-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
[B]beka[/B] - przepraszam, dopiero teraz jestem przy kompie. W pracy była czarna środa, komputer zeżarł mi nieodwołalnie ostatni tydzień pracy:-( , więc byłam tak przygnębiona, że nie miałam głowy do niczego. Myślę, ze do ogloszeń można dać to, co poniżej. [B]FUJI[/B] - jest przemiłym psiakiem w typie west highland teriera (nieco wyższy od rodowodowych kuzynów, z rudymi przebarwieniami na grzbiecie). Mimo 7 lat zachowuje się jak młody, radosny pies, ciągle domagając się pieszczot i merdając non stop ogonem. Najszczęśliwszy jest, mając blisko siebie człowieka - ufa mu bardzo, pozwalając na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne i medyczne przy sobie. Najchętniej wskoczyłby na kolana i tam pozostał. Lubi jeździć samochodem, ładnie chodzi na smyczy, admiruje suczki i ma anielską cierpliwość do szczeniąt. W swoim "poprzednim życiu" był z pewnością psem domowym - tęskni za dobrą karmą i miękkimi kocykami do wylegiwania się - obecnie te luksusy zastępuje mu kojec i buda wymoszczona słomą, którą traktuje jako zło konieczne. Fuji został zabrany ze schroniska, w którym bez leczenia z pewnością szybko zakończyłby życie. Zdiagnozowano u niego chorobę serca, popularną wśród psów ras małych i średnich - endokardiozę zastawki dwudzielnej. Choroby nie można co prawda wyleczyć, ale regularne podawanie tabletek sprawi, że Fuji może przeżyć jeszcze wiele lat w dobrej kondycji (miesięczny koszt leczenia jest niższy, niż 100 zł). Wskazane są nieco krótsze i spokojniejsze spacery - choć patrząc na Fujiego - nie domyślilibyście się, że coś z nim jest nie tak, tyle w nim jest radości i chęci do życia. Fuji zna nawet komendę: - poproś! Siada wtedy słupka, jak zając, przebierając przednimi łapkami. Który pies z takim wdziękiem zażywa tabletki nasercowe w kawałeczku kiełbasy? :) Na pewno Fuji zna jeszcze wiele innych rzeczy, o których nie wiemy... I z pewnością mógłby Was bardzo pokochać - nawet, jeśli serce ma nieco sfatygowane. Pozwólcie mu na to - ten psiak nie potrzebuje do szczęścia nic innego, jak tylko mieć u swego boku Pana. Fuji przebywa w domu tymczasowym w Koszalinie. kontakt w sprawie adopcji: Kinga kom. 600-870-571 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Są nowi, są nowi !!! :multi::multi: [B]rita60, beka, Jo37[/B] - welcome to :loveu:. członkostwo kolezanki [B]kariny1002[/B] - z racji interesownego podejścia do sprawy, czyli propozycji handlu zamiennego - na razie zostaje wstrzymane :shake:. [B]beka[/B] - za pakiet ogłoszeń do wykorzystania na już :loveu: - zostaniesz chyba uhonorowana... jakąś funkcją w klubie? :hmmmm: - tekst do ogłoszeń zrobię za parę godzin, jeno teraz troszkę popracuję. Dziękuję bardzo!
-
[quote name='farmerka63'] Wczoraj znów nam nasikała do łóżka - zamorduję tą małpę :mad: :([/QUOTE] kochana - jakbyś ćwiczyła uroczysty odbiór orderów, i to jeszcze na cztery łapy - też byś nie miała głowy do tego, aby zastanawiać sie, GDZIE masz nasikać... :stupid:
-
[quote name='tanitka']i ja się zapisuje do Fuji-klubu :)[/QUOTE] Ha. Członkostwo zobowiązuje. Każdy członek Fuji-Klubu musi wnieść jakiś wkład swoją osobą. 1. Ja Fujiego MAM :haha: 2. tanitka zrobi Fujiemu... - to, co jej w tej chwili przyszło do głowy, że powinna zrobić :grins: 3. Natalisko odświeży to, co spadło na sto-którąś stronę Serdecznie zapraszamy kolejnych członków. Z zachwytami :p.
