Faro
Members-
Posts
1489 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Faro
-
[SIZE=4][COLOR=red][B]OGROMNA PROŚBA O POMOC W SCHWYTANIU BOKSERECZKI !!!![/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=black][I]cd- info[/I][/COLOR][/SIZE] Rozmawiałam przed chwila z Sylwią - włascicelka Normy jest własnie w drodze z Warszawy do Krakowa . Będzie pewnie koło 14 i pojedziemy razem do Proszowic szukac Normy . Jesli ktos mógłby do nas dołaczyć - to bardzo prosimy (osobiście wogóle nie znam tamtrych okolic Krakowa). Będziemy jej też szukac w sobote i niedziele . Im więcej będzie osób tym lepiej. Ostatnio gdy właścicelka przyjechała ja szukac - rozminęły sie . "Ekipa" szukała w proszowickim parku a sunia w tym czasie (jak później dowiedziała sie z telefonów) widziana była na jakimś osiedlu między blokami. Dlatego prośba o pomoc w poszukiwaniach - ona tam jest , tylko jest bardzo płochliwa i nie pozwala sie złapac. Jesli równoczesnie byśmy jej szukali to mając kontakt telefoniczny Paulina (właścicelka ) mogłaby podjechac do osoby , która by ją znalazła i przywołac , bo jedyna nadzieja , że Norma pamieta swoją Panią. Marta tel. kontaktowy jesli ktoś chciałby sie przyłaczyc do poszukiwań 794 505 700 , 510 602 370 ,
-
[COLOR=red]OGROMNA PROŚBA O POMOC W SCHWYTANIU BOKSERECZKI !!!![/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] Bardzo proszę o pomoc w odnalezieniu tej suni . szczegóły w przytoczonym ponizej meilu i wskazanym watku na forum boksery. Cześć Marto [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] [URL="http://forum.boksery.pl/topics13/zaginela-rodowodowa-bokserka-prosimy-o-pomoc-vt6554.htm"]http://forum.boksery.pl/t...omoc-vt6554.htm[/URL] Sunia była widziana w zeszłym tygodniu w Łososkowicach, 6,7 i 8 października były telefony, że błąka się po Proszowicach i reaguje na imię, ale nie da się złapać. W Proszowicach rozkleiłyśmy i rozdałyśmy około 500 ulotek ze zdjęciem i informacją o nagrodzie. Wcześniej około 400 ulotek po drodze od Kocmyrzowa do Proszowic. Dużo ludzi ja widziało. Ostatni kontakt od osoby, która ja widziała był w dniu dzisiejszym z Opatkowic, tj 2 kilometry od Proszowic. dzwonił facet, który jeśli dobrze zrozumiała Paulina pracuje w straży miejskiej. Mówił,że nie dała się złapać, ale nie miał jeszcze ulotki z imieniem, więc wołał tak ogólnie. Kurcze, ona musi się znaleźć, ciągle depczemy jej po piętach. Pozdrawiam. Sylwia
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy mocno "kłapie" - w stosunku do mnie czuje (przynajmniej do tej pory) respekt i mnie nie "kłapie" . W moim odbiorze to taki sposób na "przepędzenie" intruza - będziesz mnie głaskać wtedy kiedy ja mam ochotę - jak nie mam to cie kłapnę. Andrzej (mąż) go głaskał wcześniej i było o'key , to samo z Germaine - a przy którymś tam razie kłapnął . W przypadku Andrzeja - wyrażnie chciał sie go "pozbyc", bowiem usiłował go pogłaskac gdy on szczekał nawołując Ness i pilnie sledząc ja wzrokiem, bo sie oddaliła (wyrażnie powiedział mu "spadaj" - w swoim psim języku). Nie mniej jednak - bez względu czy robi to mocno czy raczej nie - nie ma to charakteru zabawy , nie każdy potrafi przewidzieć sytuacje, w których może kłanąć , zdecydowanie nie nadaje sie dla "każdego" - musi miec przewodnika, który zapanuje nad tą jego "fanaberią" i nie pozwoli na jej utrwalenie. Jeśli to zachowanie będzie przynosic mu korzyści (a w jego pojęciu tak teraz jest - osiąga zamierzony cel czyli pozbycie sie intruza) to