-
Posts
3108 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poświata
-
Trzymajcie, trzymajcie :thumbs: . Pokaz, jako impreza towarzysząca, będzie w niedzielę ok. 12.oo-13.oo. pozdrawiamy
-
Zdjęcia z dzisiejszego spotkania ogarów na Agrykoli. Trening do pokazu na warszawskiej wystawie. Po niedzieli będą pewnie zdjęcia z samego pokazu. pozdrawiamy
-
Napewno ktoś pomoże, albo udzielimy Ci prywatnych lekcji dot. obróbki i wstawiania zdjęć :wink: . To nie jest trudne, a jak się załapie o co chodzi, to robi się z tego świetna zabawa. Zawsze możesz dać znać na priva. pozdrawaimy
-
Nea popróbuj. Ja się nie odważę. Nie piekę ciast i ciasteczek dla rodzinki, więc jakbym zaczęła piec psie ciasteczka to pewnie mąż i dzieci wymeldowaliby mnie z chałupy. Wolę nie ryzykować, jeszcze za zimno żeby mieszkać na łonie natury. A jak już spróbujesz to podziel się swoimi doznaniami. I koniecznie napisz czy jest z tym dużo roboty??? pozdrawiamy
-
Oooo, widzę że Dalmati&Maja dorobiła się kropkowanego emblemaciku. I bardzo dobrze. :klacz: Lubię widzieć z kim mam przyjemność plotkować. :roflt: pozdrawiamy
-
A my mamy mały problem. Nasza sunia nauczona jest chodzenia przy lewej nodze. Początki rowerowe miała na smyczy, też - niestety - po lewej stronie roweru, bo tak się ustawiała. Teraz mamy springera i szczere chęci "zainstalować'' ją po prawej stronie, ze względów bezpieczeństwa. Tylko jak to zrobić? Nie chcemy nic na siłę, bo generalnie to ona nie uwielbia roweru, a biega dlatego, że tak pan sobie życzy, i jako dobrze wychowany piesek nie sprzeciwia się za bardzo. Czy ktoś ma pomysł jak, w miarę bezboleśnie, zmienić jej stronę roweru. pozdrawiamy
-
Powodzenie i bawcie się dobrze. A w poniedziałek czekamy na sprawozdania. pozdrawiamy
-
Shangri, jak pogoda pozwoli pstryknij może parę fotek. Jesteśmy ciekawi. pozdrawiamy
-
Poczekamy cierpliwie. Kiedyś ta wiosna pewnie dojdzie. Oby jak najprędzej. Czego wszystkim życzymy
-
Będziemy trzymać, :thumbs: bardzooo mocnooo. A w poniedziałek, w wolnej chwili, skrobnij parę słów jak było. pozdrawiamy
-
Ach, a może zajrzyjcie też tutaj... http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=11123 pozdrawiamy
-
Myslę, że ciut za wcześnie to serce zmiękło. My w zeszłe wakacje też mieliśmy problem z jedzeniem u Poświaty. Kręciła nosem, wybrzydzała... Zastosowałam taką metodę: dostała michę, jeśli nie podeszła w ciągu 10-15 minut, micha znikała. Jeśli nie dojadła wszystkiego - micha znikała. Jeść dostaje dwa razy dziennie, więc często śniadanie zjadała na kolację. Teraz zjada suche bez gadania, gotowane dostaje wtedy kiedy my jej damy, a nie dlatego, że co innego jest bee.. Do suchego ma dodawaną łyżkę oleju jadalnego, co jest 1.zdrowe na sierść, 2. uatrakcyjnia jedzonko. Poza tym nie słyszałam jeszcze o przypadku, żeby jakiś pies dobrowolnie zagłodził się na śmierć. Tylko trzeba się zawziąć. Ja jestem szefem stada i kuchni, a ty jesz to co ja podam - i koniec. pozdrawiamy
-
A teraz czekamy na zdjęcia z sesji wiosennych. Od Alsy i reszty grupy VI. pozdrawiamy
-
Zajrzyj na pierwszą stronę "Galerii...", zaraz na początku jest wyjaśnione jak wstawiać zdjęcia. pozdrawiamy
-
:angel: =Saksio to mój faworyt (uważam, że nie ma sobie równych (po jakich on jest rodzicach? Bea, Saksofon jest po "naszym" tatuśku DUSIOŁKU i CYTRZE ze Stadniny Cisowiec. pozdrawiamy
-
Bafi i Poświata tu też obie dziewczyny a tu zdjęcie rodzinne więcej zdjęć w dziale "Katowice..." pozdrawiamy
-
KATOWICE 2004 Moje fotki jeszcze nie gotowe. Ale natrafiłam na takie zrobione przez Magdę (mgd_a), może mi głowy nie urwie?! pozdrawiam
-
Bardzo, bardzo dziękujemy. Zajrzyj kochana na stronę 8 w temacie "Hej, VI grupo..." i tam też czekam na komentarz..... :buzi: dla Ogóreczka i Beja oraz :buzi: dla reszty sfory
-
Wciągniesz się, wciągniesz. Ostatnio na gończych ciągle coś się dzieje, tylko rozsypane na trzech tematach. Trzeba nas śledzić i zanim się obejrzysz, a będziesz jak w rodzinie. Carry, wybaczam Ci ten nóż kuchenny tylko z powodu stanu Twojego zdrowia. Inaczej podciągnęłabym to pod sadyzm. W ogarach rasę dostał SAKSOFON Goniwiatr, cudnej urody, zresztą już champion. Tylko nie wiem co dalej, czy wskórał coś w grupie. Może gdzies się dowiem. pozdrawiam
-
Carry poczekaj cierpliwie do soboty/niedzieli, bedą fotki z Katowic.
