Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Pasavero długo czekałaś na Chustę dogomanii? Bo ja dzisiaj wysłałam kaskę i już się nie mogę doczekać. Ale oczywiście rozumiem, że Diana 14 nie zajmuje się pewnie tylko i wyłącznie tym. :fadein:
  2. No madzior_ka przegapiłaś - kilka(naście?) postów wcześniej pasavera wkleiła prześwietne zdjęcie - warto obejrzeć :fadein:
  3. Hahahaha Justa ale się uśmiałam jak napisałaś, że żółw Ci uciekł. Pewnie włożylaś mu baterie Duracell jak na reklamie :wink:
  4. madzior_ka no to czekamy na fotki - zwłaszcza te z Denem i z konikami. O ile da się takie zrobić - bo ja z Luną miałabym chyba problem, bo ona dostaje szału w otoczeniu wszelkich zwierząt, że tak powiem - gospodarskich. Jak do tej pory miała styczność z kozami jak była ze mną na wyjeździe agroturystycznym ze znajomymi, no i na krowy też ujadała jak je widziała nawet z daleka - z samochodu :wink:
  5. WOW PASAVERO 11 małych Lunek - skąd je wzięłaś, są przecudne. Aż mi się w sodku brzucha coś przyjemnego zrobiło jak je zobaczyłam :angel: No supeeeeeeer :laola: dla takich sznauciów
  6. No, moja droga do Luny też była długa (jak dla mnie) bo jak zachorował i umarł moj poprzedni pies (z którym się wychowałam od 11 roku życia, a może nawet 10), to rodzice powiedzieli, że już nie będzie psa w domu bo ja chyba z tydzień po jego śmierci byłam nie do życia - całymi dniami płakałam. I nawet teraz mi się zdarza uronić łezkę jak o Cziku pomyślę. Jak Go zabrakło w domu zrobiło się pusto, nie miałam z kim wychodzić na spacery, z kim się bawić, itd. po prostu było beznadziejnie. Żeby przekonac rodziców do drugiego psa kombinowłam jak przysłowiowy koń pod górę: brałam pod opiekę różne zwierzaki znajomych jak gdzieś wyjeżdżali. Były to m.in. królik siostry mojech chłopaka, potem kot drugiej jego siostry i na początku jak je przynosiłam do domu to wkręcałam Rodzicom, że dostałam te zwierzaki i że one już będą moje. Ale oczywiście okazywało się że ot nie prawda i moi rodzice w końcu zrozumieli, że będę im takie numery wycinać dopóki nie będę miała swojego zwierza, a wiadomo, że inne niż pies nie wchodziło dla mnie w rachubę. Ufff dużo by jeszcze opowiadać, ale nie chcę Was zanudzać historią mojego życia, papa :fadein: Aha no i chyba nie napisałam, że przekonanie Rodziców do drugiego psa zajęło mi około roku (dla mnie to ogromnie dużo bez psa), a teraz oczywiście biegają za Luną 50-latkowie na kolanach po domu i się bawią w najlepsze :D
  7. Nie no chyba się za szybko nie doczekacie. Bo olbrzyma będę miała dopiero w przyszłym roku jak skończymy budować dom. Bo na razie to w bloku nie ma mowy o drugim psie :cry: Po prostu teraz się orientuję jak dobrze przygotować mu grunt, żeby z olbrzyma nie wyszedł zaszczuty szczeniak :wink: Wolę się zorientować rok wczesniej niż potem źle postąpić w którymś momencie i zmarnować psa. A poza tym to niedawno odkryłam forum dogomanii i dopadła mnie prawdziwa dogomania i chcę już wszystko wiedzieć i być na wszystko przygotowaną. :fadein:
  8. Niom, chyba tylko to mi pozostaje :fadein:
  9. Ja uczyłam Lunę powoli od początku jak ją kupiłam - w pewnym momencie jak zrobiła się szaloną przyjaciółką wszystkich psów i ludzi była przrwa w chodzeniu bez smyczy bo bałam się, że gdzieś mi poleci na ulicę za kimś.
