Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. do niedzieli!! :roll: ja już siwa i tak jestem, ale osiwieję jeszcze bardziej...
  2. ja nie noszę - nad rzeczkę chodzimy - zła pańcia jestem
  3. dziołszki moje - powysyłajcie trochę dobrych myśli i pozytywnej energii do Orka - oby się udało - w niedzielę ma mieć odwiedziny - ja się boję znowu nastawiać na coś bo już miał mieć kilka razy i ludzie nas do wiatru wystawiali, ale może tym razem się uda????? Trzymajmy mocno kciuki - zbiorowo :modla:
  4. nooo kleszczy jest zatrzęsienie! u nas też pełno, z psów powyjmowałam i też potem siedziałam i miałam schizki, że po mnie coś łazi cały czas :lol:
  5. [quote name='zerduszko']Lizka ma na czubie głowy krwioipijcę, urwanego i wielki strup :placz: Nie wiem co z tym zrobić... krople gwno dały, oprócz tego 5 w uszach i dwa na szyi. Zamówiłam kiltixy i czekam, bo na foresto niet kasiory dla trzech. W tamtym roku miały i b. się sprawdziły.[/QUOTE] ja mam nadzieję, że foresto jak podzieliłam duży pasek na pół będzie też działać - każdemu obejmuje całą szyję i koszt wyszedł 33 zł na łebka [quote name='wilczy zew']zerwij strup i igłą lub agrafką rozwal skórę i wyciągnij łeb krwiopijcy to musimy się zakropić!!![/QUOTE] wilcza sadystka :lol: mi tak lekarz dłubał jak geniusz urwał kleszcza... ja zresztą mojej mamie i ojcu też wyjmowałam tak i urwałam i potem igłą dłubałam, ale psu bym nie mogła :mdleje: bo oni nie kumają czemu się pańcia pastwi [quote name='sybisia']A my w zeszłym tygodniu zaliczyłyśmy dwa kleszczory (tzn.Sybi zaliczyła), od poniedziałku mamy Preventic jak co roku i zero kleszczy, pomimo, że tarzją się obydwie w trawie i łażą po chaszczach Dla mnie Preventic sprawdza się od kilku lat. Po Kiltixie Sybi dusiła się, a Foresto w zeszłym roku okazał się do d...y![/QUOTE] a gdzie kupujesz preventic? bo gdzieś mi się wydawało, że jest problem ze zdobyciem tego? czy cobie to wymyśliłam :oops: [quote name='Fides79']ja na psie zabawy pluszakami patrze przez pryzmat Felka, który jak za pewne pamiętasz robi z zabawek pokemony :evil_lol::evil_lol: a nasze nadmorskie Mikoszewo nie jest raczej kurortem, ale raz jeden dzik się zabłakał pomiedzy domy i działki, to dostałam wyjątkowego przyspieszenia :roll:[/QUOTE] brrrrrrrrrrrr [quote name='zerduszko']Ona i tak już ze mną nie gada, a za 3 tygonie mamy zawody w [B][U]KATOWICACH[/U][/B] to jej nie będę dotykała :D Niech się wyropi :P Mi też szkoda tygrysa dla psów by było :D[/QUOTE] o w Katowicach? znowu blisko, znowu będę się szykować a w efekcie nie przyjadę :evil_lol:
  6. o matko hahahaha źle przeczytałam :evil_lol: przeczytałam, że od takich to ja bym nie wiała" :splat: najmocniej przepraszam - chyba muszę wrócić do szkoły podstawowej :D
  7. [quote name='wilczy zew']szare komórki mi się zacieły bo nie rozumiem tego komentarza...[/QUOTE] no Ty byś od takich dzików nie wiała - a ja owszem - wiałabym tak samo jak od innych :lol:
  8. [quote name='Pink']U mnie takie pluszaki nie maja prawa bycia - szatkowane sa w minut piec :evil_lol: Oskar ostatnio szatkuje wszystko co mu pod jape podejdzie, Felixa poduszke, Felixa deczke ktora ma w legowisku ... juz 3 sztuki zalatwil :angryy: a ja jak debil nakupowalam pelno roznych gryzakow. Ale nie moge go opanowac i czeka mnie zakup klatki :mad: a raczej klatek, bo ta Oskarowa nerwowosc jak wychodze, udziela sie Felixowi i tak drzwi mam juz zdrapane, ze szok normalnie.[/QUOTE] a to psuje :shake: u nas wygląda jak w jakimś magazynie - przy drzwiach wyjściowych na stałe stoi wielki karton, którym zastawiam, żeby Furia drzwi nie drapała... [quote name='wilczy zew']od takich to ja bym nawet wiała...[/QUOTE] a ja owszem :lol:
  9. kocham odgłosy lasu - zresztą łąk też jak trasy nie słychać... czasami na spacerach zatrzymuję się i słucham, słucham, słucham - uwielbiam to
  10. 100 lat Ania :loveu: ale rośnie księżniczka
  11. [quote name='Fides79'] Sajan jest cudny, ale [URL]http://img842.imageshack.us/img842/7574/dsc0015001.jpg[/URL] takiego pięknego tygrysa, to chyba ciut szkoda :roll: [/QUOTE] Matka Polka :lol: i już jak pluszaki to dla dzieci nie dla psów :eviltong: tygrysa dostaliśmy z przeznaczeniem - dla psów i tak też go pożytkujemy, nie może być inaczej :grins: jeszcze żyje ;) laski już bez kubraków i bez szwów - mamy za sobą szpital :) a dziki takie "kurortowe" to chyba jeszcze bardziej by mnie przerazały bo one się tak ludzi nie boją
  12. kleszcz nas zjadają żywcem :placz::angryy: masakra chyba jeszcze tylu ich nie było krwiopijców!!! mam nadzieję, że te co powyjmowałam z psów to były sprzed założenia obroży bo jak się okaże, że to całe foresto jest do d... to chyba mnie trafi!
