Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Włąśnie sobie ogladam zdjęcia z pierwszej strony - wprawdzie bez okularów (bo zostały w domu ) ale i tak widzę, że jak sie Diego trochę "podfutruje" i zadba o niego BĘDZIE PIEKNYM PSEM !!! Zwłaszcza na tym 4-tym zdjęciu jest piękny i ma niesamowity "wyraz twarzy".
  2. Oprócz butli 5-L. pamietajcie o misce na wodę dla psiaków - im z butelki będzie raczej trudno popijać ;)
  3. [quote name='Kapsel']....Ps. a co do róż dla M. tylko wybierz te mnie rozwinięte, a nie te które w tej chwili urwałeś, :diabloti: bo na pewno to nie sa takie, jakie Nes oczekuje :mad:[/QUOTE] Różyczki są bardzo ładne i pięknie za nie dziękuję (bardzo lubię róże - sprawiliście mi miłą niespodziankę nimi). Nes - ogromnie przeżywa przyjazd Diego - wierze , że wszystko będzie o'key, a jesli pojawiłyby sie jakies problemy wspólnie damy radę (mamy pomoc jeszcze Pani B. dzięki , której dotarłam do Nes na wizytę a... i Nes przy okazji mogła wycałować te TAJEMNICZE FAFLE Jej psiaka, oczywiści SOS-owego Boksia - już nie sierotki) . Myślę , że u Nes wystąpiły PEŁNE OBJAWY PIERWSZEGO STADIUM BOKSEROWIROZY . A że jest to jednostka chorobowa bardzo zakaźna - to.... nie, nie będe straszyć co może być dalej.
  4. No to sie ujawnię - miło mi było wczoraj poznać Wasżą rodzinkę - a Natuś jest cudownym, radosnym Maluchem. Pozdrawiam "internetowo". M.
  5. [QUOTE=Asior;14739497]...ACHA jest prośba do osób MAJĄCYCH PSY NA TYMCZASACH, nie CHCĄCYCH ODDAWAĆ ICH DO SCHRONU, Tych co chcą im szukać domów .. ONE MUSZĄ PRZEJŚĆ PRZEZ SCHRONISKO, nie mogą być w takim zawieszeniu, bo w schronisku będzie brakować tych psów.. Trzeba je albo adoptować na siebie, i potem w razie znalezienia domu trzeba będzie przepisać na nowego właściciela, albo muszą wrócić do schroniska!!! A może jakimś rozwiązaniem w tej szczególnej obecnie sytuacji byłoby sporządzanie umów o pełnienie funkcji DT . Ludzie będą z pewnością czuć się pewniej podpisując taka umowę - bo nie jest to zobowiązująca adopcja (a tak niestety może byc odczytywane przez niektóre osoby podpisywanie umowy adopcyjnej) , psiak formalnie jest "schroniskowy" - nie ginie w dokumentacji , a wiadomo kto ponosi za niego odpowiedzialność w tym czasie. Moze warto ASIU podpowiedzieć takie rozwiazanie p. Prezes Osuchowej ?? (bo decyzja w tej sprawie leżeć pewnie będzie w gestii TOZ-u jako prowadzącego schronisko).
  6. Jesli kwiecień 2010 to dla Ciebie Frotko "kilka miesięcy temu" to bardzo szybko biegnie ten czas , a jeśli boks A-6 jest boksem kwarantanny - to z pewnościa o róznych schroniskach mówimy.
  7. o 14. w KKJK było(jesli dobrze liczyłam ) 16 psiaków - MORDKI nie widziałam , nie ma jej tam . Utkwiły mi szczególnie dwa psiaki - jeden - taki bardzo "nijaki" z tych "przepraszam , ze zyje" , czarny , mały , lezał wtulony między sciane i klatke kenelkę, zero zainteresowania - mysle, że on bardzo potrzebuje DT , wygladał na straszną "bidę" - 200% stresu !!! Drugi - jego przeciwieństwo - pieknie zbudowany amstaf , siedzaił sam w boksie wyscielonym kołdrami - taki zamyslony..... Raczej TYLKO dla znającego rasę rozsądnego człowieka. I oczywiscie wspomniana wczesniej boksinka - została "obcykana" aparatem w kom. do dokumentacjischroniskowej i czeka na transport do SOEMY ( a ja czekam na wiadomośc , że dojechała). Psiaków było mało - ale tez nie było nikogo poza pracownikami schroniska . Boksy wyścielone kołdrami - na razie to luksus , ale jak te kołdry nawilgna , a przy takiej pogodzie to szybko nastapi - bedzie niezbyt "ciekawie"
  8. Jesli chodzi o numery tel. : stacjonarny do KKJK - nikt nie odbiera , włacza sie sekretarka (tak było wczoraj i tak jest dzis) Kom. - fakt Pan jest BARDZO miły , rozmawiałam juz z Nim dwukrotnie wczoraj, ale On jest poza stadnina więc nie może udzielic bieżących informacji - wydaje mi sie, ze nie ma sensu ich podawać , by ludzie dzwonili , bo i tak nic sie nie dowiedzą
  9. [quote name='krakowianka.fr'][B]Ostatnie info: [/B] [B]W KKJK (Krakowski Klub Jazdy Konnej) zostalo tylko KILKA psow. Beda juz wydawane jutro.[/B] [B]Co do bokserow: [/B] [B]- z chorymi nerkami jest w DT[/B] [B]- 1 duzy i 2 male sa w kwarantannie[/B] [B][B]Bedzie mozna zadzwonic jutro po wiecej info[/B[/B]][/QUOTE] Tylko do kogo dzwinić(pod jaki numer) po info ??
