-
Posts
2853 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marta Chmielewska
-
Eeee, tam, gadanie. Zakazanie hodowli psów niczego nie zmieni, umocni się tylko podziemie hodowlane. Egzaminy? Uśmiałabym się jakby gro z nas ich nie zdało... na czym by z resztą polegały? Wedłud mnie na badaniu psychiki przyszłego nabywcy, bo głównie o ludzka głupotę chodzi. A co dało wprowadzenie listy ras groźnych? To, że co trzeci pies w schronisku to rottweiller. Przepisy albo się nieegzekwuje, albo omija albo olewa. Mi się wydaje, ze niewiele da sie zrobić, a kolejne zakazy uderzą tylko w miłośników rasy. Psy agresywne są od zawsze, tylko rasa się zmienia.
-
Ja to się tylko zastanawiam jakim cudem mieszniec zagryzł takiego wielkiego psa jakim jest bernardyn. Bo umówmy się, ze był to mieszaniec. A co do groźności - każdy pies każdej rasy może być groźny.
-
Penny (stafik, 4 miesiące) też ciągnęła jak szalona na smyczy do tego stopnia, że złapała zapalenie krtani, tak się wyziębiła. Weterynarz kazał kupić psu szelki i wyjaśnił, dlaczego obroża to głupi pomysl generalnie. Często prowadzi do uszkodzeń mechanicznych krtani, zapaleń, wyciera skórę i sierść. Żałuję, ze nie wpadłam na to wcześniej, bo i pies jest zadowolony i ja i nie musiałabym jej teraz leczyć. Jest mi wygodnie, jak psiak się buntuje albo jest jakaś sytuacja niebezpieczna, gdy trzeba szybko reagować, psiaka łatwo podnieść do góry na takich szelkach, nie czyniąc mu krzywdy. I, rzecz trudna do wyjaśnienia, Penny przestała ciągnąć. Idzie przy nodze. To mój pierwszy pies, który w wieku 4 miesięcy idzie pięknie przy nodze :D Oczywiście, gdy jest czymś zaaferowana albo koniecznie musi się przywitać - ciągnie, ale nie robi sobie przy tym nic złego, nie charczy. Szczeniak ma mnóstwo energii, wszystkiego jest ciekaw, wszędzie chce być pierwszy, poza tym trudno mu pogodzić sie z uwięzią (komu by nie było). Dlatego ciągnie. Z czasem pojmie i to, musisz tylko uparcie i knonsekwentnie go tego uczyć.
-
We Wrocławiu pies podczas jazdy środkami komunikacji miejskiej musi posiadać bilet ulgowy oraz kaganiec, smycz i książeczkę zdrowia z aktualnym szczepieniem przeciw wściekliźnie. Identycznie w PKP i PKS, z tą różnicą, że w mieście małe psy ,,na kolana" nie muszą mieć biletu a w PKP i PKS bez względu na rozmiar i bilet i kaganiec. I wygląda na to, że są to przepisy ogólnokrajowe. Co do wejścia na wystawę z psem, Luna, skąd masz takie informacje? Dlaczego w Poznaniu nie wolno wejść ze swoim psem? We Wroclawiu, teraz we wrześniu, można było zabrać ze sobą psa, wchodził za darmo, należało pokazać tylko aktualne szczepienie przeciw wściekliźnie. Poznań ma inne przepisy? Pierwsze słyszę...
-
I tak się będzie psom podobała, a na wystawie nie powinni się przyczepić, znając typowe uzębienie nagusów...
-
Plany kupna chińskiego grzywacza
Marta Chmielewska replied to Ania i Psy's topic in Chiński grzywacz
No panienki, nie macie innego wyjścia, jak dopuszczać suczki co roku i problem z cycuchami z głowy :lol: hi, hi, a temperamentne to one są, nie powiem, te grzywaczki... -
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Marta Chmielewska replied to Milena's topic in Wychowanie
Widać z pyszczka, że mądry pies... :wink: :lol: i gust ma niezły... -
Dzidtka, miotasz się, mieszasz, jesteś arogancka i niekulturalna i dziwisz się ze z twojego wywodu nici. Ot, wielkie nic, bo ani mnie nie przekonałaś, ani niczego nie nauczyłaś, wyniosłam tylko wielki niesmak. Dołączam się do grupy wzajemnej adoracji Wirki, Marka, Flaire i całej niezwykle sympatycznej, użytecznej i szczerej reszty. 0X
-
Polka waży dokładnie 5.5 kg. Na tamtych zdjęciach faktycznie nie widać jej tak jak powinno. Zrobię, wstawię i pogadamy :lol: Wypadł twojej suni stały ząb? Tak po prostu czy coś jadła? Ale jaja...
-
Plany kupna chińskiego grzywacza
Marta Chmielewska replied to Ania i Psy's topic in Chiński grzywacz
Ha ha ha ha!!!!! Ale się uśmiałam!!!! Dobre to było, wszystko! Co za psy kosmiczne... -
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Marta Chmielewska replied to Milena's topic in Wychowanie
Ania, to cudeńko na zdjęciu to jest twoja mała? Myślałam, ze to cane corso :D Jakaś taka niebieska...jest mocno czarna? Bo Penny w świetle jest rudo-czekoladowa. -
Gdzie są te błękitne ASTy...?
