Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Ja sobie własnie zaraz o tym serduchu pomyślałam, bo to i wiek, no i te przypadłości (jeśli tarczycowe!) trwają już napewno dość długo, skoro on aż taki wyłysiały!!! Kurcze, dlaczego nie może być tak, zeby chociaż przez jakiś czas czlowiek nie musial się o kogoś martwić! Ja wyprowadzałam Bendżiego, a w tym czasie mój Bono sobie szpetnie rozcharatał bliznę po operacji:shake: A może nie akurat wtedy, tylko jak się ze mna oba po wariacku witały po moim powrocie od Bendżiego
  2. :-(:shake::-( Żeby za długo nie było sielanki, to Bonuś ma dzisiaj szpetnie skaleczoną bliznę po oczku usuniętym. Była u nas weszka robiła Bonusiowi zdjęcia. Ucieszona byłam, że wreszcie bedą jakieś zdjecia z innej pozycji niż dotąd ja to moglam robić, bo on przecież jest wciąż przy mnie. Weszka nie mogła się nachwalić, jak to fajnie już wygląda i jakiego wigoru nabrał Bonusikl Ustać w jednym miejscu jest mu trudno! Pojechałyśy do Bendżiego do hoteliku no i jak wróciłam, to psy się oczywiście bardzo żywiołowo witały ze mną. I Bonusik w pewnym momencie zapiszczał. Ale on piszczy jak się go tylko lekko dotknie tak samo intensywnie jak wtedy, gdy coś mocniej go dotknie!! Więc mu nawtykałam, ze on jest histeryk itd A teraz patrzę i az mi głupio. Ma porządną. zakrwawioną rysę. Nieładnie to wygląda. I to w tym oczku, w którym były takie kłopoty z gojeniem się wszystkiego:shake::cool1::placz:
  3. On w schronie przeciez nie stykał się innymi psami. Był podobno w izolatce. On biedak przecież nie szczepiony był tyle lat!! Teraz tylko wścieklizna i ta surowica preciw parvo! :crazyeye:
  4. [quote name='BIANKA1']\ AMIGO , ale koty załatwiają się do kuwety . Wiesz ,ile trzeba zetrzeć sików i koopek po 8 szczeniakach ?:cool3:[/quote] Wiem ile trzeba zetrzeć po 5 szczeniakach:evil_lol:
  5. [quote name='malawaszka']i jak tam psiak się czuje??? No wlasnie nie chciałam pisać tu aż weszka nie opowie jakie miała pierwsze wrażenie. Ona widziała go dzisiaj poraz pierwszy. A Bendżi mnie dzisiaj zmartwił. Bo tak jakoś dziwnie oddychał jakby miał klopoty z oddychaniem. Najpierw myślałam, że to z powodu obroży, bo on, jak to sznaucio - darł do przodu cały czas na wyciągniętej smyczy i myślałam, że po prostu sam się poddusza przez to szarpanie. Ale nie, on tak pochrapywał przez cały spacer. Pan Tomek - właściciel hotelu mówi, że Bendżi ma doskonały apetyt, jest grzeczny i nie załatwia się w boksie. Ale wet musi go koniecnie zobaczyć. Ma tam być w poniedziałek, albo we wtorek. Mam nadzieję, że go osłucha.
  6. Byłysmy z weszką u Bendżiego. Był z nami na spacerku, weszka napstrykała mu zdjęć jak jakiemuś super modelowi. Teraz niestety jest zajęta skubaniem sznauciej olbrzymki, ale mam nadzieję, ze nam wieczorkiem podrzuci tu parę tych artystycznych zdjęć:p
  7. I jak to zrobić, żeby krew nadawała się do badań. Bo przeciez krew szybko krzepnie, a nie znam się na tym, czy taka będzie się jeszcze nadawala do tego typu badań??
