Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Joaaa - masz chyba pełna skrzynke, więc zostawię Ci pw na forum-boksery
  2. To psiak zrzeczony przez włascicieli z powodu agresji (moze to wakacyjna agresja jaka często zdarza sie psom z powodu okresu urlopowego ???? - chce porozmawiac z kierowcą , który go przywoził jak to wygladało na miejscu), łapsnął za rekę pracownice schroniska w trakcie karmienia,ale mnie jadł z reki po niespełna godzinie, po półtorej - wystawił brzucho do drapania. Trzeba umiec do niego podejść, to będą z niego "porządne boksery":evil_lol: Mam nadzieję zabrać go w tym tygodniu do hotelu.(noce juz takie zimne, a ten głuptasek wyciaga kocyki z budy ???? a kto mu je tam potem poscieli :cool3: ) Kiwi - a moze on sobie Ciebie upatrzył i wybrał ????
  3. No to trzecia z tych co mówiły: NIE "padła" razona bokserowirozą :multi: :multi: (Monika - Tosia ; Konisia - Oskarek; no i teraz Mosii - Mańka ) Teraz wszyscy widzicie , ze z bokserowirozą to nie żarty - ma straszna siłę rażenia :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (a mówi to zarażona przed 37 laty i straaaaasznie chora na bokserowirozę do tej pory - to nieuleczalna chroba ;) ) Mosii - bardzo sie cieszę i Twojej decyzji :lol:
  4. W sprawie Maxa działam - tylko "na odległość", bo nie moge jechac teraz do schroniska (jutro znów jedziemy z Piratkiem do lekarza). Jak Maks zawita w hotelu - zaczniemy z nim prace - myslę , że bedzie łatwiej niz myslałam na początku. To co napisała Kiwi o zachowaniu Maksa "dobrze wróży " - bedzie z niego "porządny bokser"
  5. ma tam kocyki ,które mu zawiozłam ? czy nadal ma katar ?
  6. Mój Piratek zafundował mi "24godziny grozy" (ale jest juz prawie dobrze) Dlatego musiałam zmienic wczorajsze plany związane z Maksem (nie mogłam wczoraj i pewnie w najblizszym czasie równiez do niego i małej boksinki jechac ) Krakowianki - odwiedzajcie go proszę, by nie czuł sie samotny. Jak wydobrzeje zabieram go do hotelu - czy wiecie co z małą (tą z parwo?) . A z języczkiem jest o'key . też w pierwszej chwili myslałam, że to taki przypadek jak miała już tu jakaś boksinka (taki zwisający z boku ) , ale Max chowa go w pycholku bez problemu , elegancko wylizuje nim palce dłoni (mojej jak go karmiłam). Ma duzy przodozgryz (który dodaje mu niesamowitego uroku) i dlatego go (jęzorek) czasami wietrzy . Kiwi - czy on na Ciebie warczał lub szczekał ???? Rozmawiałam z P.Zofią Mrzewińską na temat zachowania Maksa i jestem dobrej mysli .Wierzę, ze w hotelu dojdzie do siebie i...... "wyjdzie na porządnego boksera !!!
  7. W pierwszej chwili jak go zobaczyłam "w realu' myslałam, ze ma taki "wypadajacy " (jak juz tu któraś boksia na dogo miała) języczek. Ale nie - wszystko jest w porządku tylko Maxiu ma duzy przodozgryz tak, ze wystają mu takie " dolne wampirki" a na zdjeciu po prostu sobie "wietrzy jezyczek" (co on tam biedaczek robi - dopiero w piatek bede mogła do niego pojechac, nie wiem jak jego zdrówko (miał brzydki gęsty katar) , dobrze, ze nie jest jeszcze tak zimno), ale za to w przyszłym tygodniu wzięłam dobie parę dni urlopu, by byc u niego codziennie .
