-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
[quote name='wilczy zew']Śliczna, biedna Bajka. Powoli dzisiaj myślę. To ona jest od włascicielki? Gdzie była trzymana?[/QUOTE] wyglądała jakby mieszkała w jakimś syfie, albo nie wiem gdzie, na pewno nie było zadana, no i rodziła bo wisi skóra na brzuszku, no i Ula odrobaczła od razu bo życcie wewnętrzne na bogato - tak ona jest wzięta od tej baby "włascicielki" - ja nie miałam z nią bezpośredniego kontaktu, tylko taki chłopak z Warszawy, który z tą babą miał już wcześniej kontakt i zabierał jakieś psiaki też - no więc lepiej zabrać od niej niż potem ratować jakby gdzieś wywaliła... ale czystość zachowuje
-
[URL=http://img209.imageshack.us/i/jymw.jpg/][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/8240/jymw.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img833.imageshack.us/i/k6s9.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5273/k6s9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img7.imageshack.us/i/l3h1.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5091/l3h1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img842.imageshack.us/i/u0n2.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8171/u0n2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img138.imageshack.us/i/06nk.jpg/][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/7213/06nk.jpg[/IMG][/URL]
-
a w tym całym zamieszaniu udało się zorganizować i ściągnąć naszą nową podopieczną - jest u Ulki12 w PDT, przyjechała w :hmmmm: sobotę wieczorem jak zawsze z niezawodną kochaną figu :loveu: sunia ewidentnie z pseudo - podobno ma 5 lat :roll: i jest po sterylce więc wnioskujemy, że coś poszło nie tak przy którymś z kolei porodzie więc po co pseuduchowi taki darmozjad więc się pozbyła... szukamy domu - póki co fajna, spokojna, grzeczna sunia - Bajka tak wyglądała i po tym zdjęciu zdecydowałam, że musimy jej pomóc [URL=http://img36.imageshack.us/i/hbns.jpg/][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/628/hbns.jpg[/IMG][/URL] babsko wzięło sobie do serca słowa chłopaka, ktory przejmował suczkę, ze jest zaniedbana i ... [URL=http://img542.imageshack.us/i/v2t5.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/7559/v2t5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img69.imageshack.us/i/3de2.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7859/3de2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img7.imageshack.us/i/uuwe.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4425/uuwe.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img4.imageshack.us/i/5eod.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/9894/5eod.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='wilczy zew'] Mordziasta robiła dzisiaj w klatce toaletę :-)[/QUOTE] w sensie, że kupę???? :evil_lol:
-
[quote name='wilczy zew']I dostała smaczka za to :-)[/QUOTE] nie dostała :eviltong: ona jak Zgredek zawsze jak się do niej rękę wyciągnie to kłapie paszczą myśląc że to jedzenie
-
[url]http://youtu.be/Nd8xAG_dLGA[/url] [video=youtube_share;Nd8xAG_dLGA]http://youtu.be/Nd8xAG_dLGA[/video]
-
[url]http://youtu.be/Pps1mPZgC1Q[/url] [video=youtube_share;Pps1mPZgC1Q]http://youtu.be/Pps1mPZgC1Q[/video]
-
[video=youtube_share;KKXQO8QKfPQ]http://youtu.be/KKXQO8QKfPQ[/video] [url]http://youtu.be/KKXQO8QKfPQ[/url] Ruda biega jakby było puszczone w przyspieszonym tempie :lol: ale zobaczcie jaką Bryzusia ma kondycję :loveu: moja kochana babcia - taka dzielna jest
-
[quote name='Saththa']Mi chodziło tylko o te negatywne myśli :splat:[/QUOTE] no staram się je odpychać, dziś już trochę lepiej bo pospałam ciut więcej niż poprzedniej nocy, co prawda przekonałam się, że kanapa jest niewygodna zwłaszcza z rudym trolem, który nie mógl zrozumieć czemu nie śpimy jak zawsze w sypialni, tylko ja na kanapie, a Jarek w sypialni i latała od jednego do drugiego bo przecież wszystko musi być pod kontrolą :lol: próbuję wgrać filmiki z Bryzą i rudzielcem
-
[quote name='AnkaG']Wasiu ty zawsze coś wykombinujesz by nie było nudno :)[/QUOTE] no jakbym wiedziała że będzie taki koszmar z Viki to w życiu bym się nie podjęła opieki nad Kamą... ale jak już obiecałam to nie mogłam w ostatniej chwili zmienić zdania bo oni bilety pokupowali - no ale Kama jest grzeczna więc nie ma z nią wielkiego problemu, pieluszki zmieniać, podmywać, tulić, karmić i podłogę muszę myć częściej bo ogonem zamiata i zaraz będzie brudna :D
-
