-
Posts
3108 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poświata
-
Idę dzieciom zapodać kolację, ale jeszcze tu wrócę :cool3: . Dawaj jeszcze ......
-
[quote name='Asiaczek']Pewnie, ze aktualne. Zastanów się dokładnie kiedy będziesz mogła przyjechać. Wstępnie rozmawiałyśmy o 1-2 wrześniu, prawda?[/quote]Hola hola :nono:, ktoś tu zapomniał, że 1 IX ma juz zajęty czas :mad:
-
[quote name='APSA']c.d.n. [COLOR=silver](o ile będzie miał dla kogo)[/COLOR] [/quote] Dla mnie, dla mnie :cool3: , ja do oglądania fajnych fotek pierwsza jestem. Dzieńdobrywieczór :razz: .
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Poświata replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
Ale fajowe świntuszki :loveu: . Sabinko, a jakiej one są w tej chwili wielkości, tak porównując do czegoś wszystkim znanego :lol: ? -
[quote name='aga1215'][B]Witam[/B] - przepraszam, że wchodzę w temat, ale moge pomóc. [B]Sabinko [/B]- Ty sama możesz zamienić w soim poście zdjęcie na linka. Może też zrobić to mod. Zwykły user nie może.:shake: Aby zamienić fotkę na linka wystarczy najechać prawym klawiszem na fotkę, kliknąć - wyświetli się lista, a na jej końcu są "właściwości". Tam trzeba znaleźć adres zdjęcia, następnie go skopiować i w miejsce zdjęcia wkleić. Jednym słowem - wklejamy tylko adres zdjęcia bez znaczników [img] ... [/img] W przypadku tego zdjęcia to taki jest adres [URL]http://img301.imageshack.us/img301/3324/ochotnaboogie2fy9.jpg[/URL][/quote] Eeeeee tam, ależ wymyślacie trudności :shake: . Najłatwiej przy cytowaniu po prostu wywalić z przodu i z tyłu adresu zdjęcia [img][/img] i już. Cześć dziewczyny, powiem coś bardzo odkrywczego ;) - jaka szkoda że te szczeniory tak szybko rosną :roll: :razz: .
-
Cairn terier (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Poświata replied to arima's topic in Cairn terrier
[quote name='nokian73']Właśnie zauważyłam, że macie teraz do nas bliżej:lol: Zapraszam na spacerek do pruszkowskiego parku. Teren ogromny i psiaki mogą sobie pobiegać. Jest niestety jeden minus:cool3: staw, w którym nasza cairnica uwielbia się pluskać. [B]My tych kąpieli niestety nie lubimy:shake: [/B][/quote] A czemu, jeśli wolno spytać? Przecież pływanie to świetny sport dla psów, rozwija mięśnie, poprawia kondycję itp. Nasza Tofcia jeszcze na starych śmieciach, w parku Szczęśliwickim, zrobiła nam numer i skoczyła do stawu za kaczkami - teraz wiemy że umie pływać :evil_lol: . A w okolicach Waszego parku będę niebawem, odebrać zakupy z Animalii, to sobie go od razu obejrzę. -
Cairn terier (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Poświata replied to arima's topic in Cairn terrier
[quote name='nokian73']Poświata, cairnów nie wywiało, tylko właścicielom brakuje czasu, niestety:razz: Mam jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni i w końcu umówimy się na jakiś wpsólny spacerek:lol: [/quote]Może faktycznie w końcu ten spacer nam się uda, tym bardziej że własnie się przeprowadziliśmy bliżej Was :cool3: . -
Ramzes cudny, ech jak na niego patrzę to widzę mojego Baryśka i łezka w oku się kręci.... Mało święta trója przesłodka :loveu: . A my już po przeprowadzce, zadomowiamy się w nowym miejscu :cool3: [IMG]http://images27.fotosik.pl/52/ff7737ce1d2450d5.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/51/c6146152fec432c1.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kati']NARESZCIE! :) To teraz zasyp nas fotkami, bo Toffi pewnie duzo urosła. Jak wam sie mieszka w nowym miejscu?[/quote] :oops: no i jakby tu rzec, żeby się nie narazić.... trochę nie bardzo miałam czas na robienie fotek .... jak się z lekka ogarniemy z przeprowadzkowym bałaganem to postaram się to nadrobić... Poza tym Tofcia już nie rośnie, tylko pięknieje ;) i się ofutrza, chyba czas nam pomyśleć o trymowaniu :roll: . [quote name='anetta']Super ze jestes! :multi: Wlasnie, jak tam na nowym?[/quote]Fajnie, tylko nie wiem w co ręce wsadzić :evil_lol: , strasznie dużo wszystkiego naraz :roll: . [quote name='Asiaczek']Hihihi, zauważyłam! Nawet "bardzo" zauważyłam... Jak tam zwierzyniec? Czy już zaakceptował nowe miejsce postoju? Pzdr.[/quote]Zwierzyniec wykańcza mnie nerwowo, Poświata ma cieczkę i wszystykie okoliczne psy ją od razu polubiły :mad: . Tofka pilnuje dobytku jak głupia latając i obszczekując wszystko jak rasowy wiejski burek :Dog_run::roll: . Koty pokochały wolość i ciągle siedzą na dworzu nie dając się zapędzić do chałupy, a jak juz zostaną zapędzone, to np. Dymcio pół nocy drze japę żeby go wypuścić:huh:. Jak tak dalej pójdzie, to się wkurzę i wszystkie wylądują na noc w piwnicy, a ja se kupie stopery do uszu :diabloti: . I tak pomału życie podkowiańskie nabiera tempa :laugh2_2: ..........
