Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nutusiu :loveu:, dzięki za tekścik. Nie wiem dlaczego ja nie mam takiej łatwości w tworzeniu tekstów, choć tak normalnie to nieźle wygadana jestem
  2. Ale mi się otwiera wątek olkuskich psiaków buuuuuuuuuuu
  3. Szewki usunięte - sciślej mówiąc te, które Franiolo raczył sobie sam nie wyskubać) Chłopak miał wczoraj sesję zdjęciową na trawce koło podbiałów i innych kwiatuszków. Była u nas paoli z porządnym aparatem. Obiecała wstawić te lepsze na watek, a reszte na picassie. Może jak w ogłoszeniach będą lepsze zdjęcia to wreszcie ktoś się w młodym zakocha
  4. O Boze, Boże - jak mi jest szkoda takich bojących się psiaków. Co te biedactwa musiały w swoim życiu przezyć, że tak się boją swiata?
  5. I jak Nutusiu? Jak tam strachajło? Dotarło już do Was?
  6. Upsssss, to trochę potrwa, bo muszę go odkopać w wątku :oops:
  7. Jak toto bojące się dostanie w łapki Krechulca i pozostałych Twoich terapeutów, to jej strachy szybko z łebola uciekną
  8. [quote name='Nutusia']Się napisze - nie ma sprawy ;) Będzie mało łzawy tym razem, może tak lepiej wyjdzie. A że zwykły kundelek?... Bez przesady! A moje (z wyjątkiem boksiów z krzaków) to nie były zwykłe kudelki jedna w drugą?!!?!? Każdy pies znajdzie amatora - KAŻDY!!!![/QUOTE] [quote name='malawaszka']on jest bardzo ładny - ma fajny kolorek[/QUOTE] Mnie tego nie musicie tłumaczyc. Kocham go takiego jaki jest i z tymi przełysieniami i ze wszystkim. Tłumaczcie to potencjalnym domkom. Bo nie rozumiem co jest takiego, że on jak zaklęty nie wzbudza żadnego zainteresowania. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby tak absolutnie żadnego telefonu o szczeniaka nie było. I zdaję sobie sprawę, że im Franiolo jest starszy tym będzie trudniej, bo jednak ludzie bardziej chcą rozkoszne szczeniaczki niż takie podrostki
  9. [quote name='DoPi']Franiolo ma tak cudne oczka i pyszczek taki szczęsliwy, że serce rosnie. Oluś ciężko będzie oddać w razie czego , prawda? ale dla dobra Amigi trzeba mu znaleźć domek niech bidula odpocznie od "tajfunów":lol:[/QUOTE] Z ust mi to Waćpanna wyjęlaś. On już jest taki zadomowiony u mnie, bedzie strasznie ciężko. Ale wiem, że muszę nadal go ogłaszać i licze jednak na to, że ktoś go tak mocno pokocha jak my.