-
[quote name='margaret'] no własnie kto ci choruje Kinga?[/QUOTE] oj, kochana, czy Ty naprawdę chcesz wiedziec? :crazyeye: 1. osobisty pies Georgia 2. osobisty pies Tajga 3. osobisty pies Lipton 4. tymczasowy pies Fuji 5. osobisty kot Zulus 6. osobisty kot Caramba - nie leczona :oops: a dwa pozostałe osobiste koty: 7. Rakija - ma padaczkę 8. Delicja - nie ma szczepień, a jako półroczny goowniarz - miec zdecydowanie powinna Tyle o mnie, zamykam się na amen :splat:. Tanitko, napisz nam dla odmiany coś o Coralgolku :iloveyou:
-
[quote name='farmerka63']Nie wniósł pozwu o rozwód...bo może Kinga też jest już [B] ZASIEDZIANA :diabloti: [/B] Też coś o tem wiem, dziewczęta...Grunt to się dobrze zasiedzieć - tak żeby tym naszym onym się wydawało, [B]że jesteśmy niezastąpione[/B][/QUOTE] O- to to to. Staram się, jak mogę z tym zasiedzeniem i niezastąpieniem :diabloti:. Ostatnio własną, osobistą sukę dwa dni trzymaliśmy w lecznicy pod kroplówkami. Pojechaliśmy po nią wieczorem z mężem - przy czym on jest króciutko po skomplikowanej operacji kolana i ma zakaz dźwigania - ale tego nie widać gołym okiem, a że prosto z pracy, to i był ELEGANCKO ubrany. W przeciwieństwie do mnie :p, taniej siły roboczej w naszym domu. No i jak przyszło do wychodzenia z lecznicy, to ja ...hmmm, zarzuciłam 25-kg bezwładną sukę na ręce, - a za mną mój ELEGANCKI mąż bez niczego... A za nami Pan Doktor: - O, taki islamski model rodziny baaaardzo mi się podoba :diabloti:.
-
[quote name='Natalisko']Pierwsza ![/QUOTE] Pierwsza to Natalisko miała Prawie Dom dla Fuji'ego. Dom wydawał sie jak z marzeń, ale prosił o chwilę do namysłu - obie z Natalią postanowiłyśmy się modlić, aby decyzja zapadła na: tak. Ale cos nam chyba słabo szło to modlenie, bo pani bardzo niedawno straciła wiekowego jamniczka, i stwierdziła, że jeszcze nie jest gotowa na nowego pieska.
-
[quote name='farmerka63']Kinga - ale ciasteczka w tej Waszej zachodniopomorskiej hodowli...:cool3:[/QUOTE] kobiety kochane - zatem moje ciasteczko, ów mixik westa - na własnym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/208362-KOSZALIN-FUJI.-Prawie-100-owy-west.-I-to-serce...-to-serce...?p=16940927#post16940927[/url] Zapraszam serdecznie TAM, bo szkoda mi go jak diabli; siedzi sam jak ten palec w kojcu - a kojec na koncu działki...