  8. Staś ma już wygodne spanko - teraz przydadzą sie też miseczki na stojaku lub takie zawieszone na kracie by nie musiał sie schylac przy tych jego problemach z kręgosłupem. (wybaczcie, że "zniknęłam" z watku, ale widzę, że ruszyła pomoc na miejscu a ja mam teraz "miejscowy " boksio-sierotkowy problem - watek o Maxie w krakowskim schronisku) Czy udało się komuś w warszawie "namierzyć" wykładzine antypoślizgową (o której wcześniej pisałam) - byłaby ona idealna dla Stasia
  9. Ponieważ w domu już od dwóch dni mam problemy z wejściem na dogomanię (dlaczego ?? na inne fora wchodzę bez problemu :cool3: ) a w pracy nie mam zbyt wiele czasu by pisać - wszystkie aktualności o Maxie bedą na www.forum.boksery.pl
  10. chyba tak - klejnotów nie znalazłam tam gdzie byc powinny a sprawdzałam - chyba ze jest wnetrem od urodzenia . Stawiam raczej na kastracje w schronisku - dowiem sie konkretnie jak bede u niego w piatek Jest w schronisku od 30 lipca jako pies zrzeczony z powodu agresji :mad: Oczywiście, że mu mówiłam spokój , nie wolno, dość - ale do niego jeszcze to nie docierało wczoraj (choć i tak bardzo szybko do niego dotarłam , widząc jego zachowanie i postawę - obawiałam sie czy będzie to wogóle mozliwe)
  11. Wczoraj znów byłam u Maxa - spędziliśmy "przez kraty ponad 4 godziny , które pozwoliły mi na uzyskanie pewnych informacji na podstawie zachowań Maksia - opisałam to na forum-boksery zapraszam do poczytania: http://www.forum.boksery.pl/tematy8/zrezygnowany-przestraszony-max-w-krakowskim-schronisku-vt3532.htm Powiem tylko w skrócie mam okropny dylemat co zrobić , bo wiem , ze Maksowi bedzie trudno znaleźć odpowiedni dom, ale jeśli ja nie mająca do czynienia z profesjonalnym szkoleniem potrafiłam dotrzeć do niego w ciągu 2 godzin i zaufał mi na tyle, że "wyłozył słabizny do głaskania", a wciągu nastepnych 4 godzin zaczął nawiązywac ze mna kontakt, bawic sie - pies , który "na dzień dobry" załamał mnie swoim widokiem !!!! To wg mnie jest dla niego szansa na normalne życie u boku własciwego człowieka,tylko jego szukanie może trwać baaaardzo długo !!! (co wiąże sie z wysokimi kosztami długiego pobytu w hotelu, bo nie wyobrażam sobie, by raz zabrany do hotelu miał wracac do schronu) Z drugiej strony Maks nie ma perspektyw w schronisku z nim nikt tam nie będzie pracował, z "etykietką agresywnego" nikt go nie bedzie zabierał na spacery - wróci na tę paletę, zamknie sie w sobie i będzie powoli umierał , idzie zima , buda w schronisku to nie dom dla boksia - boję sie , że jej nie przezyje.
