-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rozmawiałam z Karoliną - wstępnie planuje jechać w przyszły piątek -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']Margaret :) czy można Was jakoś sklonować? :) nie wiem jak Kinga, ale ja też jestem na TAK.:)[/QUOTE] ...za klonowaniem? -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczyny, doczytałam, ze macie transport na jutro :-( to dla mnie za mało czasu, aby jakiś DT zorganizować :-(, zwłaszcza, ze nie znam szczegołów, a za chwilę będę musiała komórke wyłączyć do późnego wieczora -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']JAKI? JAKI??? mnie też juz skręca z niecierpliwości :)[/QUOTE] ...ja znów na momencik weszłam, w związku z tym muszę sie podeprzeć Małgosią (margaret): - napiszże im, kobieto, JAKi ten dom będzie, bo je skręca - i zaraz skończy się jakąś tragedią zdrowotną :-) jak wspominałam, bardzo nie lubię chwalić dnia przed zachodem słońca :-), ale tu mam jakiś wielki, błogi spokoj, że Petra wreszcie będzie miała zadośćuczynienie za podłe wcześniejsze życie. ...lubię, jak tacy ludzie się odnajdują w eterze ( a dokładnie: w moim komputerze :-P), i takie domy... -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
kinga replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
andzia - odpowiadam tu, bo na pw nie widzę tego, co piszę, po tych zmianach: - prawdopodobnie od nas będzie transport do szczecina (dziewczyna, która pracuje w schronie, nie zalogowana na dogo), i wszystko wskazuje, ze w przyszły weekend - będzie wiozła dwa male pimpki schroniskowe, myślę, ze można będzie podłączyć i tę małą - ja osobiście na DT nie mogę jej przetrzymać - na stanie 3 duze psy, w konfiguracjach niekoniecznie towarzyskich, plus dwa koty, jw - a mnie nie ma od rana do późnego wieczora w domu - nie przekopywałam się przez wątek (weszłam na dogo przez przypadek na momencik) - dajcie znać, czy macie transport do koszalina już ustalony ( termin), czy można by tę małą podłączyć pod wyjazd Karoliny ( tej ze schronu), i po prostu tranzytem z koszalinie przekazać - jak będę znała jakieś szczegóły - pogadam z Karoliną, jeśli z jakichś względów mała musi być dostarczona do Koszalina wcześniej, i trzeba ją tu przetrzymać - też plis napiszcie, będę myślała dalej -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ati'] Nie moge sie doczekac, co tez Kinga napisze.[/QUOTE] kurczę, Ati - MUSISZ sie uzbroić w cierpliwość - nie ze względu na złośliwy charakter Kingi, ktora skąpi wiadomości - ale że mam masakrę w pracy. Napiszę dwa zdania, a w nocy na spokojnie. Suka cudna, z charakteru. Nie była szczenna. Pobrali krew na moją prośbę. Serce osłuchowo ok. no i - tfu tfu - chyba Dom na Petrę czeka... :-) i to JAKI dom.... -
Cudna ta mała :-( aż się serce kroi, jak ona - zdjęcie za zdjęciem - w takich poddańczych pozach... i te oczyska wybałuszone, i ta mina w podkówkę :-(
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Petra zyje. Wszystko poszło ok :-), potem napiszę obszerniej -
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']na allegro jest dwóćh obserwujących aukcję, a Ty Margaret też jesteś jakoś bliżej zainteresowana? ;)[/QUOTE] Margaret jest jakoś blizej zainteresowana :-P ( wczoraj nie odpisałam na maila, poległam w nocy po odpaleniu komputera, przepraszam - uczynię to zaraz) -
Miałam właśnie nowy telefon w sprawie Dziekana. Wyjątkowo... z Katowic :-D danka! czyś Ty dała w ogłoszeniach adnotację: TYLKO I WYŁĄCZNIE KATOWICE ????? :diabloti:
-
I jeszcze zrozumiał, ze dziś po południu pójdą do weterynarza się pokazać w całej swej interczempioniej długości.
-
[quote name='Isadora7'][B]Masz wątpliwości?? Aby być interczempionem to poza urodą trzeba znać języki obce. Ot i wszystko jasne.[/B]:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Jako interczempion - rozumie. Zrozumiał np, że: - kanapę i fotele Nowi Państwo mają tylko i wyłącznie po to, aby służyły jamniczkom po przejściach :-) - ostatecznie - można je wymienić na Swoje Własne posłanko - że Państwo kąpielą krzywdy mu nie zrobią ( co Państwa wprawiło w osłupienie, bo poprzednik zwiewał przed lazienką, gdzie pieprz rośnie) - i zrozumiał, że Pan wziął sobie urop do końca tygodnia, i że będą sobie razem chodzili na spacerki, ...o czym dzisiaj karnie, wracając z - zameldowali. O. taki to jest mądry jamniczek.
-
...a i tak najlepsze jest to, że Karina - jak mi się zwierzyła - nieraz myli się, i mówi do Sety: Drachma. - bo pierwszą bernardynką, z którą miała bliski kontakt, była moja śp. Drachma - i jakoś tak się Karinie ( blondynce :-P) wkodowało, ze wszystkie bernardyny to drachmy... - czym mnie rozczula.
-
No to, kochani, Dziekan już w drodze przez Polskę do domu :-) Państwo cudni. Na wstępie oświadczyli mu: - Będziesz Ślązakiem, wiesz? a potem: - Dziesiejszą noc już będziesz spał w swoim domu. a Dziekan wtulał się w Panią, która go przekupywała kurczaczkiem, merdał pięknie ogonkiem, śmierdział niemiłosiernie :-P - i radośnie pomaszerował z Państwem do samochodu. Państwo pokazywali w komórkach zdjęcia swojego szorstkowłosego jamniczka, ktorego pozegnali po 16 latach, i nie przeszkadzało im nic - ani łysy ogonek, ani kołtuny przy uszach, ani, że śmierdzi. Strasznie dziękuję wam, dziewczyny - bo jak sobie pomyślę, ze jeszcze dwa tygodnie temu on siedział w maksymalnie zatłoczonym boksie, taki trzęsący się szkieletorek - to...
-
hop! - teraz już zawsze będziesz dobierała psy pod kolor kocyków ? to ja poproszę psa na zielonym...:-)
-
[quote name='swan']no właśnie to jest to, że te zwierzaki nie chcą się ze sobą nawzajem dogadywać [/QUOTE] teraz to samo przerabia Karina, u której miejsce po śp Pytii zajęła bernardynka Seta, i którą głupi labrador Marley, 2x mniejszy - co rusz postanawia zlikwidować w efekcie Karina ( pewnie sie sama pochwali :-P) ma szyty palec u ręki, co w sumie jest lepszym osiągnieciem ode mnie - ja mam tylko ohydne blizny na lewej ręce ( obie rozdzielałyśmy...) swan - Ty się chyba obeszłaś bez rozprucia, kiedy to w swoim czasie Twoje suki się żarły?....
-
jak na razie - poproszę o kciuki za Dziekana. Domek z Katowic nr 2... zdecydował się przyjechać po niego do Koszalina, MIMO aktualnej pogody. Ja nie lubię pisać wcześniej, co będzie - aby nie zapeszyć - ale wstępnie Dziekan ma opuścić szacowne Pomorze w środę wieczorem, o ile Państwo przekopią się przez polskie drogi... No to trzymajcie ze mną te kciuki... przy okazji - Domkowi z Katowic nr 1 - ogromnie dziękuję za wyrozumiałość - wiem, ze Pani czyta ten wątek :-)
-
[quote name='swan'] kinga, jakiego pięknego psa masz w swoim podpisie... :mdleje:[/QUOTE] swan - jutro jest Twój, mimo zasp - dowiozę. Mój Maciek dodatkowo zapewnia mu wyżywienie na minimum rok :-P, bo twierdzi, że skoro I TAK go żywi już niemal od roku, to moze go żywić u kogoś innego. Pies - cud, tyle, ze mój Lipton powiedział mu: wara, i muszą być izolowane, czyli Merlin nie ma wstępu do domu :-( swan - i jeszcze mam czarnego kota :-), co przy dwóch czarnych psach - dowodzi, że śmiało zmierzam w Twoim kierunku :-)
-
swan - moje również, najszczersze :-) Kiedy Swaniątko zaszczyciło świat swoją osobą?
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Sterylka umówiona na czwartek w mojej lecznicy. Potem ją tam przetrzymają pare dni. Dziś siedziałam w Petry kojcu ponad kwadrans, to typowy przylepiec. Łeb mi pod rękę wtuliła, i ani myslała wyjąć. Będą z niej mieli wielką pociechę w nowym domu. -
A właśnie zadzwonili Państwo z hmmmm... z Katowic. INNI, nadmieniam, żeby było ciekawie. :-P
-
danka - treść ogłoszeń jest jak najbardziej ok, raz jeszcze dzięki Isadora, chylę czoła za fachową, kynologiczną ocenę Dziekana, zwłaszca, ze wypadła na jego korzyść leni - dzięki za kubraczek, Dziekan jest na szczeście w budynku, wraz z dwoma pozostałymi kudłaczami, z którymi go przywiozłam ( i których nie mam czasu podesłać na wątek kudłaczy :( ) i uwaga. dzwoniła Pani z Katowic. Brzmi b. ciepło :) W domu 16-letnia wysterylizowana jamniczka, Pani jest świadoma wieku Dziekana i wszystkiego z tym związanego. Jest zdecydowana - tyle, ze to drugi koniec Polski (ZAWSZE dzwonią ludzie z drugiego końca Polski...), nie dojedzie do Koszalina, ale moze pokryć koszty transportu. Po czym zadzwoniła perfidnie Tanitka, ze jutro jedzie... do Katowic, i ze mam czas do jutra rano, aby dostarczyć jej Dziekana. Jak na razie pociągam wszystkie moźliwe sznurki, i klapa. Pociąg o 17.40 - jedzie do Wawy 10,5 godz. NIe znajdę nikogo, kto mi z marszu wsiądzie i pojedzie A Dziekan pilnie potrzebuje wzięcia się za niego. Pomijając łysy pyszczek, koniec ogonka ma... jak u szczura :(, łysiutki. I dalej jest szkielecik, na schroniskowej karmie nie odbije. Jest b. grzeczny, gdy dziś w jego boksie usiłowałam się przekopać nożyczkami przez dredy jego koleżanki - siedział spokojniutko, merdał ogonkiem i czekał, az mu dam smakołyczek. Mówię wam, cud, nie pies!