-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnes
-
biedniejszego? No nie ma karmy super dla wszystkich psow ;)
-
tajdzi jakbym dalej uwazala Aze za chora to ona by sie w ksiezniczke przemienila - rozpieszczona bestia by byla i tyle - po operacji sladu nie ma, pies glupieje, wiec zdrowy ;) Patka - masz 100% racje ;)
-
Ale podajesz karme dla szczeniakow? Jakiego masz psa?
-
wieczorna sesja z serii - spaaaac Aza spi ;) "ktos wola?" "a...to ona" "daj kobieto spac" I mnie olala ;)
-
[quote]czasami jak gdzieś tam wpadnie jej kawałek żarcia do miski z wodą to też już nie wypije[/quote] a moja sucz wypije cala miske - nawet litrowa - coby sie dostac do zarcia...nawet jak to jest ziarnko ryzu :roll:
-
Mam!! :) Dziewczyna ma kotki i specjalnie z Warszawy jezdzi wlasnie do Lublina jak cos sie powazniejszego dzieje - poleca to miejsce z calego serca - namiary wysle na pw do Ciebie
-
juz napisalam do tej osoby maila, jak tylko dostane odp odrazu dam tutaj znac
-
hm w Lublinie jest jedna lecznica bardzo polecana...jak sie dowiem od kogos co to dokladnie jest odrazu dam Ci znac
-
ok ok zle zrozumialam... Wetowi tez na odleglosc ciezko leczyc...A gdzie mieszkasz? Nie masz w poblizu wiekszego miasta? Najczesciej wiekszy wybor wetow.
-
Przede wszystkim skontaktuj sie z wetem - nie moze byc tak, ze on Ci przepisuje lek, a Ty przestajesz dawac i on o tym nie wie. Pojdz do niego powiedz, ze byly takie i takie kupy mimo podawania leku i ze go nie dalas w calej dawce. No i co robic dalej...Po jakims czasie pewnie trzeba bedzie powtorzyc badanie - ale doplinuj, zeby kupsko bylo zbadane w ciagu 45 min
-
watroba napewno nie, bo krotko dawalas lek :) zreszta - watroba nie jest od trawienia, wiec nic wspolnego miec nie moze NIE PANIKUJ KOBIETO! :) Pytalas weta o to? Konsultowalas z nim odstawienie leku? Juz nie pamietam, co dokladnie bylo pisane w topicu, wiec przepraszam jesli sie powtorze :oops: Co z trzustka np? Moze jakas alergia pokarmowa? U mojej sucz przy problemach kupowych pomogla specjalna weterynaryjna karma, jak reka odjal
-
co to to nie - czeskie zoo jest super, duzo lepsze niz te nasze w Polsce :evil: Mam cala klisze z tego zoo, ale nie jestem w stanie ich zeskanowac - a te zdjecia ptakow mialam na kliszy, ktora wywolam bez odbitek i zeskanowalam na plytke - dzieki temu zdjecia byly odrazu na plycie ;)
-
To w takim razie wg mnie nie jest slad po kleszczu. Sprawdz moze dokladniej u weta? Moze byc tluszczak oczywiscie - ale wieksze tluszczaki sie wycina operacyjnie, wiec wizyta w tej kwestii i tak bedzie konieczna
-
poki co zdjec Azy brak, więc daje fotki ptaków z czeskiego zoo
-
[b]an3czka[/b] i to jest dla Ciebie jedyna wada suchego pokarmu? suuuper :roll: A na to jest bardzo latwy sposob - wystarczy worek zwinac (koncowke) i zapiac klamerka, albo kupic kubelek na karme - gwarantuje, mozesz nawet taki kubelek postawic w pokoju i nic nie poczujesz
-
ok z tym sie w takim razie zgadzam:) Mozna tez gotowac raz na tydzien i zamrazac porcje - codziennie wyjac i porcje odmrozic...Jak sie chce to mozna napradwe;)
-
Gula zawsze jest a juz napewno jesli wyjsmiesz napitego kleszcza - normalne. Ale taka gula znika, a u Ciebie minelo juz 3 lata :o Czy napewno to gula po kleszczu? U nas dosyc szybko zanika i sladu nie ma - mimo, ze odrazu po wyjeciu jes dosyc duza :roll:
-
Dokladnie zgadzam sie z coztego - ja jeszcze mniej czasu posiwecam na gotowanie - jak sie mieso gotuje jakas godzine, max 1,5 to przeciez nie musi stac przy nim, wtedy robie cos innego - potem trzeba mieso obrac z kosci pokroic ugotowac ryz - to jest max godzina. Wiec ja posiwecami godzine czasu na gotowaie psu raz na 4 dni - czy to naprwde duzo? A kupowanie dla psa jedzenia...No cos jesli dla siebie kupuje to nie widze problemu, coby psu kupic - przeciez pies je to co jest w sklepach/hipermarketach...w czym problem? [quote]ale wiem ze suche psom bardziej smakuje bo jak czasem jej ugotuje to tak miske potem bardzo dokladnie wulizuje[/quote] a tutaj wyszlo maslo maslane, napewno dobrze napisalas?