  12. Trop - Ty mi już raz dziękowałaś (a wpłaciłam tylko raz i to niewiele) niestety nie będę mogła wspomóc Was ponownie, bo pewnie wkrótce zawiozę do hoteliku kolejne boksie - nieszczęście , które jest w krakowskim schronisku (Maxa):shake: :shake:
  13. To jest pies okropnie przerazony sytuacja , był z pewnościa bity , bał sie kulił cały i powarkiwał ostrzegawczo , unikał kontaktu wzrokowego Na poczatku wogóle nie reagował gdy do wołałam , leżał jak nieobecny na tej palecie (dokładnie jak na zdjęciu ) ale skusiłam go gotowana wołowinką, byłam załamana jak zobaczyłam jego postawę gdy do mnie podchodził - tak przerazonego psa jeszcze nie widziałam. Agresja lękowa to najtrudniejszy do wyprowadzenia rodzaj agresji , bo psiak jest nieprzewidywalny. Ale na dzień dzisiejszy mogę tylko powiedziec, że jest przerażony - czy agresywny ??? jeszcze nie wiem. Spedziłam z nim przez kraty prawie dwie godziny , kroczek po kroczku zdobywając jego zaufanie i...... po prawie 1,5 godziny "moich zabiegów" pozwolił pomiziać sie za uszkami, potem nadstawił boczki (raz z jednej strony, raz z drugiej) a potem tak mnie zaskoczył (az mi sie oczy spociły), bo połozył sie na boczku przy kracie podniósł łape i....... pokazał, że chce byc miziany po brzuszku . Aż sama nie mogłam w to uwierzyć (i oczywiście miziałam ) Pozwolił mi zobaczyc w uszy (tatuazu tam nie ma ) , sprawdziłam też, ze nie posiada "klejnotów". Z pewnościa bardzo długo bedzie odzyskiwał utracone zaufanie do człowieka, ale mysle, ze krok po kroku , pomaleńku wyjdziemy na prosta, oby tylko był całkiem zdrowy bym mogła go zabrać do hotelu , tam z pewnościa szybciej wróci do równowagi psychcznej i odzyska wiare w człowieka. (jesli chodzi o boksinke - to podobno jest z nia bardzo żle , Kiwi - jaki jest jeszcze na kwarantanie ? czy masz na myśli tego adoptowanego i zwróconego, który jest teraz w F10 czy jeszcze kolejnego ???? )
  14. Max też nie jest całkiem zdrowy - miał dziś bardzo nieładny ropny katar z jednej dziurki - mam nadzieję, że to tylko przeziębienie , ale w takim stanie i wiedząc, ze jest przypadek parwo - nie moge go zabrac do hotelu gdzie sa inne psy - jutro pojade , zawioze mu koce do tej budy, musze skontaktowac sie z lekarzem i dowiedzieć czy nie trzeba mu podac czegoś na udopornienie , Jak tylko wyjaśni sie jego stan - zaborę go. do tej pory bedę jeżdzić tam (jak ktoś mógłby go odwiedzić w poniedziałek/wtorek/ środe lub czwartek to bardzo prosze - ja niestety z przyczyn rodzinno-zawodwych w te dni w tym tygodniu nie dam rady -potem juz będę u niego codziennie - krakowianki proszę pomóżcie w te dni) Będe mu gotowac jedzonko i wozić , by chłopak dobrze sie odzywiał i miał siłę na walkę z chorobą. Jest w bardzo złym stanie psychicznym, ale ma szansę wyjść z tego .
  15. Byłam u Maxa - spędziłam z nim "przez kraty" prawie 2 godziny : tak wystraszonego boksia jeszcze nie spotkałam "na zywo" (więcej napiszę wieczorem)
  16. Zawsze twierdziłam, twierdzę i bedę twierdzić że...... miejsce boksera jest w łóżku a nie w schroniskowej budzie !!! :evil_lol: :evil_lol:
  17. Joaa - chcę zabrać boksia do hotelu , będzie mieszkał w boksie w budynku, rozmawiałam wczoraj z włascicielem hotelu . Mysle , ze realnym terminem byłby przyszły wekend (w tym tygodniu musze pozałatwiać wiele spraw , a jak go zawioze to chcę być u niego codziennie by go poznać i oswoić z sytuacją. Własnymi finansami zabezpieczę z góry 3 tygodnie pobytu , a potem ..... pewnie będzie potrzebna pomoc , sama też mam pomysł na zdobycie środków choć w części, ale o tym napiszę jak juz Max bedzie w hotelu. Oby znalazł dom tak szybko jak Boluś i to TAKI dom
  18. Kiwi - nie dołuj mnie takimi wiadomościami,:shake: :shake: bo i tak juz nie będe spać przez Maxa - dowiedz sie czy są jeszcze te inne .