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Poświata replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
[quote name='Sabina1'][SIZE=4][B]Poświatko - [/B][/SIZE][SIZE=2]dobrze, że uporaliście się już z przeprowadzką. Zadowolona jesteś z nowego domku? Chyba tak, bo widzę, że humorek Ci dopisuje.[/SIZE][/quote]Wcale się nie uporaliśmy :shake: , kartony nie do końca rozpakowane, a te co rozpakowane upchnięte byle jak i byle gdzie :evil_lol: , nikt nic nie wie, wszysce ciągle latają i czegoś szukają, ja do dziś nie mogę znaleźć moich wygodnych adidasków :placz: . Humor dopisuje, bo mimo że nie wyspana jestem dotleniona i wyluzowana jak diabli :evil_lol: . Wczoraj wydałam wojnę szyszkom i padając na pysk zgrabiłam cały (:crazyeye:) ogród - mamy tego ze dwanaście wielkich worów. Nie wyspana jestem, bo Dymcio w nocy drze japę, żeby go na dwór wypuścić, i tak wzieliśmy się na przetrzymanie - jak skończy mi się cierpliwość to Dymek na noc zamieszka w piwnicy :diabloti: :mad: . Wbrew pozorom i naszym oczekiwaniom to Milunia jest tym grzeczniejszym koteckiem (tfu, tfu, tfu...) -po całym dniu na podwórku nocki przesypia całkiem spokojnie :evil_lol: . I tak powoli życie podkowiańskie nabiera rozpędu..... Acha, dziś wymeldowaliśmy się już z Warszawki, żal tylko troszeczkę :-( . Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło i widzimy się 1 IX :buzi: -
[SIZE=6][SIZE=2]Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to melduję że [/SIZE]WRÓCIŁAM :cool3: .[/SIZE]
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Poświata replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
[quote name='Sabina1']Agnieszko 1215, która posiadasz Wekiego, murki i własnego Bacę. Witaj!!!!!! Własnie zdałam sobie sprawę, ze chyba poznamy się osobiście!!!!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi: [/quote]Hmmmm i chyba nawet wiem gdzie :eviltong: , ale Agę trzeba cisnąć, bo zaraz się weźmie i wykręci :mad: ...... [quote name='Sabina1']Zosia rodzi przy końcu sierpnia, a może na początku września.....[/quote]Byle nie 1 IX :shake: , uprzedź ją z łaski swojej, że ten dzień masz już zajęty :evil_lol: . [quote name='Sabina1']Co poza tym ? Poza tym, to świnki mi się rozmnożyły i mam 21sztuk.:angryy: :diabloti: :angryy: :diabloti: :mad: :mad: :mad: [/quote]:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: no proszę, trochę człowieka na dogo nie było, a tu takie wieści.... [quote name='Sabina1']AGA, jak Ty sądzisz, czy ucieszyłaby Cię parka ślicznych świnek?[/quote]Sądzę, że Agę bardzo by ucieszyła para małych świntuszków :multi: :evil_lol: . A w ogóle, WITAJ MIŚKA, CZEŚĆ DZIEWCZYNY !!!!!!! Mam już neta i czasem nawet pięć minut wolnych żeby przy nim zasiąść :cool3: . -
A kuku, już jestem :multi: !!!!!!!!!!!!