  10. A właściwie to ile Figa ma, że dopiero teraz ją uczysz bez smyczy?
  11. No Justa podaj chociaż fragment tytułu :wink:
  12. Mnie się udało nauczyć tego Lunę dość szybko smakołykami, bo jak była mała to też leciała jak szlona do każdego piecha i do ludzi też jej się zdarzało.
  13. A co to za książka?? Bo strasznie archaiczne i głupie metody.
  14. Aaa, to już wszystko jasne: Luna waży tyle samo, ale jest wyższa o ok 3 cm. I stąd wynika że jest drobniejsza :lol: Ale ze mnie Sherlock :D
  15. O boże, na łańcuchu to sobie nie wyobrażam :evil:
  16. Marto a ile to jeszcze czasu zostało do godziny ZERO?
  17. Aha i jeszcze miałam się zapytać: Figa na tych fotkach wygląda na większą od Luny - czy ona jest tak mocno zbudowana, czy lubi sobie poszamać? Bo Lunka to troszkę niejadek jest i dlatego pytam. Ile waży?
  18. Pasavero - super fotasy - figa boska, to na prawdę wielka sztuka sfotografować czarne psisko tak, żeby było widać więcej niż czarną plamę na zdjęciu :wink: Wiem coś o tym, bo próbowałam robić fotki czarnej kocicy mojej siostry i niezbyt wiele wyszło. Jak długo czekałaś na hustę dogomanii? Też chcę sobie taką zamówić - widzę na Twoich fotkach, że jest fajowa :lol:
  19. Strasznie jestem ciekawa jak to będzie z tymi psiakami moimi. Luna w domu nie jest suką dominującą - nie wykazuje nawet predyspozycji do dominacji, na spacerze okazuje uległość wobec samców (tak śmiesznie wtedy zbliża się do nich lekko skulona - jak wilczyca :wink: ), ale z kolei jest bardzo silnie przywiązana do terytorium i dostaje szału jak inny pies wkracza na jej obszar - mieszkanie i klatka schodowa w bloku - wtedy ujada jak szalona i jakbym ją puściła ze smyczy to wydaje mi się, że mogłaby gryźć. I to zachowuje się tak do psów, z którymi normalnie na spacerze się bawi. :niewiem:
  20. Matt przeczytaj jeszcze raz moje posty o tym, dlaczego Luna była w pudełku, bo wydaje mi się że nie dokońca zakumałeś i uważasz to za coś strasznego (sądząc po minie po wypowiedzi). To jest metoda polecana przez wielu hodowców i znawców psich zachowań. Wiele razy widziałam to też na Animal Planet w prog. o szczeniakach.
  21. No - to prawdziwy koszmar :cry:
  22. To super, że Ci się tak udało je ładnie skumać. Ja mam poważniejsze obawy, bo mam teraz sznaucerkę mini i chcę jej za jakiś czas "sprezentować" sznaucera olbrzyma - no i problem taki, że szczeniak olbrzyma będoze od razu większy od Luny, nie? I jaka będzie hierarchia pomiędzy nimi - w stadzie to pies dominuje, a suka jest podporządkowana, a w tym przypadku suka mini ma dominować nad olbrzymem, czy jak? :niewiem:
  23. No - z tymi zabawkami, pieszczotami i duuużo ruchu też słyszałam. I to chyba prawda.
  24. Ja niestety mam w pokoju zbyt dużo niezabezpieczonych kabli, żeby spokojnie pozwolić psiakowi biegać "luzem" jak mnie nie ma. Ale jak są zabezpieczone przede wszystkim kable i wszelkie rzeczy niebezpieczne dla psiaka to może i niech biega po domu. Z kolei czytałam gdzieś opinię, że psiak czuje się bezpieczniej, będąc sam w domu, w pudełku niż na wielkiej powierzchni. :o A Ty Justa chyba (o ile dobrze pamiętam) pisałaś kiedyś, że przywiozłać Galę jak była już trochę większa niż 7-8 tygodni, a z takim psiakiem to już można inaczej :fadein:
  25. Justa no ja się dorobiłam dopiero na studiach, ale tak to wszystko teraz tanieje, że na pewno będziesz miala szybciej :wink:
×
×
  • Create New...