-
O ile tylko pomoże to w prezentowaniu ogarów polskich i mojego męża to czemu nie. Rozumiem, że Wasz występ ma odwrócić uwagę sędziów od właściwych czynności wystawowych. Oby tylko Wojtecki się nie zapatrzył. No tak, jak tylko znikam z horyzontu to Wojtecki zaczyna się rozpisywać. Zazdrośnik jeden, jak siedziałam sama na dogomani to mu było żal. I teraz wszędzie musi swoje pięć groszy wtrącić. Tak to jak facet ma urlop przymusowy. Ale wróci do roboty, to mu się przykręci śrubkę. No proszę jakiego mam wytresowanego mężusia, jeszcze nie zdążyłam nic powiedzieć na temat powyższy, a on już grzecznie spakowany.... A jak będziesz szedł w świat to zabierz Poświatkę, bo ona usechnie z tęsknoty za pańciem. Pati, nie odpadaj, ktoś musi tym cyrkiem kierować. A Beata na to :B-fly: jak na lato. Tylko dlaczego ja tego nie zobaczę? Poproszę o powtórkę w Warszawce, oczywiście z dołączeniem tych co to z Katowic się wymigały. Palce nie będę pokazywać... No proszę ja już pranie odwaliłam, złapałam się za mycie okien, żeby wiosny lepiej wypatrywać, a ten ledwo oczy przetarł już siedzi przy komputerze i bazgrze. :agrue: Jak zaraz nie weźmiesz się do sprzątania chałupy to faktycznie te czarne okularki Ci sie przydadzą :crazyeye: . pozdrawiamy
-
SH to wszystko prawda co piszesz. Wiadomo, nauka teoretyczna a praktyka nie idą w parze, ale... No właśnie, mam wrażenie że skoro już się zostało sędzią po odchowaniu iluś tam miotów, bądź zdobyciu tytułów championa trzeba wybrać jedną drogę, a nie być i tym i tym. Mieć cały czas nowe mioty z hodowli pod własnym "szyldem" i w tym samym czasie sędziować tę rasę. Na ringu trudno nie spotkać swoich szczeniaków i jak to ma się wtedy z obiektywizmem? W większości przypadków, niestety, ale te własne są najlepsze, bo i hodowla jest najlepsza. I koło się zamyka. A reszcie wystawców wypada tylko omijać takiego sędziego. pozdrawiamy
-
Nie martw się Pati do Katowic jeszcze dwa dni, jak znam Wojteckiego to z pod ziemi wykopie. A ostatecznie hna wystawę wyjedzie dzień wcześniej i będzie zahaczał o wszystkie większe miasta po drodze. Bo wolę, żeby myszy nas nie zjadły. A cytrynowe może być??? pozdrawiamy
-
Nat ale nam nie chodzi o jakieś mordercze treningi i robienie z psa myśliwskiego psa zaprzęgowego na siłę. Dlatego napisałam, że chcielibyśmy spróbować zrobić to z kimś kto się 1. na tym zna; 2. ma do dyspozycji jakiś sprzęt. Dopóki nie spróbuję nie dowiem się czy mój pies to załapie czy nie. I dlatego musi być to zupełnie inny sprzęt niż rower, żeby ona wiedziała, że to inne właśnie trzeba pociągnąć. Sama, bez uprzedniego przygotowania teoretycznego też nie zacznę trenować, bo jak coś schrzanię na początku to napewno pies się zniechęci. Jeśli bedzie miała opory to nic na siłę, mówi się trudno - zostaniemy przy bieganiu przy rowerku. Ale myślę, że warto choć spróbować, dlatego prosimy Was o pomoc. pozdrawiamy
-
Nie chodzi o to co ktoś powiedział, tylko w jaki sposób. Przymusu nie ma żadnego żeby stosować taką a nie inną szkółkę, ale nie życzę sobie (i z treści wynika, że nie tylko ja) oceniania osób stosujących właśnie tę inną metodę. Tobie też nie musi się metoda klikerowa podobać i ok. Zobacz, niby to samo znaczenie wypowiedzi, Twojej i wioletty tylko słowa zupełnie inne. Jakby mniej uszczypliwe... Można więc w grzeczny sposób wyrazić opinię nie czepiając się szkolących inaczej. I to wszystko. pozdrawiamy