utrwali sie ono na zasadzie pozytywnego wzmocnienia i będzie poważny problem ze znalezieniem mu domu (choc pewnie i tak bedzie) , co więcej , obawiam sie, by kombinator nie zaczął potem wymuszac i terroryzować takimi zachowaniami w róznych sytuacjach . Nie mozna mu na nie absolutnie pozwolic - każde takie zachowanie musi spotkac sie od razu z nagana "przewodnika" (Ness) - fee !!! Nie wolno !!! -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Martwi mnie zachowanie Diega - dla nieprzewidywalnie "kłapiącego" Diega będzie trudniej znależć dom ...... -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
To jak wciąż jesteście w domku to może odwiedzicie nasze (fundacji sos) stoisko. Jesteśmy od wtorku (17VIII) do niedzieli na Małym Rynku w Krakowie. W ramach zlotu 100-lecia harcerstwa - kwestujemy i sprzedajemy na nasze biedy . Oczywiście zapraszamy z Diegiem jako "zywą reklamą" fundacji .Mamy stoisko pod namiotem - na pewno nas znajdziecie . -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Pewnie sie "wczasują" na Mazurach - 25 powinni być w Krakvecie u lekarza na wizycie kontrolnej , bo maja umówiony termin -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Uszko Diega pięknie wygojone , ma tylko taką pajęczynke blizn na nim . Diego wcale nie wygląda na "emeryta" , mimo posiwiałych fafli . Postawa pięknie wypręzona , "zaczepna" (Diego ma zdecydowanie swoje zdanie - np. nt. zakładania kagańca, pora więc teraz na nauki ) - troszkę z niego jeszcze chudzinka , ale to bez porównania - nie ten pies , którego zobaczyłam w dzień po przyjeżdzie ze schroniska . Dzięki Wam Kochani za tak cudowny DT dla Diega. -
Moniko - tak mi przykro ...... Własnie w minionym tygodniu oglądałam "stary" kalendarz , w którym byla Tosieńka. Pamietasz jak powiedziałam Ci , ze ona skradnie Wasze serca i juz jej nie oddasz ?? Tosia przeżyła tylko dzięki Twojej walce o nią , dałaś jej cudowny dom i piękne życie - dziękuję . Marta (fundacja SOS-bokserom)
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Zawsze twierdze, że jak dziecko jest zbyt spokojne to coś mu dolega (ostatnio tak"zdiagnozowałam" mojego wnuka , stwierdzono, że babcia (czyli ja) przewrazliwiona , a nastepnego dnia rano wstał z temperaturą i po wizycie u lekarza okazało sie , ze szkarlatyna ) - jaki z tego wniosek : Diego jest juz zdrowiutki skoro mu w łepku łobuzowanie. Normalny, zadowolony boksio - teraz czas na EDUKACJĘ . -
Nie chcę być złym prorokiem, ale ....... Bilbo walczy o względy człowieka usiłując zdominować pozostałe towarzystwo - w tej sytuacji nawet mam watpliwości co do domu z sunią - jedyna nadzieja, ze będzie gentelmenem i suni nie bedzie atakował (chociaż trudno przewidziec) . Może sie skończyc na koniecznosci izolowania non-stop psiaków . Bilbo wchodząc do jakiegokolwiek domu - będzie sie starał zawładnąć względami człowieka - jesli będzie taka koniecznośc - nawet walcząc o nie. Jesli trafi do domu gdzie będzie pies o równie silnym charakterze - na bank dojdzie do walki i.... albo jeden "odpuści" i podporządkuje sie , albo walki będą przy kazdej sposobności . Bilbo raczej - przyzwyczajony do walczenia o swoje- nie zechce odpuścić. Ponadto wnioskuję czytając ten wątek -że Bilbo jest raczej "mało wychowany" - trudno więc może byc zapanowac nad nim gdy sie "nakręci" na walkę . Jemu przydałby sie dom gdzie będzie jedynym psem i gdzie ktos go nauczy "ogłady" ,troche wychowa i nau przygotowując do adopcji . Inaczej będzie wracał .
