Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Aaa, w ten sposób
  2. alexandra już nie ma chustek z II tury niestety, ale może zainteresujesz się tą akcją - tu są obróżki i smyczki dogomańskie http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=13765&postdays=0&postorder=asc&start=315 To jest link do strony z danymi dot. kasy, a projektu musiałabyś poszukać w tamtym topicu :fadein:
  3. Niom, to, to rozumiem - fajowe są :D
  4. Najlepiej to niech Amiga się wypowie, może Ona więcej zauważa, bo wie na co patrzeć :-?
  5. Ale jak są zdjęcia średniaczków bez ludzi to one wyglądają tak samo jak miniatury :roll: czy to tylko ja tak widzę?? :-?
  6. No to by dopiero była bestyjka :P :Dog_run: , że nic tylko :scared:
  7. Czasami, jak Luna obszczekuje jakiegoś duużego psa, to mnie się wydaje, że tym malucham zostało sporo odwagi od olbrzymów i zapominają, że nie urosły :roll:
  8. No to żabciu walcz o tego schroniskowego dobka, może wejdź Mamie na sumienie 8)
  9. No właśnie po takim natręctwie Luny, rzuciła się na nią kiedyś bokserka i teraz Luna nienawidzi bokserów i wszelkich faflunów i szczeka na nie - muszę strasznie uważać żeby nie pobiegła bo nie wiadomo co jej do łebka strzeli
  10. No ja też mam taką nadzieję, że nikt nie będzie tego wypróbowywał dla siebie w domu. Fuuuuujjjjj!!!!!! :evil: Ja nie znoszę zapachu lakierów do włosów a co dopiero musi czuć pies :-?
  11. Ano w bloku to jest problem, ja teraz nawet nie myślę o drugim psie bo Luna by go chyba zjadła, ale po przeprowadzce, ehhhh już się nie mogę doczekać, a tu jeszcze dom trzeba zbudować :-? :o
  12. Tak, tak zarówno psy jak i ludzie cierpią w mieście - ja byłam teraz na wsi i zero alergii, a wróciłam do domu i znuff ten fuckin' katar
  13. Aha, myślałam, że masz już jakiegoś wybranego dobka w schronisku i tylko odebrać :roll: szkoda, ale rozumiem, bo ja mam podobny problem, bo nie wiem jak Luna zaakceptuje kiedyś drugiego psa, a takowy musi być jak się przeprowadzimy na wieś, i to właśnie ma być albo sznaucer olbrzym albo jakiś schroniskowiec dużych gabarytów :roll:
  14. Co do psów to boi się takich większych, a z maluchami to szaleje i zabawa na całego (na szczęście). A co do strachów jej dziwnych to cuduje i nie wie co ze sobą zrobić jak się jej pokaże język - zachowuje się wtedy strasznie śmiesznie - jakby się wstydziła bo odwraca się tyłem, opiera się o coś, koło czego akurat stoi i tylko zerka przez "ramię" czy język już schowany, a jak schowany to wycałuje, że hej :lol: Jest jeszcze kilka odgłosów których się panicznie boi i nie wiadomo skąd jej się to wzięło bo jest u nas od szczeniaczka :roll: :-?
  15. I Mikuś tak się na to ładnie zgodzi?? Nie będzie scysji?
  16. Żaba, a co planujesz kupić olbrzymka?? Jak tak to z jakiej hodowli??