Marta Chmielewska replied to Mirek's topic in American Staffordshire Terrier
Ode mnie wara, tylko Marek wie o co chodzi, bo tak ja jak kocha psy i jest absolutnym amatorem :wink: , który jak ja nie ma o niczym pojęcia, a tym bardziej o psach. Nie wiem dlaczego, ale we Wrocławiu na wystawie nie znalazłam ani jednego błękitnego AST. Czarnych też nie było. To moje dwa ulubione kolory u AST. Kupiłaby może kiedyś błękitnego stafika ale nie widziałam w kraju takiego. Ktoś ma lub widział? -
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Marta Chmielewska replied to Milena's topic in Wychowanie
Poważne zęby? Jakie bullowate mają poważne zęby? My to się zawsze śmialiśmy, że przy tak silnych szczękach te psy mają ząbki jak dzieciaczki, niedorozwinięte :D Nasz stary pudel ma o niebo większe zęby niż którykolwiek z moich bullowatych... może w pysku szczeniaka wyglądają poważnie ale jak mu łeb urośni to śmiechu warte. Jak sobie przypomninam zębiska owczarka miemieckiego to wolę, żeby moje się nie uśmiechały bo :oops: -
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
Marta Chmielewska replied to Milena's topic in Wychowanie
Poważne zęby? Jakie bullowate mają poważne zęby? My to się zawsze śmialiśmy, że przy tak silnych szczękach te psy mają ząbki jak dzieciaczki, niedorozwinięte :D Nasz stary pudel ma o niebo większe zęby niż którykolwiek z moich bullowatych... może w pysku szczeniaka wyglądają poważnie ale jak mu łeb urośni to śmiechu warte. Jak sobie przypomninam zębiska owczarka miemieckiego to wolę, żeby moje się nie uśmiechały bo :oops: -
Gdzie są te błękitne ASTy...?
Marta Chmielewska replied to Mirek's topic in American Staffordshire Terrier
Ja z kolei uwielbiam duuuuże psiska ale, ze mieszkam w bloku nie mogę sobie pozwolić na coś tak cielastego :( dlatego wybieram psy małe ale duże ,,w sobie" :D ASt, Bulik i Stafik mają przy tym nieco filozoficzną naturę, co bardzo mi odpowiada i są chyba najbardziej ludzkie z wszystkich ras. Mają bardzo wiele cech i potrzeb co u człowieka, dziecka. Poza tym podobają mi się jeszcze Alano, bojowe z majorki, bulldogi angielskie i francuskie, boston terier i kilka ras amerykańskich i bodaj hiszpańskich, których nazw nie pamiętam, ale przypominają w typie amstafy (ale mają np. niebieskie oczy :lol: ). -
Gdzie są te błękitne ASTy...?
Marta Chmielewska replied to Mirek's topic in American Staffordshire Terrier
Marek podzielam twoje odczucia co do pewnych osób na forum :lol: :wink: -
Nie wiem jak to się ma do obecnych realiów i czy przypis ten jest nadal aktualny, ale coś ciekawego znalazłam; ponieważ po wojnie praktycznie cała kynologia poszła w dym, wszelka dokumentacja, gro osób i większość zwierząt zginęły, a tych, którzy posiadali psy zgodne ze wzorcem ale bez rodowodu było sporo:... dla psów niewiadomego pochodzenia lub o pochodzeniu tylko częściowo dowiedzionym, lecz uznanych przez sędziów kynologicznych za materiał rokujący duże nadzieje hodowlane, utworzono tzw, Księgę Wstępną. Do niej wpisuje się także potomstwo takich okazów; jeśli przez 4 pokolenia wykaże ono jednolitość typu i uzyska pozytywną ocenę, to piąte pokolenie może być wpisane do PKR. Dokument wystawiany potomkom od rodziców zakwalifikowanych jako materiał hodowlany nosi nazwę: Dowód Pochodzenia Psa, nie majacy jednak kwalifikacji do wpisu do PKR. Księga Wstępna prowadzona jest przez oddziały, którym nadano odpowiednie uprawnienia. I być może o tym mówiła pani w ZK patrząc na naszego nieszczęsnego owczarka.