-
Przykro mi , ze "zaburzę" Waszą radośc , ale musze to napisać : jesli Bilbo "rzadzi" w kojcu i gryzie sie przez kraty z sąsiadem - nie jest dobrym pomysłem dawanie go do domu gdzie jest samiec w sile wieku - moga byc poważne problemy, Powinien raczej trafić do domu gdzie będzie jednym psiakiem lub bedzie z sunią. Młody bokser i młody , zadziorny "prawie bokser" moga stworzyć "mieszankę wybuchową". Ani jeden , ani drugi nie da sobie "dmuchać w kaszę" . A domku p. Bożeny nie musicie sprawdzać - gwarantuje za ten domek .M. ps.jak Bilbo do dzieci ?
-
Dolly- zamiast wodobrzusza ciąża i szczeniaki. Pomóżcie je utrzymać!!!
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Odpowiadając na zadane przez kogoś w wątku pytanie : Tak , jest mozliwośc innego odkarmienia szczeniaków - istnieje tzw mleko zastepcze upodobnione swym składem do mleka suki, które mozna podawac szczeniakom od pierwszych godzin zycia . Stosuje sie je w sytuacjach gdy matka osierociszczeniak, odrzucije czy ma mało pokarmu . Mleko takie dobrze też jest podawać suce - co wpływa korzystnie na laktację . Maluchy sądokarmiane takim mlekiem , dostaje je również Dolly (oczywiście oprócz karmy dla suk karmiących) Mam nadzieję , że odpowiedziałam wystarczająco na zadane w tekście pytanie . -
Dolly- zamiast wodobrzusza ciąża i szczeniaki. Pomóżcie je utrzymać!!!
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Jakoś nie czuje potrzeby Cię obrażać bo i po co? . Swoje wnioski wysunęłam z watku. To czy mi się udało spododowac wyrzuty, emocje..... Wiesz to Twój problem jakie masz emocje i wyrzuty. Co do wiadra i łopaty jak również doła bądź stawu........ to są moje wspomienia z dzieciństwa. Tak mój sąsiad pozbywał sie niechcianych miotów. To było z 30 lattemu ale jednak zapadło w mej pamięci. Co do twoich nakazów dla wetów coby uśpić jakieś zwierze to Ty sama sobie musisz poradzić. To był Tój wybór i żyj sobie z tym sama.[B] Jeżeli chodzi o dzieci Dili to jest możliwośc że wrócą na dogomianię tak jak mogą pojawić sie tu psy z papierami. Zależy gdzie który trafi.[/QUOTE][/B] Jest to bardzo mało prawdopodobne - na dogomanii domu szukaja przede wszystkim psy schroniskowe - psy wychodzące od nas nie wracają do schroniski,ponieważ w sytuacji problematycznej - a taka zawsze się zdarzyć może pies wraca do fundacji (co zastrzezone jest w umowie) lub bezpośrednio do nowego domu, (na zsadachadopcji z fundacji). Nasza fundacja , w odróznieniu od innej, której tu przedstawiciele tak głosno krzyczą, interesuje się losem każdego wyadoptowanego psa, a w razie problemów - pomaga je rozwiązać a nie radzi "to uśpijcie go" ( taką radę w stosunku do zdrowego psa otrzymała osoba gdy zwróciła się o pomoc/rady w sytuacji problemowej) . Ludzie go nie uspili , nie oddali na szczęście do schroniska tylko skontaktowali sie z nami i tak psiak stał sie posrednio "naszym problemem" - takie "kukułcze jajo" ?! -
Dolly- zamiast wodobrzusza ciąża i szczeniaki. Pomóżcie je utrzymać!!!