-
:Cool!:Cześć i czołem !!!!!!!!!!!! Po wielu problemach mamy wreszcie neta :multi: . Zdaje się że narobiły mi się kolosalne zaległości :oops: , tylko kiedy ja bidna to wszystko ponadrabiam :hmmmm::help1:. :buzi: Buziaki dla Asiaczków :buzi: .
-
Wpadła się pożegnać.... Część bambetli już sobie pojechała do Podkowy dzisiaj. Na drugiej części spakowanych kartonów właśnie siedzę. Miałam nie narzekać :shake: :oops: , ale padam na pysk :huh: :mdleje: . Jutro nastąpi godzina ZERO :ylsuper: . Od jutra już nie będę miała netu i nie mam pojęcia na jak długo :? . Buziaki dla wszystkich :calus: :hand: , może nie zdąrzycie mnie zapomnieć :diabloti: .
-
[quote name='Patka']Nie nie wyprowadzał sie bo on także miał na kurz - kurka może jakiś inny ten biorezonans ja w niego nie wierzyłam ale pomógł ... :razz: na jakis czas ... opowiadałam wczoraj mężowi o WAS i też mówi ze może (liczy) sie synowi poprawić na nowym miejscu ...trzymamy kciuki a Piotr mój mąż ma do tego silniejszą alergię skórną + zapalenie skóry :shake: długie tematy jak sama wiesz ...[/quote]Dzięki Patuś, podejrzewam że biorezonans jest ten sam, bo do tego jest jedna aparatura. Mnie kobita powiedziała, że przy odizolowaniu alergenu są lepsze wyniki, natomiast jak się nie da odizolować, to owszem też zrobią, ale dają mniejszą gwarancję na skuteczność. Znalazłam gabinet medycyny wschodu, jakoś tak bardziej poręcznie gdyby nam przyszło jeździć z Podkowy. Zaraz tam zadzwonię i się wywiem wszystkiego, [SIZE=1]może nawet sama sobie strzelę parę zabiegów, bo coś mój organizm zaczyna sie buntować i niedomagać :oops: .[/SIZE] Tak sobie wczoraj z moją siostrzycą dyskutowalyśmy i opracowałyśmy plan :cool3: . Najpierw zacznę od akupunktury, bo tu chodzi też o wyregulowanie i poprawienie jego immunologii, tak żeby organizm zaczął sobie radzić ze zwykłymi przeziębieniami i choróbskami sezonowymi. Jak już się z tym uporamy, co też trochę czasowo potrwa, a astma nadal go będzie męczyła, to biorezonans zrobimy tuż przed feriami zimowymi i wyślę dzieciaka na jakiś obóz zimowy. Brzmi to niegłupio, a kciuki sie przydadzą
-
[quote name='Patka']ja nie powieszę bo widzę, że próbujecie wszystkiego na mojego męża podziałał biorezonans odczulający ... też walczymy ... w domku jednorodzinnym może stan Twojego synka ulec zmianie nam po przeprowadzce i remoncie też sie poprawiło :razz:[/quote]Znalazłam biorezonans w Warszawie, ale Pani mnie ustrzeliła tym, że od pierwszego zabiegu i dwa tygodnie po ostatnim pacjent nie może mieć kontaktu z alergenem :-o :roll: . I tu powstaje problem, bo nie bardzo mam jak rozdzielić Konrada od kotów, przecież na trzy tygodnie nie zamknę ich w piwnicy , w starym mieszkaniu też samych nie zostawię :mad: . Jak to było u Was, mąż wyprowadził się z domu na czas odczulania ? Mam taką cichutką nadzieję, że po przeprowadzce i zmianie klimatu Konradowi sie poprawi...