[quote name='Saththa']Hmmm może trochę myśli odciągnie od Viki...[/QUOTE] nie ma szans - Vika jest najważniejsza teraz i z niż ani na chwilę się nie rozstaje - tylko jak do wc idę i na krótkie spacery z kurduplami i Bryzą - dziś Bryza miała rozrywkę - wybiegała się razem z rudzielcem - ruda w koło nas a Bryza próbując dogonić pędziwiatra - wesoło z nimi
-
Viki dalej śpi, teraz pod kroplówką, gorączki nie ma więc mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Ja się dziś obudziłam z żabim skrzekiem zamiast głosu - zawsze odchorowuję taki silny stres. nie mam siły na żadne sprzątanie, nawet choinki mi się nie chce ubierać więc chyba choinki w tym roku nie będzie. A ja mam na święta dodatkowego pieska jeszcze żeby nie było za mało i za nudno :lol: już jakiś czas temu zgodziłam się zająć sparaliżowaną suczką przez czas świąt bo jej rodzina do córki za granicę chciała lecieć a bali się ją do jakiegoś nieznanego hotelu oddawać - moje ego zostało połechtane bo skierowała ich do mnie Dr Olender, a że wtedy nie planowałam problemów z Viki to się zgodziłam - Kama nie wychodzi na dwór, ma bezwładne nóżki tylne, chodzi w pieluszce. Jest uroczą spanielką tybetańską - nienawidzi Zgredka i Dropsa :roll: zakochana jest w Lilu i w Furiatce :lol: salon mamy więc podzielony płotem żeby wszyscy byli razem ale jednak bezpiecznie dla każdego, do tego rozłożona klatka teraz dla Viki - jest piękna świąteczna atmosfera :shock: a to Kama [URL=http://img138.imageshack.us/i/65lm.jpg/][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/7663/65lm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img716.imageshack.us/i/ie2t.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5719/ie2t.jpg[/IMG][/URL]
-
ja mam nadzieję, że jak odstawimy enkorton to nie będzie miała już aż takiego pociągu do zjadania materiałów - na pewno nie może mieć legowiska z suwakiem, żadnych sznurków ozdobnych, metek, żadnej froty - polarowych kocyków nie je - zjadła tylko kawałek bo zainteresowała ją metka od tego kocyka i razem z tą metką wsunęła róg kocyka; więc tylko takie będzie miała... ale to u niej w pokoju - będę jej jutro robiła tam remanent i wywalę wszystko - tak w ramach świątecznych porządków... :placz:
-
i pomysły... jak dalej z nią żyć... bo więcej takich akcji to ona nie przeżyje jak teraz się uda :( ja mam ściśnięte wnętrzności razem z Viką... cały czas rozmyslam co zrobić, jak takim sytuacjom zapobiec w przyszłości - przecież nie może żyć w klatce, albo w kagańcu :placz: aha przy okazji obejrzeliśmy ten ząb co jej się wyłamał - tam się fajnie zarasta, ale inny był na granicy wypadnięcia i dr go wyjął palcami ot tak... a tam ma jeszcze jeden ubytek - czyli już nie ma 3 zębów
-
Jesteśmy, żyjemy... i oby tak zostało! To co z niej wyciągnęliśmy w życiu by samo nie wyszło... miałam dzisiaj - zresztą już od wczoraj wieczora - ani kapka parafiny nie wypływała pupką, wszystko zwracała co jakis czas - co w nią wlałam to oddawała :shake: umarłabym czekając do jutra a i z nią byłoby coraz gorzej, nie doszło do perforacji, ale zatkany był żołądek i jelita - 4 nacięcia w jelitach i jedno w żołądku... druciki zadziałały jak kotwice i naczepiało się na nie wszelakiego dobra które zwykle Viki wydalała... tym razem się nie dało - zbierało się to już od jakiegoś czasu bo kawałek kocyka czerwonego który tam był m.in zjadła w zeszłym tygodniu już i tak w kolejnych dniach dokładała kolejne i kolejne fragmenty aż zatkała się na amen... teraz głodówka, kroplówki - ot urocze święta w szpitalu - widocznie czasem tak trzeba, oby tylko wyszła z tego... Wielkie, wielkie dzięki dla naszego Weta Michała, że jak zwykle przyjął nas na cito i zrobił co trzeba :modla: - reszta w rękach losu - oby był łaskawy dla Vikuni
-
jak będzie to na pewno od razu napiszę, ale nie ma :( coraz bardziej załamana jestem, teraz dodatkowo daję jej siemię lniane zaparzone - tzn tego gluta z siemienia... ale czarno to widzę bo już powinno być, niby Pani Dr mówiła, że do poniedziałku - dopiero wtedy jak nie będzie to do chirurga :placz: ale to że zwracała wodę to bardzo źle wróży
-
nie ma kupy... rysują mi się czarne scenariusze... jakiś koszmar to jest - kurde ZA CO???? spałam z Viki - jak ona spała to ja drzemałam, jak wstawała to ja też, w nocy napiła się wody i zaraz ją zwracała :placz: zaraz podłączam kroplowkę, ona jest taka biedna teraz :(
-
Jestem Pudlisia i mam juz swoj wymarzony domek -u Dorothy !!!!!