  10. Niesamowita jest ta plątanina łapek i głów i innych części ciała :-) Widok jest po prostu rozczulający :-) Tak samo zresztą i zdjęcia eloise mnie rozwaliły :-) Biedne maleństwo zostało wyeksmitowane z poduszeczki ;)
  11. [quote name='majku33krakow']p. amigo ale podobno nowe przepisy zabraniają wilczy pazur usuwać[/QUOTE] Pierwsze słyszę. Usunięcie tego pazura zasugerowała mi sama wetka. A gdzie o tym przepisie piszą? Malawaszko - "mały" już na wysokośc jest prawie jak Amiga, tylko ma inne proporcje no i jest drobniejszy. Ale ktoś, kto w końcu go weźmie, to dotanie oprócz "żywiołka" jeszcze wielkiego, wielkiego przytulaka. Uwielbia się przytulać i nadstawiac do głaskania. Wylizuje przy tym kazdy milimetr mojego wolnego od ubrania ciała. Hmmmmmmmmmm ciężko będzie okrutnie :-( Mimo wszystko - Nutusiu, czy ja bym się mogła znowu usmiechnąć o jakiś łzawy tekst do ogłoszeń. Już sama nie wiem, czy opuścić w tym tekście część o jego chorobie, bo obawiam się, że oprócz tej wzruszającej jego części życiorysu nie wiem czym można ludzi zachęcic do wzięcia takiego "zwykłego kundelka"
  12. No i szczęśliwie już i po swiętach i po zabiegu. Wydmuszka czuje się świetnie, dzielnie zniosła wszystko - i brak klejnotów i brak wilczego pazurka i brak kiełków. Już po 3 godzinach od zabiegu zaczepiał Amige do zabawy, ale tak ze zmniejszoną energią. Pomyslałam sobie, że dla dobra Amigi powinnam była młodemu zrobic 3 osobne zabiegi - byłby dłużej spokojny i biedna by trochę dłuzej odetchnęła. We wtorek idziemy do wyjęcia szwów no i Franiolo ma już full serwis za sobą. No i by wypadało żeby podlewał już w nowym domku panele ;). Choc musze przyznać, że jak się go pilnuje i co jakieś 2-3 godz. wybiega z nim na trawniczek, to gazetki w domu sa suche. Nawet coraz częściej po nocy nie ma kałuż. Tylko niestety człek się jeszcze długo ubiera w taką pogodę i młody tego nie wytrzymuje
  13. Dobrze, ze sa takie czarownice "na czatach". Z poprzednich ogłoszeń z gumtree miałam tylko jednego maila od babki, która musiała wylać swoja złość na ludzi, którzy oddają chore psy do schroniska. Nie wiem, może po swietach coś sie ruszy w kwestii adopcji, może lepsza pogoda bardziej ludzi nastroi do mysli o spacerkach i zabawach z psem. Co do obwódek dookoła noska, to nie jestem pewna, czy mu znikną. Bo reszta łysinek juz mu całkowicie zarosła, a to obramowanie nosa nadal sie utrzymuje. Tak samo okularki. Niby sierść tam już wyrosła, ale całkiem jasna i przez to wygląda, jakby on tam miał nadal łysinkę W ogóle jego pychol na zywo wyglada o wiele lepiej niż na zdjęciach.
  14. No i spacerki [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3020444.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3020436-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3020430.jpg[/IMG] Ale głaskanko na spacerku tez się nalezy [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3020481.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3020480.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260594.jpg[/IMG] A biedna Amiga albo z boku patrzy z politowaniem [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260567.jpg[/IMG] Albo...Mamo ratuuuuuuuuuuuuuuuuj [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260614.jpg[/IMG] A oto wizyta mojego poprzedniego tymczasowicz - Shogunka. Tez biedak był terroryzowany przez małego rozrabiakę Franiola [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3230536.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3230543.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3230542.jpg[/IMG]
  16. A historia żabli była bardzo smutna, że nie powiem wręcz tragiczna. To było zwierzatko o tłustym, okragłym brzuszku, o pieknych, kulistych stópkach [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160512.jpg[/IMG] Żabkę się przytulało [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160515.jpg[/IMG] Ale do czasu,do czasu Potem żabkę sie podgryzało, wyrywało z rak [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260590.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260586.jpg[/IMG] I oto jak skończyła zabka :-( [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260565.jpg[/IMG]