-
Ja z Konradem już częściowo wymyśłiłam. Byliśmy o pana doktora-znachora na irydodiagnostyce. I to on nam wyjasnił cały mechanizm problemów ze zdrowiem Konrada. Że alargia na koty i astma wyszła mu nie tyle z przebywania z kotami ile właśnie z powodu zaburzeń immunologicznych. I na to zaproponował akupunkturę, połączoną z homeopatią i ziołolecznictwem, tylko wszystko we właściwej kolejności. Najpierw trzeba akupunkturą doprowadzić organizm do porządku, tak żeby z homeopatii i ziół czerpał jak najwięcej korzyści. Powiedział że jest w stanie pomóc Konradowi. I ja mu wierzę, bo sama dzięi akupunkturze rzuciłam palenie, bez żadnych problemów czy głodu nikotynowego, ot tak, po jednym zabiegu z dnia na dzień.... Nie palę ponad 9 lat i ani razu nie miałam ciągoty na papieroska, nawet tuż po zabiegu. To było niesamowite, poprostu jakby organizm zapomniał że palił przez naście lat. Tylko problem powstaje z dojeżdżaniem na zabiegi z Podkowy do Rembertowa i to nie samochodem, bo na Wojtka nie mam co liczyć :roll: . Jakoś muszę zagryźć zęby, sobie to poukładać i zorganizować. [quote]ale ja kotów nie oddam :eviltong: niech się lekarze męczą a co! ;-)[/quote]A ja, jak zostanę postawiona pod ścianą i będę miała do wyboru zdrowie dziecka czy koty, to niestety dziecko w tej nierównej walce wygra. Trudno, możecie o mnie nawet zmienić zdanie, zmieszać z błotem i "wieszać psy", jak to na MIAU bywa nagminne... Nie ma co porównywać choroby osoby dorosłej a choroby dziecka :shake: . Konradowi zdecydowanie pogorszył się tzw. komfort życia. Przez choroby i opuszczanie szkoły miał dużo gorsze wyniki niż się spodziewaliśmy. Wysiłek fizyczny na pół gwizdka, nawet dzieciak nie może poganiać z koleżkami i pograć w gałę. On ma dopiero 13 lat i powinien się ruszać, uprawiać jakieś sporty, a nie siedzieć przed komputerem czy telewizorem. Teraz zaczyna się gimnazjum i poważna nauka, jeśli dalej będzie tak opuszczał szkołe jak dotychczas i narobi sobie zaległości na starcie, to czarno to widzę. Poza tym w jego wieku ciągłe jechanie na sterydach, bo na ich bazie są wziewne leki na alergię, też nie jest wskazane. Nie zapomnajmy że on cały czas rośnie, dojrzewa i skutki uboczne obecnego leczenia mogą byc różne. Soryyyyyy, rozpisałam się strasznie, ale nikt nawet nie ma pojęcia jaki ja od roku mam mętlik w głowie i poczucie winy, że co bym nie zrobiła zawsze będzie ktoś pokrzywdzony...
-
[quote name='tajdzi']No właśnie doczytałam, że się przeprowadzacie :) Stres... hmm... możesz kupić feliawy w sprayu i psikać poszczególne miejsca w nowym domku. Możesz też spróbować krople Bacha, ale to wymaga czasu (krople bacha działają dopiero po jakims czasie) Co do wychodzenia... No cóż. Zależy od okolicy i od Twoich kotów Ja bym się chyba bała bo - dodatkowe konieczne szczepienia (białaczka - czy Milusia nie miała problemów z tym? :oops: ) wścieklizna - ludzie mogą połasić się na Dymka i go sobie zabrać - samochody :shake: itd itd a z drugiej strony jak ja jeżdże na działkę z kociastymi to sobie biegają (mamy domek nad rzeką ogrodzony)... A kociaste super :) Mamy dwa tymczasy (nie chcesz kota? ;) takiego co mrrrruczy non stop i mizia w policzek ;)) Lonia jest w KOCIE (czasopismo) :)[/quote] Oj czeka mnie chyba trudny okres przystosowawczy :roll: :shake: . Szoda byłoby mi futra zamykać w domu, w tej chwili mają dostęp do balkonu kiedy chcą, pół nocy potrafią tam przesiedzieć. I tak nagle skazać tylko na siedzenie w domu .... Mam cichą nadzieję że będą się trzymały w pobliżu, Dymcio szczególnie jest ostrożny, Milka taki trochę wariatuńcio, ale oboje reagują na przywoływanie... Dymcio się nie da zabrać, bo czmycha przed obcymi, ludzie są fajni ale z daleka i jak z łapami nie lecą, ot rozrywka dla kota pogapić się na nich... Ogród jest porządnie ogrodzony, szpar do wyłażenia nie ma, a górą się nie da bo rosną tuje, czy jak im tam... Szczepienia, hmmm dodatkowy koszt faktycznie, Milunia miala robione testy na białaczkę dwa razy i wyszło jej ujemne. Była panika bo rodzeństwo miało, jej się na szczęście udało... Nowego kota, owszem pewnie bym chciała, ale najpierw musiałabym syna oddać do adopcji :roll: , w zeszłym roku wyszła mu astma i narazie walczymy. Dodatkowo Konrad ma problemy z odpornością tak ogólnie, i każdy katarek czy kaszelek zaostrza objawy astmy i robi się nieprzyjemnie :angryy: . Alergolog powiedziała, że poczekamy jeszcze z rok, i zobaczymy czy wraz z dojrzewaniem astma się nie wyciszy. Jeśli nie, to.... nawet nie umiem o tym myśleć :-( ... Jestem na etapie przemyśleń o akupunkturze, strasznie daleko musielibyśmy jeździć, a kuracja długo trwa... Ot i tak się trochę pokręciło u Dymeckich, jak nie urok, to sraczka :eviltong:
-
Tajdzi, a co tam dobrego słychać u twoich futrzaków??? My niedługo sie przeprowadzamy i od jakiegoś czasu zachodzę w gowę jak zminimalizować kotom stres przeprowadzkowy. Myślałam o FELIWAY do kontaktu, ale tam jest za duża chałupa i musiałabym w każdym pomieszczeniu wetknąć, a nie ukrywam że to spory wydatek. Najbardziej boję się o Milunię wariata :roll: :lol: . I co z wychodzeniem - wypuszczać, czy nie wypuszczać, oto jest pytanie :hmmmm:?
