Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Ja mam z nią kontakt, ale każdy mże mieć z nią kontakt, bo jest wciąż na dogo. Do Dziennika jest kolejka psów, nie ma tak, że dziś się prosi o umieszczenie w Dzienniku i jutro czy za tydzień ogłoszenie się ukazuje
  2. Aż się nie mogę doczekać kiedy zobaczę tę parkę :-)
  3. To super, że dziewczynka będzie miala "przewodniczkę". Na pewno jej to dobrze zrobi
  4. Tego Doktora to na jakis cokół trzeba postawic
  5. Kiedyś prosiłysmy missieek o czuwanie nad tą sprawą, ale czy ona o tym jeszcze pamięta, to ja głowy nie daję
  6. [quote name='weszka']Pieniążek przelany. Rzeczywiście malizna z niej. A imię to dziewczynka jakieś ma?[/QUOTE] Ona ma już imię - Kamelia
  7. [quote name='magda222']Przepraszam, że się tak wtrącę a czy ktoś kto zna Chanelkę sprawdza osobiście schron? Bo bywało tak, że powiadomiono schronisko, nawet zawieziono zdjęcie ale psiaka nikt tam nie rozpoznał a później okazywało się, że siedział w schronie...[/QUOTE] Od samego początku pisałyśmy, że w schronisku pracuje agamika, ktora wprawdzie nie widziala Chanelki osobiście, ale miala kolorowe plakaty w ręce, bo je rozwieszala i gdyby Chanelka się pojawila w schronisku, to agamika na pewno by nam o tym powiedziala
  8. [quote name='zerduszko']Mogła się jeszcze bronić! :) Ale na szczęście nie ;)[/QUOTE] No właśnie nie warknie nawet. Tylko patrzy spod tego swojego łebolka
  9. Też tak myślałąm, dopóki nie nastala u mnie przerażona Linka. By tak siedziala pod fotelem, gdyby nie agamika, ktora ją na siłę wzięła na ręce. I od tego momentu bylo juz tylko lepiej.
  10. [quote name='wieso']...na lapki dala sie wziasc, to juz postep, [/QUOTE] Yhhhyyyyyyyyy czy można powiedzieć, że dala się wziąć? Byla w katku, juz nie miała innego wyjścia. Wjechala na łapki jak helikopter - na szelkach
  11. Jakby ktoś sklecił jakiś tekst, to bym ją trochę pooglaszala jutro
  12. Uffffffffff znalazłam kabelek i dzięki temu są obiecane zdjęcia przerażonej panienki u Sylwii. W kątku - jakby się dało, to mała by się chętnie przecisnęła przez ścianę [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_kamelia3.jpg[/IMG] A tu w ramach socjalizacji wzięta na ręce [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_kamelia1.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_kamelia2.jpg[/IMG]
  13. No tak, zostałam zaszczycona zdjęciami Lesia w kątku z prośbą o wstawienie na wątku w kątku :-) Co niniejszym czynię :-) Lesio w kątku [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_Lesio_w_katku.jpg[/IMG] Tu wprawdzie nie w kątku, ale też "Lesio autsajder" [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_Lesinek.jpg[/IMG]
  14. Dobrze, że dziewczynka już bezpieczna u Ulki12. Oby tym razem trafila już do tego JEDYNEGO i NAJWSPANIALSZEGO DOMKU
  15. [quote name='zerduszko'] ciekawa jestem jak ona do tych firanek się dobiera, wydaje się taka malutka ;)[/QUOTE] Tu masz odpowiedź :-) Na moje podziękowanie za cierpliwosc i wyrozumialość dla strachajły Filki dostalam odpowiedź "Ależ nie ma za co. Przecież obiecaliśmy. Fakt faktem, stres ma niesamowity, ale z każdym dniem jest nieco lepiej. Dziś na przykład udało się wyprosić u niej kupkę na dworze nie w domu, a przed chwilą szykowała się do kałuży w pokoju więc znów poszła na powietrze i może uda się wyprosić siusianie pod krzaczkiem. To już chyba trochę inna psina - nawet z wyglądu po kąpielach i porządnym wyczesaniu już nie jest podobna do siebie z pierwszego dnia. Nie mamy tylko szczęścia do "socjalizacji" :}} bo gdy się już Filka odważy i przyjdzie to jakis odgłos niechciany ją wystraszy. Trzeba czasu. Pozdrawiamy Ania, Boguś i Bartek PS. My też nie wiemy jak zrzuca firankę, ale co wracamy do domu po pracy to leży na ziemi razem z patykiem na którym wiszą :} "
  16. Tego mi brakowało! Tak dawno nie było żadnych wieści o Timosławie. A tu proszę - jest nasz zimolubny zając:loveu:
  17. I ja mialam nadzieję, ze może jednak wystarczy jakas rehabilitacja, pływanie czy jakieś masaże. Ale ja to w tych sprawach ciemna masa jestem. Oj zapowiada nam sie mocne ściskanie kciukow i to przez dluzszy czas. Ale damy radę, skoro Ty Nutusiu dasz radę
  18. Wróciłam od naszej drugiej panienki. Biedna wciśnięta w kąt kuleczka z łypiącymi ślepkami. Ale i tak są postępy - na widok domowników rano po przebudzeniu nieśmialo porusza się ogonek. Sylwia ją co jakiś czas bierze na ręce, przemawia do niej. Co jakiś czas przypina jej smycz do szelek i spacerują po mieszkaniu. Ale mala natychmiast po odpięciu smyczy pędem biegnie w swój kącik. Trochę jej Sylwia wyczesala i powycinala najgorsze dredki. Mała zaczyna łobuzować w nocy. Ale to sa przeciez dopiero dwa dni, więc nie można się spodziewać jakichś ogrooomnych postępów. Mam 3 zdjęcia, ale to juz jutro - trzeba dozować prezyjemności :-)
