-
Posts
3915 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kora
-
Prosilam o powstrzymanie sie od wycieczek osobistych. Wiem, ze to ciezko-jednak czesto ocenia sie wedlug siebie-prawda? PS. wcale ode mnie nie jest tak daleko,a na benzyne mi nie brakuje wlasnych pieniedzy. A tak dokladnie, to jak dobrze wiesz, sprawa zajmuje sie fundacja 'Pod Psim Aniolem' Czujesz sie winna skoro wszystko bierzesz do Siebie! No coz, przyslowie z nozycami! A wracajac do sterylizacji nikt tego nie pilnuje, a ludzie jednak powinni podpisywac zobowiazania, bo nie to ze darmo to jeszcze trzeba prosic. Rzecz nie polega na tym, zeby psa wyadoptowac, polega na tym zeby nie rozmnazac! Sama pamietasz kiedy pracowalas w Schronisku, juz przy adopcji suniom wyznaczano termin z wyprzedzeniem, teraz nie!
-
ARKA, ja tez mam propozycje dla Ciebie moze zajmiesz sie Nasielskiem, tylko to troche daleko, a i dojazd kosztuje! Ja znam schronisko, bardzo dobrze w przeciwienstwie do Ciebie i kogos kto nie ma pojecia bo jest Urzedasem, a to byla ostatnia deska, jak sadze lukratywnej posady! Ktos, kto wydaje psy do adopcji byle gdzie, zeby poprawic swoj image! Ktorego decyzja o adopcji jest ostateczna i jedyna, ktory wszystko wie najlepiej, nie liczy sie z nikim, powinien robic to co robil wczesniej! I jeszcze jedno nie sadzilam ze taka "lisiczka" z Ciebie!
-
ARKA, co wiesz sugerujac potencjalny "interes" w tym wszystkim?
-
No jak dawno temu-no zacytuj. A Ty bylas w ogole ze sie wypowiadasz? I myslisz ze po jednej wizycie w schronisku jestes wstanie wystawic opinie o jego dzialalnosci-gratuluje w takim razie odpowiedzialnosci za swoje slowa. Uwazasz, ze pokazanie paru zdjec ze schroniska upowaznia Ciebie do wydawania opinii o nim-ogolnej-gratuluje.... ARKA to wolny "demokratyczny" kraj i wolno mowic co sie widzi, to Ty cytujesz, lapiesz za slowka, sama Sobie zaprzeczasz, podkreslasz to co Tobie pasuje! Widze, czytam i analizuje :a wiec jestes Jasnowidzem, Filantropem, Rzecznikiem, Spolecznikiem i Sedzia! A moze tylko chcesz byc :-? :roll: !
-
ARKA :motz:
-
Ale ja Cie znam ARKA i dziwie sie ze masz klapki na oczach, bo jesli cos robic, to dobrze! Fajnie jest sie rzadzic nie za swoje, nie sadzisz?
-
Macka, tu nie chodzi o fundusze, ja nie jestem juz Wolontariuszem, nic nie moge zrobic, a jesli interweniowalam jak bylo to dwa tygodnie temu, bedac w Schronisku jako GOSC, to powiedziano mi ze sobie poradza! Co ci wszyscy zarzadzajacy wiedza o psach i Schronisku, jeszcze nie tak dawno nie przyszlo by im do glowy ze beda tam pracowac! Byli i sa urzednikami, bez wzgledu na kierunek ukonczonych studiow, a opowiesci o milosci do zwierzat moga wsadzic miedzy bajki! To jest druga niedziela, kiedy nie pojechalam do Schroniska, ale kiedy widzialam swoich podopiecznych szalejacych w klatkach, kaleczacych sie kiedy nie moga wyjsc, bo wiele psow zostalo przelozonych i nawet "moi"Wolontariusze nie moga ich zabrac na spacer. Ciezko mi jednak bo sadze ze czekaja, a moze czuja sie jeszcze raz porzucone. I jeszcze jedno, zeby sponsorowac leczenie psa trzeba napisac podanie do Dyrektora, na razie czekam na odpowiedz o Wolontariat! Boje sie tylko, zeby Asi nie zdazyla sie "niespodziewana adopcja"!
