No to już jest akurat najwyższy czas. Dzwonilam do koleżanki. Sunia pierwszy raz była przez nią widziana 22 grudnia. Biegały za nią psy, ale ona jeszcze do siebie ich nie dopuszczała. Prawdziwe harce zaczeły się tak kolo Sylwestra. A Ona ją wzięła tak jakoś 8 - 9 stycznia i już nie widziała, żeby sunia plamiła. Z tym,że ona się zarzeka, że nigdy nie miała suczki, więc nie wie jak to z nimi tak dokładnie jest.,