  17. Lunka po prostu nigdy nie miała kontaktu bliższego z dziećmi i to chyba stąd się bierze, a w ogóle to ona troche takich dziwnych lęków swoich nie wiadomo skąd bo nikt jej nigdy nie straszył, a ona się boi i ucieka np. jak puści bączka głośnego :roll: :D
  18. Tu nie chodzi raczej o żarłoczność rasy - bo mam sznaucerkę mini i jest strasznie wybrednym niejadkiem. Jak była młodsza to owszem zbierała jakieś odpadki pod oknami - jak coś jej kazałam zostawić lub wyciągnęłam z pyska to leciała tam szybciutko na spacerze z moją mamą spryciara. Wzięłam się za nią poważnie jak coś zeżarła i miała zieloną (qrczę i to był zielony taki chemiczny) biegunkę. Nauczyła się nawet wypluwać z pysia jak kazałam - uczenie polegało na tym, że miałam oczy dookoła głowy i jak tylko do czegoś się przymierzała - to klaskałam w dłonie, żeby odwrócić jej uwagę od tego i mówiłam że nie wolno, jak zabierała się czasem do wzięcia czegoś do pyska mimo moich zakazów to krzyknęłam kilka razy i psica już nic nie ruszy. Ale nie wiem czy uda się tak nauczyć 10 letnią suńkę, bo Luna nauczyła się od małego to było m ina pewno łatwiej, ale próbuj - musi się udać. A co do sznaucera w kagańcu :cunao: wugląda komicznie - jak szczurek i lepiej próbować oduczyć psa niż w ten sposób
  19. Lunce się bardzo szybko po czesaniu włoski czochrają i są takie jak przed czesaniem :roll: ale przynajmniej nie ma kołtunów (no nie Matt?) Takie fajowo puszyste miała po ostatnim kąpaniu jak jej rozczesałam na mokro i podsuszyłam suszarką 8)
  20. To i ja dołożę cegiełkę o olbrzymach: "olbrzym jest psem pełnym temperamentu, a jednocześnie opanowanym. Silny, potężny, a przy tym wesoły, chętny do zabaw i jakby trochę "dziecinny". Jets to pies o bardzo dużym poczuciu godności. Nie lubi aby z niego kpić. Doskonale wyczuwa intencje takiego postępowania i albo staje się smutny, alboobraża się, idzie na swoje miejsce i nie reaguje na zawołania; nie chce nawet ulubionych przysmaków. Przywiązuje się bardzo do wszystkich domowników, ale lubi mieć jednego "pana", któremu jest bezgranicznie oddany i podporządkowany. Nie zależy to od tego kto mu daje jeść, z kim dłużej przebywa, czy chodzi na spacery, lecz od siły owli i autorytetu, jaki zyskuje u niego jeden z członków rodziny. Jest psem o mocnym charakterze i jego pan - "przewodnik stada" - musi nad nim zapanować psychicznie. Olbrzym musi być kochany. Źle znosi pobyt w rodzinie, w której ktoś z domowników nie akceptuje go. Jest to pies tak odważny, że w przypadku autentycznego zagrożenia potrafi w obronie ryzykować nawet życiem. Natomiast na szkoleniu, gdzie nie ma rzecztwistego zagrożenia, z czego pies doskonale zdaje sobie sprawę, często nie chce atakować pozoranta, gdyż nie widzi potrzeby. Trzeba mu poświęcić dużo czasu. Należy go szkolić. Nie jest to pies tylko do towarzystwa. Źle wychowany - deprawuje się. Albo staje się groźny dla otoczenia, albo trzymany w boksie, bez obowiązku wykonywania jakiejś pracy i bez częstego kontaktu z człowiekiem, wpada w nerwicę, robi się tchórzliwy , co często łączy się z agresją." Niestety nie są to doświadczenia i spostrzeżenia własne :( , ale z dobrej książki, więc może się przydadzą :fadein:
  21. Nie uwierzycie co było powodem strasznego ropienia oka mojej Lunki - jadąc w samochodzie przemywałam jej to oczko i nagle patrzę, a tam jakaś malutka kropka w oku, więc wyjęłam to chusteczką wilgotną, oglądam, a to co? Malusieńka muszka - po wyjęciu jej ropienie ustało jak ręką odjął - prawie bo jeszcze trochę jest więcej ropki niż zwykle, ale to musi przejść bo widocznie lekki stan zapalny się zrobił.
  22. W sierpniu będzie miała 2 lata :fadein:
  23. Olivka no to masz suuper, że piecholek nie boi się dzieci, bo Luna to jeszcze trochę i udałoby jej się teleportować w inne miejsce. A z tym szczekaniem to jest tak (przynajmniej tam gdzie ja byłam teraz), że tam są dzieci w wieku od 2 m-cy, przez 1 roczek (to moja chrześnica koffana), przez 1,5 roczku, do 2x około 6 lat = pięcioro dzieci nieprzyzwyczajonych do psa w domu. No i jak Luna szczeknęła to wszystkie podskakiwały ze strachu i aż się spinały - zwłaszcza te maluszki, to był największy problem - żeby maluszki jakiejś traumy nie przeżywały i się potem panicznie psów nie bały :roll:
  24. Nio - Amisia jest przepiękna, to może więcej średniaczków zobaczymy co Pasaverko?? Ty tu wyczarowujesz fotki - to wyczaruj jeszcze Amigi i innych średniaczków :D
×
×
  • Create New...