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/848/fuji9.jpg/][IMG]http://img848.imageshack.us/img848/5800/fuji9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/845/fuji10.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/2918/fuji10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/fuji5.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/56/fuji5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/219/fuji6.jpg/][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/7862/fuji6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/822/fuji8.jpg/][IMG=http://img822.imageshack.us/img822/8388/fuji8.jpg][/IMG][/URL]
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/821/fuji2m.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1116/fuji2m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/90/fuji3x.jpg/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4227/fuji3x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/835/fuji4.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/860/fuji4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/6/fuji1w.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2548/fuji1w.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/571/fuji7.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/9775/fuji7.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=sienna]O Fuji'm można napisać dwojako. I o sercu Fuji'ego. [U]Wersja pierwsza.[/U] Fuji wszystkim kojarzy się z west highland terierem. Trochę wyższy, trochę porudziały na grzbiecie - ale jak go zobaczycie, pierwsze, co Wam przyjdzie do głowy, to: - west. Piesek - maskotka. Oczka czarne jak guziczki. Ogonek ciągle w ruchu. (moje dziecko: - ten ogon to mu się marnuje, mógłby nim jakąś energię wytwarzać). Fuji kocha ludzi. Najchętniej wskoczyłby na kolana i tam pozostał. Albo wykłada się brzuszkiem do góry. Albo wciska się pod rękę do głaskania. Albo mruczy, gdy go poczochrać po kudłatej łepetynie. Fuji kocha życie w ogóle. Najlepiej domowe życie, pieska nawykłego do wygód. A raczej wspomnienie tego życia. Kocha mięciutkie kocyki, mości się nawet na małych, kocich posłaniach - byle nie na ziemi, byle nie na twardym. Kocha dobrą karmę. Kocha czesanie, obcinanie, wszystko! byle bliżej człowieka. Kocha spacerki na smyczy i własny, ciepły kąt w domu. A raczej kochałby, gdyby miał... [U]Wersja druga.[/U] Fuji wszystkim kojarzy się z westem. I co z tego, skoro życie spłatało mu figla. Zabrałam go z jednego ze schronisk- nie wiem, skąd i jak się tam wziął. Nie wiem, ile tam przebywał. Stał w zatłoczonym boksie, merdał ogonkiem i wślepiał we mnie oczka jak guziczki. Fuji ma ok. 7 lat. To nie tak dużo, choć jego szanse na znalezienie domu maleją. Fuji ma też chore serce. Zdiagnozowano u niego chorobę, bardzo popularną u psów ras małych i średnich - endokardiozę zastawki dwudzielnej. Choroby cofnąć nie można, ale regularne podawanie tabletek może wydłużyć mu życie w niezłej kondycji o dobrych parę lat. Miesięczny koszt leczenia jest niższy, niż 100 zł. Wskazane są trochę wolniejsze i krótsze spacery. Choć trudno, patrząc na niego, domyślić się czegokolwiek - tak jest radosny i pełen chęci do życia. Jednak szanse na znalezienie domu znów topnieją mu drastycznie. Fuji musiał zamieszkać w kojcu. Nie w domu. W budzie z sianem. Nie na miękkim posłaniu. Przez większość dnia ogonkiem merda na próżno - nikt do niego nie zachodzi. Wczoraj odkryłam, że zna komendę: - poproś. Siada słupka, jak zając, machając przednimi łapkami. Pewnie zna jeszcze inne komendy. I wiele innych rzeczy, jak na pieska domowego przystało. I na pewno mógłby jeszcze kogoś bardzo pokochać. ...Nawet jeśli serce ma sfatygowane. Ale ludzie nie chcą starszych psów. Ani chorych...[/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=sienna] [/COLOR] .......................................................... [B][I][U]kontakt w sprawie Fuji'ego: [/U]Kinga kom. 600-870-571 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/I][/B]
-
Koszalin - dwa grzywacze szukają domu - prosimy o pomoc
kinga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
supergoga - Wy je przejmujecie? Bo zadzwoniła do mnie kierowniczka schroniska, żebym umówiła sie z panią na zdjęcia, gdyż ponoć "jakaś fundacja z Poznania" ma je przejąć. Ale widzę, że zdjęcia są ;-) - Wy będziecie monitorować adopcję? - byłoby super! suńkę przydałoby się ciachnąć, skoro mają iśc razem do adopcji -
[quote name='farmerka63'][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fdab108dc76b988c.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/874/fdab108dc76b988cgen.jpg[/IMG][/URL] Lola - krok defiladowy :) [/QUOTE] Aż widzę ten Plac Czerwony i Lolę, maszerującą po ordery ;-). Tylko werbli brakuje... Zobaczcie, zaraz Lola zrobi: Baaaczność! i: Preeeezen-tuj bron! Nie mogę się na to zdjęcie napatrzeć :-D.
