Karolina to Karusiap - od niej ma Dopi Dyzia na przechowaniu.
DoPi - ja też uwazam, że jeśli tylko siostra Karoliny może Dyziolka zabrac do siebie, to będzie to dla niego naj- naj- najlepsze wyjście. Bedzie miał stałą opiekę weterynaryjną. A czasami tak musi byc - patrz, ja tez nie mogłam się prawie rozstać z Krechulcem a teraz co? Teraz mi łobuzica chciała palce poobgryzać jak ją chciałam wziąć na ręce ;)