-
[quote]Zeby pies miał wszystkie niezbędne musiałabyś/musiałbys kupowac tych witamin kilka[/quote] tak i potem juz tylko przedawkowanie witamin - to chyba bylby najgorszy sposob podawania witamin, mieszanie... [quote]To raczej nie odpoczynek... [/quote] owszem to nie odpoczynek - to obowiazek...
-
archiwum :roll:
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Agnes replied to PIKA's topic in Sterylizacja
PIKA u nas tez wieksze ciecie bylo...a Aza nie biega sobie normalnie spuszczona, a nepwno nie po takiej przerwie - ona dostanie speeda jak durna i bedzie szalec skakac biegac zataczac koleczka itp - to bedzie szalenstwo, wiec na wszelki wypadek zaczekam jeszcze. U nas ranka po 9 dniu tez byla bardzo ladnie zagojona i moze wczesniej tez byla - ale ja wczesniej nie bylam w klinice ;) [quote]A tak na marginesie, jak byście mialy coś szyte u siebie to byście tego miejsca po zdjęciu szwów nie myly, nie dotykaly?[/quote] ja bym sobie zdawala sprawe co to szew i co sie moze stac jakbym za dlugo b\przy nim dlubala...pies raczej nie wie o co chodzi, wiec tym bardziej moze dlubac ;) [quote]Przez kilka dni jeszcze chodziła na smyczy, ale to już raczej nasze przewrażliwienie, pani wet nic takiego nam nie nakazywała...[/quote] u nas tez nikt nie nakazywal - to bylo na zasadzie, zeby lepiej jak przez 2 dni jeszcze pochodzi na smyczy - a nie koniecznie musi. Na wszelki wypadek, bo roznie psy reaguje na wolnosc 8) Ja w kazdym razie nic przeciwko nie mam, bo jest weekend ja jestem na uczelni, wiec Aza i tak by nie wyszla na pole ;) -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Agnes replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote]Na jaki wszelki wypadek?[/quote] tak jak asher napisala - co ja zdejme Azie kubrak to ta leci odrazu z pyskiem do rany... [quote]Nic [/quote] taaaa ;) napewno :lol: [quote] Bardzo dzielna była nasza Agnes [/quote] staralam sie :oops: :wink: -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Agnes replied to PIKA's topic in Sterylizacja
:drinking: idziemu uczcic koniec tego koszmaru :) Dzisiaj pojechalismy z Aza do kliniki na kontrole i ew na zdjecie szwow - badz tego co zostalo ;) Dzisiaj jest 9 dzien od operacji, ale Pani doktro powiedziala, ze wszystko sie ladnie zroslo i mozemy zdjac szwy. Spoooory byl ten szew mimo, ze niby wchlanialne - ale moze lepiej, ze go nie ma biorac pod uwage to co Flaire pisala o takich szwach ;) Wet nie mogl go zdjac, ale Azulka byla dzielna - a weta powiedzial, ze ostatni raz to robi na podlodze ;) Nie chcialam za bardzo sunki stresowac kladzeniem na stol..o ile bylby ktos kto by ja podniosl ekhm W kazdym razie szew zdjety my szczesliwe :multi: - Aza wyleciala jak durna z gabinetu - juz chyba nie bedzie chciala chodzic do weta :roll: Jeszcze przez jakies 3-4 dni kubraczek na wszelki wypadek, i tyle samo a moze i dluzej na smyczy - boje sie ja spuscic za szybko, bo wiem co sie bedzie dzialo :) A kubraczek ledwo sie trzyma - byl juz szyty chyba w 3 miejscach na klatce piersiowej i znowu sie tam pruje :roll: Obiecalysmy z mama Azie, ze jak tyko jej to zdejmiemy damy sunce sie nim pobawic :evilbat: -
PIKA a dobrze dobrze ;) zaraz lece na weterynarie opisac co i jak :) asher staram sie cwiczyc jak widac ;)
-
swirek ;) i zblizenie w poniedzialek rano prosze trzymac kciuki bo ide na test szybkiego pisania i moze bede miala prace :wink: