Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='Skrzydlata']Oczywiście, że seterzą:cool3: seterzenie wygląda mniej więcej tak: ][/QUOTE] kapituluję :shake: moje w takim razie półseterzą :oops: albo ćwierćseterzą :oops::oops: ...czyli mają zwykłą głupawkę :evil_lol:
  2. Jest śliczny. Znajdzie dom. I to dobry dom. ...tak sobie dumam z daleka, ale wydaje mi sie, że się nie pomylę w rokowaniach. Salibinko - zatem bądź tak dobra, i działaj :eviltong:
  3. [quote name='kinia098']A Ghana ma jakieś ogłoszenia, żeby ten domek ją wypatrzył? :lol:[/QUOTE] Ghana ma allegro - i nic więcej. Ja jestem noga ogłoszeniowa :(, dlatego zawsze żebrzę o pomoc w ołoszeniach :)
  4. No to uzbrajamy sie w cierpliwość i czekamy na ten domek.:loveu:
  5. proszę - i człowiek uczy się przez całe życie :-o ...ja do tej pory myślałam, ze moje psy ( nierasowce ) miewają w takich sytuacjach zwykłą głupawkę :oops: ...a one seterzą :loveu::loveu::loveu:
  6. śledzę ten incydent - nawet nie chce mi sie komentować :-( strasznie trudno będzie po czymś takim utrzymać w sobie zaufanie do ludzi - aby nadal im psy wydawać. Bo niby wiemy, ze bywają ludzie dobrzy, i bywają źli - i jakoś staramy się odróżniać jednych od drugich - ale jak się mimochodem wdepnie w tak mroczną sprawę - to człowiek po prostu głupieje. nieustannie, mocno kibicuję.
  7. [quote name='Natalisko']Nikt Ciebie nie chce,Myszenko...[/QUOTE] Nikt :-( Kurczę, nie takie psy znajdowały już domy. taka Natalisko wzięła na przykład piękną ON-kę, ale z psychiką tak zwichrowaną, że nie dawałam jej ( suce, nie Natalisko) zbytnich szans na adopcję. Prawdę mówiąc - niemal żadnych. karina1002 z kolei adoptowała kiedyś ode mnie Pytię - starą, wyniszczoną sukę, której ponad połowa życia upłynęła w schronisku. też niekoniecznie "pierwyj sort" adopcyjny... Petra, która trafiła do margaret - stała co prawda koło wyżła :-P - ale też dooobrze paroletnia, z dwuletnim stażem w schronisku - również takim psom nie jest najłatwiej rozpocząć nowe życie No i co? - i wszystkie znalazły domy jak z bajki. A Ghana jest naprawdę ładną, ogromnie przyjazną suką, zaledwie paroletnią. Wyobrażam ją sobie z jakimiś fajnymi ludźmi, w czerwonej bandanie na szyi :) - z gębą roześmianą na długim spacerze. A potem razem wracają do wspólnego domu. Gdzie psami nikt nie poniewiera, gdzie psów nikt nie wiesza na drucie. ...to nie są jakieś wysublimowane wyobrazenia, prawda....? :-(
  8. [quote name='margaret']no i jak tam Ghana się miewa i czy obudziła juz czyjeś zainteresowanie?[/QUOTE] Ghane widziałam wczoraj, siedzi w małej wolierze :-( z dużym Robin Hoodem :evil_lol:. Strasznie sympatyczna suka, pociesznie wygląda z tym jednym uchem stojącym, drugim klapniętym. Natomiast drobna zmiana odnośnie wieku ( lekkie zamieszanie w moim schronisku to norma :mad:). Ma (jednak) ok. 5 lat. Co tylko dowodzi, jaką jest wspanialą suką. Pięć byle jakich lat, z goownianą puentą - i nadal mamy młynki ogonem i lizanie po rękach, przez kraty. margaret - nie, nikt nie pytał :shake:. Idą wakacje...
  9. strasznie fajnie czyta się te Twoje sprawozdania, Skrzydlata. Pisz więcej :) !
  10. Pewnie, ze każdemu wolno się poopalać. Ale całe towarzystwo uśmiechnięte! :loveu:
  11. [quote name='margaret'] tylko architektonicznie:evil_lol: jakoś nie wyrabiam więc jakbyś mi postawiła domek z ogrodem to możesz mi te wyżły, setery i mixy różne upychać:cool3: ...[/QUOTE] Mam nadzieję, ze ten off na wątku Gorana będzie nam z margaret wybaczony ;). margaret, źle myślisz :shake::shake::shake: Od końca :-(. Dam mały przykład z autopsji, JAK TRZEBA ROBIĆ. Najpierw masz psa nr 1. Warunki mieszkaniowe akurat pod jednego duzego psa. Po jakimś czasie MIMOCHODEM nabywa się ze schroniska pies nr 2. Okazuje się być egzemplarzem nienormalnym, niereformowalnym, niesocjalnym - ale jesteś dzielna i odważnie znosisz spojrzenia męża. Rok później na ulicy znajdujesz psa nr 3 - bierzesz go oczywiście tylko na jedną noc, bo to luty i nie można zostawic zwierzęcia na ulicy. Pilnujesz się, aby nie nadać mu imienia i nie przywiązać się do niego - z racji, że nie masz możliwości posiadania trzech psów. Po tygodniu mąż mówi, ze skoro masz tak płakać po kątach - to dobrze, on może dostać tego psa na imieniny, zwłaszcza, ze już i tak reaguje na imię. Upływa parę miesięcy. Sąsiedzi podejrzewają cię - jak się później zwierzyli - że założyłaś firmę wyprowadzającą psy na spacer ( bo psy są albo uparte, albo po przejściach, stąd spacery raczej są odbywane solo, co przemnożone 3x dziennie przez 3 psy daje...). Mąż zaczyna wzdychać, ze mu te psy zmarnowały życie - a ty dochodzisz do wniosku, że chyba rzeczywiście trochę nieadekwatnie do warunków architektonicznych :evil_lol: się zagalopowałaś. I wówczas na horyzoncie pojawia się ( sam!!!, nie szukany!) piękny dom na wsi, z dużym ogrodem. Tzn. tylko Ty jesteś przekonana, ze dom jest piękny - wszyscy inni stają osłupiali, jak można nabyć taką ruinę. Ale ostatecznie wychodzi na twoje. Dajesz meżowi słowo honoru, ze nie powiekszysz stada psów wprost proporcjonalnie do przyrostu ziemi - i problem masz rozwiązany. A potem tylko niewinnie łamiesz to słowo honoru poprzez jakieś psie tymczasy tudzież koty, które zostają na stałe, gdyż o kotach mowy nie było :p. Proste? proste. A Ty byś zaraz chciała PROJEKT domu z ogrodem...:shake:
  12. [quote name='margaret']ano:) ja tez się Bianeczce wczoraj[B] chciwie poprzyglądałam[/B], cud dziewczyna:) ?[/QUOTE] ... czyżby niedobór psów w domu? :roll: margaret - z przyglądania się, NAWET chciwego :eviltong: - nie będziesz miała nic :shake:. A jak np. do mnie zadzwonisz - spelnię każde Twoje marzenie :loveu:. Nawet jeśli chwilowo seterków u mnie niet.
  13. [quote name='karina1002']A ja se pozwoliłam :) na wklejenie jeszcze jednego zdjęcia, z Twojego, Skrzydlata, albumu: Wyżełek jak się patrzy :) :)[/QUOTE] Jaki wyżełek :shake:. Toż to pocisk: Ziemia - Powietrze :eviltong:. Nawet ksztalt ma pociskowy :p.
  14. Dostałam wczoraj list od Petry. Petra przyslała mi mi swoje duże, piękne zdjęcie portretowe, z łąką w tle, i napisem: Petra - na adresowniku przy obroży. I z dedykacją: [I]Dziękuję za pomoc w znalezieniu Domu. Kindze - Petra.[/I] MOgę powiedziec tyle - tak mnie ścisnęło w gardle, jak już dawno nie. Mój mąż spojrzal na mnie i powiedział: [I]- Musisz to koniecznie oprawić i sobie powiesić.[/I] ...wiecie, to tak, jak w tej nieco patetycznej sentencji, ze ratując jednego psa - nie zmienimy całego swiata. Ale dla tego jednego psa - zmieni się cały świat. .................................... "Moja" Petra, która przeżyła za kratami dwa lata, jakimś cudem.
  15. [quote name='Skrzydlata'] [IMG]http://i48.tinypic.com/wk1eop.jpg[/IMG] wystawianie piłeczki .[/QUOTE] Powiem krotko, wciąż parząc z zachwytem na to zdjęcie: właściwy pies na właściwym miejscu Należy się IM - psom - wolne, godne życie - jak nam. Jak psu kość. I dlatego to "hobby" - pomagania psom skrzywdzonym przez życie, przez ludzi - tak wciąga. Pożera czas, nerwy, pieniądze, życie służbowe i rodzinne... ale nie zamieniłbym tego hobby na nic innego. Skrzydlata - jak ja lubię, jak ludzie tacy, jak Wy - znajdują się tak po prostu, spod ziemi :-P Jako antidotum na tych wszystkich podleców, którzy za nic mają psy. ...
  16. Biję się w piersi :oops:, ...przeczytałam jakiś czas temu ostatnie posty, miałam odpisać za chwilkę - po czym uciekło mi zupelnie. A że nie działo się nic nowego, to jakoś nie wchodzilam na jej wątek. Szpulka już niebawem będzie w domu. Póki co - czeka jeszcze na dogranie paru spraw, ale już jako gość hotelowy, na zupelnie innych warunkach. Pewnie, szkoda, zę tak długo czeka. Czasem nie udaje się jednak wszystkiego załatwić od ręki :roll:. Jak już sprawy "posuną się" - na pewno napiszę! ;)
  17. [quote name='tanitka']jedziecie dzisiaj, Kinga?[/QUOTE] jedziecie jutro :)
  18. [quote name='monia3a'] [B]kinga[/B] u nas jest jeszcze jeden benio do adopcji [B]co prawda chłopak[/B] ale szepnij tylko słówko a .... :roll:[/QUOTE] kochana, ja mam w domu DWA chlopaki - i przynajmniej o jednego za dużo. Oni też uważają, że na tym świecie nie ma miejsca dla nich dwóch :shake: - a to, ze jeszcze żyją OBAJ - wynika jedynie z najwyższego stopnia ostrożności i czujności, jaki rozwinęła moja rodzina, nie dopuszczajac do spotkania twarzą w twarz :mad:. taaaa.... do tego wszystkiego trzeba mi jeszcze CHŁOPAKA bernardyna...:diabloti:
  19. [quote name='monia3a'] zupełnie inny pies jak do ciebie przyjechała była taka przygaszona a teraz rozkwitła panna :)[/QUOTE] a Ty wiesz, jak ona - Karina - się nade mną pastwi :shake: co rusz dostaję sms-y tudzież maile pt: -TWOJA Seta-Drachma to, TWOJA Drachma-Seta tamto, siedzę sobie właśnie na schodkach domu razem z TWOJĄ Setą... etc ukradła mi MOJĄ Setę, małpa jedna :-(; a wmawiała b. właścicielowi, ze dobry dom w Koszalinie na nią czeka :mad:
  20. [quote name='karina1002']2]"JA NATO PUJDE Z KOLEGĄ ILE PAN PŁACI". ][/QUOTE] A ILE PAN PŁACI???? ...bo to, rozumiesz, bardzo ważne - po podzieleniu na nich dwóch, co na to pójdą, z kolegą. :evil_lol: A przy okazji Ghana hop :multi:
  21. [quote name='karina1002']Jak tam nasza Ghana po długim weekendzie? :) A my mamy pięknego owczarka niemieckiego bez ogona, który mimo wieku - 4 lat, też ma kiełbie we łbie :) I jest prześliczny : ][/QUOTE] Ten owczarek dedykowany jest m. in. Natalisko. Natalisko kazała mi mieć oko na owczareczki :). Dodam - bo wiem z rozmowy telefonicznej - ze oprócz braku ogona ma też sierść jak chow chow - czyli baaardzo dużo futra. Nie do podrobienia! A Ghana... Powiedziałam wczoraj Camarze: - Nawet mnie nie pytaj, czy urywają mi się telefony w jej sprawie. Odparla z wyjątkowym zrozumieniem: - Nawet cię nie pytam. ... a to taka fajna suka...:(
  22. Oj, kibicujcie, dziewczyny, kibicujcie. Na początek - abym przez te dwa dni zmontowała kogoś drugiego do jazdy ( mamy spotkać się w połowie drogi). No i w ogóle - żeby wszystko poszło ok!
  23. tanitka - zacznijmy go ogłaszać, szkoda czasu. Może w trakcie "wykluje się" jakiś hotelik lub DT, a tak czekać nie wiadomo na co... szkoda psa. A może w tzw. międzyczasie znajdzie się ktoś, kto zechce po prostu temu psu pomóc - niezależnie od jego błękitnej krwi - i pomimo tego, że to niemłody, być może niezupełnie zdrowy - przynajmniej w chwili obecnej - pies. Ale przecież tacy ludzie są, prawda?............ :-)
  24. salibinko - zaplątałam się na ten wątek przez przypadek :), wciągnęłam się po czubki uszu. mocno kibicuję!
  25. Wiesz, Kasia, ta samoglow to nie jest dobra koleżanka, jednak. Będzie miała miłą lekturę, jak się będziesz publicznie TŁUMACZYŁA, ile byś sterylek zrobiła za JEDNEGO Igreka :diabloti:
×
×
  • Create New...