  19. napisałam co wiem na bokserach http://forum.boksery.pl/tematy8/zrezygnowany-przestraszony-max-w-krakowskim-schronisku-vt3532.htm
  20. Maksio promienieje radościa i szczęściem . Jak miło patrzeć na taki uśmiechniety pysio boksia.
  21. [quote name='Ela_and_Krzys']Ja nie jestem pewna, czy Fundacja zajmuje się też inicjatywą obywatelską... :([/quote] To nie ma nic wspólnego z inicjatywą obywatelską , bo na taka formę nie ma czasu. Tu jedyna drogą , która widze , jest poinformowanie społeczeństwa o tym fakcie przy okazji akcji "petycja" - kolejny argument, że tak byc nie może . (Ale może organizacje prozwierzęce takie jak Emir /Arka / inne zajeły (wysłały) stanowisko w tym temacie ?????)
  22. Zbyt mało czasu - raczej przy okazji ulotek, plakatów , petycji mozna ten problem przekazywać ludziom i prosic o podpisanie pisma , by nie uchwalano ustawy zmieniającej z takim zapisem tego punktu - myslę, ze ludzie bedą oburzeni - nikt nie popiera bezsensownych doświadczeń na zwierzetach . Tu powinny z pismami szybko wystąpic związki i organizacje prozwierzęce - (chyba, ze juz to zrobiły) autorytety kynologii, łatwiej prosic by tego nie uchwalali niz zmienic jeśli uchwalą !!! [U]Co fundacja EMIR na to - czy rozmawialiście o tym (macie chyba kontakt na bieżąco) a to Oni koordynuja bieżąca akcję[/U] ("akcje "petycja") [B]Brak w uzasadnieniu konkretnego uzasadnienia konieczności / konsekwencji wprowadzenia tej zmiany [/B] [B]może być punktem zaczepienia, by do tego nie dopuścić [/B]
  23. Oktawio - bez problemu mozna zawieżć odpowiednio przygotowane posłanie (tzn posłanie pokryte nieprzemakalną osłona )dla Stasia na SGGW i przekazac tam dla niego. Powiedziec, zeby na to kładli mu koce do wyrzucenia w razie"awarii"
  24. czy o tym dobku dano znac na jakieś dobermanowe forum ???? On też potrzebuje pilnej pomocy !
  25. [B]Hm ....[/B] Tyle padło juz pomysłów, ze trzeba chyba nową ustawę napisać......ale czy ktoś przeczytał ustawę obowiązująca i propozycje ustawy zmieniającej, do której linki podałam ????? Chyba NIE - bo nie wierzę, by czytajac nikt na to nie zwrócił uwagi. Otóz ustawa zmieniająca nadaje nowe brzmienie punktowi 37ust.1 obowiązującej ustawy. Punkt 37.1( obowiazującej ustawy ) mówi jaka kara jest za naruszenie nakazów lub zakazów określonych we wcześniejszych art. tej ustawy. Po nadaniu nowego brzmienia - punkt ten w nowym brzmieniu nie wymienia kilku artykułów ustawy, które są w nim wymienione obecnie (brak w nim art 19 , 24(1-3), 28(1,5 ,8,9), 29,, 30) Z tego wynika , ze te pominiete artykuły MOŻNA NARUSZAĆ BEZKARNIE !!!!! a czego one dotyczą???? , za przekroczenie/naruszenie czego nie przewidywana jest kara ????? szczególnie bulwersujacy jest brak w zapisie: art. 19 - dot.kwestii ogrodów zoologicznych art. - 28,29,30 [B]dotyczą doświadczeń na zwierzętach !!!![/B] [U]W uzasadnieniu praktycznie tylko informuje sie o nadaniu nowego brzmienia art.37.1 - brak kompletnie uzasadnienia tej zmiany . To moze być "punkt zaczepienia" by do tego nie dopuścić !!!!![/U]
×
×
  • Create New...