-
Skoro 'tak kraczesz jak reszta wron" na temat mojej osoby, to jak przyjdzie czas, to tu na forum napewno napisze o Twoim stosunku do zwierzat. Nie mam zamiaru nic pisac na prv. ARKA to staje sie zabawne, jak sie daje "ciala", to sie przechodzi do cytatow :D
-
ARKA, zaczne od tego ze naprawde malo wiesz, czy szukam czy nie! Malo tego byli chetni na nia, ale....... no wlasnie to ALE! Mialam okazje przeprowadzic z nimi (nia) wywiad srodowiskowy! Jesli chodzi zas o adopcje Asi przeze mnie i dlaczego tego nie robie, to guzik Cie obchodzi! Teraz temat Paluch i to ze sunia nie interesuja sie to zaniedbanie. A gdzie jest sunia zadzwon i zapytaj podac telefon? To przeciez Twoje metody :roll:
-
ARKA, to pomylka w adresie! Bzdury pleciesz Ty!!! Schronisko ma dobrych lekarzy (a Tobie cos opinia sie o nich odmienila :) , nie zrobiono jednak badan krwi i tak naprawde nic nie wiadomo, trzy miesiace to duzo, a jak sama napisalas dla starszej suni, nie sadzisz? A jesli chodzi o zeszyt (wymysl Dyrektor, do wpisywania sugestii i uwag Wolontariuszy dotyczacy psow i schroniska), widac ma cos wspolnego z sunia, ale to juz nie Twoja sprawa :wink: !
-
ARKA, Asia ma podobny charakter do Kamy, ktos kto wyrazi chec zaadoptowania jej musi poznac sie z nia w schronisku, ale "psim" obowiazkiem Schroniska, jest postawienie prawidlowej diagnozy! Jesli znajdzie sie ktos kto ja zachce zaadoptowac, ma prawo wiedziec co go czeka! Nie rozumiem tylko jednego, to juz trzy miesiace od zgloszenia? Jedne psy wozi sie do SGGW na konsultacje, operacje, a Asia? :evil: To temat o Paluchu, a ja mam duzo takich niespodzianek, jestem bardzo dobrze przygotowana i nawet nie przeszkadza mi ze zaginal zeszyt Wolontariacki!
-
To teraz ja moze i ta opowiesc przyniesie jakis pozytywny skutek, mimo ze zaginela stara karta i obroza, ale nowa juz ma ze starym prawdziwym numerem dzieki moim notatkom(a co ze stara karta, :roll: wyparowala?) ASIA jest sunia, ktora jakies siedem lat temu zostala zaadoptowana ze Schroniska Na Paluchu, przez starszego pana. Stala sie jednak tragedia, jej Pan odszedl do Hospicjum, a potem..... :cry: ! Kiedy byl jeszcze w domu sunia i nim opiekowala sie sasiadka. Nim pewnie dobrze, sunia gorzej bo tak bala sie kobiet, ze az sie czolgala! (Imie Asia dostala po pielegniarzu, a wlasciwie pielegniarce ze schroniska Asi, ktora sie nia zajmowala przed adopcja). Kiedy Asia przyjeta zostala Na paluch na odwrocie jej karty, byly dane osoby ktora, jak sadzil wlasciciel powinna sie zaopiekowac sunia po jego smierci! Niestety, zostala w Schronisku i trafila od tego pierwszego dnia pod moja opieke to juz prawie cztery lata! Dlugo trwalo nabieranie zaufania, ale sie udalo! Na poczatku sierpnia zauwazylam, ze Asi wyrasta narosl, miedzy przednimi lapami! Natychmiast zglosilam to Dyrektor, podajac numer psa! We wrzesniu juz mocno sie powiekszylo, znowu pytalam co maja zamiar zrobic, dowiedzialam sie ze bedzie badana pod kontem nowotworu. I tak co niedziele przypominalam! Teraz to jest bardzo duze, sunia siedzi na wybiegu, odkrytym z budami! A jesli ta narosl, czy gruczol jest mocno ukrwiony, sunia sie skaleczy i wykrwawi? Nie mozna tego nie zauwazyc! A oto jej zdjecia umiesci je na moja prosbe Wind i zeby nie bylo watpliwosci, na dzien dzisiejszy wyglada to jeszcze gorzej! Zdjecia sa zrobione dwa tygodnie temu! :evil:
-
ARKA, Ty naprawde jakas nie "kumata" jestes! Jesli psy przebywaly jakis czas ze soba "dotarly" sie, zamiana ich miejsc to pol biedy, ale zamiana towarzyszy niedoli, to juz premedytacja! Ja w przeciwienstwie do Ciebie, wiem o czym pisze!
-
No przeciez Ci kolezanka nagrala :roll: !
-
ARKA, Tobie tylko sprawy sadowe w glowie :wink: , a ja nie o tym!
-
Szkoda, myslalam ze jestes na czasie :o !
-
Arka, mam nadzieje ze ogladalas wczoraj program "Animals", wszystko co tam powiedziano to prawda, tylko o kotach mieli zle informacje! No ale coz, przekazuje sie to co trzeba uslyszec! :roll:
-
Bo sie nam opcje Polityczne zmienily :wink: !
-
Trzy pierwsze warunki byly spelnione! Dwa nastepne: zatwierdzenie i pozwolenie, powinny byc ruchem Miasta!?!?