  10. [quote name='karusiap']W schronisku Jej boks byl juz ewakuowany jak dojechalam,w KKJK jej nie bylo na bank raczej.....[/QUOTE] Trzeba się jakoś dowiedzieć się gdzie ona jest - boje sie by Mordzia kogos nie "dziabnęłą" jeśli jest gdzieś w DT
  11. A nie wiesz co z MORDĄ ? Karusia i Soema szukały jej , ale chyba jej nigdzie nie widziały .
  12. Ten właścicel to jechał juz po nia przed 15.00 !!! - czekałam aż mąz wróci , by po nia podjechac, ale wrócił dopiero przed pól godziny . Zadzwonie rano do Soemy - dzięki Asiu.
  13. Asior - czy wiesz moze co stało się z bokserka, która przewieżli na Kobierzyńską ? Nie chcieli jej wydac Soemie, twierdząc , ze ma kwarantanne. Po południu udało mi sie skontaktować z p. Jaworskim i dowiedziałam sie ,ze nie mam żadnych przeszkód by ja zabrac - nietety nim dodzwiniłam sie do Soemy - była juz w drodze z innymi psiakami a potem nie miała czym wrócic po nią . CZy ona tam jeszcze jest ? Od której mozna podjechać jutro do KKJ ?
  14. Kto jedzie dziś do hotelu do p. Tomka do Lednicy ? Na kobierzyńskiej w KKJ jest bokserka ( w tej chwili wiem o niej jednej ) , która chcemy przewiażc do hotelu , tylko nie mamy transportu .
  15. Rozmawiałam z pracownica schroniska będącą w KKJ na kobierzyńskiej - jest tam pomad 400 psów. Osoby chcące zabrać psa na DT maja się zgłaszać do P. Pauliny Boba , która spisuje dane osobowe osób zabierających psy. Jest tam aktualnie bardzo trudna sytuacja - mnóstwo zestresowanych psów w nowym miejscu.
  16. Myślę, że bardzo dobry pomysł (by zebrać w jedno miejsce ofert pomocy) Apel o pomoc będzie zamieszczony wkrótce tez na stronie Chorągwii Krakowskiej ZHP (pozwoliłam sobie przedyktowac to co jest ten który jest tu napisany w watku.)
  17. Czy ktos ma kontakt telefoniczny do któregos z MODÓW ? Może by przykleili ten watek czasowo dodając informacje o ewakuacji schroniska .
  18. W chwili obecnej jest dojazd od str. ul. Księcia Józefa (informacja od zaprzyjażnionego policjanta )
  19. [B]Jesli w schronisku sa jakies boksery czeka na nie miejsce w hotelu w Lednicy - koszty pokryje fundacja SOS-bokserom .[/B] [B]Do schroniska jedzie od nas SOEMA - ale nie wiemy czy uda sie jej dojechac. [/B]
  20. Po łebku wydaje mi sie, że ona taka "foksterierowata" - Czy fakosteriery maja jakieś swoje forum miłosników rasy , jakis swój "fan-club"?
  21. [quote name='Faro']x Hm....Nic więcej nie napiszę,żeby nie zapeszyć !![/QUOTE] No i zapeszyłam - jeden domek okazał się nieodpowiedni a w takiej sytuacji drugi - nie zdecydował się na przyjęcie obu chłopaków. Od jutra w drugim domku zamieszka przerażony boksiu z innego schroniska.
  22. Toż to jakaś odmiana kangura pręgowanego !!!!
  23. [quote name='elmira']Faro, oczywiście się domyśliłam, że o boksie chodzi. Czyli cos się kroi w Krakowie dla chłopaków?[/QUOTE]x Hm....Nic więcej nie napiszę,żeby nie zapeszyć !!
  24. Oczywiście mój powyższy wpis dotyczy boksików przerzuconych przez siatkę.
  25. [quote name='elmira']Z tego, co mówiła mi Jostel, to Pan Kierownik powiedział, że psy rasowe ( vide-Benia i Rottki) nie będą wydawane byle komu i bez zabiegów. Faktycznie brakuje pieniędzy, bo w Białej trzeba kombinować, żeby starczało na karmę. Jestem dobrej myśli, ty, bardziej, że jest również weterynarz, który psiaki sterylizuje za grosze. Jeśli będzie ktoś chciał wspomóc, to bardzo o to proszę.[/QUOTE] Mam zasadę pisać gdy wszystko jest już całkowicie dograne,ale ...... tym razem odstąpię od zasady i poproszę o trzymanie mocno kciuków...... Jeśli wszystko się uda psiaki będą miały domki (niestety jest mało realne znalezienie domku dla nich obu -to byłby chyba cud , gdyby ktoś zdecydował się na adopcję obu chłopców),ale ........ chłopcy mieszkaliby w jednym mieście , więc mogliby się spotykać . Sprawa kastracji myślę, że też nie będzie problemem,bo psiaki mogłyby być wyadoptowane przez naszą fundację( sos-bokserom) z klauzulą kastracji ,a ponieważ mieszkałyby w Krakowie ,z wyegzekwowaniem zapisu okastracji nie byłoby problemu .... Wspólnie z Soemą (choć jeszcze o tym nie wie) miałybyśmy ich "na oku" .Proszę więc o mocne zaciskanie kciuków .
×
×
  • Create New...