, że Doddy podjęła się pomocy :)[/quote] Dokładnie 8) Dziewczyny, a to miejsce gdzie jest Filip? Ile ten hotel kosztuje, jakie tam są warunki? Z tego co pamiętam sa tam boksy z wybiegiem? Kasia to jest chyba w Wilanowie, a pisząc o pracy z Gają miałam na myśli Ciebie :D Tylko kwestia kasy na hotel... :( Cholera wie, kiedy sunia będzie się nadawała do adpocji i czy w ogóle będa chętni :(
  20. [b]Marka[/b], a czy twoja znajoma behawiorysta nie mogłaby przyjechać do suni, obejrzeć ją? Mnie tez się wydaje, że wybieg na świeżym powietrzu z możliwością schowania się do jakiejś budy byłby dla suni najodpowiedniejszy, ale tylko pod warunkiem intensywnej terapii z człowiekiem. [b]Doddy[/b], jeśli jest tak, jak piszesz, że suka nie jest dzika, tylko potwornie zestresowana, to wypuszczenie jej na wybieg na świeżym powietrzu ne powinien miec negatywnych skutków, zwłaszcza, jeśli ktos będzie z Gają pracował. Weź pod uwagę, że jeśli Gaja do tej pory żyła na zewnątrz, to zamknięte pomieszczenie, choćby i duże, i tak może ja bardzo stresować. a wtedy praca z nią będzie dużo trudniejsza, o ile nie niemożliwa... Zaznaczam, że gdybam - na oczy suki nie widziałam... Moim zdaniem Gaję koniecznie powinien obejrzeć behawiorysta. Ale już w jakichś normalniejszych warunkach, nie w tym ciasnym boksie. Posłałam Deszczowej na priw namiary, jakimi dysponuję. Może ktoś zgodziłby się popracowac z sunią, a chociażby poobserwowac ja i dac wskazówki za darmo?
  21. [b]tufi[/b], nieprecyzyjnie się wyraziłam. Dużo fosforu mają w sobie zarówno same łapki, jak i galareta z nich zrobiona. Chyba...
  22. Koleżanko doddy, dzwoniłam, dzwoniłam :wink:
  23. Moja psica ma temperament na minusie :wink: Bardzo możliwe, że własnie z powodu choroby - stawy moga ja boleć, na dodatek ma niewydolnośc serca... :( A łapki kurze jej raz na jakis czas podawałam, teraz zacznę to robić regularnie. Słyszałam jednak (chyba ktoś na Dogo o tym pisał), że łapki mają w sobie dużo fosforu, trzeba więc uważac, żeby nie zachwiac równowagi wapniowo-fosforowej... :roll: Pod koniec tygodnia idę z Sabiną do weterynarza, o wszystko dokłądnie go wypytam i zdam relację :wink:
  24. O rany, Kasia, super, że będziesz Gaję oswajać! :multi: Miałam nawet dzwonić do Ciebie w tej sprawie :wink: Bo bez terapii ona naprawdę może się tam wykończyć :(
  25. Oj, adda, muszisz poznać moją Sabinę 8) Założę się, że nawet najbardziej molosowaty molos ma więcej werwy, niż mój kluchowaty owczarek poniemiecki :lol:
×
×
  • Create New...