Jump to content
Dogomania

Marta Chmielewska

Members
  • Posts

    2853
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta Chmielewska

  1. Gazuś Penny co prawda była na drugiej wystawie, niemniej wiem, że parę osób było pierwszy raz, tym bardziej gratuluję. Sledziłam topik i jak widzisz, poszło wam wyśmienicie :D Gratulacje :D :D
  2. My wracamy ze srebrem i oceną doskonałą :D Wszystkim serdecznie gratuluję, szczególnie tym, którzy byli 1 raz :D :D
  3. Ja też sobie odpuszczam dzika, a to dlatego, że będę z dzieckiem na urlopie w Kudowie i nie bardzo widzę pobyt z nią na seminarium... ale na wystawę jadę na pewno, zgłoszenie wysłane, a potwierdzenie opłaty wysłałam na adres emailowy samego szefa klubu :wink: i dostałam odpowiedź, że zapisane, zatwierdzone, zaksięgowane :wink:
  4. Uff, jesteśmy w domu. Co tu pisać jak już się wypowiedziały dziewczyny :D Tuffi, ze spaceru nic nie wyszło, miałam tak napięty rozkład zajęć, że nie było kiedy przejść się wieczorem na spacer z psami. Szkoda wielka, ale z pewnością będą jeszcze okazje :D Do tego wieczorem było zimno, ciemno a nad wodę trzeba iść przez las :-? Wyjątkowo nie zrobiłam ani jednego zdjęcia, zabrakło nadchnienia. Co mi się podobało? To co i wam, czyli rozległy teren, gdzie mogłam swobodnie pobiegać z luźno puszczonym psem i pozwolić mu się pobawić. Atmosfera miła, bez nieprzyjemnych niespodzianek. Zaskoczona byłam ilością sprzedających przed wystawą, przyznam, że dawno nie widziałam tylu szczeniaków na raz. Zaskoczyła mnie również mała ilość stoisk, nie udało mi się kupić odpowiedniej obroży dla koleżanki. Skromnie. Sędzia bardzo sympatyczny, miły, kulturalny, psom przyglądał się uważnie, włącznie z postawieniem stafików na stole :wink: Każdemu miał do powiedzenia coś na temat jego psa. Mi powiedział, że Penny jest piękna :D tylko trochę za tłusta :oops: hehe. Fajnie było :wink: A gdzie są fotki? Ps. Dziękuję za gratulacje :D
  5. Już mi się nie chce jechać. Zmęczyłam się przygotowaniami... a i tak 4 lokata na nas czeka 8) Zrobiło sie cieplej o 1 stopień, szalone 16 stopni. Chyba się zabiję ze szczęścia... Dag, nawet nie powinnaś się przyznawać, ze wolisz kumpli od pobycia z dogomaniakami, zlinczujemy cię za to przy najbliższej okazji. To jest zdrada! :wink: Jakieś mokre ręczniki i mała kocówa czekają :wink:
  6. Chachacha :lol: Tuffi, widzisz, nie jesteś tak pociągająca jak Bunia :lol: :lol: :wink:
  7. Mnie mimo wszystko zastanawia reakcja psa. Przeciez ... nawet jeśli dziewczyny psociły, piszczały czy doguczały psu nie powinien zabić... ugryźc, warczeć, nie wiem... jeśli faktycznie go szkolili do walk to co innego... przykra sprawa.
  8. Toller, za mało czasu, żeby cię zaprosić do nas na ośrodek na wyspę sobieszewską... zanim przyjedziesz, po 15 minutach będziesz musiała wracać... może kawka, siku z pieskiem i godzinka minie :D
  9. Tuffi, na wyspie jest jakiś necik? Skąd nadajesz? Ja się szykuję pomału, jutro jedziemy :D Tylko pogoda pod psem... trzeba było psów nie brać, to byłoby ładniej... :(
  10. Dostaliśmy potwierdzenie dzisiaj. Jak byk napisane: książeczka zdrowia albo paszport. Świadectwa nie biorę. U nas leje deszcz pod Szczecinem, zimno, 14 stopni. :-?
  11. Polecam [url]http://www.attackchi.org.au/kits.htm[/url]
  12. W każdych mediach mówili co innego. Mam nadzieję, że wersja z Rzeczpospolitej jest ostateczna. Wczoraj w parku miałam taką sytuację. Siedziałam na ławce, Penny biegała za ringiem a ja czytałam gazetę. Kawałek ode mnie była kobieta z malutkim dzieckiem, niespełna roczną dziewczynką. Dziecko było zafascynowane psem, pełne ufności i naturalnej ciekawości szło ciągle w stronę psa a jej matka kilka razy powtrórzyła: choć idziemy, bo cię piesek ugryzie. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam kobiecie, żeby podeszła z dzieckiem do psa i pogłaskały. Dodałam, że pies jest wychowywany z dzieckiem i wybaczcie mi to kłamstwo, że jest szkolony do dogoterapii. I kobieta podeszła, dziewczynka pełna zachwytów pogłaskała pieska a Penny pomerdała ogonem i grzecznie czekała aż dzidzia skończy się zachwycać (jest uczona kontanktu z małymi dziećmi). Kobieta zapytała, czy to ten pies morderca, wyjaśniłam jej spokojnie, zadowolona i już spokojna poszła dalej na plac zabaw. Dzisiaj jak ją mijałam pogłaskała Penny i już się nie bała. Trzeba dać ludziom szanse pokazania, że te psy w odpowiednich rękach sa fantastyczne. Wszystkim dzieciom z osiedla sama proponuję, żeby głaskały sunię, w tej chwili nie ma dziecka w okolicy, które by sie jej bało. A przy okazji pokazuję im jak głaskać i jak się zachować, ostrzegam przed ruszaniem obcych, samotnych psów itp. I dzieci bardzo chętnie słuchają tego co mówię. Wystarczy że sami we własnym otoczeniu przedstawimy psa w dobrym świetle a zyskamy sympatyków rasy na zawsze. O ile mamy normalnego psa, zrównoważonego i przyjaznego światu. Z innymi nie polecam. :wink:
  13. Dostałam potwierdzenie. A Penny jak zwykle nie w czasie ma nawrót choroby. :evil: Nie miała kiedy.
  14. Dostałam dziś potwierdzenie :D Wchodzimy po 12 więc będzie sporo czasu na zdjęcia :D Powodzenia wszystkim!!!!
  15. Marta Chmielewska