  8. Trzymam bardzo mocno kciuki :loveu:
  9. Zagłosowawszy idę do wyreczka. A Dirkulec powinien rozpocząć karierę na sznaucich wybiegach. Ma taką obłędną mordencję - tylko całować i odbierać całuski:loveu:
  10. U mnie w pracy w ogóle nie robią płatnych badań. Wszystkie sa tylko dla pacjentek leżących na ginekologii. Ale jak rzeczywiście trzeba będie powtarzać co jakiś czas te badania, to może by się faktycznie przydało znaleźć coś tańszego
  11. [URL]http://img181.imageshack.us/img181/2536/cimg0243fk7.jpg[/URL] Ale tak w ogóle to chyba tam sa tylko dwie budy, a 3 psiaki???:shake::-(
  12. Nie dostałaś pw, bo czekałam na "ogólne przyzwolenie" :eviltong: Jak będę w najbliższym czasie w pracy to pójdę do laboratorium rozpuścić wici. Może znajdzie się tam jakaś psiara, która zrozumie nasz problem. A co z Twoją Luną???:-(
  13. No popatrz [B]Bianko [/B]a mnie po Twoich opowieściach o kiciusiach zdawało, że stanowczo trudniej jest wychowac maluszki kociaczki niż szczeniaczki. Bo wyglądało mi na to, że kiciusie sa bardziej podatne na choroby
  14. Już chyba nie mam teraz na to wpływu, skoro "załatwiłam" weta na poniedziałek. Mnie tam przy poberaniu krwi na 100% nie będzie:shake: Niby ja pracuję (sory, pracowałam) na klinice, ale teraz dość trudno jest "przemycić" jakieś lewe badania, bo zaraz się słyszy - jaki mam wpisać ośrodek kosztów?? A kto wystawił skierowanie?? Z tym kontem, to sama nie wiem. Bo jeśli by rzeczywiście trafił do tego dt od Monity, to byłoby pewnie najsensowniej przesłać tam bepośrednio pieniążki. Ale może narazie do mnie??? Malawaszko - prześlę ci na pv swój nr konta i dane. Jeśli uważasz, że tak będzie dobrze, to tak zrób, a Bendzi będzie wdzięczny:loveu:
  15. Ja za surowicę zapłaciłam już 78 zł, ale niech to będzie mój wkład w Bendżiego, bo to ja chyba najwięcej gardłowałam, żeby go tu przywieźc. Pan Tomek mówił, że te badania krwi - w kierunku tarczycy będą kosztowac ok. 80 zł a jeśli poszerza zakres tych badan, to pewnie te pieniądze od weszki akurat się przydadzą na początek, może nawet i na leki wystarczą. Ale potem ......klapa. Trzeba zrobic jakieś bazarki. Muszę coś z mojego księgozbioru znowu wysupłac:p
  16. Nie ma obawy. do skóry go przecież nie wygolę, bo i tak się nie da. Jego można przez chwilkę tylko spacyfikowac bo zaraz się wyrywa. A miałam wielką nadzieję, że teraz będzie bardziej skory do zabaw z Amigą, ale to tylko były nadzieje:shake:
  17. On jest całkowicie skołowany. Zachowuje sie jakby byl po podaniu jakichś narkotyków. Na spacerze owszem coś tam niuchał, ale kompletnie nie reagował na głaskanie, nawet na swoje imię nie reagował:shake:
  18. Nie ma u Was w Poznaniu absolutnie takiej możliwości, żeby wolontariusze wyciągnęli psa z boksu i trochę go przespacerowali?? Biedne te psiury!:shake:
  19. Bonuś zapomniał chyba całkiem o operacji A wyraźnie nabral wigoru teraz Na spacerki pędzi ile tylko ma sił w tych swoich krótkich łapkach. Co jakiś cas udaje mi się go dopaść z nożyczkami i jest powygryzany pięknie:shake: A co z łysulcem?? Trzeba go najpierw zdiagnozować, podleczyć i na cito mu znaleźć domek. Bo w hotelu jest narazie w boksie zewnętrznym z obietnicą, że od niedzieli wejdzie do boksu w budynku A tak łysulek wygląda
  20. Już w poniedziałek pobiora mu krew i będzie wszystko wiadomo. Jeśli to faktycznie sprawy tarczycowe, to mówiłyście, że to się da dość szybko wyleczyć, a przynajmniej zatrzymać dalsze łysienie
  21. Bianeczko - pamiętamy, pamiętamy o Fryciastej. Tylko tyle się i u Was :crazyeye:i wszędzie dzieje, że zaczyna brakować czasu na bieganie po wątkach.
  22. Trudno wyczuć dlaczego go oddali. Ale pewnie było tak, jak pisze monita. On wydziela naprawdę bardzo mocny i przykry zapaszek. A ponieważ w schronisku był bardzo króciutko, to nie nabył pewnie tego zapaszku w schronisku, tylko im musiał już tak w domu podśmierdywać. Nie mówiąc o tym, że po każdym głaskaniu Bendżiego mam czarne palce. Co tu dużo mówić- to jest kompletnie zaniedbany pies! Przeciez szczepienia ostatnie miał w 1998 r czyli 10 lat temu (miał wtedy 2 lata!!). Nawet przeciwko wściekliźnie nie był szczepiony! Odrobaczany nie był!! W domu z dziećmi!!! Ja tego nie pojmuję
  23. I znowu te czyste podłogi u Ciebie! Jak Ty to robisz???
  24. Tak, szyjka jest całkowicie łysa i w dodatku taka jak pumeks chropowata:shake:
  25. [quote name='BIANKA1']Muszę policzyć :oops: Roki , Puniek , Frytka , Kropka , Kobi -psy Bianka , Czupur , Pam , Wypłosz -koty 6 szczeniaków 2 szczeniaki z Krzyczek 4 świnki morskie na tymczasie -2 dojadą we wtorek 2 ptaszki i rybki[/quote] Ufffffffffffdobrze chociaż, że rybki nie ają ani nóg ani ogonków, nie trzeba już ich liczyć:evil_lol: [B]Bianko[/B] czy wolisz, żebym Ci podesłała jakieś konkretne jedzonko, czy lepiej podesłać jakąś złotówkę?
×
×
  • Create New...