-
Mecka, czlowieczenstwo to pomoc nie tylko zwierzakom, ale i ludziom: temat przyklejony o Julce ukradzionej z samochodem, brak jego to reakcja schroniska! Czlowieczenstwo to rozpoznanie Dalmatynczyka skradzionego w zeszlym roku o ktorym pisano na tym forum, a ktory trafil do schroniska po osmiu miesiacach, brak czlowieczenstwa to ze nie chciano go wydac wlascicielom zawiadomienionym przeze mnie (dla Dyrekcji bylo to cos nieprawdopodobnego) Czlowieczenstwo to zabranie chorej psychicznie kobiecie kradzionego psa i dwoch innych jednego wykrwawiajacego sie jamnika zostawionych bez wody, jedzenia w gorzej niz melinie, robiacych kupe papierem toaletowym! A brak czlowieczenstwa to z pelna swiadomoscia pozwolenie zaadoptowania psa tej samej kobiecie, majac dwody w reku (zdjecia i wszystkie informacje z TOZu tez)!
-
Male sprostowanie: ten opatrunek, na lapie byl wczoraj juz w stanie szczatkowym, tylko pies nie zmienil miejsca i pozycji!
-
Izoldas, kiedys bylo wlasciwie OK, ARKA robila swoje my swoje, ale dazylismy do jednego celu i jeden nam przyswiecal! Poprawa warunkow psiakow! ARKA zajmowala ogolnie zwierzetami, nie szczegolnie Paluchem, od Palucha bylismy my. ARKA potrafila odmowic wydania psa osobie adoptujacej, jesli miala jakies watpliwosci, teraz jest inaczej byle komu, byle gdzie, zeby tylko poprawic statystyki, a to one sa czesto wykladnia sprawnego zarzadzania INSTYTUCJA (zakladem Pracy)jaki jest Paluch!
-
A ja dodam ze nasze pytania i sugestie przekazalismy Dyrektor w pismie jeszcze w maju! Odpowiedz dostalismy, owszem! Tylko nie pytaj jak brzmiala, jesli Jefka zechce napisze! A ile sie nasluchalam "jak moglysmy"?!!
-
ARKA, nie bede znowu kopiowac, bo z kartami oj, nie masz racji :roll: !
-
Kora a czy ty znasz wszystkie 800psow? Ten pies byl Tobie bliski i TY go znalas bardzo dobrze. Nie mozesz mowic, ze to zaniedbanie ze pracownik nie poznal psa-nie poznal i koniec. Zrobil zgodnie z procedura-przyszedl nowy pies do schroniska wystawil karte. Ok. to ja tez dam Ci przyklad. Kama. Zadzwonilam po miesiacu chyba do schroniska, jak odeszlam, aby PRZYPOMNIEC ze Kama jest niewysterylizowana. Znana nam osoba z BA powiedziala-poczekaj sprawdze bo chyba byla sterylizowana. Ok-czekam i slysze 'po sprawdzeniu'-cos Ty, juz dawno jest wysterylizowana. Co sie okazalo-sama wiesz-Kama przyplacila zyciem-nie byla wysterylizowana wtedy kiedy mogla byc-na spokojnie :evil: :evil: I co moglam zrobic-moge miec zal do samej siebie ze Kamy nie zabralam, JA! :( :( Powiedz mi ile osob znalo KAME, naprawde znalo??? Schronisko-to nie nasz prywatny folwark-oczywiscie,ze nie moga sie dziac ale NAGMINNE, oczywiste ignoranctwo, brak wrazliwosci,zaniedbania wobec zwierzat :evil: :evil: Akurat w przypadku Maksa, rozpoznali go Wolontariusze! Czasem trzeba uwaznie sluchac co my mamy do powiedzenia! Bo jesli ratujemy choc jednego psa to juz jest wiele, bo to my jestesmy ludzmi i wielu z Wolontariuszy to rozumie, staramy sie powiedziec co jest zle, czego inni moga nie zauwazac! Kiedys rzucony byl temat Zdjecia z Paluchu, czy jakos tak! To byla Niemiecka strona, wszystkie zdjecia byly robione jakies 7-8 lat temu, nie byly aktualne, wrecz wstrzasajace! Owszem tak kiedys bylo, ale zdjecia stracily na aktualnosci, bronilam wtedy Palucha bo integruje sie z tym Schroniskiem! Przeslalam zdjecia ze sprostowaniem tych samych miejsc, bo jesli cos jest klamstwem i daje zle swiadectwo to nalezy to sprostowac, jesli nawet jest troche lepiej! Kame znalam ja, dlatego spoczywa w Koniku! A jesli piszesz o rzadach w "Folwarku", to teraz jest jest na 100%!