    Barf

    Jak problem się powtórzy, polecam na kilka dni zwiększyc dawkę ryżu z marchewką, dużo marchewki i nie dawaj innych warzyw przez kilka dni. Nic mu się nie stanie, jeśli zmniejszysz na jakiś czas porcję mięsa, na 3-5 dni. I uważaj na podroby drobiowe, jeśli twój pies jest alergikiem, może je źle tolerować. Skoro robi kupki na przemian takie i takie, to nie jest źle. :D
  16. wfh85 będziesz w Sopocie? To jednak nie wycofałeś zgłoszenia? Miło będzie poznać cię w końcu osobiście :D Zapowiada się miłe spotkanko, jakby co u nas pada, czyli pod Szczecinem. 19 stopni w tej chwili. Pogoda w sam raz na plażowanie :evilbat:
  17. A ja jeszcze nie mam potwierdzenia.... hm... hm hm hm... Mam znajomego z pięknym czarnym labkiem, rodowodowym, moja sunia się z nim bawiła, biegała z patykiem i w końcu rzucił się na nią, bo nie mógł jej patyka odebrać. Mało mi oczy na wierzch nie wyszły ze zdziwienia.
  18. My będziemy dopiero w piątek po południu. A potwierdzenia nie dostałam ale się nie martwię, bo mam internetowe potwierdzenie :D
  19. Tendencje do agresji psy też dziedziczą. Dopuszczanie do hodowli psów agresywnych jest błędem i sędziego i hodowcy, którzy często w sposób przemyślany przedkładają eksterrier psa nad jego psychikę. 15 lat temu owczarki niemieckie to były wspaniałe psy, teraz są rozchwiane emocjonalnie, rozchisteryzowane, nie odróżniają realnego zagrożenia od wyimaginowanego. Coraz więcej labków jest lękliwych a co za tym idzie agresywnych. W ubiegłym roku w Szamotułach bulterrier na ringu gryzł swoją opiekunkę i nikt nie zareagował. Sędzia nie zdyskwalifikował psa a wystawiający tylko patrzyli. Bardzo przykre jest patrzenie na psy, które z założenia i wzorcowo mają być przyjazne ludziom i innym zwierzętom, a są agresywne. Powinno się szczególnie eksponować howodle w których kładzie się nacis na psychike zwierząt. Ale to są raczej czcze życzenia. :evil:
  20. Udało mi się zamówić domek na wyspie sobieszewskiej :D Muszę teraz załapać namiary na Tuffi, spacer po plaży mi sie marzy :wink: :lol: :lol: Tufi, pojechałaś już? :D
  21. Zmieniamy zdanie i zamiast pod namiot wybieramy sie do domku lub hotelu, jeśli takowy jeszcze znajdziemy... Ślipię w monitor i szukam czegoś, gdzie nas z psem wezmą....
  22. Bardzo mi przykro... :cry: Taki pysio słodki.... :( :(
  23. No to świetnie, od czwartku w Sopocie będzie lało... :evil: Ja mam namiot, nie może padać, odczaruj deszcz!
  24. Maga, mam nadzieję, że na sobotę nie dojedziesz do Sopotu, jakieś małe porwanie, czy rozwolnienie :evilbat: :wink: W niedziele możesz już być, wystawiam tylko w sobotę :lol: I mam nadzieję, że jutro dużo fotek porobicie, popatrze, pozazdroszczę trochę...
  25. Marta Chmielewska

    Barf

    Jeśli podajesz psu pokarm, do którego organizm nie jest przyzwyczajony, następują zaburzenia trawienia i wchłaniania. Konsekwencją tego zwykle jest biegunka, czyli wzrost wytwarzania wody w jelitach oraz zapalenie bądź silne podrażenieni ścian jelit i błony śluzowej, stąd właśnie jest krew (niewielka ilość) widoczna w kale. A od czego ma przełyk podrażniony? Co do wykładzin i dywanów, już nawet nie patrzę... szkoda mówić...
×
×
  • Create New...