-
To proszę nieco większy kawałek ogródka.... Rzut okiem na dom od strony ogródka: [IMG]http://images26.fotosik.pl/3/e6011b0f5f904809.jpg[/IMG] Ten bliźniak po lewej to garaż z pokojem gościnnym na górze: [IMG]http://images26.fotosik.pl/3/3b8e05cc027f3152.jpg[/IMG] Widok z balkonu na prawo: [IMG]http://images23.fotosik.pl/3/a2e4ad1ec13758a8.jpg[/IMG] Widok z balkonu na lewo: [IMG]http://images29.fotosik.pl/3/224fc0c29feb4269.jpg[/IMG] Widok w głąb ogródka od strony bramy: [IMG]http://images24.fotosik.pl/3/af246ad430ac1ce8.jpg[/IMG] [quote name='donya']Elegancko macie - u nas to wszytko w trakcie rośnięcia i przebudowy :lol:[/quote]Elegancko tylko dlatego, bo żeśmy kupili gotowca. W ogródku w zasadzie niewiele jest do zrobienia, tylko trzeba dbać o to co już jest. Ewentualnie na wiosnę pomyślę o dosadzeniu jakichś kwiatków, bo tych jest zdecydowanie mało. Gdyby nam przyszło budować od zera, to chyba nigdy byśmy się nie zdecydowali na dom, jeszcze teraz :roll: , brak materiałów, brak fachowców - same problemy :lol: .
-
Ludzie kompletnie nie mają wyobraźni :angryy: !!!! A przecież to oni powinni myśleć i przewidzieć co może zrobić zwierzak. A do przewidzenia, że kot prędzej czy później wypadnie z balkonu nie jest nawet potrzebne wysokie IQ. Ja miałam kiedyś piętro niżej sąsiadkę kretynkę, której kotek (mały) łaził po balkonie bez żadnej kontroli. Spadł z wysokiego 6 piętra dwa razy:angryy: . Pierwszy raz sąsiadki kretynki niczego nie nauczył :mad: , drugi raz był dla kota śmiertelny :mad: :mad: :mad: .
-
:shiny: tak, tak my som siadki ;) :evil_lol: , nawet bliskie... To była pierwsza wizyta Poświaty w Podkowie :lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/29/575ab4607463ba56.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/29/193d97d6b4a7598e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/29/cce9861966d3d021.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/29/705c58fbefb23f1c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/29/23a855605c189384.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/29/10aec7732b3eed4c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/29/1726b63f02b44699.jpg[/IMG][/URL] Cześć wszystkim [IMG]http://medlem.spray.se/liviatn/images/Minka%20happy/wavetowel2.gif[/IMG]
-
[quote name='Czoko'][SIZE=4]Wyjeżdżamy chyba w niedzielę rano i melduję się po 6 sierpnia....[/SIZE] Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie Ewa[/quote] Miłego wypoczynku, baw się dobrze :hand: .
-
[quote name='donya']Bez przesady - z psami do veta chodzę do Podkowy Wschodniej własnie :eviltong:[/quote]A ode mnie ten wet jest ze dwie czy trzy przecznice za torami :cool3: , a po sąsiedzku mam hurtownie z artykułami dla zwierząt i szkoleniowca psów.