malawaszka replied to beataczl's topic in Już w nowym domu
sznupkowato wygląda :( przepraszam chwilowo nie mam jak si bardziej zaangażować bo mam szpital w domu, ale zapisuję wątek i trzeba będzie ją ogłosić na sznupkach - pewnie nei ma szans na lepsze zdjęcia? -
na razie nic :( tzn tyle dobrze, że w końcu zrobiła siku bo ostatnio robiła zanim pojechałyśmy do weta czyli przed 11 i mimo dwóch kroplowek do teraz nie robiła - jużsię o to też balam, ale poszło siku... jeszcze niech ta kupka wyjdzie :modla: to jest straszne - leżę z nią i łzy mi lecą tak się boję o tego okruszka... tyle walki o nią i jeszcze to cholera...
-
[quote name='danyww']A co mogę dać "wątrobowcowi" ? Ma ścisłą dietę.[/QUOTE] jak moja Pepa dostawała to wet mi mówił, że to moze brać a ona też miała chorą wątrobę przez Cushinga... Błagam trzymajcie kciuki za Viki :( własnie z nią wróciłam z Tychów - jechałam na cito - w nocy zaczęła wymiotować, rano też, kupę zrobiła i w kupie i w wymiotach były różne skarby, które Viki namiętnie pochłaniała ostatnio... powinnam ją chyba zamknąć w pustym pomieszczeniu bez ani jednego kocyka :( wczoraj pisałam, że Jarkowi pogryzła kilka rzeczy, ale nie połknęła nic bo jej od razu zabraliśmy, ale coś chyba zdążyła zjeść - jeszcze nie wiem co bo nie mogę znaleźć żadnych braków... zrobiliśmy jej RTG i w jelitach są jakieś druciki... ładujemy w nią parafinę, baterię leków i kroplowki, jak nie wyjdzie to do poniedziałku to pewnie operacja :placz: wracałam i ryczałam bo jestem taka zmęczona a tu jeszcze to... i tak strasznie się martwię o nią i wiem, że to moja wina bo powinnam ją widocznie jeszcze lepiej pilnować; teraz śpi pod kroplówką, chyba trochę mniej ją brzuszek boli bo się rozluźniła - to po lekach... cholera a tak z Panią Dr rozmawiałyśmy niedawno, że pewnie kiedyś do tego dojdzie przy tej jej żarłoczności, ale czemu akurat teraz... :placz:
-
[quote name='wilczy zew']To pokazałam :lol:[/QUOTE] no... :shake:
-
[quote name='zerduszko']Nie wiem czy dobrze rozumiem aluzje z tym brzuchem, ale przyjmę, ze to o jej gabaryty chodzi :lol:[/QUOTE] no tak mi przemknęło, że tak możesz odebrać - nie o to mi chodziło - tzn o jej, ale nie o Twoje ;) chociaż fakt - wygląda jak ciężarówka... waży 7,3 kg a taka była śliczna jak ważyła 6,5 ... ale wrócimy do tego - musimy! jeszcze jakieś 2-3 tygodnie i odstawiamy enkorton - tzj już zaczynamy odstawiać o stopniowo zmniejszamy dawkę
-
Viki dostała od Pani Ewy mięciutkie szeleczki bajecznie fioletowe :loveu: i drybed też dostała od Donny :loveu: [URL=http://img547.imageshack.us/i/cnhk.jpg/][IMG]http://img547.imageshack.us/img547/442/cnhk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img689.imageshack.us/i/skwn.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1995/skwn.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img440.imageshack.us/i/0jcx.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/926/0jcx.jpg[/IMG][/URL] i te cholerne kółeczka :( [URL=http://img850.imageshack.us/i/egca.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/203/egca.jpg[/IMG][/URL] i brzunio - Zerce for YOU ;) [URL=http://img833.imageshack.us/i/fe7l.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/8708/fe7l.jpg[/IMG][/URL] a w ogóle to dzisiaj Viki postanowiła zniszczyć wszystko co należy do Jarka... portfel (na szczęście jak zwykle pusty), książkę i jakieś certyfikaty mu nadgryzła... :shock: a kurde mówiłam mu, ze za nisko to leży w domu gdzie jest taki pies!