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
a ja zastanawiam sie czy wszyscy tu piszący i osądzający fundacje od przysłowiowej czci i wiary, bo nie usmierciła urodzonych szczeniat macie taka podwójna moralnośc i rozdwojenie zasad ???? Bo ja wciąz sie zastanawiam jak to jest, ze z jednej strony robi się wpisy w tym watku i atakuje a równoczesnie w tym samym czasie podaje kontakt do naszej fundacji dla bokserki w ciązy ???!!!!! Nie oceniam tego postepowaniaw kategoriach dobra - zła , bo najwaznoiejsze, że bokserka opuściła jedno z najgorszych schronisk, o którym i na dogomanii było/jest bardzo głośno, ze może dzięki temu przeżyła . Nie potrafie jednak zrozumiec takiej obłudy i "rozdwojenia zasad" - osoba to mogła przecież sama wyciągnąc tę bokserke, mogła ją natychmiast wysterylizować (korzystając z dogomaniackiej skarbonki) , mogła dać kontakt do fundacji działającej na tamtym terenie, która równiez ostro tu nas krytykuje , a obejmuje swym działaniem" obszar" tamtego schroniskai zna jego realia. Dała jednak kontakt do nas ryzykując, że kolejny miot przyjdzie na świat ??? JAK TO SIĘ MA WIĘC DO ZASAD TU GŁOSZONYCH ???!!!! Dla ciekawych - sunia jest bezpieczna w klinice , jutro rano będzie miała sterylke aborcyjną i to nie z powodu awantury o szczeniaki Dolly, ale dlatego , ze mam takie zasady : kastrujemy, sterylizyjemy, robimy sterylki aborcyjne , ale nie uśmiercamy ani narodzonych szczeniat ani struszków u schyłku zycia , jesli to zycie nie sprawia bólu i cierpienia i nasze zasady są niezmienne i jednolite.!!!! -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Ness - on tę wodę pije chetnie , więc może problem lezu gdzie indziej ? Spróbuj czy będzie pił jeśli miska będzie na podwyższeniu ? Może kołnierz mu przeszkadza w schylaniu sie do miski , może schylając się zmienia sie położenie głowy i sprawia to jakis większy dyskomfort/ból ucha? Spróbuj z może podać mu wodę w misce trzymająć miske wyżej (jesli nie ma jej na czym połozyć) . -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Kapselku - w życiu tak już jest , ze dla wielu ważniejsze jest własne "ego" i ambicje a reszta to tylko pozory..... Ci dla których naprawdę wązne są boksery pozostają niezmienni i wierni swym zasadom. A domek dla Diego - może przeznaczony mu inny ???? Czasami tak jest , że wydaje mi się, że to przeznaczenie tak trafił do mnie mój Piracik , adoptowany z Palucha i oddany wolontariuszkom po 10 dniach z podejrzeniem nowotworu (który wcale nie był nowotworem a urósl chyba po to by Piracik wrócił i trafił do mnie), tak trafił do mnie Maks-akurat w dniu swoich urodzin musiałam podjąc decyzje wraca do hotelu gdzie z pewnościa nie przezyje czy zabieram go do siebie by umarł w ciszy i spokoju - przyszłąm z nim z lecznicy do domu i powiedziałam mężowi , że nie może nie zgodzić sie by został u nas , bo mam dzis urodziny i to bedzie mój urodzinowy prezent i cóz miał powiedzieć ?? Zgodził sie , a z dwóch tygodni zrobiły się dwa lata wspólnego zycia... Może i ta alergia dziecka to przeznaczenie dla Diego ??? Ness - jak uda mi sie załatwić lek to zadzwonię jutro. -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Jak nazywa sie ten lek(bo nie zapisałam sobie) ? spróbuje go jutro jakoś zdobyc a potem ewentualnie bede sie zastanawiać jak go Wam podrzucić ? -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Chyba się domyślam o jakiego sympatycznego pana chodzi , chyba sie jednak na tę umówioną wcześniej kawę do Niego wybiorę ..... Moze to przeznaczenie ??? Tak jak 10 czterolistnych i jedna pięciolistna koniczynka , które dzis znalazłam idąc "na zakupy dla maluchów Dolly" . Dla Diego i Dropsika koniczynki już nazbierane wcześniej , tylko potrzebuje kogoś, kto zrobi koniczynkowy bazarek , Szczęściem należy sie dzielić . Co myslicie o cegiełkach z cztero-, pięcio- i jednej siedmiolistnej koniczynki. ??? Kiedyś , jeszcze za czasów"pierwszej fundacji miały one "duże wzięcie" . Oryginalne , zasuszone , zapakowane w foliowe "koperty" tak by każdy mógł wyjąć i sprawdzić , że to żadna podróba z doklejanymi klejem-"kropelką" listkami . M -
Dolly- zamiast wodobrzusza ciąża i szczeniaki. Pomóżcie je utrzymać!!!