-
[quote name='Katcherine'] :razz: Kinga- ale poniewqaz naogol psie sie na kg liczy[B] wiec Tanitce a konto Coralgola nalezy sie drugi skrzacik[/B] Lol. Co Ty na to? i:[/QUOTE] Katcherine :loveu::loveu: Mam - mam :multi::multi::multi:, nawet z tej samej hodowli :diabloti:, co Coralgol: [B]Fuji[/B] - mixik west highland teriera, cudo - nie pies. U mnie na tymczasie. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/40/fuji3.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/4008/fuji3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/fuji9.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/5800/fuji9.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='farmerka63'] P.S. Lola jednak nie jest takim roztrzepańcem za jakiego ją uważaliśmy - w ciągu jednego dnia opanowała SIAD i DAJ ŁAPĘ. Nauczyła ją tego Kasia . ][/QUOTE] A nie mogłaby w ciągu drugiego dnia opanować komendy: ZACZNIJ SIĘ ZACHOWYWAĆ JAK DOBRZE WYCHOWANY PIES. ??
-
[quote name='tanitka']a ja jestem represjonowana w drugą stronę i z kolejnych tymczasów będzie dupa.[/QUOTE] oj tam, oj tam - zaraz dupa. mnie sie zasiedzial :kociak: nr 3 na tymczasie ...potem :kociak: nr 4 rownież sie zasiedział... Nie muszę mówić, że z ilością 7 zwierząt stałych stałam się domem totalnie nietymczasowym :niewiem:. No i co - i mam aktualnie 3 psy na tymczasie :bigok:. I ciągle mój mąż nie wniósł pozwu o rozwód :cunao:.
-
[quote name='sybisia'] A tak z innej beczki - to ja adoptowałam prawie 3 lata temu Waszą sznupkę Majkę, tę przerażoną bidę, która ze strachu dziabała na prawo i lewo ;):evil_lol:[/QUOTE] Ty jesteś od Majki????? :crazyeye: :loveu::loveu::loveu: No przecież pamiętam ją doskonale - strasznie była poharatana psychicznie :shake:.
-
Dziewczyny, napiszę króciutko. Goofy został wydany do adopcji przez pracowników schroniska. Mimo adnotacji REZERWUJĄCEJ na czerwono w jego karcie, mimo leczenia za moje prywatne pieniądze, mimo ostatniej scysji z Muminkiem, również wydanym wbrew wcześniejszym dokładnym ustaleniom. Mimo powtarzania wszystkim świętym, że jeśli mam 2-3 psy "zabukowane" - na 200 schroniskowych - to znaczy, że przeprowadzam dokładną, wyselekcjonowaną adopcję - i proszę tych psów nie wydawac bez kontaktu ze mną. Nikt mnie nie raczył o tym poinformować, panienka p.o. kierownika nic nie wie, nie otrzymałam marnego telefonu z próbą jakichkolwiek wyjaśnień. Od jednej z osób, ogłaszających Goofiego, dzień wcześniej miałam sygnał, że przyszedł mail bardzo obiecujący w jego sprawie. Dwa dni wcześniej rozmawiałam z ludźmi, zainteresowanymi Goofym, tłumaczę, że jest na innych zasadach, gdyż mam wyłącznosć na adopcję, i pracownicy nie wydadzą go ot, tak sobie. Bardzo proszę o telefon, gdyby się spodobał - bardzo chętnie porozmawiam. Jak sie okazuje, pani Kinga jest naiwna do bólu ;-) Wszyscy mają panią Kingę w absolutnej doopie. W związku z czym zawiesiłam stronę schroniska, którą prowadzimy z koleżanką lupe od niemal 6 lat -link w moim podpisie. Są granice.