Tajraga, dzięki Ci za ten szczegółowy opis zaraz po moim poprzednim poście. nie zaglądałam tu długo, ale już jestem. do świąt coraz bliżej, więc i termin sterylizacji zbliża się wielkimi krokami. jadę do rodziców około 16 grudnia, operacja będzie dzień, dwa później. jak już wspominałam: weterynarz to mój znajomy, świetny specjalista, Mika bardzo go lubi, a to najwazniejsze. przebieg operacji obejrzałam na vetserwisie, wiem jak to wygląda. Mika będzie miała ogolony brzuszek, więc zaopatrzyłam się w ubranko, żeby z gołym brzuchem nie biegała po śniegu. mam juz kuwetę - tak na wszelki wypadek, gdyby Mika nie chciała zejść z I piętra na dwór. muszę jeszcze rozejrzeć się za czyms, co zastąpiłoby ten kołnierz.
szczerze mówiąc to nawet nie wiem, ile lat ma moja sunia. ma teraz (w/g lekarza) około 6 - 7 lat. ja ją dwa lata temu znalazłam w Wigilię pobitą i wygłodzoną w śniegu. przygarnęłam ją i nie żałuję. jest bardzo zdrową psinką, nie choruje. mamy znajomych studentów V roku weterynarii, więc jest pod stałym nadzorem.
obwiam się tego, jak to będzie, ale musi pójść dobrze :)
pozdrawiam :)