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Z moim wzrokiem nie jest aż tak tragicznie - TYLKO róznica tkwi w tym , iz ja odsyłam do słów z oficjalnej strony fundacji a Wy cytujecie sądy (słowa ) uzytkownika Forum Dogomania. Jak mi wiadomo, za słowa i własne poglądy każdy odpowiada sam. Gwoli uścislenia Ness którą cytujecie nie jest ani członkiem Zarządu Fundacji, ani Członkiem Rady fundacji ani nawet wolonteriuszem fundacji - od niedawna jest DT dla naszego boksera . Jesli słowa takowe (cytowane przez Was) wypowiedział by ktoś z członków fundacji miałybyście prawo przypisywać je w sposób posredni fundacji jako stanowisko organizacji jaką jest fundacja . W obecnej sytuacji jest to przekłamanie wynikające z faktu, iz nie zadano sobie tu trudu sprawdzenia "u żródła" tylko poprzestano na populistycznej żądzy szukania sensacji - oto fundacja uznaje psy w typie rasy za rasowe . -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
I jakoś trudno mi uwierzyc (znając okolice , w których mieszka Ness i Diega), że Diego biega po wsi i straszy ludzi - [I]wiem, że większość nie wie o czym piszę, ale przynajmniej dwie osoby czytające ten watek wiedzą o co chodzi ![/I] -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Aby zakończyć te bezsensowne dyskusje , które raczej nie maja słuzyć interesowi psa - napiszę kilka słów : Byłam u Nes na wizycie przedadopcyjnej ,przyjechałam tam "nagle" , prawie bez uprzedzenia (bo zadzwoniłam , że planuje taka wizytę w przeciagu 3 najblizszych dni a byłam juz tam po niespełna 2 godzinach od telefonu) więc nie było szans na "przygotowanie czegokolwiek pod wyzytę". Pojechałam , ponieważ zaczęły do nas ( Fundacja SOS-bokserom) docierać dość niekorzystne informacje na temat Nes jako DT, przekazane przez znaną nam osobę. Nie ukrywam - po tych informacjach pojechałam bardziej na "nie" niz na "tak" - jeśli chodzi o powierzenie pod opieke Ness Diego. I dobrze , ze pojechałam , bowiem wizyta przekonała mnie, że Ness możemy powierzyc Diego pod opiekę , a przekazane nam informacje "nie do końca są zgodne z rzeczywistością " . Czas pokazuje , ze nie pomyliłam się w swej ocenie !!! A teraz konkrety : Przyjezdżając do Nes zastałam radosnego , pogodnego malca (choc byłam przygotowana zupełnie na inna sytuację) . Widziałam też Goyę - "mini -brytana" który przywitał mnie szczekaniem gdy wchodziłam na posesję (ogrodzona z bramka zamkniętą na klucz i dzwonkiem ) Zupełnie nie zauwazyłam u Goy problemów (a miała byc "psem z problemami" ) Gdy rozmawiałyśmy w mieszkaniu Goya towarzyszyła nam grzecznie w pokoju , "wystartowała" do mnie gdy chciałam wziąc z łózeczka Nataniela na ręce , ale gdy Nes ją zapewniłą , ze "to swój" - dała mi sie nawet bez problemu pogłaskać. Również gdy była u mnie , na obcym terenie zachowywała się zupełnie prawidłowo, w ogrodzie "zwiedzała" teren ale nie oddalała sie , a przywołana od razu przychodziła - zupełnie nie dostrzegłam jakichkolwiek problemów - jest zadbana , czuje sie bezpieczna. Gdy przyjechały do Nes "nasze "boksery Goya psy były poczatkowo izolowane (boksery i Goya) , by nie doszło do spięc . Tak więc i w tej sytuacji Nes była w pełni odpowiedzialna . Widziałam jak zmienił się wygląd Lotki przez zaledwie parę dni, które spędziła u Nes (widziałam ją w dniu przyjazdu i odwoząc do DS ). Widziałam jak zapatrzony w swą opiekunke jest Diego . Byłam u Nes w domu 3 razy , Nes z rodzina i Goyą była raz u mnie i na podstawie tych obserwacji - jestem spokojna o bezpieczeństwo psów u Ness i szczerze