  17. Piękny jestem? [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260620.jpg[/IMG] A piękne mam podwójne kiełki? [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260604.jpg[/IMG] Super pozycja do spania [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3170530.jpg[/IMG] Na ręce też się super śpi [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3170524.jpg[/IMG] A tu ja wcale nie śpię. Ja tylko pilnuję swojej żabki [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160493.jpg[/IMG]
  18. [quote name='DoPi']Mówiłam, mówiłam, że Franek to szkodnik jest!:mad: Biedna Amiga:shake:. Jak to na kastrację, jak to przeciez to niehumanitarne jest , żeby dzieciaka na kastracje:cool3::razz::eviltong:[/QUOTE] Jakiego dzieciaka? Toż to już podrostek. Ma już prawie ok. 7 miesięcy! Ma wszystkie stałe ząbki, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Tym bardziej, że trzeba mu usunąć te nieszczęsne podwójne kiełki
  19. Sory, że tyle nie pisałam, ale jestem ostatnio tak zakręcona, że nawet nie miałam czasu wchodzić na dogo. Franiolo w sobote został zaszczepiony p-ko wściekliźnie, więc już nie ma obawy jak kogoś pogryzie :evil_lol: No ewentualnie pogryziony będzie sobie mógł zabrac Franiola do swojego domu "na obserwację", ale z założeniem, że to będzie nigdy niekończąca się obserwacja.;) Na najbliższą sobotę mały jest zapisany na kastrację (bedą swiąteczne wydmuszki :evil_lol:) Przy okazji będzie miał usunięty wilczy pazur (mały jest w posiadaniu jednego egzemplarza) no i usuwanie górnych mlecznych kiełków, które twardo siedzą razem ze stałymi. Telefonów nadal zero. Sama nie wiem, czy nie powinno się odnowić ogłoszenia, bo tamte pewnie spadły już gdzieś na samo dno. Mam w aparacie trochę nowych zdjęć, tylko nie miałam czasu ich wrzucić na kompa. Ale dziś postaram się je powstawiać (pal sześć porządki swiateczne) Odwiedzil nas niedawno moj poprzedni tymczasowicz Shogunek :loveu: Psiaki poszalaly okrutnie, troche ydjec popstrykalysmz, ale czy cos z tego wyszlo, to sie okaze. Bylam z moja Amiga u fryzjera. Po wygoleniu uszkow okazalo sie, ze biedaczka ma podziurkowane uszka. Ciekawe przez kogo
  20. Nie została, nie została, bo nadal tam nie ma wody. Ale jestem kompletnie zdołowana brakiem telefonów o wyrostka. On coraz bardziej zakochany we mnie, coraz bardziej w synu, syn w nim też, już nie mówiąc o mnie :-( Żebyscie widziały jak on się cudownie przytula do mnie w nocy, a jak się super wykłada na moim ramieniu. Jest przekochany. Choc nadal Amidze nie daje spokoju. Ona biedaczka już schudła z 15,5 kg do 14 kg. Sama z własnej woli chowa się w łaziwnce jak ma już go serdecznie dość. Ale tez i częściej już podejmuje z nim zabawę. LUDZIEEEEEEE nikt nie chce takiego skarbeczka?????
  21. Biedny dziadunio Chyba teraz ludzie myslą głównie o porządkach przedświatecznych, bo straszny zastój jest. O "mojego" Frankensteina nie dzwonił dotąd ani jeden człowiek, a od kiedy już jest ogłaszany, hohoho i trochę
  22. Oj super! Lunka bedzie miala śniadanko wielkanocne już w nowym domku :-)
  23. No i tu caly szkopuł. Ludzie rozczulają się na widok małych, radosnych kulek, a Franiolo już jest młodziankiem. Z dziwnymi proporcjami. No ale wciąz mam nadzieję na jakikolwiek telefon w jego sprawie. Musze tu donieść, że CoPi nie odwazyła się jednak na kontakt z podwójnymi kiełkami łobuza i przysłała do nas Swojego Syna. Dostarczył nam góóóóóóórę gazet "do czytania". DoPi - i Łukaszu - wieeeelkie dzięki :-) A tak bez żartów - biedna DoPi bardzo się źle wczoraj czuła po wizycie i przezyciach u dentysty. Dlatego tym bardziej Franiolo jest jej wdzięczny za pomoc i że o nim nie zapomniała. Franiolo dziekuje tez weszce, która nam wydrukowała trochę plakacików. Łukasz wczoraj zabrał kilka, żeby rozwiesić koło swojej uczelni, a ja chcę je zanieśc do kilku sklepów zoologicznych i do pobliskich lecznic. A nuż.....
×
×
  • Create New...