  19. I ja przybieglam tu na zaproszenie AniGucio. Niestety finansowo u mnie straszna klapa, wiec nie bardzo mogę pomoc :-(
  20. Wiem, wiem, nie pisze się postu pod postem, ale co ja na to poradzę, że tu nikt nie wchodzi??? A mam coś ciekawego, tylko czy to w ogóle kogoś interesuje?? ;) Ale nie będę taka, wstawię Mam informacje o naszej dziewczynce z Rawy Mazowieckiej - nazywa się Filka "Śpieszę z doniesieniami: Powoli mała się zadamawia, ale już widac, że będzie to trwało. Co prawda jak zostaje sama (tudzież nocą) to łobuzuje, ale jak sa ludzie to boi się jeszcze bardzo - zarówno na spacerach, jak i w domu. Przedostatniej nocy np.. Ściągnęła masło z bufetu i zeżarła. Namiętnie wynosi i sobie chowa koło łózka kapcie Ani, ją najbardziej póki co zaakceptowała i dziś rano nawet jej szukała i popiskiwała (Ania wyszła sobie na balkon na papieroska). Załatwia się w domu w nocy, aczkolwiek udało mi się raz ją przyuważyć i błyskawiczne wyprowadzenie na spacer spowodowało, że potrzeby udało się zostawić na boisku. Ona jeszcze jest zbyt zestresowana na spacerach, by się załatwiać normalnie, ale mamy 200 metrów od domu boisko ogrodzone siatką,gdzie Filka czuje się w miarę bezpiecznie i tam już unosi kitę i daje czadu tarzając się po śniegu. Co prawda prawie cały czas się przytula do siatki,ale zdarza już się jej odejść i poszaleć. Wbrew pozorom nie okazała się wcale takim wielkim łasuchem i daje się przekupić tylko wtedy,kiedy sama tego chce. Ma swoje miejsce i wie o tym (chyba :}), ale woli spać w naszej sypialni w dziurze koło łóżka - tam też najchętniej spędza dużo czasu. Drugim ulubionym miejscem jej na dziś jest schowanie się za fotel i obserwowanie stamtąd co się w domu dzieje. Czasami nawet już wyjdzie z któregoś ze swoich schowków (gdzie znosi kurę, kapcie i smakołyki)i podejdzie do nas, ale wystarczy że ktoś się ruszy i już ucieka. Bartek pierwszy wraca ze szkoły, wtedy po spacerze z kolei ona wchodzi do niego pod biurko i kładzie mu się na stopy (bo oczywiście mały zaraz siada do komputera). Do łóżka już się nie pakuje, aczkolwiek dziś rano jak szukała Ani to wlazła obwąchać miejsce i mnie, ale jak mnie obudziła to zwiała. Trzeba jeszcze sporo czasu, ale będzie dobrze. Ubaw mamy zacny jak widzi odbicie swoje w lustrze, no i standardem są codziennie zrzucone firanki w jadalni (tzw. Zazdrostki) - musi ciekawa świata jest i chce wyglądać przez okno. Je bez najmniejszego problemu, wydaje się nam że mało pije, ale to chyba skrzywienie po Coli, która chorując piła miskę wody dzień w dzień. W załaczeniu parę fotek (UWAGA - dużo MB) (legowisko, dziura obok łóżka, jedzonko, boisko) Pozdrawiamy Ania, Boguś i Bartek" No i te zapowiadane fotki [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_DSC00305.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_DSC00300.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_DSC00301.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_DSC00303.jpg[/IMG]
  21. Łomatkoooooooooooooooo. Na naukę nigdy nie jest za późno - dopóki Krechulec nie przewinął się przez mój dom, to jakoś nie pałałam zbytnim zachwytem do jamniorków. No a teraz jak widzę boksie - to znów jest jakiś przewrót w moich przekonaniach. Nutusiu - pisz co się dowiedzialaś!
  22. Zdjęcie cudowności. Dwa przecudowne pycholki :-)
  23. Dzwonił do mnie pan spod Lublina. Widzial ogloszenie naszej Rawianki Mazowieckiej. I wypytywał, czy ona gdzieś znaleziona została, bo na zdjęciach wygląda zupełnie jak jego zaginiona tuż przed Świętami sunia. Musiałam go zmartwić. Podałam mu link do strony naszej brutalnej szefowej:evil_lol:
  24. [quote name='sylwiairys']NO NO to ja po tygodniu nie zdam raportu bo nie będę się powtarzać :diabloti: a tak reasumując to byłam z nią raz na spacerze i stwierdziłam to co stwierdziłam i na razie spacery poczekają to tyle uciekam do swoich obowiązków i jak minie odpowiednia pora opowiem to i owo o małej .... jak mnie Amiga nie ubiegnie :mad: czekam do czwartku jak do mnie przyjedzie :evil_lol:[/QUOTE] Nie bij,nie bij. Bo jak ja nic nie napiszę, to mnie z drugiej strony będą bić
  25. I na moje też. No doooooooobra, już nie będę zwalać na Lesia. Ale odpuszczę mu calkiem, jaK zobaczę jego zdjęcie w kątku na wątku :-) A licze też po cichutku na wymienione wyzej zdjęcie tego serce z główek
×
×
  • Create New...