Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Ciekawa jestem jaki jest tatus tych maluchów. Bo te czarne to takie jakies sznaucerowe są. Pewnie to tylko tak na zdjęciach wygląda. Ale mordencje sa prześliczne :loveu:
  2. Bogowie co za los dla takiej biednej zagubionej, niewidomej dziewczynki :-( Jakby cos to pamiętajcie, że ja mam na koncie 100 zł, które przesłała dla Gabi Beria, kiedy Gabi już była w nowym domku. Kurcze przy mojej dominantce Amidze nie mam szans na przygarnięcie biedaczki u mnie w domu. Ale gdyby nie było już naprawdę żadnej innej możliwości, to napewno udałoby mi się wyprosić o jakies miejsce w hotelu u nas. Tylko wiadomo - 15 zł za dobę :-(
  3. Ojeeej, to faktycznie Elton sobia "nagrabił"> Szkoda tylko, że wcale nie ma gwarancji, że te przejścia będą dla niego jakąkolwiek nauczką.Trzymam mocno kciuki za szybką rekonwalescencję pożeracza dywaników i za Wasz powrót do normalności
  4. Po prostu brakuje słów :angryy::mad::angryy:
  5. i jeszcze c.d [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/182/57c4d640964e2a37med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/178/86ccea5ac1f57d52med.jpg[/IMG][/URL] Napisałam Gabulinkowym Państwu, że my jesteśmy wciąż i wciąż nienasyceni zdjęć Gabi i mam obiecane, że będa nasz głód nasycać co jakiś czas :p
  6. :multi::multi::multi: Są obiecane zdjęcia. Gabulinka po fryzjerze odmłodniala jakby o kilka lat :multi::multi::multi: Zobaczcie Sami [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/177/e663b6f86d2b5120med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/181/52bfea9f8ab7998bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/178/0e7dd8d713f11116med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/182/4c86afb50ca57b2cmed.jpg[/IMG][/URL]
  7. sugarr chyba błyskawicznego sposobu nie znajdziesz. Ja kiedyś kupiłam obrożę atyszczekową (wprawdzie nie jakąś za paręset złotych) ale moja Amiga kompletnie nic sobie z niej nie robiła. A co do mocnych środków uspokajających tez bym była bardzo mocno sceptycznie nastawiona, bo bałabym się, żeby psu się nic podczas mojej nieobecności nie stało. majku33krakow :mad:
  8. I ja nie rozumiem po co nadal ciągną się tu te dyskusje. Wydaje mi się, że na wątku powinny teraz się pojawiać tylko wspaniałe wieści z nowego domku Syrii.
  9. [quote name='fizia']Hmm a gdzie grono osób do podziwiania tych ślicznotek?:mad:[/quote] No mnie to po prostu zatkało z podziwu. A czy ktoś może napisać jaki jest aktualny "szczeniaczkostan"? Czy może już któreś trafiły do nowych domków?
  10. Wjechałyście mi Cioteczki na ambit - bo ja to taka trochę dziwna jestem. Jak ktoś do mnie nie dzwoni, to mnie jest głupio, żeby sobie ktoś nie pomyślał, że mu nie ufam, czy cóś w tym rodzaju i że sprawdzam kogoś. No ale przełamałam swe opory i zadzwoniłam. Rozmawialam z panem, bo pani była akurat z Gabulinką na dłuższym spacerze. No i przekazuję : Gabulinka zadomowiła się już całkowicie. Uwielbia długie przedpołudniowe spacery. Z psami zza płota zaprzyjaźniła się zupełnie, nawet już na nie nie szczeka. Była już u fryzjera. Oczywiście poprosilam od razu o zdjęcia (mam obiecane w poniedziałek na maila). Podobno jest problem ze zdjęciami i Gabunią, bo jak tylko ona zajmie jakąś stosowną pozycję i fotograf się juz przymierza do zdjęcia, to ona natychmiast przybiega do fotografa. I wychodzi pięęęękne zdjęcie miejsca, gdzie przed chwilką była nasza modelka. Gabi ma akurat cieczkę. No i ma trochę rozwolnienie, ale apetyt jej dopisuje. Czy Cioteczki są choć trochę usatysfakcjonowane?;)
  11. [B]Agamika[/B], Ty przecież też potrafisz super teksty pisać!
  12. [quote name='agamika'] widziałam filmiki :eviltong: jak hasa po łące niczym pijany zając :evil_lol:[/quote] My też chcemy zobaczyć, my też !!!
  13. [quote name='yuki']O kurcze Amiga nawet nie wiedziałam , zaraz to naprawię:) Już powinno działać :)[/quote] Już działa i już nawet zafgłosowałam :p
  14. [B]Yuki[/B] - dlaczego oba banerki w Twoim podpisie mi się nie otwierają? :shake:
  15. Dostałam dzisiaj od [B]GAMEBOY[/B] :loveu: 30 zł. Wielkie dzięki
  16. Już wysyłam grosika i trzymam kciuki za śliczną dziewczynkę :loveu:
  17. Jakie klusiory cudne!! :loveu::loveu: Dalej bezimienne?
  18. O mamma miaaaaaaaaaaa. Co za odkurzacz z niego! A własnie ostatnio sobie wspominałam z [B]agamiką [/B]jakmnie Elton sponiewierał na spacerze w hotelu jak poczuł świeże ślady sarenek. Oj miał chłopak już wtedy ktrzepę, oj miał! Eltonik :loveu:- trzymaj się dzielnie - trzymam mocno kciuki za powodzenie operacji. I Ty [B]Bączek[/B] :loveu: też się tzymaj dzielnie, bo wiem jaki to jest stres kiedy człowiek czeka na koniec operacji
  19. Nie mam czasu czytac całego wątku :shake: Czy można prodic o nr konta, żebyn mogła dorzucić jakiegoś grosika na to cudowne biedactwo. Sama mam pieska z Ostródy, który miał operowane dwa oczka - u nas w Krakowie. Niestety jedno miał już w takim stanie, że trzeba było w końcu amputować to oczko. U nas koszt usuwania katarakty u okulisty w Arce to też koło 1000 zł.
  20. Ale wspaniałe zakończenie :loveu: A chłopak widze wciąż lata z zabaweczką przywiezioną z hotelu :p
  21. A mnie i tak za nim nadal tęskno:oops: Ale jestem szczęśliwa, że ma taki wspaniały domek. :loveu::loveu: Dostałam dzisiaj od sponsora 100 zł. Mam nadzieję, że nikt nie będzie mi miał za złe, jak potraktuję te pieniążki jako zwrot kosztów zabiegu Karmelka. Przypominam, że zapłaciłam za zabieg 180 zł, a dostałam 10 zł od [B]majku33kraków[/B]
  22. I dalsza część maila "Dziś zaakceptował nową zabawkę - piłkę. A właśnie na "deser" zostawiłam najlepsze. Oszalał na punkcie zabawy. WARIAT!!!! Jakby go Pani zobaczyła w akcji - to chyba powiedziałaby, że psa podmienili. Lata za mną po pokojach, jak jest sam w moim pokoju ze mną to tarmosi swój dywanik, skacze, szczeka, merda ogonem, co ja piszę...prawie mu ogon odpada, cały się giba na prawo i lewo...:-) gryzie mnie za łydki, warczy przyjaźnie, normalnie prawie mi oczy z orbit wychodzą na jego zachowanie. A jak zaczynałam pisać do Pani to ukradł moją skarpetkę i zadowolony ją tarmosił. Szaleniec jeden... Teraz sobie leży koło mnie. Także jego kondycja jest ok, gorzej z moją;-) jak tak latamy i się wściekamy. Jak moja mama podejrzała co on wyprawia ze mną to miała łzy w oczach. Acha, ale co do męża i jego relacji z Karmelkiem, to jak przyjechaliśmy do domu a mnie nie było w pobliżu to wciskał mu się pod nogi, przytulał, bo czuł się u niego bezpiecznie" Czyli wiadomości sa super i chyba mały przypomniał sobie, że jest jeszcze szczeniakiem :multi:
  23. Dostałam superowe wieści o Karmelku. Otóż - wpadek właściwie nie było. Czasami mały sobie posikuje ze strachu, czy z wielkiej radości, ale to się zdarza też dorosłym psom nieraz. Generalnie Karmelek jest bardziej związany z Panią, ale z Mężem też bardzo chętnie wychodzi na spacery. Państwo pojechali z nim do swoich Rodziców. Tam go obskoczyły dzieci i (cyt.) "nawet nic im Karmel nie powiedział, był trochę oszołomiony dużą liczbą zapatrzonych w niego osób, ale dzieciaki go wyściskały, wygłaskały i nawet położył sie koło nich, oczywiście byłam obok:-) " Zacytuję dalszą część maila, bo najlepiej będzie jak przekaz będzie bezpośredni "zdarza mu się jeszcze posikać, ale nikt go nie karci, każdy jest wyrozumiały, tłumaczę mu tylko, że tak nie wolno, bo to wstyd dla tak dużego "chłopca" ;-) Dziś pierwszy raz był na dłuuugim spacerze w parku i w mieście,o dziwo nawet się nie bał, tylko jeszcze biega z jednej strony na drugą, ale czego wymagać od psiaka. Ludziom ciężko się do czegoś czasem przyzwyczaić a co dopiero biednemu zwierzakowi, dla którego wszystko jest nowe. Na psa szczeka, merda ogonem. Najlepszy numer jest jednak z kotami, mamy w domu dwa - kilkumiesięczne. Na początku masakra, prychały na niego, aż im się w brzuchach "gotowało" a on merdał na nich ogonem, a teraz jest lepiej, co prawda jeszcze na odległość, ale już go tolerują, śpią na wersalce a on biega wokoło. Co więcej? Hmmm.... Jedzenie... na początku było różnie z jego chrupkami, ale polałam je tłuszczem, pochlipał trochę zupy, uwielbia parówki:-) A teraz....normalnie "chrupkowy potwór"... Cały dzień je niewiele, dużo pije, a wieczorem jest chłodniej, więc pałaszuje ile wlezie, doszło do tego, że jak teraz usiadłam do komputera to zjadł wszystkie chrupki z miski, a potem...znalazł torebkę z resztą chrupek w pokoju i pałaszował dalej...Obżarciuch okropny :-) A poza tym próbuje wyjadać jedzenie kotom..."
×
×
  • Create New...