ok znam podobną sytuacje domowego krycia dla milosci i wytłumaczę obrazowo: suka boxer drobna normalna nie żadna piękność (wiemy jak wiele osób kocha i chce boxia) została pokryta urodziło sie 10 szczeniaków - właściele byli przeciętnymi posiadaczami psa - karmili chapi (bo psu smakuje) i ładnie wygląda, ale w ciazy nie wiedzieli by dawać wapno serki żółtko witaminy i co... po udanej ciazy urodzilo sie 10 maluchów, nie wiedzileli, ze trzeba dokramiać szczeniaki wieć jedne urosly śliczne wielkie - znalazły szybko dom, 4 trzeba było juz upchnac bo rosną (w bloku z 5 psami??), bo "dobre domy i super pewni" właściele nagle sie wykruszyli ... jeden im został, jeden trafil do domu gdzie udławił sie koscia z kurczaka .. po kilku miesiacach wyszło na jaw, że szczeniaki maja nuzycę własciel matki nie wiedział, że to przechodzi na szczeniaki (albo liczył na szczęscie ze małe nie odziedziczą) ... suka 2 lata dochodziła do siebie chuda cycki do kolan - masakra i to jest milosć do ukochanego przyjaciela psa??
ale wiem że moja opowiastka i tak nie dotrze do pewnej grupy ludzi