mówiąc - pełna uznania , za to jaką opieka otacza je. -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Wysyłałam PW (doszło?) -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nes2009']Kapselku. Chłonka się zbiera w zastraszającym tempie. W uszach ma taki gnój jakbym ich nie myła wcale. A myję. Zakraplam. Masuję tak,że mnie już momentami dłonie bolą. A to się zbiera. Dopuki będzie chłonka ucho się nie zagoi. Rana po kastracji piękna. Z uszami mam jechać do Myślenic. Tak mają podjąć decyzję co dalej. Sama teraz nie mam szansy jechać. Trufelek od dziś w szpitalu. Muszę złapać jakąś dobrą duszę która mnie i Dzieci zabierze [B]do weta do Myślenic[/B]. [B]Myślę że do środy jeszcze można się wstrzymać[/B]. Muszę masować. Dużo masować. Dostaje aescin i powinno uszczelnić te naczynka. Zobaczymy. A tak ogólnie gdyby nie to swędzenie to Diego jest w rewelacyjnej formie. Zaczął biegać(czyt. ciągnąć mnie żebym pobiegała) cieszy się tak samo jak przed zabiegiem. Je karmę bardziej wodnistą. Bo nadal ma awersję do wody.[/QUOTE] Czyli rozumię, że wizytę środową w Krakvecie mam odwołać ? Musimy się zdecydować czy leczymy go w Myślenicach czy w krakvecie , bo to tak "trochę głupio" jeżdzic raz tu raz tu - Każdy lekarz ma "inną wizję" prowadzenia leczenia i nie lubią "wymieniać się w leczeniu tej samej choroby" [I]ps. byłam w krakvecie w niedzielę na dyżurze nocnym - wszystko jest O'key.M.[/I] -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Nes - jak Diego po odrobaczeniu ? Jak te jego "kupony" ? -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
Faro replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Lotka jest "smarkaczem" , który bardzo łatwo sie nakręca, każde odezwanie sie do Diego , nie mówiąc o próbie pogłaskania go - powoduje , że to ona jest już przy człowieku - co więcej , jesli nie uda sie jej "wkręcic przed Diego" próbuje załatwic to "po swojemu", czyli przepłoszyć/przepedzic Diego. Diego zas myśle, zaczyna czuć sie u siebie i niby dlaczego ma pozwolic smarkatej na rządzenie ? Latka jest zazdrosna i Diego jest zazdrosny - jedyna rada izolowac je , albo bezwzględnie unikać dawania nawet oznak czułości/przywilejów któremus z nich . Lotka to psiak , który był z pewnościa coś juz uczony, ale nie znaczy to , że był prawidłowo wychowany . gdy sie do niej podchodzi zdecydowanie - słucha , gdy pozwoli sie jej na cokolwiek więcej - próbuje na ile może sobie pozwolic. Potrzebuje spokoju , konsekwencji i wyciszenia. Na dodatek problemy skórne dodatkowo ją nakręcaja - świąd powoduje , że jest niespokojna ,pobudzona i rozdrażniona. Gdy będzie mieć wyleczoną skórę - z pewnościa będzie znacznie spokojniejsza. Lotka ma problemy skórne , ale w warunkach "domowej" pielęgnacji - jest to do wyleczenia . Piszę " domowej" mając na myśli warunki w których mozna kapac psa , przemywać środkami dezynfekującymi. W domu , gdzie są same dorosłe osoby -nie widzę zadnych problemów - wystarczy zachować podstawowe zasady higieny w kontaktach z Lotką. Sama miałam do czynienia z psem , który miał w uszach gronkowca i pałeczke ropy błekitnej , czyściłam te uszy dwa razy dziennie w warunkach hotelowych i nie miałam jakichkolwiek problemów (choć czasami zdarzało sie , ze zapomniałam rękawiczek). Myslę, że problem skórny Lotki - to kilka nakładających sie na siebie spraw : Lotce trzeba zrobic badania poziomu hormonów , pobrac zeskrobinę z wyłysiałych miejsc , będzie wiedomo co jej jest . Wątpię, by wszystkie te badania zrobiono w schronisku i na nich oparto diagnoze .