  13. no to cudnie musiały się nim "opiekować" tamte bachorki z którymi się wychował :shock: Jak już wrócą Ci siły to opisz jak będziesz rozwiązywać ten problem darcia japy ze swojego miejsca jak obcy w domu :cool3:
  14. och miałam taką śliczną obróżkę kiedyś ale mi psiska zniszczyły :mad: Pucuchu ależ miałeś farta!!!!
  15. haha ale super! pełny luzik już :klacz:
  16. ona ze dwa tygodnie spędziła w przedsionku i bała się kroku zrobić wgłąb domu - jak ją wynosiłam do pokoju to chybcikiem zmykała z powrotem; jadła tylko jak nikogo koło niej nie było - nie pamiętam już ile czasu, ale z miesiąc chyba nie brała nic na dworze, w domu ciut krócej, bo ją smycz przerażała i przeraża nadal a już 3 miesiące...
  17. paragony nie wystarczają - musi być faktura albo rachunek wystawiony na OTOZ
  18. czasu biedna potrzebuje - Figa moja też długo nie jadła na dworze smaczków, a teraz pędzi galopem jak widzi, że coś mam
  19. a nie ma biegunek? moja pierwsza sunia z Cushingiem - Pepa, na początku leczenia dostała zaleconą za dużą dawkę - też tak dużo schudła w krótkim czasie i to było bardzo źle - źle się czuła po takiej dawce (waga startowa 15 kg i dostała 30 mg/dobę) - schudła szybko 4-5 kg - mało brakowało a wpadłaby w anoreksję i Zespół Addisona :shake: dopiero jak jej zmniejszyłam dawkę to się zaczęła czuć lepiej, biegunki zniknęły i waga się zatrzymała;
  20. heh skąd ja to znam z imieniem - coraz trudniej z każdym kolejnym psem coś fajnego dopasować i żeby jeszcze zareagował fajnie Groszek się zakochał i już, jakby chciał pilnować to by się nie przytulał tylko położył blisko żeby mieć na oku laskę, a on się tulił :loveu:
  21. jak to zrobił? zawsze bylam :D ino zwykle zamnkniętam w sobie :oops: Trzymajcie kciuki... jutro jadę z Julką na badania i będziemy decydować co i kiedy :placz: ale się denerwuję... a Julka to już mnie w ogóle nie lubi bo ja to tylko od wożenia do wetów, dawania zastrzyków i obcinania :shake: masakra jak mi jest przykro jak ona się boi po co znowu przyszłam...
  22. no jak to co? borsuk!!!! kurde raz w życiu widziałam i niestety też zabitego :( na lubelszczyźnie
  23. [quote name='andzia69']super - to przekażę Awit, która szuka :) Dzięki :p[/QUOTE] to ja szukam ja :placz: a Awit szuka też dla Sajana mojego czy dla innego psa? bo może ja szukam a pani już innego psa sobie wybrała jeszcze?
  24. [quote name='wilczy zew']Tekla mnie uprzedziła,też jestem pod wrażeniem Twoich argumentów. Pytanie było obliczone na Twoją panikę :oops: [/QUOTE] HA! ja bym tak nie panikowała gdyby nie reakcja Sajana - totalnie mnie zaskoczyła i wiedziałam już, że wiać należy i to szybko :D
  25. no i na ogonie ma mega kitę z włosów - jest prześmieszna - ja nie mam pojęcia jakby ją obciąć - zresztą ja umiem tylko na sznupa :lol:
×
×
  • Create New...