-
Widzisz Matt, swego czasu zagożała tu dyskusja czy bullowate są obronne czy nie lub czy mogą nimi być. Miałam Amstafa, Bulteriera i mam obecnie stafika i mogę ci powiedzieć, że AST ma duże predyspozycje wbrew temu co niektórzy sądzą. Moja sunia mnie obroniła. Natomiast bulik i stafik mogą okazać się obrońcami ale mogą też zawieść, tu już jest loteria. Chociaż Penny (stafik 4 miesiące) ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu jakieś 2 tyg. temu w nocy, na widok dwójki pijaczków zrobiła piękną stójkę i ich ofukała z groźną miną. Tego się po niej nie spodziewałam, bo zwykle albo się wita, albo ucieka. Ale, w nocy szczególnie, zaczyna wybierać z kim się witać i jest jakby to określić...czujna? To za mocne słowo ale coś w tym stylu. Powiem ci tylko, ze stafiki chyba urodziły się po to, zeby się witać ze wszystkimi. I jest to strasznie uciążliwe, bo pies zamiast się załatwić biega od człowieka do psa i nie wie komu najpierw dać buzi. Pcha się też do pyska wszystkim psychicznym psim furiatom doprowadzając mnie do zawału... Poza tym są to psy wrażliwe, łatwo je można urazić i obrazić, bardzo serdeczne i cierpliwe. Wydaje mi się, ze mogą się szybko przeziębiać. Nie wiem jak inni to widzą, ale Penny zaraz przy złej pogodzie złapała zapalenie krtani i teraz chodzi ubrana... :lol: Do tego na szelkach bo niemiłosiernie ciągnęła i raziła sobie krtań. Poza tym malucha trzeba nosić po schodach (słodki siężar) i zamykać go w klatce gdy jest sam. Gubią mało sierści. Nie zgadzam się, ze jest bardzo absorbujący-jeśli zapewni mu się (i przy okazji sobie) odpowiednią ilość ruchu, w domciu jest niezwykle niekłopotliwy. A do nasycenia się bliskością pana lub pani należy brać go do łóżka :D Można z nim rozmawiać, świetnie słucha. I jest to pies niezwykle inteligentny. Śmiem twierdzić, że najbardziej z bullowatych. Szkoli się też najłatwiej z nich. Chętnie wspołpracuje, całym sercem a serce ma ogromne :kiss_2: Są oczywiście stafiki bez rodowodu ale odradzam. Generalnie nie powinno się szczególnie bullowatych nabywać bez rodowodu, bo potrafią być potworne (te nie wiadomo skąd-nie wiadomo jak), agresywne i trudne. Bez rodowodu kosztują 600-800 zł, z rodowodem 1200 w górę (można się targować, niehodowlane są tańsze zwykle o 200-400 zł). Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to dopiszę. Jest to jak do tej pory najwspanialszy pies jakiego znam i mam. Pa 8)
-
Ja wpłaciłam zaliczkę na konto i tak zaklepałam sobie psiaczka, bo chętnych było wielu... ale jak wpłacałam zaliczkę to nie miałam jeszcze reszty pieniędzy i nie byłam pewna, czy będę mieć, hi, hi... Olcia, jak będę chciała od ciebie kupić sunię CDB to mi zaklepiesz, nie? Najlepszą :wink: :lol:
-
Pewnie to przez nas, za mało poświęcamy im czasu i pieski zamiast zapalić papieroska przegryzają łóżka...
-
Plany kupna chińskiego grzywacza
Marta Chmielewska replied to Ania i Psy's topic in Chiński grzywacz
Polka wyzywa się seksualnie na dwóch pozostałych psach :oops: :lol: Zastanawiam się czy to nie objaw dojrzewania przed cieczką. Kiedy twoja sunia miała pierwszą cieczkę i jak ją zniosła? Bardzo brudziła? -
Jak zrobię fotki Polce to wstawię, jest zupełnie inna od piesków, które prezentujecie. Jest różowa w czekoladowe plamki z białą grzywką, niezwykle kolorowa. Zobaczymy co z niej wyrośnie :lol: Charakterek ma typowy dla chińczyków :wink: budowę też, z resztą ma dopiero 7 miesięcy. Tez boi się wystawiania, na razie ja szkolimy, ale wiadomo, co innego w domu a co innego na wystawie...
-
Ambitnie zaczęłam czytać wszystkie strony ale wysiadłam na 4. Czy ktoś z szanowanego grona wie co to jest rodowód z nostryfikacji? Jeśli znacie historie rasy Euroazjer to wiecie, ze i owczarek pikandryjski (ponoć) naszego kolegi może przyczynić się do rozwoju tej rasy w Polsce, a kolejne jego pokolenia mogą juz posiadać rodowód. Niektórzy z was zapomnieli co to jest uprzejmość. A fe.
-
Plany kupna chińskiego grzywacza
Marta Chmielewska replied to Ania i Psy's topic in Chiński grzywacz
Widzisz Domini, nagusy dzielą się na diabły i półdiabły :lol: Albo chińczyki generalnie. A Polka skacze za nami i szczypie nas po tyłkach. I to mocno. A jak wychodzimy to wyje i ujada. -
Gdzie są te błękitne ASTy...?
Marta Chmielewska replied to Mirek's topic in American Staffordshire Terrier
Acroba, zapomniałam dodać o barwie nieporządanej ,dzięki za uzupełnienie :) A zobaczcie jak było z białym owczarkiem niemieckim. W Niemczech był on nie do przyjęcia a teraz jest odrębną rasą i zaczyna robić karierę. Tak samo dog niebieski, przecież ten kolor u doga jest dopuszczalny, za to niebieski w łaty typowe dla arlekina już nie...